środa, 22 maja 2019

Kwiaty dla Algernona - Daniel Keyes

Trzydziestodwuletni Charlie Gordon jest upośledzony umysłowo, ma iloraz inteligencji na poziomie 68 punktów. Uczy się czytać i pisać na zajęciach w Beekman College. Dwaj naukowcy z tej uczelni, doktor Nemur i doktor Strauss, prowadzą badania nad wzrostem inteligencji. Udało im się już za pomocą zabiegu chirurgicznego zwiększyć zdolności umysłowe myszy o imieniu Algernon i teraz chcą przeprowadzić taki sam eksperyment z człowiekiem.







Cykl Wehikuł czasu" stał się dla mnie pretekstem, aby sięgać po więcej książek science fiction. „Kwiaty dla Algernona" to druga książka należąca do tej serii, po którą sięgnęłam. Po skończonej lekturze Koniec dzieciństwa" spodziewałam się, że książka pana Keyesa będzie ciekawa. No i się nieco pomyliłam. 

Kwiaty dla Algeronona" wciągnęły mnie już od pierwszych stron, mimo że początek czyta się trochę ciężko. Głównym bohaterem książki jest Charlie. Charlie jest upośledzony umysłowo, a my mamy okazję czytać jego dziennik. Jak możecie się domyślić osoba o IQ na poziomie 68 punktów nie pisze poprawnie. Nie raz musiałam się dłużej zastanowić, co właśnie przeczytałam, bo nie potrafiłam rozszyfrować prawidłowych słów ukrytych pod masą błędów.

Książka pana Keyesa okazała się nie tylko ciekawa, ale także wciągająca i angażująca czytelnika. Od pierwszych stron kibicowałam głównemu bohaterowi i przeżywałam wraz z nim wszystkie emocje towarzyszące przed, jak i po operacji. Ciężko było mi się oderwać od książki, a koniec sprawił mi ogromny smutek, że to już i do tego z takim zakończeniem. Nie żałuję ani jednej chwili spędzonej przy tej książce i cieszę się, że miałam szansę ją przeczytać, bo wcześniej o niej nawet nie słyszałam. Cykl ,,Wehikuł czasu" sprawił, że mam okazję poznać niesamowite pozycje i ogromnie się z tego cieszę.

Ocena 6/6
Dom Wydawniczy Rebis 

Tę książkę w najlepszej cenie znajdziesz na swatksiazki.pl (stan na 22.05.2019)

Teraz czytam: Pierwszy róg - Richard Schwartz

Opis:
Wszystko ma swój początek w zasypanej śniegiem gospodzie w górach dalekiej Północy. Stary wojownik Havald, zmęczony życiem i wieczną walką, tajemnicza czarodziejka Leandra, niebezpieczny przywódca bandy łupieżców i mroczna elfka o szczególnych upodobaniach seksualnych. Każde szuka czegoś innego. Każde podąża w inną stronę. Kim są naprawdę? Dokąd zmierzają?
Żadne z nich nie wie, że głęboko pod gospodą krzyżują się prastare linie mocy. Kiedy siarczysty mróz i burza śnieżna odcinają podróżnych od świata, wybucha panika: krwawy mord wskazuje na to, że w pobliżu czai się bestia. Czy Havald i Leandra mogą komuś zaufać? Trop prowadzi do legendarnego królestwa Askiru…
Intensywna, gęsta atmosfera, znakomite dialogi i fenomenalnie wykreowani bohaterowie to tylko przedsmak monumentalnego eposu o walce z przepotężnym Imperium Thalaku.
Pierwszy Róg rozpoczyna cykl fantasy, który porwał kilkusettysięczną rzeszę czytelników na całym świecie. Tajemnicza, magiczna przygoda wciąga już od pierwszych stron.
 
Fragment tej książki możecie przeczytać tutaj: http://bit.ly/PierwszyRog-fragment

czwartek, 16 maja 2019

Moje przyjaciółki z Ravensbrück - Magda Knedler

W świecie, gdzie śmierć wydaje się nadzieją, ocalić może tylko przyjaźń
W otoczonym drutem kolczastym obozie zagłady zawiązuje się kobieca więź. Trwalsza od obozowych murów. Silniejsza od brutalnych uderzeń. Maria, Sabina, Bente i Helga – każda z nich trafiła do KL Ravensbrϋck z innego powodu. Każda była inna.
Powieść inspirowana prawdziwymi świadectwami byłych więźniarek.
Młoda autorka znajduje przed drzwiami swojego domu rękopis, który zupełnie zmienia jej życie. Za wszelką cenę postanawia się dowiedzieć, kim były przyjaciółki z Ravensbrϋck.





W ostatnich miesiącach wyszło dużo książek opisujących ludzkie życie w trakcie II wojny światowej. Ciekawiły mnie one, lecz nie były priorytetem na mojej liście czytelniczej. To spowodowało, że nie sięgnęłam po żadną. Pewnego dnia dostałam niespodziewaną przesyłkę od Wydawnictwa Mando, a w niej książkę o tytule ,,Moje przyjaciółki z Ravensbrück". Przedtem, nawet nie słyszałam o tej książce i początkowo nawet nie wiedziałam o czym jest ta pozycja. Nie wiedziałam także, że Ravensbrück to był obóz koncentracyjny. Wszystkiego dowiedziałam się z opisu z tyłu książki, który zachęcił mnie do szybkiej lektury. 

Spodziewałam się, że książka ,,Moje przyjaciółki z Ravensbrück" szybko mnie wzruszy. Jednak nie stało się tak ani razu w trakcie lektury. Podczas czytania towarzyszyły mi różne emocje. Byłam zszokowana, ale też przerażona tym co musiały znosić kobiety opisane w książce. Nieraz także byłam wściekła na ludzi, którzy byli w stanie sprawiać taką krzywdę innym. Byłam także ciekawa jak potoczy się los tytułowych przyjaciółek. Ich historia mnie na tyle wciągnęła, że ciężko było mi odkładać książkę na bok. 

,,Moje przyjaciółki z Ravensbrück" to książka warta uwagi. Jeśli ktoś, tak jak ja, nie ma zbyt szerokiej wiedzy na temat obozów, jakie funkcjonowały w trakcie II wojny światowej, to ta książka może być inspiracją do poszerzenia swojej wiedzy. Ta pozycja na pewno długo ze mną zostanie, bo mimo że minęło kilka dni od zakończenia lektury to ta historia jeszcze wraca do mojej głowy codziennie, a zdarza się to niezmiernie rzadko po skończeniu jakieś lektury. Zdecydowanie zachęcam do sięgnięcia po nią.

Ocena 5,5/6

czwartek, 9 maja 2019

Koniec dzieciństwa - Arthur C. Clarke

O losach Ziemi decydują wielkie mocarstwa, a ludzkość z napięciem śledzi wyścig programów kosmicznych USA i Rosji. Gdy jednak człowiek ma już ruszyć na podbój kosmosu, kosmos przybywa do niego – nad największymi miastami planety pojawiają się ogromne statki obcych.
Po okresie niepewności i daremnych próbach oporu sytuacja wygląda obiecująco: przybysze jednoczą państwa, eliminują ubóstwo i przestępczość, zaprowadzają powszechny pokój. Większość populacji jest zadowolona. Tylko nieliczni już mają świadomość, że nadzorcy rodzaju ludzkiego muszą mieć jakiś cel. Pytanie tylko - jaki? I co to będzie oznaczać dla świata?






Nie czytam książek science fiction tak często jakbym chciała. Gdy zobaczyłam, że Wydawnictwo Rebis planuje wydać klasyki tego gatunku, stwierdziłam że to będzie idealna okazja aby w końcu przeczytać kilka dobrych pozycji sci-fi. Swoją przygodę z serią ,,Wehikuł czasu" rozpoczęłam od książki ,,Koniec dzieciństwa".

Nie słyszałam wcześniej o książce ,,Koniec dzieciństwa". Nazwisko sir Clarke'a kojarzyła mi się raczej z ,,Odyseją kosmiczną", z którą jeszcze nie miałam okazji się zapoznać. Po przeczytaniu wstępu, przestraszyłam się trochę tego, że książka została napisana w latach pięćdziesiątych i będę mieć trudności w czytaniu. Teraz, nie mam pojęcia skąd wziął się ten lęk, ponieważ styl autora tylko uprzyjemnia lekturę i prawie przez cały czas nie czuć, że historia ma już ponad sześćdziesiąt lat. 

Książkę czyta się dosyć szybko i przyjemnie. Opisywana historia mnie zaciekawiła. Momentami podziwiałam autora za pomysł napisania tej książki. Jednak bywały momenty kiedy gubiłam się w czytaniu i potrzebowałam chwili, aby dopasować opisywany fragment do całej fabuły. Na szczęście, nie przeszkadzało mi to zbytnio w odbiorze całej książki i nie zniechęciłam się. Byłam zbyt ciekawa jak skończy się ta historia, aby taki szczegół mi przeszkodził. A zakończenie totalnie mnie zaskoczyło. 

Ocena 5/6

poniedziałek, 6 maja 2019

Zapowiedź: Odwyk - Adam Widerski

Premiera: 15.05.2019
 
Opis:
W upalnej Łodzi panuje tylko pozorny spokój. W renomowanej klinice leczenia uzależnień ofiarą zabójcy pada jeden z pacjentów. Dochodzenie prowadzi inspektor Ryszard Walski z czwartego komisariatu. 
Kim jest nieuchwytny sprawca? W kogo uderzy ponownie? 
Dlaczego jego celem są ludzie uzależnieni i związani z narkotykowym półświatkiem? 
Co oznaczają symbole, które zostawia przy zwłokach? 
Czy psychopata prowadzi jakąś przerażającą rozgrywkę z policją? 
Śledczy wchodzą do gry, mimo iż nie znają jej reguł. Mnożą się komplikacje, na jaw wychodzą skrywane sekrety. Kto zatriumfuje w ostatecznym starciu? 
W debiutanckiej powieści Adama Widerskiego mieszają się zbrodnie i tajemnice przeszłości, miłość i korupcyjne układy, bolesne wspomnienia i trudy policyjnej roboty. Wszystko to w łódzkiej scenerii, dalekiej od pocztówkowego uroku.

Fragment tego kryminału możecie przeczytać tutaj: http://bit.ly/ODWYK-FRAGMENT

wtorek, 23 kwietnia 2019

Epidemia - Robin Cook

Gdy założyciel Kliniki Richtera w Los Angeles zapada na nieznaną chorobę, nikt jeszcze nie wie, że to początek epidemii. Już wkrótce jednak chorują lekarze i pacjenci, liczba ofiar rośnie lawinowo, a władze nie potrafią znaleźć przyczyny.
Marissa Blumenthal, młoda lekarka z Centrum Kontroli Epidemiologicznej w Atlancie, próbuje rozwikłać zagadkę, z którą nie poradziły sobie autorytety medyczne, i powstrzymać epidemię, nim będzie za późno.









Uwielbiam wszelkiego rodzaju seriale medyczne. Udało mi się przeczytać kilka książek opowiadających o prawdziwej medycynie, a nie tylko fikcyjnej. Odkąd tylko pamiętam przyglądałam się książkom Robina Cooka. W końcu to chyba najbardziej znane nazwisko związane z thrillerami medycznymi. Lubię czytać thrillery, lubię wątki medyczne, no i lubię czytać książki. Ten moment w końcu musiał nadejść. Moja pierwsza przygoda z książką pana Cooka, a zaczęła się od ,,Epidemii".

Na początku, zastanawiałam się czy przyjemności płynącej z czytanie nie popsuje mi fakt, iż książka została wydana w latach osiemdziesiątych. Wiadomo, że medycyna poszła naprzód i jakiś szczegół mógł zmienić postrzeganie książki. Na szczęście nie znalazłam takiej rzeczy, która by mi przeszkadzała czy psuła odbiór historii. Co prawda nie mam wykształcenia medycznego, więc może ktoś inny znajdzie już nieaktualne informacje ze świata medycyny. 

Bardzo szybko wciągnęłam się w czytanie ,,Epidemii". Najpierw, napędzona byłam ciekawością, co takiego znajdę na stronach tej książki, a później gdy poznałam pierwsze informacje o epidemii, nie mogłam przestać snuć teorii na temat tego, co będzie dalej. Cały czas doszukiwałam się informacji o przedstawionych bohaterach, aby odgadnąć kto jest zły, a kto jest dobry. Niestety, a może i nawet lepiej, nie udało mi się odgadnąć rozwiązania zagadki. W ogóle nie spodziewałam się, że książka tak się skończy. 

Książka ,,Epidemia" Robina Cooka oczarowała mnie. Nie spodziewałam się aż tak wciągającej historii, gdzie śledzenie poczynań bohaterów było samą przyjemności. Jednego jestem pewna, to był mój początek długiej przygody z książkami pana Cooka.

Ocena 5,5/6

środa, 17 kwietnia 2019

Serce w obłokach - Magdalena Kordel

Mieszkańcy Miasteczka nie mogą doczekać się otwarcia cukierenki, ale czego tak naprawdę pragnie Klementyna? By spełniły się jej dziecięce marzenia o dozgonnej miłości, szczęśliwym domu i błogim spokoju? Czy uwierzy w to, że właśnie nadszedł czas, kiedy rzeczywistość okazuje się piękniejsza niż jej najskrytsze pragnienia? A może najpierw wszyscy powinni zmierzyć się z bolesną przeszłością i odpowiedzieć na coraz trudniejsze pytania zadawane przez rezolutną Dobrochnę? Zwłaszcza, że Stara Anna coraz częściej przywołuje duchy tych, o których wszyscy zdążyli już zapomnieć.
 





W książkach pani Kordel zakochałam się kilka lat temu. Gdy na rynku ukazuje się jakaś jej nowa książka to nawet nie czytam jej opisu, biorę w ciemno i jeszcze nigdy się nie zawiodłam. Bardzo polubiłam te lekkie, kobiece historie, jak i te cięższe o poważniejszych problemach. Niedawno, ukazała się książka pod tytułem ,,Serce w obłokach". Jest to trzecia część cyklu ,,Miasteczko", który zdecydowanie należy do tych lżejszych pozycji. Nie mogłam się już doczekać, aby sprawdzić co nowego zadziało się w Miasteczku. Jak potoczyły się dalsze losy moich ulubionych bohaterów, jak i tych też mniej lubianych.  

Od razu muszę napisać, że po raz kolejny się nie zawiodłam. Pani Kordel potrafi zawładnąć nad moim czasem. Spędziłam kolejne godziny w świecie bohaterów z Miasteczka. Poznałam ich nowe problemy, a także nowych bohaterów. Po raz kolejny przekonałam się, że lubię styl pani Kordel, jak i jej wyobraźnię. Kiedy znajdowałam się w świecie książki ,,Serce w obłokach" nie potrafiłam się nie angażować. Popierałam stanowisko bohaterki, jakie przyjęła w jednej sprawie, inne potępiałam. Snułam domysły jak się skończy dany wątek, jednak rzadko udawało mi się dociec prawdy. Prawie zawsze autorka potrafiła mnie zaskoczyć.

,,Serce w obłokach" to książka, przy której spędziłam fantastyczny czas. Jednak jednego pani Kordel nie mogę wybaczyć. Nie mogę wybaczyć takiego zakończenia. Ja się pytam co dalej? Kiedy kolejna część? Ja chcę już wiedzieć, jak potoczy się ta sprawa. Nie lubię cliffhangerów. Jestem zbyt niecierpliwa. 

Ocena 5/6