Lubię czytać książki fantasy. Po książki z tego gatunku sięgam najczęściej ze znanych i lubianych przeze mnie wydawnictw. Jednym z takich wydawnictw jest Fabryka Słów. Jak tylko widzę od nich jakąś nowość, to od razu mam ochotę ją przeczytać. Tak też było z książkę „Tygiel dusz”. Nawet nie wczytywałam się zbytnio w opis, a zazwyczaj to robię, tylko od razu stwierdziłam, że chcę tę książkę przeczytać, bo może mi się spodobać.
Po raz kolejny Fabryka Słów mnie nie zawiodła. Wystarczyła chwila z książką „Tygiel dusz”, abym mogła stwierdzić, że mi się podoba. Zaczęło się spokojnie, a później zaczęły się dziać dziwne i zaskakujące rzeczy. Życie naszego bohatera zmieniało się z każdym rozdziałem i to czasem bardzo gwałtownie. Jednak to doprowadza do tego, że czytelnik jest jeszcze bardziej zaintrygowany historią i zastanawia się co zaraz się stanie oraz do czego doprowadzą te zmiany.
Książkę „Tygiel dusz” zdecydowanie dobrze mi się czytało. Szybko się wciągnęłam i spodobał mi się przedstawiony świat. Książka była pełna dynamicznej akcji, tajemnic i magii. Do tej pory zastanawia mnie jak dalej potoczy się ta historia. Czy pojawi się więcej magii, niebezpieczeństw, co jeszcze spotka bohatera. Jak dobrze, że już niedługo premiera drugiej części i będę mogła uzyskać odpowiedzi na pytania jakie pozostały mi w głowie po skończeniu czytania książki „Tygiel dusz”.




