piątek, 13 czerwca 2014

Malownicze. Wymarzony czas - Magdalena Kordel

To czas na miłość, na szczęście. Czas radości, ale i zmian. Magda na dobre związana już z Malowniczem, cieszy się, że wkrótce stworzy prawdziwy dom dla Marcysi i Ani. Wie jednak, ile przeszkód musi jeszcze pokonać, zanim nadejdzie ich wymarzony czas. 

Przed Michałem też niełatwe zadanie: czy jego miłość do Magdy wystarczy, by ją przekonać? 

Czy tych dwoje odważy się myśleć o wspólnej przyszłości?
Ojciec Julki, za wszelką cenę chce pokazać Krysi, jak bardzo się kiedyś pomyliła, odrzucając jego uczucie… 
To piękna opowieść o tym, że choć przeszłości nie można już zmienić, to przyszłość jest w naszych rękach. 





Sięgając po książkę ,,Wymarzony dom" nie wiedziałam kto to taki jest Magdalena Kordel. Tym bardziej nie miałam pojęcia, że autorka jest słynna z innej serii książek osadzonej w Malowniczem. Miałam jednak przeczucie do tej książki, że mi się spodoba. O wiele się nie pomyliłam. Ta książka nie tylko mi się spodobała, ale wprost rozpływałam się czytając ją. Od pierwszej części serii ,,Malownicze" ciężko było mi się oderwać, a gdy już skończyłam marzyłam by móc czytać o dalszych losach bohaterów. Nie tak dawno moje marzenie się spełniło. Przeczytałam część drugą, czyli ,,Wymarzony czas".

Tak jak wcześniej, tak i teraz podczas czytania ,,Wymarzony czas" spotkałam się z ludzkimi problemami i ze sposobami ich rozwiązywania. Bohaterowie w dość ciekawy sposób, czasami i podstępny, potrafią rozwiązać problemy mieszkańców. Jednakże w tej książce nie mogło zabraknąć radości, śmiechu. Choć miałam wrażenie, że jest go mniej niż w pierwszej części, lecz pojawiał się od czasu do czasu. Pan Miecio przebił wszystko i rozśmieszył mnie tak, że musiałam na chwilę odłożyć książkę i zapisać jego romantyczne słowa.  

Nie poznałabym Malownicze, gdyby nie pojawiła się jakaś scena prosto ze stron, przeze mnie lubionych, kryminałów. Wprost na nią czekałam. Miałam przeczucie, że się pojawi i się nie zawiodłam, bo w końcu się pojawiła. W tej książce czasem się dzieje tyle, że nie jeden kryminał by pozazdrościł.

,,Wymarzony czas" to świetna kontynuacja ,,Wymarzonego domu". Ani trochę się nie zawiodłam. Czytanie tej książki było dla mnie czystą przyjemnością, od której długo się nie potrafiłam powstrzymać, gdyż jak tylko książka pojawiła się w moim domu zaczęłam ją czytać. Zakończenie tej pozycji zrodziło w mej głowie tyle pytań, że mam nadzieję, że kolejna część powstanie i to niedługo. 

Ocena 6/6

11 komentarzy:

  1. Ogromie mi się podoba okładka tej książki. Jest malownicza w każdym calu. Co do fabuły, także chce ją poznać, bo tak zachęcająco o niej piszesz, że nie mogę się oprzeć.

    OdpowiedzUsuń
  2. Hmmm niby nie przepadam za rodzimymi autorami, ale okładka i Twoja recenzja przekonują mnie żeby po nią kiedyś sięgnąć :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciągnie mnie do tej serii, ale na razie nie mam czasu. Może zimą, kiedy zatęsknię za latem? Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie czytałam jeszcze pierwszej części, ale, że ostatnio lubuję sie w kryminałach, chętnie się z nią zapoznam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ach, zazdroszczę Ci przeczytania, mam nadzieję, że dorwę książkę jakoś niedługo :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Chyba muszę rozejrzeć się za pierwszym tomem. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jakoś ja się martwię, że mi się tak nie spodoba. Tak na "czuja".

    OdpowiedzUsuń
  8. Właśnie czytam pierwszą część bardzo mi się podoba, jestem ciekawa kontynuacji, którą też już mam na półce :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Czytałam "Malownicze. Wymarzony dom", a kontynuacja "Malownicze. Wymarzony czas" już czeka na mej półce. Zatem z pewnością przeczytam :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję!!