środa, 31 maja 2023

Opactwo Northanger - Jane Austen


 Przemiła i nieco naiwna Katarzyna Morland zostaje zaproszona przez zaprzyjaźnione z jej rodziną bezdzietne małżeństwo Allenów jako towarzyszka pobytu w Bath, modnym uzdrowisku, do którego przyjeżdżano pokazać się, odświeżyć stare, nawiązać nowe znajomości i brać udział w balach. Podczas jednego z nich dziewczyna poznaje przystojnego Henryka Tilneya, a wkrótce też jego młodszą siostrę Eleonorę. Rodzeństwo budzi jej zainteresowanie i sympatię. Jednocześnie pani Allen spotyka swoją dawna przyjaciółkę, panią Thorpe, która przyjechała tu ze swoimi trzema córkami. Najstarsza, Izabela, szybko podbija serce Katarzyny, czemu sprzyja bliskie koleżeństwo ich braci. Bohaterka próbuje pogodzić sympatię obu kręgów znajomych, ale jej działania i uczucia natrafiają na liczne przeszkody i prowadzą do wielu nieporozumień. W sukurs przychodzi zaproszenie do opactwa Northanger, gdzie zafascynowana powieściami gotyckimi Katarzyna ma nadzieję odkryć jakąś niezwykłą tajemnicę…

Nazwisko Jane Austen kojarzy mi się przede wszystkim z książką „Duma i uprzedzenie”. Ostatnio, przy okazji wznowień jej książek dowiedziałam się, że napisała jeszcze kilka innych książek. Postanowiłam zapoznać się z nimi. Niedawno miałam okazję przeczytać książkę „Opactwo Northanger”. Zastanawiałam się jak będzie mi się czytało historię napisaną na początku dziewiętnastego wieku. Teraz już wiem. 

Czytając książkę „Opactwo Northanger” poznajemy Katarzynę i jej towarzyszy. Przypatrujemy się życiu naszej głównej bohaterki, jej przygodom, podróżom, a przede wszystkim jej życiu towarzyskiemu wokół którego kręcą się dni Katarzyny. Nowe znajomości, nowe relacje, wybieranie partnerów życiowych, jak i tych do zabawy. Życie dziewczyny nie jest spokojne, a do tego wszystkiego dochodzi wycieczka do opactwa Northanger, gdzie próbuje rozwikłać zagadkę.

Książkę „Opactwo Northanger” czytało mi się naprawdę ciekawie. Z chęcią przyglądałam się pełnemu różnych emocji życiu Katarzyny. Mnie ono osobiście trochę przeraziło. Te wszystkie zasady towarzyskie, nagłe zmiany zachowania. Zdecydowanie nie chciałabym żyć w czasach Katarzyny. Wolę tylko o nich czytać. Jeżeli chcecie się przenieść do dziewiętnastego wieku, który został potraktowany specyficznym humorem to zdecydowanie polecam książkę Jane Austen.

Wydawnictwo MG 

poniedziałek, 29 maja 2023

Burzliwe zakończenia - Chloe Gong

 

Jest rok 1927, a Szanghaj chwieje się na skraju rewolucji. Juliette poświęciła swój związek z Romą i jest teraz całkowicie oddana swojej misji. Wystarczy jeden fałszywy krok, a jej kuzyn zajmie miejsce Juliette jako następca bossa Szkarłatnego Gangu. Jeśli Roma ma ocaleć, musi nadal pragnąć śmierci Juliette – osoby, która zabiła z zimną krwią jego najlepszego przyjaciela. Gdyby tylko Juliette naprawdę była winna zarzucanego jej czynu, łatwiej byłoby jej znosić tę nienawiść… Roma nadal jest pogrążony w żałobie po śmierci Marshalla, a Benedikt praktycznie przestał się do niego odzywać. Roma jest zdeterminowany, aby wszystko naprawić, nawet jeśli to oznacza, że musi w zemście zabić dziewczynę, którą w takim samym stopniu kocha i nienawidzi.

Nigdy jakoś specjalnie nie przepadałam na historią Romea i Julii. Przeczytałam kiedyś pierwowzór i widziałam interpretacje teatralne. Jednak historia nie należy do moich ulubionych. W zeszłym roku przeczytałam książkę „Gwałtowne pasje”, która okazała się egzotyczną wersją historii stworzonej przez Szekspira. Juliette i Roma to członkowie wrogo do siebie nastawiony gangów, którzy nieustannie walczą o terytorium i władze w Szanghaju. Nie mogło być inaczej, musiałam poznać drugą część, a jednocześnie zakończenie serii, czyli „Burzliwe zakończenia”.

Do drugiej częściej serii stworzonej przez Chloe Gong podeszłam ze spokojem. Znałam już bohaterów i wiedziałam, że czytanie tej książki po prostu mi się spodoba. Mam wrażenie, że w tej części zadziało się jeszcze więcej niż w pierwszej. Wiele różnych tajemnic, wiele prawd wyszło na jaw, wiele różnych niebezpieczeństw dotknęło naszych bohaterów. Czytałam i bałam się co jeszcze zaraz może się stać. Dzięki temu też wyciągnęłam się maksymalnie w czytaną historię i smutno było mi się z nią rozstawać.

Książka „Burzliwe zakończenia” pochłonęła mnie od pierwszej strony do ostatniej. Wiele się w niej zadziało. Dużo przemocy, różnych sojuszy i wśród tego wszystkiego nasi bohaterowie, czyli Julliete i Roma, którzy mimo, że poświęcili swój związek to widać, że nadal dażą siebie uczuciem. To było nie tylko burzliwe, ale i ciekawe zakończenie serii.

Wydawnictwo Jaguar 

niedziela, 28 maja 2023

Alicja w zwierciadlanym domu, czyli po drugiej stronie lustra - Lewis Carroll

 

"Alicja w zwierciadlanym domu, czyli po drugiej stronie lustra" to kontynuacja baśniowej opowieści o przygodach Alicji w Krainie Czarów. Tym razem przenosi nas do fantastycznego świata, który kryje się za lustrzanym odbiciem pokoju Alicji. Dziewczynka po raz kolejny trafia do krainy jak ze snu, w której pełno jest intrygujących postaci, tajemniczych miejsc i niespodziewanych wydarzeń. Lewis Carroll, wykładowca matematyki w Oxfordzie, przemycił w tej opowieści zapis partii szachów. Alicja wykonuje kolejne kroki na magicznej planszy, by wreszcie stać się królową.

W zeszłym roku po raz pierwszy w swoim życiu przeczytałam książkę „Alicja w Krainie Czarów”. Czytanie tej książki było dla mnie niezwykle przyjemną przygodą. W końcu poznałam pierwowzór historii, o której słyszałam od najmłodszych lat. Mając w pamięci swoje odczucia po przeczytaniu książki o Alicji z wielką chęcią zaczęłam czytanie drugiej części, czyli „Alicja w zwierciadlanym domu, czyli po drugiej stronie lustra”, która trochę mnie zaskoczyła.

Swoją przygodę z drugim tomem o Alicji zaczęłam od przeglądania książki. To wydanie od Wydawnictwa MG jest po prostu piękne. Cudowna oprawa oraz idealnie pasujące ilustracje do treści. Musiałam najpierw nacieszyć oczy, a później dopiero zaczęłam czytać. Wystarczyła mi chwila z tą książką, aby wyrobić o niej swoją pierwszą opinię. Historia była inna niż w pierwszej części, pełna różnych dziwactw i przez to zaskakująca. Mam wrażenie, że z poprzedniczką łączy ją tylko główna bohaterka.

Czytanie książki „Alicja w zwierciadlanym domu, czyli po drugiej stronie lustra” zakończyłam z kompletnie innymi odczuciami niż w przypadku „Alicji w Krainie Czarów”. Na początku nie wiedziałam co o niej myśleć. Jednak po pewnym czasie stwierdziłam, że zdecydowanie wolę tę mniej dziwną, bajkową wersję, czyli pierwszą część. Uważam że dobrze zrobiłam czytając drugi tom o Alicji, bo przekonałam się, że Alicja może wylądować w kompletnie innych realiach niż te z Krainy Czarów, a przy okazji mogłam pozachwycać się wydaniem, które teraz będzie zachwycać moje oczy stojąc na mojej półce.

Wydawnictwo MG

wtorek, 23 maja 2023

Wicierz - M.M. Perr

 

W turystycznej miejscowości Wicierz na brzegu morza młoda rodzina znajduje zwłoki. Denatką okazuje się matka warszawskiego radnego. Mężczyzna nie wierzy jednak, że kobieta utonęła podczas samotnej kąpieli lub popełniła samobójstwo. Prawdę ma ustalić podkomisarz Robert Lew. Trafia on na ślady wskazujące, że jej syn może mieć rację, i rozpoczyna śledztwo. Wspólnie z miejscową policjantką Jowitą przesłuchują rodziny wypoczywające na kempingu i typują pierwszego podejrzanego. Ten trop doprowadza ich do informacji o innym niejasnym utonięciu, do którego doszło wcześniej. Poszlaki wskazują, że w Wicierzy może działać seryjny morderca. Niestety brakuje jednoznacznych dowodów na potwierdzenie tej tezy. Gdy w kolejnych tygodniach znika młoda wczasowiczka, podkomisarz stawia wszystko na jedną kartę…

Lubię czytać kryminały. Z wielką chęcią sięgam po nowych, nie znanych mi jeszcze autorów. Książek M. M. Perr nie znałam, chociaż kojarzyłam okładki jego książek. Nie przepadam za rozpoczynaniem serii od środka, jednak w przypadku serii z podkomisarzem Lwem zrobiłam wyjątek. Niedawno przeczytałam książkę pod tytułem „Wicierz”, która jest czwartym tomem serii o Lwie. Byłam ciekawa jak wypadnie moje pierwsze spotkanie z tym bohaterem, jak i autorką.

Bardzo szybko przekonałam się, że książkę „Wicierz” czyta się dosyć przyjemnie. Szybko doszło do morderstwa i krok po kroku wraz z podkomisarzem odkrywałam kolejne wątki dotyczące sprawy. Niektóre były dosyć oczywiste, a inne zaskakujące. Oprócz problemów zawodowych Lew zmaga się także z prywatnymi. Ma do wychowania nastolatka, który pokazuje swoje kaprysy. Na początku myślałam, że wątek ojca z synem będzie nudny i nic nie wnoszący, a chyba właśnie on zaskoczył mnie najbardziej.

Książkę „Wicierz” czytało mi się dobrze. Historia była ciekawa. Sprawa śledztwa została dobrze poprowadzona i zakończona. Wątki prywatne sprawiają, że mamy możliwość jeszcze lepiej poznać naszego głównego bohatera. Moje pierwsze spotkanie z twórczością M. M. Perra będę wspominać dobrze. Z chęcią poznam jego inną książkę, ale na pewno nie będzie to moim priorytetem w najbliższej przyszłości. „Wicierz” to dobry kryminał, ale nie zerwałabym dla niego nocy.

Wydawnictwo Prozami 

niedziela, 21 maja 2023

Dorosłość. Wyznania - Linn Skaber, Lisa Aisato

 

Dorosłość… Kończymy szkoły, pozostawiamy w tyle chaos dorastania, pozbywamy się znienawidzonych pryszczy, zapominamy o szaleństwach młodości. Przed nami całe życie - pewne, stateczne, zorganizowane, ale nie pozbawione zabawy i przyjemności. Tak! Przecież należy do nas! Sami decydujemy, jak będzie wyglądało! Czy aby na pewno? A może wcale nie jestem „dziewiątką”, a zaledwie „słabą siódemką”? Może gdzieś tam czeka „szóstka”, z którą „moglibyśmy zostać silną dziewiątką, razem”. Ale zapatrzeni w swoje wyobrażenie dorosłości, tracimy się z oczu. Chwilę potem los obsadza nas w „najromantyczniejszym filmie na świecie”, ale nie dostajemy w nim głównej roli, a jedynie „niewielką drugoplanową rólkę” i zostajemy „w żółtym szeregowym domu z dziecięcymi rowerkami leżącymi na podjeździe”, a on pielęgnuje to niezwykłe uczucie, które narodziło się „przy barierce nad stawem podczas podróży służbowej do Kopenhagi”…

Dwa lata temu przeczytałam książkę „Śnieżna siostra”. Pokochałam tę historię, ale także ilustracje, które zdobiły wnętrze książki. To właśnie dla twórczości ilustratorki sięgnęłam w zeszłym roku po książkę „Młodość. Wyznania nastolatków”. Te krótkie historyjki, które znalazłam w książce, spodobały mi się. Nawet na tyle, że niedawno bez wahania sięgnęłam po drugą część, czyli „Dorosłość. Wyznania”.

Sięgając po książkę „Dorosłość. Wyznania” wiedziałam jaki będzie mieć format. Pod tym względem mnie nie zaskoczyła. Krótkie historie przeplatane cytatami oraz pięknymi ilustracjami Lisy Aisato. Uwielbiam twórczość tej ilustratorki i po raz kolejny mnie nie zawiodła. Same historie były ciekawe. Nie przemówiły do mnie tak jak te z poprzedniej części. Miałam wrażenie, że do niektórych jestem trochę za młoda i nie potrafiłam się utożsamić z bohaterami przez co historie były tylko wzruszające albo przerażające. Jednak nie poczułam z nimi żadnej większej więzi, nie potrafiłam utożsamić się z bohaterami jak podczas czytania poprzedniej części.  

Myślę, że za kilka lat powrócę do tej książki, aby jeszcze raz zapoznać się z historiami i zrozumieć bardziej bohaterów. Czuję, że dotyka wiele codziennych, życiowych spraw, które lepiej do mnie przemówią za jakiś czas. Do tego momentu będę wracać do tej książki, aby pooglądać sobie niesamowite ilustracje pani Aisato.

Wydawnictwo Literackie 

poniedziałek, 15 maja 2023

Dobra żona - Darby Kane

 

Pewnego dnia Aaron, idealny mąż i uwielbiany nauczyciel, znika bez śladu. Jak się wkrótce okazuje, nie jest to pierwszy taki przypadek – na przestrzeni ostatnich lat w okolicy doszło do serii nigdy niewyjaśnionych zaginięć studentek. Mieszkańcy miasteczka zamartwiają się tym, co mogło się stać z ukochanym przez wszystkich Aaronem. Jedynie Lila, jego żona, jest dziwnie spokojna.

Lubię sięgać po kryminały i thrillery. Czasem zdarzają się lepsze, a czasami gorsze. Jednak niezmiennie z wielką chęcią czytam nowe książki z tego gatunku. Odkąd pojawiła się seria Znak Crime to postanowiłam, że przeczytam wszystkie książki należące do tej serii. Takim sposobem sięgnęłam po książkę „Dobra żona”, której opis nie do końca mnie przekonywał. Teraz już wiem, że warto było zaufać osobom wybierającym książki do tej serii, bo po raz kolejny trafiłam na dobrą książkę.

Wystarczyła mi chwila z książką „Dobra żona”, aby poczuć zaciekawienie. Bardzo szybko polubiłam naszą główną bohaterkę, a znielubiłam jej męża. Nie było mi szkoda, kiedy zniknął, ale ciekawiło mnie co tak naprawdę się z nim stało. Lila też nie była zrozpaczona stratą męża, co w szczególności dziwiło śledczych. Historia Lilii była trochę dziwna, jej zachowanie czasem było nie do końca dla mnie zrozumiałe, ale byłam ciekawa jak wszystkie wydarzenia zostaną połączone i jak rozwiąże się sprawa.

Książkę od początku bardzo dobrze mi się czytało. Z wielkim zainteresowaniem śledziłam wszystkie sekrety i niedomówienia jakie występowały między bohaterami. W mojej głowie pojawiło się pewne rozwiązanie sprawy męża Lilii i poczułam rozczarowanie, kiedy moje przypuszczenia się potwierdziły. Na szczęście nie na długo, bo chwilę później historia mnie zaskoczyła i wyszły fakty, których się nie spodziewałam. Zakończyłam czytanie z pełnym zadowoleniem z lektury.

Znak Crime 

sobota, 6 maja 2023

Ognisty medalion - Carla Montero

 

Madryt, XXI wiek. Ana García-Brest, historyczka sztuki, otrzymuje wiadomość od Martina Lohsego, mężczyzny, którego poznała w trakcie poszukiwania obrazu Astrolog przypisywanego Giorgionemu. Zamordowano włoskiego magnata i w niebezpieczeństwie znalazł się skarb o wielkiej mocy: medalion Hirama, magiczna relikwia, która należała do architekta Świątyni Salomona. Nikt nie wie, gdzie się teraz znajduje, i Martin potrzebuje pomocy Any, aby ją odnaleźć. Oboje wyruszają w podróż po Europie. Stawiając czoło wielu niebezpieczeństwom, wkrótce odkrywają, że nie tylko oni chcą odnaleźć tę relikwię. Berlin, 1945. Pod koniec drugiej wojny światowej krzyżują się ścieżki czworga osób: nazisty opętanego obsesją zdobycia medalionu; pochodzącego z Hiszpanii studenta; niemieckiego inżyniera poszukiwanego przez radziecki wywiad oraz snajperki Armii Czerwonej, która strzeże ważnego sekretu. Wszyscy oni związani są w jakiś sposób z medalionem Hirama, a ich spotkanie może mieć niespodziewane konsekwencje.

Około dziesięć lat temu przeczytałam książkę pod tytułem „Szmaragdowa tablica”. Ogromnie mi się wtedy spodobała. Cały czas mając ją w głowie sięgałam po kolejne książki Carli Montero. Po tylu latach niezbyt pamiętam fabułę „Szmaragdowej tablicy”, ale za to pamiętam jak dobrze mi się ją czytało, jak się wciągnęłam, jakie emocje we mnie zostały po skończeniu książki. Nie spodziewałam się, że po dekadzie pojawi się druga część, czyli „Ognisty medalion”. Byłam jej ciekawa, ale też się trochę bałam jej czytania i tego, że nie powtórzy sukcesu pierwszej części.

Historia opisywana przez Montero znowu łączy przeszłość z teraźniejszością. Ana ponownie poszukuje historii przedmiotu, który istniał kilkadziesiąt lat temu i chce go odnaleźć we współczesnym świecie. Praktycznie nic nie pamiętam z czytania „Szmaragdowej tablicy”, a już najmniej z życia prywatnego Any. Trochę się bałam, że będzie to przeszkadzało w czytaniu „Ognistego medalionu”, lecz tak się nie stało. Gdzieś tam najważniejsze fakty z poprzedniej części są wplecione w historię „Ognistego medalionu”, a samą książkę można czytać jako pojedynczą historię. Uważam, że nie trzeba znać pierwszej części, aby przeczytać tę. Jednak myślę, że wiele się też straci nie znając pierwszej części, bo była o wiele lepsza.

Książkę „Ognisty medalion” czytało mi się naprawdę dobrze. Historia mnie ciekawiła. Czasami była dosyć zagadkowa, bo coś się zadziało, a do końca nie było wiadomo dlaczego. Jednak autorka nie zapomniała, aby pozamykać wątki i rozwiązania wcale nie były takie oczywiste. To zdecydowanie podobało mi się w tej książce. Jednak sama historia nie zrobiła na mnie tak ogromnego wrażenia jak poprzednia. Nie podbiła mojego serca, lecz będę dobrze ją wspominać.

Dom Wydawniczy Rebis