Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sylvia Day. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sylvia Day. Pokaż wszystkie posty

sobota, 15 marca 2014

Żar nocy - Sylvia Day

Stacey Daniels zawsze pociągali niewłaściwi faceci, dlatego przeczuwa, że nieziemsko przystojny mężczyzna, który stanął na jej progu, jest wyjątkowy pod wieloma względami. Connor Bruce stanowi uosobienie jej najskrytszych fantazji erotycznych, jest bogiem, który przybrał postać oszałamiająco zmysłowego mężczyzny. Stacey zdaje sobie sprawę, że jeśli podda się namiętności, będzie musiała stanąć twarzą w twarz ze śmiertelnym niebezpieczeństwem;, mimo to nie potrafi oprzeć się kochankowi, bo jest on wszystkim, o czym zawsze marzyła. Niestety, Connor Bruce dźwiga  brzemię, którego żadna kobieta nie udźwignie. Chociaż znajduje pocieszenie w ramionach Stacey, nie może ani na chwilę zapomnieć o swoim świecie nękanym przez przemoc i wojnę…





Pierwsza część serii ,,Strażnicy nocy", czyli ,,Rozkosze nocy" bardzo mi się spodobała. Zaciekawiła mnie historia, która się w tej książce działa. Nie minęło za wiele czasu, gdy w moje ręce wpadła część druga - ,,Żar nocy". Nie mogłam się doczekać aż poznam kolejne sekrety świata Strażników nocy albo poddam się czarowi scen erotycznych. 

Jak poszło mi czytanie części drugiej? Muszę przyznać, że bardzo przyjemnie. Rozwój wątku fantastycznego, czyli świata prosto ze snów, skierował się w ciekawą stronę. Pojawiły się nowe intrygi, którym z chęcią się przyglądałam. Niektórzy mogą stwierdzić, że wątek fantastyczny jest za mało rozwinięty. Jednak ja tak nie uważam. Książki tej raczej nie znajdzie się na półce z książkami fantasy tylko w dziale z książkami dla dorosłych, więc nie potrafię zarzucić autorce, że za mało się postarała. Co prawda z chęcią bym przeczytała książkę poświęconą w pełni dla Strażników, może jeszcze nadarzy się taka okazja. 

Książkę ,,Żar nocy" czyta się bardzo szybko. Zapoznanie się z całą historią zajęło mi jeden wieczór i nie sądzę by komukolwiek zajęło to więcej, gdyż jak się zaczyna czytać tę książkę to po prostu się czyta i czyta aż znajdzie się na jej końcu. Nie jest ona książką idealną, gdyż raz czy dwa poczułam się lekko znudzona. Sceny erotyczne czytało mi się przyjemnie, ani razu nie odczuwałam zniesmaczenia, więc było naprawdę dobrze. Mimo wszystko jestem zadowolona, że mogłam przeczytać tę książkę i z chęcią sięgnę po kontynuację. 

Ocena 5/6

sobota, 1 lutego 2014

Rozkosze nocy - Sylvia Day

Bywają takie zmysłowe przyjemności, których można zaznać tylko w nocy… Przychodzi o Zmierzchu pomiędzy snem a rzeczywistością, aby spełnić jej tajemne pragnienia. Lyssa Bates nigdy nie doświadczyła takiej ekstazy, którą przyniósł jej mężczyzna o głębokich, przenikających duszę, niebieskich oczach, w których tkwi obietnica kuszącej bliskości i dekadenckich doznań. Ale ten nieznajomy, kochanek, nieśmiertelny uwodziciel jest tylko snem – fantomem z nocnych fantazji, który pewnego dnia materializuje się w drzwiach jej mieszkania.

Kapitan Aidan Cross wypełnia misję a namiętność, która trawi ich oboje, zarówna ich ciała jak i dusze, może mieć niebezpieczne konsekwencje w świecie snów… po obudzeniu zresztą też.

Książka ,,Rozkosze nocy" bardzo mnie zaciekawiła, kiedy po raz pierwszy przeczytałam jej recenzje. Zapragnęłam wtedy ją przeczytać. Spodobała mi się bardzo wizja tego, co mogę odnaleźć w tej książce. Nie spodziewałam się, że możliwość sięgnięcia po nią przyjdzie do mnie tak szybko. Nie wahałam się długo, po prostu czułam, że muszę ją przeczytać. Czy zawiodłam się? Czy moja intuicja źle mi podpowiadała? 

Ogromnie spodobał mi się pomysł pani Day na fabułę książki ,,Rozkosze nocy". Sceny erotyczne przeplatana elementami fantastyki, to coś co lubię i co zawsze przypadnie mi do gustu. Nie spodziewałam się, że taką rzecz jak ludzi sen można przedstawić w taki sposób. Strażnicy snów, którzy strzegą ludzi podczas snu, sposób ukazania koszmarów sennych. Wszystko mi się do absolutnie spodobało. A do tego sceny erotyczne, które aż chce się czytać, a nie omijać. Aż chce się mieć takiego Strażnika Snów. 

Książka może i jest trochę ckliwa, bo pan Strażnik Snów tyle zrobił dla jednej Śniącej (ale która kobieta by nie chciała by taki Cross pokonał wymiary aby być z ukochaną?). Mnie ta książka bardzo się spodobała i ani trochę nie żałuję, że ją przeczytałam. Z chęcią przeczytałabym ją raz i drugi, lecz powstrzymuje mnie myśl, że książka należy do serii i mam ochotę zabrać się za kolejną część. Zapoznawanie się z książką ,,Rozkosze nocy" zajęło mi jeden wieczór, więc niedługo. Czytanie tej książki także przyniosło mi maksymalne odprężenie i spędzenie wieczoru z bardzo ciekawą historią. Jeśli tego właśnie potrzebujecie to zachęcam do sięgnięcia po książkę ,,Rozkosze nocy''.

Ocena 5,5/6