Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Margaret Dilloway. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Margaret Dilloway. Pokaż wszystkie posty

środa, 8 maja 2013

Sztuka uprawiania róż z kolcami - Margaret Dilloway


Gal to przewlekle chora na nerki nauczycielka biologii, która ma nietypowe hobby: krzyżuje z powodzeniem rzadkie i piękne odmiany róż. Wszystko się zmienia, gdy w jej poukładanym i nieco nudnym świecie ląduje niespodzianie jej nastoletnia siostrzenica, spragniona rodzinnego ciepła i poczucia bezpieczeństwa.
Nagle okazuje się, że nie wszyscy ludzie wokół Gal są jej wrogami – być może ona sama pokazywała im tylko kolce. Powoli, krok po kroku świat pokazuje swoje jaśniejsze oblicze: jest szansa na zwycięstwo w zawodach hodowców, pogodzenie się z siostrą, a nawet na miłość.






Gal jest nauczycielką biologii w niewielkiej szkole. Od dzieciństwa choruje na nerki. W ostatnich latach jej życie opiera się na dializach, które musi mieć przeprowadzane co drugi dzień. Z wielką pasją oddaje swojemu hobby jakim jest uprawa róż, ich krzyżowanie i wystawianie ich w większych i mniejszych konkursach. W jej życiu jedynymi stałymi jest jej przyjaciółka Dora oraz matka. Pewnego dnia niespodziewanie w jej progi przekracza nastoletnia siostrzenica. Jak potoczą się ich relacje? Kto tak naprawdę posiada kolce?

Na początku, kiedy ujrzałam tytuł książki ,,Sztuka uprawiania róż z kolcami" pomyślałam, że jest to książka ogrodnicza. W tamtym momencie myliłam się. Jednak zaczęły pojawiać się recenzje tej pozycji, które zmieniły moje przekonanie. Choć w książce znajdziemy wątki dotyczące uprawy róż, lecz nie dają one w najmniejszym stopniu odczuć, że nie czytamy po prostu historii o życiu Gal. Bo właśnie o niej jest ta książka.

Książkę ,,Sztuka uprawiania róż z kolcami" czytało mi się bardzo szybko. Byłam zaskoczona, kiedy zorientowałam się, że jestem już w połowie, a minęło tak mało czasu odkąd zaczęłam ją czytać. Sądzę, że jest to idealna lektura na umilenie sobie dwóch, czy też jednego wieczoru. Co jeszcze mogę powiedzieć o tej książce? Otóż działała ona na mnie uspokajająco. Kiedy zaczynałam czytać sto ostatnich stron byłam nieźle wkurzona, a jak skończyłam cała złość ze mnie wyparowała. Magia. Nie pozostaje mi nic innego jak polecić tę książkę!  

Ocena 5/6
Za książkę serdecznie dziękuję!