poniedziałek, 26 września 2011

Podróże. Pieśń czasu - Ian R. MacLeod

MacLeod pisze niewiarygodne opowiadania. Od otwierającej tom „Opowieści młynarza” po finałową „Drugą podróż króla” trafiamy do światów pełnych zapierającego dech piękna, straszliwego cierpienia i przyjemnej przeciętności. Szczególnie dobrym przykładem talentu autora do tworzenia światów i snucia w nich opowieści jest wspomniana „Opowieść młynarza” - piękna historia ostatniego właściciela starego wiatraka, którego z wiatrem łączy coś więcej niż przelotny romans. „Druga podróż króla” jest nieziemsko zrelacjonowaną opowieścią o drugiej wyprawie do Betlejem jednego z Trzech Króli. „Żywioły” z kolei rozgrywają się w epoce pary i przedstawiają życie człowieka, który sądzi, że odkrył nowe źródło energii, okazujące się z czasem czymś o wiele starszym. „Dywan z Hobów” to dziwaczna i zapadająca w pamięć medytacja na temat niewolnictwa i strasznego, osuwającego się w dekadencję świata. Wszystkie zawarte w tym tomie teksty lśnią podobnym blaskiem jak powieści MacLeoda.

Przed sięgnięciem po tę książkę bardzo dużo się wahałam, że książka okaże się być dla mnie nieciekawa, lecz po przeczytaniu dziesiąty raz opisu pomyślałam, że mogę spróbować. Coś mnie do tej książki ciągnęło i nie mogłam podjąć przez długi czas decyzji, ciągle się wahałam, ale powracałam by któryś raz z kolei przeczytać opis i przyjrzeć się okładce, która w rzeczywistości jeszcze bardziej mnie zachwyciła. 

Czy żałuję, że sięgnęłam po tę książkę? Mimo wielu wahań na początku, teraz mogę podać całkowicie jednolitą odpowiedź, że nie. 

Książka jest podzielona na dwie części. Pierwsza część to ,,Podróże''. Znajdziemy tu dziewięć opowiadań. Niesamowicie wciągających i przyjemnych w czytaniu. Ta część książki ma dla mnie jeden wielki minus. Gdy się przyzwyczaimy do jednego opowiadania ono nagle się kończy, a my chcemy jeszcze więcej się dowiedzieć.

Część druga ma tytuł ,,Pieśń czasu". W niej już nie znajdziemy kilku opowiadań, gdyż jest to jedna prawie trzystu stronicowa historia. W niej powinniśmy zaspokoić całą swoją ciekawość, która dotyczy tego ci się dzieje w książce. Główną bohaterką jest Roushana. Poznajemy ją już jako starą kobietę, która jest sławną skrzypaczką. Pewnego dnia podczas spaceru znajduje nieprzytomnego mężczyznę. Chcąc mu pomóc zabiera go do swego domu. Oprócz sytuacji, która dzieje się obecnie w tej części książki znajdziemy także fakty z przeszłości głównej bohaterki, które występują na przemian z wydarzeniami z teraźniejszości.

Wielki dla mnie plusem tej książki jest to, że wszystkie opowiadania, które znajdziemy w książce są pisane w formie pierwszoosobowej, dzięki czemu poznajemy więcej faktów oraz myśli naszych bohaterów.

Książka Iana MacLeoda jest zaliczana do serii Uczta Wyobraźni i wcale ten tytuł nie wziął się z powietrza, gdyż po przeczytaniu tej książki mogę śmiało potwierdzić, że była ona wielką ucztą dla mojej wyobraźni. 

Ocena 5/6
Za książkę bardzo dziękuję!!

6 komentarzy:

  1. Bardzo chętnie przeczytam:) Zapowiada się fantastycznie!
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Książka wydaje się interesująca, więc czemu nie:))
    Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Trochę nie moja bajka, więc nie wiem, czy się zdecyduję :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wcześniej jakoś dziwnie na tę ksiazkę patrzyam, jednak teraz strasznie chcę ją przeczytać, jak tylko znajdę czas na pewno po nią sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Za duża, za gruba, na razie poza moim zasięgiem, ale może kiedyś ;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo lubię opowiadania, dlatego Pieśń czasu chętnie poznam.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję!!