Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Gwiezdne wojny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Gwiezdne wojny. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 23 stycznia 2018

Pamiętnik księżniczki - Carrie Fisher

Kiedy Carrie Fisher po latach odnalazła swój pamiętnik prowadzony podczas kręcenia pierwszych Gwiezdnych Wojen sama była zaskoczona tym, co tam znalazła. Wydawało się, jakby pisały go dwie osoby - wrażliwa romantyczka i młoda, energiczna dziewczyna szukająca silnych wrażeń.
Dla młodziutkiej Carrie rok 1976 okazał się przełomowy. Otrzymała rolę, która na zawsze stała się jej alter ego. Po latach sama powiedziała, że księżniczka Leia to część jej osobowości.
Zadurzona w filmowym partnerze – Harrisonie Fordzie spełniła swój sen i przeżyła płomienny romans z kapitanem Sokoła Millenium zarówno na jak i poza ekranem. W swojej ostatniej książce rozwiewa plotki i zdradza, co się wtedy wydarzyło.




Nie przepadam za biografiami. Wydają mi się one nudne. No bo, ile można czytać o jednej osobie? Nawet nie słyszałam o książce napisanej przez Carrie Fisher, póki do mnie ona nie trafiła. Jednak jako fanka ,,Gwiezdnych wojen" postanowiłam, że zapoznam się z tą książką jak już ją mam. A nuż dowiem się z niej coś ciekawego? 

Tak jak się spodziewałam przeprawa przez tę książkę sprawiała mi trochę trudu. Nie byłam zainteresowana na tyle życiem pani Fisher by o niej przeczytać prawie trzysta stron. Dodatkowo, większość książki była poświęcona jej romansowi z Fordem, który po prostu mnie nie ciekawił. Jednak mimo problemów znalazłam w tej pozycji kilka smaczków z życia Fisher, o których później opowiedziałam swoim znajomym, więc nawet mało zainteresowana osoba potrafi coś dla siebie znaleźć w tej książce.

Bardzo spodobała mi się forma w jakiej została napisana ta książka. Ma się wrażenie, że rozmawia się z autorką. Tak mi się to spodobało, że miałam ochotę czytać dalej, mimo że treść nie za bardzo mnie zachęcała. Książkę można podzielić na trzy główne części: przed romansem z Fordem, w trakcie romansu i po romansie z Harrisonem. Zdecydowanie najbardziej do gustu przypadła mi cześć sprzed romansu. Wydała mi się najbardziej zabawna i obfitsza w historie, które chce się przekazywać dalej. Kolejna część po prostu przeczytałam, bez żadnych większych zachwytów czy innych emocji, aby na końcu znowu dowiedzieć się kilku ciekawych rzeczy z życia Carry.

Nie przepadam za autobiografiami. Po prostu nie odnajduję się w nich. Jednak przeczytanie książki ,,Pamiętnik księżniczki" nie należało do najgorszych przeżyć i nawet udało mi się znaleźć w niej coś ciekawego. Zdecydowanie jest to pozycja dla większych fanów tego gatunku lub szalonych fanów ,,Gwiezdnych wojen", którzy chcą wiedzieć wszystko, co wiąże się z tą serią i występującymi w niej aktorami. 

niedziela, 6 grudnia 2015

Gwiezdne wojny. Jak podbiły wszechświat? - Chris Taylor

Chris Taylor – dziennikarz tygodnika „Time” i redaktor portalu „Mashable” – podąża śladami gwiezdnej sagi: od jej trudnych narodzin, poprzez burzliwe losy marki, aż po kontrowersje wokół najnowszego filmu. Dociera do ludzi, którzy pomogli przekuć pomysł Lucasa w legendę. Spotyka fanów i ludzi od marketingu, dla których Gwiezdne wojny stały się sposobem na życie. Stacza walki ze współczesnymi rycerzami Jedi i majsterkuje z konstruktorami droidów. Taylor szuka odpowiedzi na pytanie, jak Gwiezdne wojny przyciągnęły i zainspirowały miliony i dlaczego będą rozpalać naszą wyobraźnię i zarabiać gigantyczne pieniądze przez kolejne pokolenia.






Nie tak dawno, bo rok temu stwierdziłam, że muszę obejrzeć ,,Gwiezdne wojny''. Do tej pory widziałam tylko jakieś urywki. Nie zdarzyło mi się obejrzeć choćby jednej części w całości. Zaczęłam więc zapoznawać się z dziełami Lucasa. Z każdym kolejnym filmem coraz bardziej lubiłam ten świat i coraz chętniej siadałam przed telewizorem i poznawałam kolejną część. Teraz, gdy lada moment kolejna część pojawi się w kinach, na rynku można znaleźć wile gadżetów nawiązujących do ,,Gwiezdnych wojen". Mnie, jako miłośnika książek, nie mogło zaciekawić nic innego jak książka. Tak, więc ,,Gwiezdne wojny. Jak podbiły wszechświat?" stały się pozycją obowiązkową do przeczytania. 

Pierwszy wniosek, jaki wyciągnęłam po przeczytaniu książki ,,Gwiezdne wojny. Jak podbiły wszechświat?", jest taki, że jestem pewna, iż nie oszalałam na punkcie tej sagi. Owszem lubię ją, wiele rzeczy, jakie przeczytałam w tej pozycji, zaciekawiły mnie. Jednak w książce znalazłam takie fragmenty, które mnie nudziły. Po zapoznaniu się z jakąś mniejszą czy większą częścią książki, w mojej głowie pojawiała się myśl, że wcale nie potrzebuje tego wszystkiego wiedzieć . Pewne momenty po prostu omijałam i czytałam to, co mnie ciekawiło i to, co mam ochotę zapamiętać na dłuższy czas. 

Dzięki przeczytaniu książki ,,Gwiezdne wojny. Jak podbiły wszechświat?" poznałam wiele faktów z życia George'a Lucasa, mnóstwo ciekawych i nieraz zabawnych rzeczy na temat powstawania filmów gwiezdnej sagi. W końcu, moja wiedza poszerzyła się o fakciki, którymi będę się dzielić ze znajomymi, więc nie będą mieć ze mną lekko. Cieszę się, że poznałam tę książkę, mimo, że nie wszystko mi się w niej podobało. Nie jest to zwyczajna książka, w której poznajemy bohaterów i przypatrujemy się ich życiu. Jednak takie pozycje lubię bardziej i są dla mnie ciekawsze. Mimo wszystko, nic nie zmieni faktu, że każdy fan ,Gwiezdnych wojen" na tej ponad 500-stronicowej książce znajdzie coś interesującego dla siebie. 

Ocena 4,5/6