środa, 5 sierpnia 2020

Kobieta na krawędzi - Samantha M. Bailey

Powiedziała: Weź moje dziecko. I skoczyła
Życie Nicole jest dokładnie takie, jakie sobie wymarzyła. Jej kariera jest pasmem sukcesów, ma przyjaciół, na których zawsze może liczyć i kochającego męża. Gdy okazuje się, że jest w ciąży, jej misternie budowany świat zaczyna się rozpadać niczym domek z kart. Jeden list otwiera dawno zatrzaśnięte drzwi do przeszłości: Jesteś morderczynią. Nie zapewnisz jej bezpieczeństwa.
Morgan stara się otrząsnąć po odejściu Ryana, ale wciąż z trudem odnajduje się w rzeczywistości. Gdy na krawędzi peronu metra zaczepia ją kobieta z niemowlęciem przy piersi, Morgan nie rozumie, co się dzieje. Pęd nadjeżdżającego pociągu zagłusza nieznajomą i nim Morgan orientuje się, co się zaraz wydarzy, kobieta wciska w jej ręce dziecko.
Kim jest tajemnicza nieznajoma? Co wie o Morgan?
I co stało się z Nicole?

Na zapowiedź książki „Kobieta na krawędzi" patrzyłam kilka razy. Za każdym razem ciekawiła mnie coraz bardziej. Lubię czytać thrillery, a ten zapowiadał się dobrze. Już po przeczytaniu samego opisu w mojej głowie pojawiły się pierwsze domysły dotyczące fabuły. To tylko zwiększyło moje zainteresowanie książką pani Bailey. Nie zostało mi nic innego jak się za nią zabrać.

Książkę „Kobieta na krawędzi" czyta się dobrze już od pierwszych stron. Trafiła ona na dość trudny czas w moim życiu. Potrzebowałam wtedy ciekawej historii, która nie będzie wymagała ode mnie zbyt wiele, a pozwoli mi zapomnieć o codziennych problemach. Ta pozycja taka była. Oderwałam się przy niej od rzeczywistości. Przeniosłam się do świata, gdzie trzeba było rozwiązać intrygującą zagadkę.

Podczas czytania książki „Kobieta na krawędzi" w mojej głowie pojawiały się przeróżne teorie. Myślę, że nie da się czytać tej książki bez zastanawiania się, jak zakończy się ta historia. Niektóre z moich hipotez się sprawdziły, a inne nie. Nie wpłynęło to za bardzo na moją ogólną ocenę tej książki, gdyż książkę od początku czytało mi się dobrze i uważam, że do końca trzymała poziom. Nie jest to może książka, która sprawia, że zapomina się o wszystkim dookoła póki nie skończą się strony, ale jest to na pewno dobry thriller, który nie zawodzi. 

Ocena 5/6

3 komentarze:

  1. Te pojawiające się teorie w głowie na pewno są intrygujące.

    OdpowiedzUsuń
  2. Książka czeka w mojej biblioteczce i na pewno będzie czytana. 😊

    OdpowiedzUsuń
  3. Cieszę się, że książka od początku do końca jest w stanie zafundować dobry poziom i że pojawiło się zadowolenie z Twojej strony. Może przeczytam.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję!!