środa, 12 grudnia 2012

Martwy wróg - Charlaine Harris

Sookie Stackhouse przyciąga kłopoty jak magnes. Nic więc dziwnego, że
pewnego dnia widzi, jak ktoś podpala bar Merlotte’a, w którym pracuje. Wszyscy myślą,
że winni są miejscowi przeciwnicy zmiennokształtnych, ale Sookie
podejrzewa kogoś innego. Jakby tego było mało, jej kochanek Eric
Northman i jego „dziecko” Pam coś knują. Za wszelką cenę starają się nie
dopuścić Sookie do tajemnicy, którą ona chce koniecznie poznać. W
końcu jednak dowiaduje się, że prawda jest bardziej niebezpieczna niż mogłaby  
przypuszczać.





Sookie Stackhouse żyje w niezwykłym świecie. Świecie, w którym zmiennokształtni i wampiry żyją swobodnie obok ludzi. Jej samej życie prywatne nie jest zwyczajne. Jej przodkowie są wróżami, których niedawno poznała, a są to odległe pokolenia wstecz. Sama po części jest wróżką i posiada dar telepatii. Pewnego dnia podczas pracy w barze ,,U Merlotte'a" ktoś wypija szybę koktajlem Mołotowa. Sookie podejrzewa, że sprawcą jest ktoś nadnaturalny. Jednak Sookie to magnes na kłopoty. Jak już napotkała jedne to kolejne dziesięć już się na nią czają. 

,,Martwy wróg" to jedenasta część cyklu o Sookie Stackhouse. Czytanie tak wysokiego numeru sagi mówi samo za siebie, że uwielbiam ten cykl i nie mogę się od niego odkleić. Z każdym podejściem jestem pełna zaciekawienia jakie nowe przygody czekają bohaterkę i chwytam książkę z dużym podekscytowaniem i nie mniejszym ją odkładam. Wiem, że ta seria wielu osobom się nie spodobała, więc nie mogę obiecać, że każdemu przypadnie do gustu, lecz ja ją uwielbiam i nie mogę się już doczekać kolejnego tomu, który już będzie przedostatnim.  

Moja fascynacja tą serią przekłada się na to, że w ekspresowym tempie ją czytam. Sądzę także, że każdy kto dotrwa z nią do tego tomu także pochłonie ją za pierwszym podejściem. Jak to bywa z seriami, każda część wprowadza coś nowego, tak i było w tym przypadku. Choć sądzę, że autorka już trochę spowolniła z ilością wątków w jednej części, gdyż jest ich zdecydowanie mniej. Jednak nie są one gorsze, a niektóre przypadną do gustu nawet bardziej. 

Ocena 6/6
Za książkę serdecznie dziękuję!!!

poniedziałek, 10 grudnia 2012

Zaułek potworów - pod redakcją Christophera Goldena

Poznaj historie potworów opowiedziane z punktu widzenia... ich samych!

W Zaułku potworów znajdziesz opowieści najpopularniejszych pisarzy horrorów: wyznania o lęku, szaleństwie i śmiechu, filozoficzne rozprawy i okrutne zakręty losu, pożerające ludzi rośliny, a nawet pewną dozę sympatii dla diabła!


Demony i gobliny, mroczni bogowie i kosmici, mityczne i legendarne stworzenia czające się w ciemności i bestie w ludzkiej skórze. Potwory – od Lucyfera po Mordreda, od baśniowych istot porywających dzieci po Złą Czarownicę z Zachodu i stwora Frankensteina. Człowiek postrzega te istoty jako straszliwe, przerażające monstra, lecz one same widzą siebie w innym świetle. 


,,Zaułek potworów" jest to zbiór opowiadań różnych autorów o mrocznym, niebezpiecznym temacie, jakim są potwory. Dla autorów postawiona jeden cel stworzyć opowiadanie, które przestraszy  odbiorcę. Każdy z nich wybrał inną taktykę, tak więc znajdziemy tu demony, ghule, Frankensteina. Uwaga, zero nowoczesnych, przystojnych wampirów, wilkołaków i tym podobnym stworzeń. Ta książka powstała po to by przerazić, wprowadzić szaleństwo w życie człowieka, czasem nawet śmiechu. 

W ,,Zaułku potworów" pierwszym opowiadaniem jest ,,Trudny wiek" Davida Lissa, które ma największą objętość spośród innych, ale nie dlatego o nim wspominam. Jak już wspomniałam jest ono umieszczone jako pierwsze w książce, czego strasznie żałuję, gdyż przeczytawszy je stwierdziłam, że jest bardzo fajne, co przełożyło się na to, że porównywałam do tego opowiadania wszystkie inne, które najczęściej wypadały blado. Przez to musiałam na pewien czas odłożyć tę książkę, wyprzeć te opowiadanie z głowy i dopiero wtedy mogłam w pełni obiektywie do nich podejść. Muszę przyznać, że nie żałuję tej decyzji, a wręcz bardzo się cieszę, gdyż te opowiadania są naprawdę fantastyczne. 

Niektóre z nich rzeczywiście potrafią wprowadzić w stan fascynacji, jak to można przeczytać w zapowiedziach. O niektórych z nich nie potrafiłam przez długi czas zapomnieć. Niektóre wprowadziły do mojej głowy myśli prawdziwego szaleństwa. Samą książkę czyta się z wielkim zainteresowaniem, jeśli zaczynała już jakąś część nie potrafiłam się od niej oderwać, póki jej nie skończyłam. Wiadomo, że każdy ma inny gust i szuka czegoś innego w tego typu antologiach. Dla mnie była to niespotykana, ciekawa, jak i zarówno dziwna przygoda, którą z chęcią nieraz powtórzę czytając opowiadania, które przypadły mi najbardziej do gustu.

Ocena 5,5/6
Za książkę bardzo dziękuję!!

piątek, 7 grudnia 2012

Cienie nocy - Kava, Spindler, Ellison

Niezrównane autorki bestsellerów: J.T. Ellison, Alex Kava i Erica Spindler stworzyły zupełnie nowe wcielenie zła.

Morderca psychopata, który wymyka się policji, bezustannie zmienia miejsca pobytu, żeruje na zagubionych i samotnych.

Trzy śledcze: detektyw Stacy Killian z nowoorleańskiej policji, porucznik Taylor Jackson z Wydziału Zabójstw w Nashville oraz agentka FBI, Maggie O’Dell, były świadkami najgorszych zbrodni i aresztowały najniebezpieczniejszych przestępców. Czy tym razem morderca je przechytrzy?

Cienie nocy to thriller wybitnych autorek powieści kryminalnych, które swoje książkowe bohaterki uczyniły śledczymi ścigającymi nieuchwytnego seryjnego mordercę.
  

Jeden morderca, który pozostawia po sobie ofiary w każdym mieście, gdzie się pojawi. Trzy miasta, trzy tropiące go śledcze. Stacy Killian mieszka w Nowym Orleanie, niedawno przeszła poronienie, co mocno odbiło się na sprawie dwóch morderstw, gdyż jedną z ofiar była młoda matka, która ukryła soje dziecko w bezpiecznym miejscu. Taylor Jackson z Nashville odkrywa zdjęcie zabójcy oraz dwójkę nowych ofiar. Jednak Maggie O'Dell w Omaha jest najbliżej mordercy. 

Przyznaję się bez bicia, że zainteresowałam się tą książką jedynie z powodu nazwisk autorek. Do tej pory osiągały sukces w świecie kryminałów. Nic dziwnego, że byłam ciekawa jak wyjdzie im połączenie różnych autorek do jednego zabójcy. Niestety, tylko wspólnego zabójcy. Gdyż książka składa się z trzech różnych opowiadań, które zawiera swoich oddzielnych bohaterów i swój własny styl. Miałam nadzieję, że będzie to jedna historia pisane wspólnie, lecz otrzymałam trzy różne opowiadania. Moje marzenie się nie spełniło, lecz i tak otrzymałam dość ciekawą pozycję. 

,,Cienie nocy" czyta się bardzo szybko, gdyż zawiera niecałe sto osiemdziesiąt stron i tekst w niej jest pisany dość wielkimi literami. Nad czym bardzo ubolewam, gdyż bardzo nie lubię kończyć tak szybko przygody z jakiekolwiek książkę. Mimo, że książka nie spełniła moich marzeń to muszę przyznać, że zakończenie bardzo mnie zaskoczyło i myślę, że warto przeczytać tę książkę dla ciekawego zakończenia. 

Ocena 5/6
Za książkę serdecznie dziękuję!!

środa, 5 grudnia 2012

Czarodziejskie więzy - Nora Roberts

Trzy zalęknione czarownice, uciekając przed prześladowaniami, znalazły kryjówkę u wybrzeży Massachusetts - stworzyły czarodziejską Wyspę Trzech Sióstr. Chociaż zyskały na niej spokój, wszystkie zawarły fatalne związki. Teraz Nell, Ripley i Mia muszą ocalić urokliwą wyspę przed dawną klątwą.

Zjawiskowo piękna Mia Devlin zamknęła swoje serce przed miłością, odkąd Sam Logan, jeszcze jako młody chłopak, porzucił ją i wyjechał z Wyspy Trzech Sióstr. Kilkanaście lat później Sam wraca, by odnowić dawną znajomość i przejąć rodzinny biznes. Jednak nieufna Mia nie jest już tą samą dziewczyną, którą przed laty zostawił. Dziś jest czarodziejką, prowadzi miłą księgarnię z kawiarnią, ma piękny ogród i grono przyjaciół zaangażowanych w magiczne rzemiosło. Jeśli nie zrozumie ona głosu swego serca i nie dokona właściwego wyboru, w ostatecznym starciu dobra i zła może zwyciężyć zło, które zniszczy wyspę wraz z jej mieszkańcami.

Trzy siostry, czarownice uciekając przed śmiercią ze strony ludzi, którzy skazali już wiele kobiet na śmierć, dzięki magi ,,odrywają" skrawek Massachusetts i tworzą Wyspę Trzech Sióstr. To właśnie tam mieszka w teraźniejszych czasach Mia Devlin. Dobrze prosperująca bizneswoman, piękna kobieta z magicznym sekretem. To właśnie ona nigdy nie ukrywała swojej mocy ani przed sobą, ani przed światem. Jednak w jej sercu był jeden sekret, głęboko skrywany. Gdy na wyspę po jedenastu latach wraca Sam Logan, jej serce na nowo musi wykonać wyboru. 

W ,,Czarodziejskich więzach" mamy do czynienia z już ostatnią z czarownicą spośród zamieszkujących Wyspę Trzech Sióstr. Tym razem na pierwszym planie pojawia się Mia. Mia różni się od swoich poprzedniczek. Od początku, bez żadnych wątpliwości wierzyła w swoją magię. Dotychczas prezentowana była jako silna kobieta, lecz teraz czytelnik może poznać jej słabości, a przede wszystkim jedną słabość. Historię kobiet opisywanych przez panią Roberts są naprawdę niesamowite i wywołają niespotykane uczucia u czytelników. 

W czasie, gdy skończyłam poprzednią część moją głowę zaczęły wypełniać myśli, co spotkam w następnej części, więc nie pozostało mi nic innego jak najszybsze po nią sięgnąć. Tak, więc po raz kolejny pogrążyłam się w świecie magii, której posiadaczki serce zaczyna wypełniać miłość. Żałuję, że mogłam zrobić to po raz ostatni, gdyż jest to już ostatni tom trylogii. Jednak jestem pewna, że nieraz wrócę do tej magicznej serii przepełnionej miłością i wierną przyjaźnią.  

Ocena 6/6
Za książkę serdecznie dziękuję!! 

poniedziałek, 3 grudnia 2012

Legenda - Nora Roberts

Trzy zalęknione czarownice, uciekając przed prześladowaniami, znalazły kryjówkę u wybrzeży Massachusetts – stworzyły czarodziejską Wyspę Trzech Sióstr. Chociaż zyskały na niej spokój, wszystkie zawarły fatalne związki. Teraz Nell, Ripley i Mia muszą ocalić urokliwą wyspę przed dawną klątwą.

Zastępczyni szeryfa Ripley Todd wiedzie spokojne i satysfakcjonujące życie. Ma tylko jeden problem: jest obdarzona niezwykłymi mocami, które ją przerażają, i chociaż bardzo stara się je ukryć, nie potrafi nad nimi zapanować. Kiedy na wyspę przybywa MacAllister Booke, który ma zbadać pogłoski o czarodziejskiej magii, Ripley odnosi się do niego z wrogością. Ale to właśnie ona rzuca na Maca najpiękniejszy czar, który może się jednak rozwiać, gdy na wyspę powróci zło...




Trzy siostry, czarownice uciekając przed śmiercią ze strony ludzi, którzy skazali już wiele kobiet na śmierć, dzięki magi ,,odrywają" skrawek Massachusetts i tworzą Wyspę Trzech Sióstr. To właśnie tam mieszka Ripley Todd, powszechnie szanowana pani zastępca szeryfa. Bardzo sceptycznie nastawiona do magii i do swojej byłej przyjaciółki Mii. Jednak gdy w okolicy pojawia się doktorek od zjawisk paranormalnych jej zachowanie zaczyna się pomału zmieniać. Ripley pomału otwiera swe serce na magię i na przystojnego pana doktorka Maca. 

W ,,Legendzie" mamy wysuniętą na pierwszy plan drugą już czarownicę spośród trzech, które zamieszkują Wyspę Trzech Sióstr. Ripley bardzo się różni od  Nell. W poprzedniej części mieliśmy do czynienia z kobietą, która ucieka przed przeszłością i próbuje ułożyć swoje życie na nowo. Nell musiała dopiero stać się twarda. Natomiast Ripley już taka jest. I w tej części obserwujemy przemianę silnej kobiety, która wyłania się ze swojej skorupy by poznać co to jest miłość. Muszę przyznać, że jedną i drugą historię czyta się bardzo przyjemnie, z zaciekawieniem czekałam jak potoczą się losy bohaterki.

Jednak oprócz historii ewolucji kobiet mamy tu też magię. Magię na którą bohaterka jest negatywnie nastawiona, lecz powoli zaczyna się do niej przyznawać. Ja magię w tej książce pokochałam odkąd się pojawiła. Gdyż to właśnie ona dodaje szczypty niebezpieczeństwa, które może poczuć czytelnik. Nigdy nie czytałam książek Nory Roberts, lecz w tej serii się zakochałam. Podczas czytania trudno było mi się od niej oberwać. W czasie, gdy skończyłam tę część moją głowę zaczęły wypełniać myśli, co spotkam w następnej części, więc naprawdę ta seria potrafi opanować czyjś umysł. Polecam!!

Ocena 6/6
Za książkę bardzo dziękuję!!