Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Alfred Bester. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Alfred Bester. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 5 listopada 2020

Człowiek do przeróbki - Alfred Bester

W świecie nadzorowanym przez telepatów Ben Reich planuje przestępstwo, o którym nie słyszano od siedemdziesięciu lat – morderstwo. To jedyne wyjście dla Reicha, którego firma przegrywa wieloletnią bezwzględną walkę z kartelem D’Courtneya. Terroryzowany w snach przez Człowieka bez Twarzy i doprowadzony do szaleństwa po odrzuceniu przez D’Courtneya oferty fuzji, Reich morduje rywala i przekupuje wysokiej rangi telepatę, aby pomógł mu zatrzeć ślady. Lincoln Powell, prefekt wydziału parapsychologicznego policji, wie, że Reich jest winny, lecz mimo wybitnych telepatycznych zdolności nie potrafi tego dowieść…  



 

Ostatnio, poznaję dosyć dużo klasyków science fiction, a to wszystko dzięki temu, że Dom Wydawniczy Rebis postanowił wydać serię „Wehikuł czasu”, która skupia się na tych klasykach. Przeczytałam już kilka ciekawych książek z tego gatunku. Zdarzały się też mniej ciekawe, ale nadal z wielką chęcią sięgam po każdą kolejną książkę, która wychodzi w ramach tego cyklu. Przeglądając zapowiedzi cieszę się za każdym razem, gdy widzę wśród nich nową książkę z tej serii. Tak też było, gdy zobaczyłam zapowiedź „Człowieka do przeróbki”. Tytuł mnie zaintrygował i nie mogłam się doczekać czytania tej pozycji.

Polubiłam czytać książki science fiction, a gdy zaczęłam czytać „Człowieka do przeróbki” i znalazłam tam wątek kryminalny to się bardzo ucieszyłam. Kryminały to jeden z moich ulubionych gatunków, a przyglądanie się, jak rozwiązuje się zagadkę kryminalną w świecie, który tak bardzo się różni od naszego było bardzo ciekawe. Otrzymałam, więc kilka rzeczy, które przyciągnęły moją uwagę i sprawiały, że z chęcią zagłębiałam się w lekturę.

„Człowiek do przeróbki” to ciekawa perspektywa świata, w którym ludzie mogą podróżować między planetami oraz mają zdolności czytania w myślach, a do tego zagadka kryminalna. Znalazłam w tej książce wszystko, co lubię. Historia nie jest może jakaś wspaniała i nie powoduje, że ciężko się od niej oderwać, ale zdecydowanie jest ciekawa. Do tego bardzo łatwo mi się ją czytało, mimo że została napisana kilkadziesiąt lat temu. Książka pana Bestera nie zostanie moją ulubioną z serii „Wehikuł czasu”, ale na pewno znajdzie się wysoko w moim rankingu.

Ocena 5/6 

piątek, 10 lipca 2020

Gwiazdy moim przeznaczeniem - Alfred Bester

Jest XXV stulecie, złoty wiek ludzkości, międzyplanetarnych podróży i rewolucyjnych technologii, ale też wiek kosmicznych rabusiów i wszechwładnych koncernów.
Gully Foyle, samotny rozbitek od miesięcy uwięziony na wraku dryfującym między planetami, marzy o jednym. Przeciętny do bólu, bez wykształcenia, umiejętności i ambicji, chce tylko przeżyć. Gdy w końcu pojawia się nadzieja, przelatujący frachtowiec ignoruje sygnały z wraku i zostawia rozbitka na śmierć.
Lecz Foyle nie popada w czarną rozpacz. Ogarnia go wściekłość. Poprzysięga zemstę załodze frachtowca i jego armatorowi. Gnany żądzą odwetu cudem doprowadza wrak do użytku i rusza w długi pościg, który z przeciętniaka uczyni niemal nadczłowieka…



W ostatnich miesiącach poznałam sporo książek z kategorii science fiction. Jedną z moich ulubionych serii okazał się być „Wehikuł czasu". Jest to cykl tworzony przez Wydawniczy Dom Rebis i zawiera klasyki gatunku sci-fi. Cały czas wypatruję nowe premiery z tej serii. Najczęściej nawet nie interesuje mnie o czym jest dana książka, bo wiem, że i tak ją przeczytam, bo należy do tego cyklu. Natrafiłam już na lepsze i gorsze pozycje, ale nadal ten cykl kojarzy mi się z odkrywaniem nowych rejonów gatunku science fiction. Ostatnio, przeczytałam czerwcową premierę, czyli „Gwiazdy moim przeznaczeniem".
  
„Gwiazdy moim przeznaczeniem" zrobiły na mnie dobre pierwsze wrażenie. Historia dzieje się w XXV wieku, więc już miłe zaskoczenie, że dzieje się w naszej przyszłości. Niektóre z książek należących do cyklu „Wehikuł czasu" mają umiejscowioną fabułę w naszej przeszłości lub teraźniejszości, co nie jest zaskoczeniem, gdy spojrzymy na lata pisania tych historii. Dla kogoś kto tworzył w latach pięćdziesiątych lub sześćdziesiątych nasza teraźniejszość to była odległa przyszłość. Drugą rzeczą, jaka spodobała mi się w książce pana Bestera jest istnienie teleportacji. Nie pamiętam, abym czytała książce, gdzie występuje teleportacja, więc ciekawie się odkrywało, jak autor wyobrażał sobie ten sposób przemieszczania. 

„Gwiazdy moim przeznaczeniem" to świetna książka z gatunku fantastyki naukowej. Wciągnęła mnie już od pierwszych stron i cały czas się zastanawiałam, jak potoczy się zemsta głównego bohatera. Czy uda mu się jej dokonać, czy jednak nie. Zakończenie mnie zaskoczyło, gdyż wyobrażałam sobie, że ta historia inaczej się zakończy. Momentami gubiłam się w historii, lecz nie wiem czy to winna książki, czy też mojego jakiegoś chwilowego rozproszenia. Nie zmieniło to faktu, że przyjemnie czytało mi się tę książkę i z chęcią przeczytałabym coś jeszcze pana Bestera, gdyż było to moje pierwsze spotkanie z jego twórczością.

Ocena 5/6