Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Gej w wielkim mieście. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Gej w wielkim mieście. Pokaż wszystkie posty

piątek, 7 czerwca 2013

Chyba strzelę focha! - Mikołaj Milcke

Bohater, student drugiego roku dziennikarstwa, nie jest już zagubiony w warszawskich realiach. A przynajmniej tak mu się wydaje… Zna swoją wartość i własne oczekiwania. Znalazł też miłość. Wielką, spontaniczną, ale zarazem dojrzałą. I gdy wydaje się, że nic nie może zmącić tej idylli, pojawia się Marta, matka jego partnera, która za cel obrała sobie doprowadzenie do rozpadu związku syna. Na domiar złego budzą się demony przeszłości. Negatywnie nastawiony do orientacji syna ojciec odmawia finansowania jego studiów. Główny bohater znów stoi na rozdrożu. Nie wytrzymuje, ma dość swojej orientacji, chce być „normalny” i zapisuje się na terapię leczenia z homoseksualizmu. Czy uda mu się wygrać z naturą? Czy homoseksualizm rzeczywiście można leczyć jak chorobę?





Na premierę książki ,,Chyba strzelę focha!" czekałam blisko dwa lata. Otóż wtedy skończyłam czytać książkę ,,Gej w wielkim mieście" i byłam pod wielkim wrażeniem. Nie roztrząsałam czy w książce jest sama fikcja, czy też trochę realnego życia, po prostu wzięłam tę historię jaka jest i się w niej zakochałam. Gdy do premiery drugiej części pozostawało coraz mniej dni moja cierpliwość się już skończyła. Naturalną rzeczą było też to, że gdy książka stała już u mnie na półce to nie było dnia bym nie myślała o jej rozpoczęciu, lecz u mnie wszystko ma swoją kolejność i trochę musiałam poczekać. Teraz jestem niesamowicie szczęśliwa, że już ją przeczytałam, chociaż nie, jestem nieszczęśliwa, że ją przeczytałam, bo co ja teraz zrobię bez mojego geja? Mam tylko nadzieję, że autor nigdy nie przestanie pisać kolejnych części tej serii. 

Nasz bohater do Warszawy przeniósł się z małego miasteczka ze Wschodniej Polski. Mimo, że nie mieszka tu długo, to i tak zdążył już dużo przeżyć. Jednak w końcu jego życie znalazło stabilizację i miłość w Wiktorze. Zdaje się, że już dużo przeszli i nic nie może im zaszkodzić, lecz na drodze pojawia się mama Wiktora - Marta, która z wielką rozkoszą zakłóca ich spokój. Czy ich związek wytrzyma, czy może się rozpadnie? Jakie kryzysy i przygody czekają naszego bohatera? Tego wszystkiego możecie dowiedzieć się w książce.

Cenię sobie tę książkę między innymi za to, że porusza ważne tematy. I nie chodzi mi tu wcale o homoseksualizm, czy też sprawy z nim związane. Choć to też sprawiło, że książkę czytałam z wielkim zainteresowaniem, ale o poruszeniu takich kwestii było można się domyślić jeszcze przed rozpoczęciem czytania. Ten dodatkowy plus książka zebrała za aborcję, tok myślenia młodych ludzi, którzy za niedługo mają stać się rodzicami, za przedstawienie kobiety, jaka była w stanie zrobić wiele by się podobać facetowi i jeszcze kilka innych tematów, które poznacie jeśli sięgniecie po książkę. Dla mnie poznanie punktu widzenia jeszcze jednej osoby, choć był to tylko bohater literacki dało nowe myśli do rozmyślenia. W ostatnim czasie sporo rozmawiałam na podobne tematy ze znajomymi (tak, licealiści też potrafią rozmawiać o aborcji, a nie tylko o alkoholu i imprezach), więc książka znalazła się w moim życiu w odpowiednim czasie. 

No tak, ale człowiek przecież nie żyje samą powagą. Do szczęśliwego życie potrzeba trochę humoru, a ten właśnie pojawia się w książkach. Pamiętam do tej pory jeszcze wiele fragmentów z pierwszej części, które wywarły na mnie wrażenie, szok, czy też właśnie mnie rozśmieszyły. W czasie po jej przeczytaniu uwielbiałam je streszczać dla każdego kto mi się nawinął. Przed rozpoczęciem czytania ,,Chyba strzelę focha!" byłam w drobnym szoku, że jeszcze je tak dokładnie pamiętam. Byłam ciekawa, czy tu też takie spotkam. Inaczej być nie mogło. Już przy pierwszym rozdziale pękałam ze śmiechu. (W tym momencie strasznie zechciało mi się streścić kilka fragmentów, lecz nie chcę odbierać wam przyjemności z czytania.)

Na koniec, jeśli nie czytaliście jeszcze ,,Geja w wielkim mieście" to musicie to koniecznie zrobić, a jeśli już to zrobiliście to bez wahania sięgajcie po ,,Chyba strzelę focha!". Niesamowity bohater, niesamowita historia, niesamowite emocje, jakie ,,wychodzą" do czytelnika z książki. Polecam!! 


Ocena 6/6

Zauważyłam, że wyszła mi najdłuższa recenzja jakąkolwiek kiedykolwiek napisałam, to się nazywa niesamowita książka.

poniedziałek, 5 grudnia 2011

Gej w wielkim mieście - Mikołaj Milcke

Jeszcze wczoraj wieczorem byłem szczęśliwy. Miało się spełnić moje wielkie marzenie. Miałem jechać do Warszawy…
 Tak zaczyna się debiutancka powieść Mikołaja Milcke. Główny bohater jest homoseksualistą, za kilka dni ma rozpocząć studia na Uniwersytecie Warszawskim. Wyjeżdża z prowincjonalnego miasteczka na wschodzie Polski do wymarzonej stolicy. Opuszcza dom, w którym nigdy nie czuł się szczęśliwy. Wierzy, że teraz rozpocznie nowe życie, zostawiwszy za sobą rodzinne problemy i zaściankowy sposób myślenia.                 
Ale wyjazd do Warszawy to przede wszystkim podróż w głąb siebie. Z nieśmiałego i pełnego marzeń chłopca nasz bohater przeistacza się w dojrzałego mężczyznę. Spełnia swoje marzenia – także te o wielkiej miłości. Jednak jej smak nie zawsze będzie słodki. Wielkie miasto brutalnie zweryfikuje jego plany, a kłopoty pojawią się szybciej, niż sam przypuszcza…


Dobry tytuł książki to podstawa. Kiedy spotkam się z nową książką pierwsze co robię czytam tytuł. Po przeczytaniu tytułu książki ,,Gej w wielkim mieście" od razu wiedziałam, że muszę tą książkę przeczytać i że na pewno mnie ona zaciekawi. Na początku jednak nie wiedziałam, że książka mnie tak poruszy.

Bohaterem książki jest pewien mężczyzna, który właśnie przeprowadza się do Warszawy. Na początku trochę zagubiony, ale po krótkim czasie zyskał znajomych i zadomowił się w stolicy Polski, która okazała się w całości inna niż jego rodzinne miasteczko. Przed znajomymi bał się ujawnić, że jest gejem. Nie spodziewał się tak dobrego odebrania tego od społeczeństwa. W stolicy było inne życie. Poznał faceta, w którym się zakochał, miał znajomych, z którymi lubił spędzać czas. Inaczej było w domu. Niemałe problemy z bratem oraz rodzicami.

Myśląc teraz o tej książce do głowy wpadają mi uczucia jakie czułam podczas czytania tej książki. Niesamowicie zadziwia, potrafi rozśmieszyć, niektóre fragmenty przeraziły mnie, wiele by ty wymieniać, ta książka dostarcza tylu emocji, ile stron w encyklopedii.

Wielkim plusem książki jest to, że nasz bohater nie jest sztuczny, nie przybiera stereotypów o które posądzamy homoseksualistów. Jest to bohater, którego możemy utożsamić z prawdziwym człowiekiem, być może nawet znajomym. Ktoś może powiedzieć, że to jest nie ważne, że ważne jest żeby książka się spodobała, lecz moim zdaniem taki element w tej książce jest bardzo ważny, gdyż potrafi ona skłonić nas do refleksji, o tym co myślimy o homoseksualistach, czy my pozytywnie na nich zareagowali.

,,Gej w wielkim mieście" jest to książka warta poświęcenia uwagi, kiedy ja osobiście zaczynałam ją czytać nie mogłam się od niej oderwać. Bardzo mnie zaciekawiła tematyka jaką porusza ta książka. Jest to pozycja, którą na pewno będę polecać znajomym, żeby koniecznie przeczytali.

Ocena 6/6
Za książkę serdecznie dziękuję!!