niedziela, 13 września 2020

Dzieci zapomniane przez Boga - Graham Masterton

Do londyńskiego szpitala trafia młoda kobieta cierpiąca na straszliwe bóle brzucha. Dowiaduje się, że jest w ciąży. Lekarze odbierają zdeformowany płód. Wbrew logice i wiedzy współczesnej medycyny nowo narodzony organizm żyje… Podobne płody pojawiają się i w innych szpitalach…

Gemma Bright, kobieta nadzorująca system kanalizacyjny Londynu, podczas jednej z podziemnych inspekcji doświadcza niepojętego zdarzenia. Ucieka w panice na powierzchnię, ale w zaistniałym zamieszaniu znika jej szef. Odnaleziony wkrótce w kanałach, nie ma nóg ani oczu.

Detektywi Jerry Pardoe i Dżamila Patel znów łączą siły, by powiązać ze sobą koszmar z kanałów ze zdeformowanymi płodami. Czy uda im się rozwiązać ponurą zagadkę i ocalić Londyn przed katastrofą? 

 

Kilka lat temu, przeczytałam pięć książek Grahama Mastertona. Byłam pod wrażeniem tych historii i miałam ochotę poznać ich więcej. Czas upływał, a ja jednak nie sięgnęłam po więcej jego książek. Masterton trafił na moją długą listę książek do przeczytania, ale nie uzyskał statusu priorytetowego. Zawsze gdzieś tam był z tyłu głowy i z chęcią przyglądałam się nowowydanym książkom, ale nie czułam pośpiechu. Twierdziłam, że w końcu nadrobię jego twórczość. Niedawno, na rynku pojawiła się jego książka pod tytułem „Dzieci zapomniane przez Boga”. Pomyślałam, że to świetna okazja, aby wrócić do twórczości tego autora. Zabrałam się więc za czytanie.

Kiedy książka „Dzieci zapomniane przez Boga” była już u mnie na półce, dowiedziałam się, że jest to druga część cyklu „Wirus”. Nie czytałam pierwszej i przez pewien czas zastanawiałam się czy nie sięgnąć po nią, bo bałam się, że mogę się pogubić w historii. Ostatecznie, postanowiłam, że zapoznam się najpierw z drugą częścią. Czy bez przeczytania pierwszej części gubiłam się podczas czytania drugiej? Nie. Sprawa rozwiązywana w pierwszej części została wspomniana chyba tylko ze dwa razy. Podejrzewam, że był to spoiler, więc jednak warto czytać po kolei.

Książka „Dzieci zapomniane przez Boga” od pierwszych stron mnie zaciekawiła. Autor doskonale stworzył klimatyczną powieść. Od początku czuć trochę dziwność, trochę strachu i obrzydzenia tym o czym się czyta. Przez większość czasu bardzo dobrze czytało mi się tę książkę i spodziewałam się jakiegoś wow na koniec. Niestety, końcówka mnie trochę rozczarowała, bo była taka zwyczajna. Nadal w klimacie całej powieści, ale myślałam, że dostanę coś lepszego, co wywrze na mnie wrażenie.

„Dzieci zapomniane przez Boga” to klimatyczna powieść, która sprawia, że nawet jak się czuje obrzydzenie podczas czytania to nie chce się odkładać jej na bok. Zdecydowanie muszę zapoznać się z pierwszą częścią.

Ocena 5/6

5 komentarzy:

  1. Muszę wreszcie sięgnąć po twórczość tego autora. 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Akurat tej książki Mastertona nie czytałam, ale uwielbiam jego powieści grozy.

    OdpowiedzUsuń
  3. Pomysł z tym dziwacznym tworem który się tutaj pojawia był... creepy :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam na czytniku, już nie mogę doczekać się lektury :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Autor już nieraz wzbudził we mnie słowem wiele emocji. Książki nie miałam w planach, ale narobiłaś mi ochoty na jego twórczość.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję!!