
Upłynął już prawie rok od przbycia Gemmy Doyle do Akademii Spence. Wiele się w tym czasie wydarzyło. Dziewczyna ma nadzieję, że będzie mogła zająć się już tylko przygotowaniami do debiutu na londyńskich salonach. Niestety kolejne zdarzenia przekreślają jej plany. Gemma ma teraz poważne powody do obaw o swoje zdolności magiczne. Nie dają jej spokoju tajemnicze wizje. Kim jest dama w lawendowej sukni? Co oznacza Drzewo Wszystkich Dusz? To tylko niektóre z pytań, na które nie zna odpowiedzi. W poszukiwaniu przeznaczenia nie może sobie pozwolić na błędne decyzje - musi przecież chronić świat i najbliższych.
Gemma przez prawie całe życie mieszkała w Indiach. Jednak to się zmieniło kiedy w tragicznych okolicznościach ginie jej matka. Wtedy trafia do Anglii, a tam do szkoły dla panienek. Niedługo później odkrywa, że posiada dar, który postawił ją w kilku niebezpiecznych sytuacjach. Lecz nadal sprawiał jej przyjemność. Teraz, gdy nie może z niego skorzystać, próbuje wszystkiego, by go odzyskać. Udaje się jej to, lecz niesie to za sobą niekoniecznie przyjemne skutki. Czekają na nią do podjęcia trudne decyzje.
Dość długo zwlekałam z rozpoczęciem czytania serii ,,Magiczny krąg". Gdy sięgnęłam po pierwszą część na początku miałam z nią trudności. Jednak dość w krótkim czasie się ich pozbyłam i zatonęłam w historii Gemmy. Muszę przyznać, że i tym razem, kiedy weszłam do wiktoriańskiego świata bohaterów to bardzo trudno mi się z niego wychodziło. Za każdym razem, kiedy odkładałam książka byłam w lekkim szoku, że jestem w XXI wieku. Książka zrobiła na mnie nie małe wrażenie i musiało upłynąć parę chwil zanim wyszłam z książkowego świata.
,,Studnia wieczności" spodobała mi się najbardziej z całej serii. A stało to się za sprawą tego, że ma najwięcej stron spośród książek z trylogii. I każda z nich potrafiła mnie oczarować. Nie znalazłam w niej jakiegokolwiek nudnego fragmentu, więc książkę czytało mi się wyśmienicie w pełnym skupieniu i zaciekawieniu. Żałuję, że nie sięgnęłam po tę serię wcześniej, więc jeśli tego jeszcze nie zrobiliście to musicie jak najszybciej to zmienić, by później nie żałować tak jak ja. Jak najbardziej polecam!
Ocena 6/6
Dość długo zwlekałam z rozpoczęciem czytania serii ,,Magiczny krąg". Gdy sięgnęłam po pierwszą część na początku miałam z nią trudności. Jednak dość w krótkim czasie się ich pozbyłam i zatonęłam w historii Gemmy. Muszę przyznać, że i tym razem, kiedy weszłam do wiktoriańskiego świata bohaterów to bardzo trudno mi się z niego wychodziło. Za każdym razem, kiedy odkładałam książka byłam w lekkim szoku, że jestem w XXI wieku. Książka zrobiła na mnie nie małe wrażenie i musiało upłynąć parę chwil zanim wyszłam z książkowego świata.
,,Studnia wieczności" spodobała mi się najbardziej z całej serii. A stało to się za sprawą tego, że ma najwięcej stron spośród książek z trylogii. I każda z nich potrafiła mnie oczarować. Nie znalazłam w niej jakiegokolwiek nudnego fragmentu, więc książkę czytało mi się wyśmienicie w pełnym skupieniu i zaciekawieniu. Żałuję, że nie sięgnęłam po tę serię wcześniej, więc jeśli tego jeszcze nie zrobiliście to musicie jak najszybciej to zmienić, by później nie żałować tak jak ja. Jak najbardziej polecam!
Ocena 6/6
Za książkę bardzo dziękuję!!