Ulegnij pokusie i rozsmakuj się w świecie pełnym zmysłowości i magii!
W dniu dwudziestych piątych urodzin Christine Canady wypowiada zaklęcie z
nadzieją, że odmieni ono jej bezbarwne życie singielki. Nie spodziewa
się jednak, że magiczne słowa w tak niezwykły sposób odmienią
rzeczywistość.
Kiedy jej samolot rozbija się na oceanie, życie Christine zmienia się na
zawsze. Po odzyskaniu przytomności oszołomiona odkrywa, że znajduje się
w legendarnym miejscu i czasie, w którym rządzi magia, a jej ciało
przybrało postać mitycznej syreny Undine. W wodach czai się jednak
niebezpieczeństwo. Litując się nad nią bogini Gaja, zamienia Christine
ponownie w kobietę, by mogła poszukać schronienia na lądzie. Kiedy na
ratunek przybywa przystojny wybawiciel, zamiast cieszyć się ze
spełnionego marzenia, Christine tęskni za oceanem i seksownym trytonem,
który skradł jej serce...
Christine Canady podczas swoich dwudziestych piątych urodzin spędza upojnie alkoholową noc. Po obejrzeniu filmu ,,Czarownice z Eastwick" stwierdza, że w każdej kobiecie drzemie magiczna moc. Postanawia rzucić zaklęcie, które później odmieni jej życie. Dwa dni później wylatuje do Arabii Saudyjskiej, gdzie ma spędzić trzy miesiące. Los jednak przygotował dla niej inne plany, podczas lotu samolot ulega awarii i musi lądować na oceanie. Na tym plany losu się nie kończą, CC zamienia się ciałami z księżniczką syren Undine, ale żeby nie było za łatwo, Christine nie może zaznać spokoju jako syrena. Matka Ziemi, Gaja, rzuca na nią czar by stała się człowiekiem, lecz żeby utrzymał się on na stałe musi pokochać ją człowiek.
Książka od pierwszych stron zapowiadała się bardzo ciekawie, niesamowite pomysły bohaterki podczas urodzin oraz częściowe poznanie jej życia wpłynęło na mnie pozytywnie. Katastrofa lotnicza, zamiana ciał z syreną coraz bardziej zaogniał moje zainteresowanie tą książką. Konflikt z przyrodnim bratem pobudzał tylko moją wyobraźnie jak sobie CC z nim poradzi. Natomiast rzucenie czaru przez Gaję, który sprawia, że Christine staję się człowiekiem, lecz co trzy dni musi wracać do postaci syreny oraz pokochanie jej przez mężczyznę, zdaje się być trochę oklepany, gdyż dla mnie to już nic nowego, lecz czytanie tej historii była dla mnie niezwykle przyjemnym przeżyciem.
Poznawanie średniowiecznego klasztoru (gdyż tam nasza bohaterka trafia po otrzymaniu od Gaji ,,nóg") oraz górne traktowanie kobiet przez mężczyzn nie za bardzo przypadło mi do gustu, było dla mnie to trochę dziwne, lecz wynagradzała mi to bohaterka, które zaprzyjaźniła się z niezwykłymi kobietami, co było jedną z ciekawszych i humorystycznych fragmentów książki. Lecz w ,,Bogini oceanu" najważniejsza jest chyba miłość Christine i przystojnego trytona, która stanowi najważniejsze fragmenty książki i które niejeden czytelnik będzie z wielką przyjemnością i ciekawością śledzić.
Ocena 6/6
Za książkę serdecznie dziękuję!!