poniedziałek, 25 lipca 2011

Rodzina Wenclów. Wspólnik - Lena Najdecka


Warszawska kancelaria Wencel, Zagajewicz i Zybert otrzymuje intratne zlecenie. To świetny interes … – namawia Pawła Wencla jego wspólnik. – Bylibyśmy głupcami, gdybyśmy tego nie wzięli!
Jednak Pawła nie opuszcza uczucie niepokoju. Od lat prowadzi ze swoim przyjacielem dobrze prosperującą firmę i powinien mieć do niego bezgraniczne zaufanie. Dlaczego więc intuicja podpowiada mu co innego? Czyżby fatalnie układające się stosunki z żoną zaburzały mu jasność widzenia? I właściwie dlaczego stała się ona tak nieprzystępna?
Rodzina Wenclów to bezkompromisowa satyra na współczesną klasę średnią. Nowe gatunki ewolucyjne takie jak toksyczne szefowe czy podłe, biurowe kanalie, walczą o przetrwanie w swoich naturalnych środowiskach – kancelariach prawniczych, agencjach reklamowych i dużych korporacjach.
Trzytomowa saga, opowiadająca o rodzinie, która dorobiła się na uwłaszczeniu nomenklatury, rozpoczyna się w 2006 roku, na tle rządów ówczesnej koalicji i specyficznej atmosfery tamtych czasów, swoistego „polowania na czarownice”.

Szukając zdjęcia w internecie znalazłam dwie okładki. Trochę się zdziwiłam, no ale dobra w sieci mogła być propozycja okładki, a później ją zmienili. Nieraz tak robią. Szperając dalej w sieci zauważyłam, że książka została wydana drugi raz przez drugie wydawnictwo, więc trzymam kciuki, żeby tym razem udało się zdobyć jakieś sukcesy.

Książka ,,Rodzina Wenclów. Wspólnik" jest świetną książką dla osób, które chcą wzbogacić swój zasób słów. Nad niektórymi słowami musiałam się chwilę zastanowić co one oznaczają. W książce znajdziemy również prostackie słówka.

Jak dla mnie minusem w tej książce jest to iż książka posiada długie, szczegółowe opisu. Moim zdaniem autorka mogłaby je skrócić, ponieważ wiele razy one przynudzają.  Gdyby je trochę poucinać książka byłaby bardziej dynamiczna.

,,Rodzina Wenclów" zawiera interesującą historię o dość bogatych ludziach, którzy martwią się tylko o swój własny nos. Dokładnie o to jak zarobić duże pieniądze, w co je zainwestować. W powieści kilka razy pojawiło się przechwalanie za co ile zapłacili, czego się dorobili.

Zaczęłam o wadach, lecz to nie znaczy, że ta książka nie ma zalet. Możemy w niej znaleźć wiele ciekawych, momentami śmiesznych scen.

Wielkim plusem książki jest to, że można zobaczyć jak pracują ludzie w wielkich firmach bądź w swoich mniejszych dobrze prosperujących działalnościach, ale także czytając możemy przebrnąć przez świat intryg, zdrad, nieufności, co jest najciekawsze w tej powieści.

Książka idealnie nadaje się naczytanie w wolnym czasie. Nie zauważamy, że dobiegliśmy już końca. Sama szukałam jeszcze dalszego teksu, kiedy byłam już przy ostatnim zdaniu, lecz okazało się, że więcej już  nie ma.

Mi osobiście książkę bardzo przyjemnie się czytało przed spaniem, ponieważ zaraz po odłożeniu jej zasypiałam, a ostatnio miałam z tym problem.

Ocena 5/6
Za książkę bardzo dziękuję!!

14 komentarzy:

  1. Podpisuję się pod Twoją recenzję:)). Ciekawa jestem dalszych losów bohaterów i mam nadzieję, że niedługo wydadzą kolejną część:)
    Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Książkę mam i niedługo ją przeczytam. :) Mam nadzieję, że mnie też się spodoba. :P

    OdpowiedzUsuń
  3. @kasandra_85 Też mam nadzieję, że nie karzą nam długo czekać na kolejną część.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie wiem, czy to, że książka pomagała ci zasnąć zaliczyć do plusów ^^
    Fakt, że długie opisy męczą czytelnika, wolę jak są skrócone.
    A nowych słów nigdy za wiele. Przydadzą się, więc na pewno po nią sięgnę. Może nawet dostanę ją od wydawnictwa ;-D

    OdpowiedzUsuń
  5. @Matt myślę, że jak napiszesz do nich to chętnie ci wyślą, bo u mnie to od razu mi proponowali żebym ją wzięła, bardziej mi chodzi o to, że po czytaniu książka nie plącze się ona po głowie, a wiadomo bez zbędnych myśli szybciej się usypia

    OdpowiedzUsuń
  6. Mimo, że sama marzę o karierze prawniczej i chętnie dowiedziałabym się jak wygląda praca w wielkich filmach, to raczej nie skorzystam. Książka nie wygląda na taką, która co i rusz nas zaskakuje, a długie opisy sprawiają, że mam ochotę na długą drzemkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Z chęcią przeczytam, jak nadarzy się okazja. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie dla mnie, ale fajnie, że ci się podobała - jednak nie mój gust:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kompletnie nie moje klimaty, niestety ;) Chyba, że potraktuję ją jako środek nasenny, skoro na Ciebie tak dobrze działała :D
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  10. @UpiornyGroszek każda książka się do czegoś przydaje

    OdpowiedzUsuń
  11. zapowiada się całkiem interesująco, choć przez obecną pogodę to częściej teraz oglądam seriale niż coś czytam... gdzie to słońce? :(

    OdpowiedzUsuń
  12. Raczej nie sięgnę, ponieważ mam wrażenie, że nie przypadnie mi do gustu ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Dostałam ją od wydawnictwa, niestety zupełnie niespodziewanie... Bardzo cieszę się z każdej nowej książki, jednak ta jest zupełnie nie w moim guście, niestety. To, co mnie zachęca to właśnie długie opisy, które w literaturze uwielbiam, o ile nie są pisane na siłę, bo to zawsze czuć.
    A tym ostatnim zdaniem mnie naprawdę rozbawiłaś :D Jeśli jest tak jak piszesz, to książka i mnie się przyda, jako, że ostatnio cierpię na wakacyjną bezsenność!
    Pozdrawiam Cię ciepło

    OdpowiedzUsuń
  14. Cieszy mnie tak wysoka ocena, bo mam ją w planach,a kompletnie nie wiedziałam czego się spodziewać;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję!!