Tymczasem Shirley zakochana jest w ubogim Louisie, który zajmuje posadę guwernera w rodzinie jej wuja. Choć Louis odwzajemnia jej uczucie, ambicja i świadomość dzielącej ich przepaści majątkowej, nie pozwalają mu się do tego przyznać.
Kilka lat temu, dowiedziałam się, że są takie autorki jak siostry Bronte, które tworzyły w dziewiętnastym wieku. Obiecałam sobie wtedy, że przeczytam ich wszystkie książki. Przez ten czas udało mi się poznać z dwiema. Ostatnio, sięgnęłam po swoją trzecią książkę sióstr Bronte. Tym razem wypadło na Charlotte Bronte, która jest najbardziej znana z napisania „Dziwnych losów Jane Eyre”. Przeczytałam książkę pod tytułem „Shirley”.
Gdy zabierałam się za czytanie książki „Shirley”, to nie oczekiwałam od niej, że będzie to łatwa i pełna akcji lektura. Wiedziałam, że pochłonięcie ponad sześćsetstronicowej książki trochę czasu mi zajmie. Nie jest też napisana językiem, do którego przywykłam, więc musiałam odrobinę bardziej się skupić, aby zrozumieć o czym czytam. Historia toczy się dosyć wolno przedstawiając losy i problemy bohaterów.
„Shirley” to niesamowita lektura pod tym względem, że czytając tę historię przenosiłam się do dziewiętnastowiecznego świata bohaterów, których losy śledziłam z niemałym zaangażowaniem. Byłam ciekawa, co się stanie i do jakich wniosków dojdę po skończonej lekturze. Jestem zadowolona z przeczytania kolejnej książki jednej z sióstr Bronte i mam w planach kontynuować poznawanie ich twórczości.

