piątek, 30 kwietnia 2021

Siedem grzechów przeciwko seksualności - Zbigniew Izdebski, Małgorzata Szcześniak

Jak zadbać o udane życie seksualne? Czego się wystrzegać w relacjach z partnerem i… samym sobą? Jak pokonać własne lęki, fobie, uprzedzenia i ograniczenia, by seks dawał czystą przyjemność? Jak czerpać radość z seksu? Profesor Zbigniew Izdebski, wybitny polski seksuolog, autor największych badań dotyczących zachowań seksualnych Polaków, wykładowca, pisarz i badacz, w rozmowie z dziennikarką i pisarką Małgorzata Szcześniak. Rozmowie trwającej przeszło siedem rozdziałów, ciepłej, zabawnej i wyważonej, pełnej anegdot i historii z bogatej, wieloletniej praktyki profesora. A przy tym wszystkim, niepomijającej żadnych, najważniejszych zagadnień, takich jak: religia, wstyd, zagubienie, zaniedbanie, manipulacja, wykluczenie i zgorszenie, które są jednak tylko pretekstem do głębokich przemyśleń i wniosków. Możemy czerpać z nich wiedzę, a co za tym idzie – pewność siebie.

 

Tematem seksualności zaczęłam się bardziej interesować będąc na studiach. Mimo że studiowałam kierunek ścisły to w ramach ogólnouniwersyteckich zajęć miałam okazję uczęszczać na zajęcia profesora Izdebskiego. Minęło kilka lat, odkąd na nie chodziłam, a nadal jestem pod wrażeniem wiedzy pana profesora i nie raz przekazuję innym informacje, które zdobyłam na tych zajęciach. W momencie, gdy zobaczyłam, że ma zostać wydana książka z nazwiskiem profesora na okładce, to od razu wiedziałam, że muszę ją przeczytać. Tak też zrobiłam.

Od początku, wiedziałam, że książka „Siedem grzechów przeciwko seksualności” przypadnie mi do gustu. Nie zaskoczyło mnie w ogóle, że tak się stało. Profesor Izdebski w rozmowie z Małgorzatą Szcześniak poruszył wiele ważnych tematów dotyczących ludzkiej seksualności. Podzielił się swoją wieloletnią wiedzą z praktyki oraz wynikami badań, jakie regularnie przeprowadza wśród Polaków. Jestem zadowolona z tego, ile informacji dostałam podczas czytania tej książki i żałuję, że nie miała ona więcej stron.

„Siedem grzechów przeciwko seksualności” to książka, która porusza ważne tematy. Także takie, które nadal w wielu domach są tabu, czyli seksualność dzieci, niepełnosprawnych oraz osób starszych. Można się z niej dowiedzieć do jakiś wniosków doszedł profesor po przeprowadzeniu badań wśród Polaków i jak naprawdę wygląda życie seksualne w polskich domach. Uważam, że każdy powinien przeczytać tę książkę, bo mam wrażenie, że znajdzie coś w niej dla siebie.

Ocena 6/6 

środa, 28 kwietnia 2021

Najlepsze przed nami - Zuza Kordel

Aniela ma 21 lat, cięty język i ukochaną czerwoną mazdę, którą może uciec, dokąd tylko zechce. I gdy kolejna oschła rozmowa w domu sprawia, że wreszcie coś w niej pęka, dziewczyna nie zastanawia się dwa razy. Wyjeżdża do babci do Warszawy i zaczyna życie na nowo, sama. Ale najpierw, by jak najszybciej stanąć na nogi, robi to, co zawsze wychodziło jej najlepiej. Bierze udział w wyścigach samochodowych. Nielegalnych. I pakuje się w niezłe tarapaty… Łukaszowi wydaje się, że najgorsze ma już dawno za sobą. Udało mu się wyjść z nałogu i przestać myśleć o Karolinie. W ogóle o dziewczynach. Teraz stawia na siebie: rodzina, praca i wieczorne wyścigi z kumplami. I wtedy los sprawia, że na jego drodze staje… Aniela. Poza pasją dzieli ich wszystko. Każde skrywa własny sekret.
Czy pozwolą sobie uwierzyć w to, że najlepsze dopiero się wydarzy?

 

Od kilku lat z wielką chęcią sięgam po książki napisane przez Magdalenę Kordel. Niektóre podobały mi się bardziej, a inne mniej, lecz nadal zostaje ona jedną z moich ulubionych pisarek. W zeszłym roku miała zadebiutować jej córka, lecz koronawirus sprawił, że premiera jej książki została opóźniona. Byłam bardzo ciekawa tej pozycji. W końcu dostała nową datę premiery i od kwietnia tego roku na półkach księgarni można znaleźć „Najlepsze przed nami” Zuzy Kordel.

Podchodząc do czytania książki „Najlepsze przed nami” miałam dużą nadzieję, że mi się spodoba. Niestety, nie stało się tak do końca. Książkę czyta się naprawdę dobrze. Nic nie mogę zarzucić stylowi autorki. Polubiłam go i to właśnie on sprawił, że z chęcią sięgnę po kolejną książki spod pióra Zuzy Kordel. Jednak styl to nie wszystko. Liczy się też fabuła, która nie do końca mi podeszła. Mam wrażenie, że autorka umieściła za dużo wydarzeń jak na tak krótką książkę. Cały czas coś się działo. Nie wszystkie problemy bohaterów były dla mnie zrozumiałe. Nie do końca wiedziała, dlaczego w ogóle są one problemem.

Moim zdaniem „Najlepsze przed nami” to średnia książka. Dobrze się ją czyta i widzę tutaj potencjał na bardzo dobre książki w przyszłości. Doceniam, że autorka poruszyła w niej ważne tematy między innymi takie jak uzależnienia, zbyt wygórowane wymagania rodziców, choroba, nielegalne formy zarobku. Uważam, że mogła skupić się na jednym albo dwóch problemach i wtedy miałabym poczucie, że te wydarzenia rzeczywiście mogły się zdarzyć, a nie były tylko fantazją pisarki.

Ocena 4/6 

poniedziałek, 26 kwietnia 2021

Mała księżniczka - Frances Hodgson Burnett

Siedmioletnia Sara Crewe trafia prosto z Indii do londyńskiej pensji panny Minchin. Dziewczynce rozpieszczanej przez samotnego ojca ma i tutaj nie zbywać na niczym. Traktowana jest jak księżniczka. Przełożona pensji, będąc pod wrażeniem fortuny kapitana Crewe, pozwala jej na dużo więcej niż innym uczennicom, a kiedy dowiaduje się jeszcze, że jej pupilka ma stać się w przyszłości właścicielką kopalni diamentów, jej zachwyt nie ma granic. Choć z drugiej strony nic nie potrafi zmienić niechęci, jaką w głębi serca czuje do dziewczynki.

Dlatego też, gdy kopalnie okazują się mirażem, jej zawód nie ma granic i panna Minchin postanawia zamienić swoją „wzorową uczennicę” w posługaczkę i to tylko dlatego, że wyrzucenie dziewczynki na bruk mogłoby źle wyglądać.


Książkę pod tytułem „Mała księżniczka” przeczytałam po raz pierwszy będąc jeszcze w liceum. Historia zawarta na stronicach tej książki zachwyciła mnie. Jednak lata upłynęły i już nie pamiętałam tak dobrze tej historii. To przyczynił się do tego, że mogłam sobie pozwolić na ponowne przeczytanie książki i przypomnienie sobie o czym ona była oraz sprawdzenie czy nadal zachwyca. Nowe wydanie stworzone przez Wydawnictwo MG temu sprzyjało i kusiło, aby po nie sięgnąć.

Mając już w dłoniach książkę „Mała księżniczka” nie potrafiłam się oprzeć, aby dokładnie jej nie obejrzeć. To wydanie jest proste i piękne. Dopiero gdy nacieszyłam swoje oczy, to przeszłam do czytania. Bardzo szybko wsiąknęłam w historię. Od razu polubiłam główną bohaterką. Już od pierwszych stron książki zachwyca czytelników swoim zachowaniem, które wszyscy uważają za niecodzienne. Chociaż po zastanowieniu się wydaje się ono normalne. Nikt nie spodziewa się, że dziecko wychowane w bogactwie i przepychu okaże wszystkim najwięcej życzliwości wśród dziewcząt będących w tej samej szkole. W tym tkwi czar Sary, który przeniosła na mnie i przez to nie potrafiłam się oderwać od czytania.

„Mała księżniczka” to niesamowita historia. Potrafi wciągnąć i poruszyć serce. Mam tylko jedno małe ale do tej książki. Według mnie ta książka mogła zawierać więcej ilustracji skoro jest reklamowana jako wydanie ilustrowane. Było wiele scen, do których pasowałby prosty rysunek.

Ocena 5,5/6