środa, 31 października 2012

Buntownik - Sandra Brown

Zanosi się na kłopoty, a on, do diabła, nie ma na to nastroju.

Lucky Tyler to urodzony buntownik. Charyzmatyczny i przystojny Teksańczyk dzięki romantycznym podbojom zyskał reputację uwodziciela, a z powodu awanturniczego charakteru – opinię zabijaki. Pewnego wieczoru w miejscowym barze wdaje się w bójkę w obronie pięknej nieznajomej, a potem spędza z nią namiętną noc, po której kobieta znika. Tej samej nocy w rodzinnej firmie Tylerów wybucha pożar i Lucky staje się głównym podejrzanym o podpalenie w celu wyłudzenia dużego odszkodowania. Tylko tajemnicza kobieta z baru może zapewnić porywczemu Teksańczykowi alibi. Lucky musi ją odnaleźć.
  




Lucky jest znany jako porywczy uwodziciel, który mieszka w Teksasie. Mimo uganiania się za spodniczkami został wychowany by każdą kobietę traktować jak damę. I gdy w miejscowym barze widzi kobietę w tarapatach postanawia jej pomóc. Zaintrygowany jedzie za nią po opuszczeniu baru. Trafia do motelu, gdzie w skutek różnych zdarzeń spędza z nią namiętną noc. W tym samym czasie w jego rodzinnej firmie dochodzi do podpalenia, o które Lucky zostaje oskarżony. Jego jedyną szansą jest kobieta, która zniknęła zacierając za sobą wszystkie ślady, którą musi szybko znaleźć. 

Widząc po raz pierwszy książkę ,,Buntownik" w zapowiedziach zwróciła moją uwagę. Trochę minęło czasu do momentu, kiedy w końcu udało mi się po nią sięgnąć. Nie wiedząc co takiego przykuło moją uwagę, gdyż do tej pory unikałam książek jak i filmów związanych z Teksasem, sięgnęłam po nią z wielką ciekawością. Czy się zawiodłam? Myślę, że nie, gdyż otrzymałam wszystko co lubię w takich pozycjach. Podpalenie rodzinnej firmy Lucky'ego przynosi czytelnikowi świetną zabawę w dochodzeniu prawdy. Fascynacja bohatera nowo poznaną kobietą niejednemu przysporzy rumieńców na twarzy. A ogół wydarzeń po prostu przyniesie zaciekawienie książką. 

,,Buntownik" jest to lekka pozycja, która spodoba się z pewnością nie jednemu odbiorcy. Dla mnie była to książka idealna na jeden, chłody wieczór, który został zmieniony w ciekawe, pełne zagadek, przyjemne godziny. Więc jeśli poszukujesz pozycji, która rozbawi cię, doda trochę rumieńców na twarzy oraz zaciekawi pełną niewiadomych zagadką jest to książka idealna dla ciebie, gdyż właśnie to wszystko w niej znajdziesz. Osobiście już nie mogę się doczekać, kiedy poznam historię pozostałych Tylerów.  

 Ocena 5/6
Za książkę bardzo dziękuję!!! 

poniedziałek, 29 października 2012

Wyspa Trzech Sióstr - Nora Roberts

Trzy zalęknione czarownice, uciekając przed prześladowaniami, znalazły kryjówkę u wybrzeży Massachusetts – stworzyły czarodziejską Wyspę Trzech Sióstr. Chociaż zyskały na niej spokój, wszystkie zawarły fatalne związki. Teraz Nell, Ripley i Mia muszą ocalić urokliwą wyspę przed dawną klątwą.

Kiedy Nell Channing przybywa na Wyspę Trzech Sióstr, sądzi, że w końcu uciekła przed brutalnością męża. Pogodne, słoneczne dni, a także troskliwa opieka nowych przyjaciół pomagają jej rozpocząć nowe, bezpieczne życie. Zaloty szeryfa Zacka Todda sprawiają, że przyszłość Nell zaczyna wydawać się różowa. Ale na horyzoncie pojawia się zagrożenie. Czy Nell odnajdzie w sobie moc, która pozwoli jej pokonać zło i odkryć miłość?




Trzy siostry, czarownice uciekając przed śmiercią ze strony ludzi, którzy skazali już wiele kobiet na śmierć, dzięki magi ,,odrywają" skrawek Massachusetts i tworzą Wyspę Trzech Sióstr. To właśnie tam trafia Nell po tym jak uciekła od męża, który znęcał się przez lata znajomości. Tam poznaje spokój, ukojenie, bezpieczne życie. Szczęśliwym trafem w pierwszy dzień trafia na Mii, która ofiaruje jej pracę i mieszkanie. Jej życie z dnia na dzień się zmienia, oprócz przyjaciół zdobywa uwagę szeryfa Todda. W życie Nell pojawia się także magia. Ale czy wszystko zakończy się dobrze?

W książce ,,Wyspa Trzech Sióstr" występuje narrator trzecioosobowy, który przybliża nam różne sytuacje oczami różnych bohaterów. Jednak przyszyły odbiorca nie ma się czym martwić, gdyż w książce znajdzie podzielność teksu, która sprawia, że książkę przyswaja się lekko i w pełnym zrozumieniu biegu wydarzeń, co pozwala dla czytelnika zachwycać się historią oraz czuć zniecierpliwienie, kiedy w końcu rozwiąże się największa tajemnica, z którą poznaje się na łamach stron. 

Zaczynając czytać tę książkę myślałam, że trafiłam na zwykłą fantastykę o czarownicach, które są potomkami czarownic, które zdążyły uciec przed śmiercią w Salem. Jednak odrobinę się pomyliłam, gdyż czasem to schodzi na drugi plan, a na pierwszym pojawia się nasza główna bohaterka, która niesie ze sobą wielki bagaż z przeszłością. Niekiedy to właśnie jej przeżycia przepływają na odbiorcę z gamą emocji. To właśnie sprawiło, że bardzo polubiłam tę książkę i nie mogę się doczekać momentu, kiedy sięgnę po następne części i poznam bliższe życie pozostałych czarownic.

Ocena 6/6
Za książkę serdecznie dziękuję!!!

piątek, 26 października 2012

Cinder - Marissa Meyer

Orientalny Pekin przyszłości przynosi barwny, hałaśliwy krajobraz miasta, który ciekawi niejednego Europejczyka. Saga księżycowa. Cinder Marissy Meyer wywraca do góry nogami wizerunek Państwa Środka.
Wraz z Cinder główną bohaterką znajdujemy się w zdziesiątkowanym przez śmiertelną plagę mieście. Dziewczyna jest cyborgiem o tajemniczej przeszłości, jednocześnie obywatelem drugiej kategorii. Sprawę komplikuje piętno nałożone na nią przez macochę, jakoby była winna śmierci swojej przyrodniej siostry. W jej życiu niespodziewanie pojawia się książę, który nalega, by wybrała się z nim na bal. To jednak jest niemożliwe, gdyż okazuje się, że ona sama jest zaginioną księżniczką śmiertelnych wrogów mieszkańców Ziemi.
Cinder to współczesna opowieść o Kopciuszku, łącząca klasyczną baśń z futurystyczną powieścią. Inteligentna, wywrotowa historia mająca swój początek dawno, dawno temu… Niebywała podróż do odległej krainy.


Cinder jest mechanikiem wyjątkowym. Nie tylko dlatego, że powszechnie jest uznana za wyśmienitego fachowca w swej dziedzinie, lecz także dlatego, że jej wygląd wskazuje na młody wiek. Jednak to nie wszystko, Cinder jest także cyborgiem. Pewnego dnia jej przybrana siostra zapada na letumosis, zarazę, która przyczyniła się do śmierci wielu ludzi. Przybrana matka Cinder obwinia dziewczynę o śmierć swego męża i chorobę córki. W przypływie złości zgłasza ją do zakładu badawczego, który próbuje zwalczyć chorobę. Na drodze Cinder pojawia się także książę, który organizuje bal. Ich drogi nie raz się splączą. 

Moją ulubioną bajką w dzieciństwie był Kopciuszek. Będąc małym brzdącem nie mogłam się obejść bez poznania różnych wersji tej bajki książkowych jak i filmowych. Teraz, gdy jestem już trochę większa z wielką chęcią nadal poznaje filmy, które w tytule mają kopciuszek. Od chwili, gdy dowiedziałam się, że książka ,,Cinder" jest powiązana z tą bajką miałam marzenie by ją przeczytać. Gdy książka pojawiła się w Polsce byłam przeszczęśliwa, że w końcu będę miała możliwość poznać jej historię. I czy się zawiodłam? Tak jak lata temu pokochałam macierzystą wersję Kopciuszka, tak i dziś mogę stwierdzić, że polubiłam Cinder, Kopciuszka z przyszłości. 

Książka ,,Cinder" przywołała we mnie ogromne sentymentalne uczucie jakie darzę Kopciuszka, lecz nie tylko. Lektura sama w sobie sprawia przyjemność i wprowadza nowe ciekawe wątki do głowy czytelnika, których nie będzie się w stanie szybko pozbyć się z głowy. Moim zdaniem jest to fantastyczna książka, którą naprawdę warto przeczytać, gdyż nie tak łatwo będzie się pozbyć ją z myśli. A gdy będziemy już przy jej końcu gwarantuje, że każdy czytelnik zapragnie jak najszybszego poznania kontynuacji.

Ocena 6/6
Za książkę bardzo dziękuję!!

środa, 24 października 2012

Magiczna gondola - Eva Voller

Siedemnastoletnia Anna spędza wakacje w Wenecji. Podczas jednego ze spacerów jej uwagę przykuwa czerwona gondola. Dziwne. Czyż w Wenecji wszystkie gondole nie są czarne? Gdy niedługo potem Anna wraz z rodzicami ogląda paradę historycznych łodzi, zostaje wepchnięta do wody – a na pokład czerwonej gondoli wciąga ją niewiarygodnie przystojny młody mężczyzna. Zanim dziewczyna zejdzie z powrotem na pomost, powietrze nagle zacznie drżeć i świat rozpłynie się Annie przed oczami.








Anna ma za rodziców szanowanych naukowców. Podczas rozmów z nimi nigdy nie przywiązuje uwagi do pracy ojca archeologa. Jednak wtedy jeszcze nie wiedziała, że za niedługo będzie tego żałować. Teraz spędza czas w Wenecji i próbuje w ciekawy sposób spędzić ten czas. Nie zawsze się jej to udaje. Jednak pewnego dnia udaje się jej doświadczyć czegoś niezwykłego, a mianowicie widzi czerwoną gondolę, a przecież w Wenecji wszystkie gondole muszą być czarne. To właśnie ta gondola i pewien nieznajomy przy drugim spotkaniu przysporzą jej kłopoty. I to niemałych. Zabiorą ją w przeszłość.

Zanim nadszedł mój czas na tę książkę w internecie zdążyłam przeczytać dużo pozytywnych recenzji o niej. Spodziewałam się, więc że to spotkanie będzie jak najbardziej udane. I też się nie pomyliłam, lecz o tym za chwilę. Niestety na samym początku lektury przeraziłam się. Czym? Otóż zachowaniem bohaterki, które wytwarzało we mnie negatywne odczucia. Całe szczęście, że kobieta zmienną jest i tak też było w przypadku Anny, która po pewnym czasie zamazała swoje negatywne zachowanie całkiem przyzwoitą dawką pozytywnych emocji. 

,,Magiczna gondola" potrafi w magiczny sposób oczarować czytelnika. Bardzo lubię czytać książki o podróżach w czasie i ta książka tylko potwierdziła moje przekonanie, że warto sięgać po książki o takiej tematyce. Niespotykana gondola, chłopak, przeszłość, miłość, niebezpieczeństwo i to wszystko w jednej historii, która z pewnością spodoba się niejednemu czytelnikowi. Książka mnie porwała w swój świat i sprawiła, że marzę teraz o podróży do Wenecji. Polecam!! 

Ocena 5,5/6
Za książkę serdecznie dziękuję!!!

poniedziałek, 22 października 2012

Labirynt Bestii - Emily Rodda

" Zły Władca Mroku wie już, że Lief, Barda i Jasmine szukają siedmiu zaginionych klejnotów z magicznego Pasa Deltory. Zdaje sobie sprawę, że jeśli kamienie wrócą na swoje dawne miejsce, moc pasa zagrozi jego tyranii. Pięć klejnotów już znaleziono. Następny ukryto w podwodnym legowisku ohydnego drapieżnego Glusa. Trójka przyjaciół – już bardzo zmęczonych i ściganych przez sługi Władcy Mroku – będzie potrzebować wszystkich sił i całej odwagi, by wejść do Labiryntu Bestii. "









Pas Deltory zawiera siedem klejnotów od siedmiu plemion, które się zjednoczyły i pokonały ciemności, które nad nimi ciążyły i miały zostać one bezpieczne póki istniał chroniący ich Pas Deltory. A nim opiekowali się rodzina królewska. Teraz został zniszczony, lecz znaleźli się śmiałkowie, którzy wyruszyli by znaleźć jego klejnoty.

Lief, Barda i Jasmine przeżyli już wiele przygód, które na każdym kroku groziły ich utratą życia. Jednak oni łatwo się nie poddają i z większym zapałem brną dalej. Teraz kiedy Zły Władca Mroku wkłada coraz większy wysiłek by im przeszkodzić coraz bardziej odczuwają o co idzie stawka i ich podróży. 

,,Labirynt Bestii" jest już szóstą z ośmiu części serii ,,Pasa Deltory", więc małymi krokami zbliża nas do końca cyklu. Wszystkie tomy charakteryzują się tym, że mają nie za dużą ilość stron, więc czytelnik bardzo szybko kończy je czytać, co z kolei przekłada się na to, że po szybkim czasie zapomina się wiele szczegółów. I w tym momencie do gry wchodzi ,,Co do tej pory się wydarzyło...". Jest to krótkie przypomnienie, podsumowanie tego co zdarzyło się w poprzednich częściach i co bardzo doceniłam przy tej części, gdyż od ich wydania jak i przeczytanie przez zemnie minął już kawałek czasu i pozapominałam niektórych szczegółów, a dzięki temu krótkiemu przypomnieniu w spokoju mogłam delektować się lekturą. 

Książka ,,Labirynt Bestii" za wiele nieróżni się od swoich poprzedniczek. Autorka nie traci swego czaru, którym zafascynowała mnie w pierwszej książce. Bohaterowie nadal doświadczają nowych, niebezpiecznych przygód, które to oczarowują odbiorcę i nie tracą swych cech charakteru, które zdążyłam już poznać i polubić. ,,Labirynt Bestii" wywołał u mnie niemały niedosyt i już dziś nie mogę się doczekać dwóch ostatnich części serii ,,Pas Deltory". 

Ocena 5,5/6
Za książkę serdecznie dziękuję!!!