Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bo we mnie jest ex. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bo we mnie jest ex. Pokaż wszystkie posty

środa, 31 lipca 2013

Bo we mnie jest ex - Iwona Skrzypczak

Główna bohaterka jest stylistką i redaktorem mody w renomowanym wydawnictwie. Moda, show-biznes, plotki, gwiazdy, znane marki - to jej codzienność. Po rozstaniu z londyńskim specem od IT zakochuje się w pięknym i charyzmatycznym muzyku, który ma tylko jedną maleńką wadę - wierność nie jest jego najmocniejszą stroną. Okazuje się jednak, że nie tylko faceci potrafią być bezwzględni i egoistyczni. Dziewczyna rozpoczyna podwójną grę, zakończoną przeprowadzką do Londynu. Czy czeka ją tam happy end?








Opis książki ,,Bo we mnie jest ex" czytałam kilkakrotnie w zapowiedziach. Co róż zmieniałam zdanie czy tę książkę przeczytać, czy też nie. Jednak w końcu zdecydowałam się za nią zabrać. Raz kozi śmierć. I jak przebiegła moja podróż czytelnicza z tą książką? Muszę przyznać, że się nie spodziewałam, że mnie aż tak wciągnie, a zrobiła to już od pierwszych stron. No tak było przynajmniej na początku, później z tym zaangażowaniem w czytaniu bywało różnie. 

Naszą główną bohaterką jest kobieta, która pracuje jako dziennikarka w modowym magazynie. Imienia jej nie poznajemy, za to mamy przyjemność poznać dokładnie jej życie, jej wybory, porażki, skryte myśli. Na początku fabuła właśnie dzięki niej bardzo mi się spodobała. Jednak wraz z ilością stron coraz częściej mnie ona irytowała. Jak dla mnie autora za bardzo wyidealizowała jej życie, zrobiła bohaterkę-ideał. Ale mniejsze z tym, do tego jakoś się przyzwyczaiłam. Rzeczą z jaką nie umiałam się pogodzić to ilość opisów, w których co drugie słowo to była jakaś marka, czytanie ich było dla mnie męką. 

,,Bo we mnie jest ex" to ciekawa książka, która potrafiła mnie zainteresować, jak i też zirytować. Na szczęście częściej mnie intrygowała. Byłam przez prawie cały czas bardzo ciekawa jak potoczy się los tego trójkącika miłosnego i muszę przyznać, że mnie zaskoczył tym jak się zakończył. Mimo, że miałam niektórych fragmentów dosyć to nie żałuję, że przeczytałam tę książkę. Czytało mi się ją szybko i bez większego wysilenia mózgu. Książka idealna na jednej lekki i przyjemny wieczór. 

Ocena 5/6