Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mira. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mira. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 3 sierpnia 2015

Gniew aniołów - Sidney Sheldon

Jennifer, młoda zdolna prawniczka, marzy o karierze w Nowym Jorku. Jeden błąd sprawia, że jej marzenia legły w gruzach. Udaje jej się co prawda pozostać w zawodzie, ale może zapomnieć o błyskotliwym debiucie. Powoli odzyskuje dobre imię, zaczyna wygrywać coraz więcej głośnych procesów, zostaje ulubienicą mediów. Jednak coraz częściej dokonuje nie tylko niewłaściwych, ale wręcz niebezpiecznych wyborów, balansując na granicy prawa. Igra z ogniem, podejmując się obrony ludzi z mafii. A oni wymagają bezwzględnego posłuszeństwa i stosują tylko jedną karę – śmierć.








Książkę ,,Gniew aniołów" możemy znaleźć w dziale thrillerów. Spojrzawszy, że jest to prawie sześćset stronicowa lektura pomyślałam sobie, iż zapowiada się ciekawy wieczór, gdyż nie ma nic lepszego jak cegiełka, która potrafi wywołać dreszczyk emocji. Jednak początek, czyli w tym przypadku jakieś kilkadziesiąt stron wprowadzenia w życie głównej bohaterki i ukazanie, jak sobie radzi z popełnionym błędem na początku kariery prawniczej, nie wywołuje zbytnio żadnych emocji u czytelnika. Aby nie było nieporozumienia, nie dzieje się tak przez całą książkę. W końcu pojawiają się ciekawe momenty i to one utrzymują czytelnika w zainteresowaniu. 

W książce ,,Gniew aniołów" znajdziemy naprawdę dużo pomieszanych wątków. Niektóre ciekawią mniej, niektóre bardziej, a niektóre wcale. Historia rozpoczyna się dobrze, pojawia się nadzieja u czytelnika, już myśli, że trafił na porządną książkę. Jednak później zaczyna się dość szczegółowy opis życia naszej bohaterki. Szczerze mówiąc nie przypadł mi do gustu, gdyż byłam nastawiona na żwawe tempo akcji, a takie opisy, które pojawiały się co jakiś czas spowalniały ją. Jej przebieg przypomina trochę wykres cosinusa. Najpierw mamy coś interesującego, później nasza ciekawość spada wraz z każdą stroną, która tylko rozwleka akcje, by powtórnie pokazać nam coś, co bardziej przykuje naszą uwagę. 

Życie Jennifer wcale nie jest nudne. Sądzę jednak, że większą chęć miałabym na przypatrywanie się mu z taką szczegółowością gdybym była nastawiona na inny gatunek niż thriller, który kojarzy mi się z szybką akcją, a jak nie tym to kręceniem się scen wokół czegoś ciekawszego niż życie bohaterki, które przechodziło przez różne etapy, romansów, klęsk i sukcesów zawodowych, dramatów małych i większych w życiu osobistym. Uważam, że gdyby trochę mniej poświęcono na życie bohaterki to książka za wiele by nie straciła, a mnie by się ją przyjemniej czytało. A tak miałam czasem jej dosyć. W sumie co się dziwić, od dawna nie miałam okazji czytania takich gabarytów książki, więc przynajmniej mogłam na coś ponarzekać. 

Mimo wszystko ,,Gniew aniołów" nie jest złą książką. Znajdziemy tutaj sporo ze świata prawników. Przyglądanie się rozwojowi kariery młodej pani adwokat może zainteresować czytelnika, a na pewno to, co potrafiła ona zdziałać na sali sądowej. Pojawia się tutaj także mafia, która dodaje trochę ciekawych wątków. Niektóre dramaty przeżywamy wraz z naszą bohaterką, więc książka potrafi wywołać emocje. 

Ocena 4,5/6

poniedziałek, 25 sierpnia 2014

Wyścig ze śmiercią - Erica Spindler

Mam kłopoty, Liz… Coś odkryłam… Śledzą mnie…>Te słowa, nagrane na sekretarkę w mieszkaniu Liz, były ostatnią wiadomością od jej siostry, Rachel, która, przepadła bez śladu. Zaniepokojona Liz rozpoczyna własne śledztwo. Nie wierzy, że, jak sugeruje policja, siostra przeżyła załamanie nerwowe i uciekła z domu. Liz przeprowadza się na Florydę, gdzie szybko okazuje się, że to rajskie miejsce jest przedsionkiem piekła. Ludzie giną w tajemniczych okolicznościach, a ślady prowadzą do sekty, która zyskuje coraz większe wpływy. Nikt nie chce rozmawiać o zaginionej Rachel…









Po twórczość pani Spindler sięgam z wielką chęcią odkąd przeczytałam po raz pierwszy jej książkę. Ta pisarka po prostu mnie zaczarowała jako czytelnika. To co ona potrafi wymyślić i jak zwodzić czytacza w różne strony aby go później zaszokować prawdą sprawiło, że sięgam po jej książki ślepo. Jak widzę jej nazwisko na książce to wiem, że to znaczy, iż jest ona na liście książek do przeczytania. Jednak od kilku miesięcy nie miałam okazji czytania jakiekolwiek pozycji pani Spindler. Zdążyłam już nawet zapomnieć jak świetnie się czyta jej książki, lecz dzięki ,,Wyścig ze śmiercią" to sobie przypomniałam i znowu mam ochotę na więcej pozycji spod pióra tej autorki. 

Książkę zaczęłam czytać wolno, nigdzie się nie spiesząc. Jednak im więcej stron było za mną, im bardziej wciągałam się w historię, tym bardziej nie potrafiłam zachować tego tempa i przyśpieszyłam, aby jak najprędzej poznać kolejne wydarzenia. Tak pragnęłam poznać całą historię opisaną w tej książce, że ciężko było mi się z nią rozstać, więc po prostu tego nie zrobiłam dopóki nie skończyły mi się strony, na których był tekst do czytania. 

Muszę przyznać, że zakończenie książki ,,Wyścig ze śmiercią" było niesamowite. Może nie sama treść, lecz klimat jaki stworzyła autorka przeszedł na mnie. Ogarniał mnie niepokój, ciągle zastanawiałam się, który z bohaterów jeszcze zginie, kto przeżyje. Po przeczytaniu tej książki mam wrażenie, że powinnam czytać więcej kryminałów, gdyż czytanie tej pozycji przysporzyło mi tyle emocji i radości z samego czytania, że mam ochotę na więcej takich przeżyć. Zdecydowanie polecam! 

Ocena 5,5/6

niedziela, 23 marca 2014

Stan zagrożenia - Erica Spindler

Kate i Richard Ryanowie od dawna marzą o dziecku. Po wielu staraniach udaje im się zaadoptować śliczną dziewczynkę. Nie wiedzą, że wraz z maleństwem w ich progi zawita zło...

Biologiczną matką maleńkiej Emmy jest oszalała z miłości do Richarda dziewczyna. Postanowiła oddać córeczkę właśnie Ryanom, gdyż Richard jest mężczyzną, o jakim zawsze marzyła. Julianna wkrada się w życie Ryanów, krok po kroku niszcząc ich małżeństwo. Jednak prawdziwy koszmar dopiero nadejdzie. Tropem Julianny podąża psychopatyczny morderca…







Twórczość pani Erici Spindler polubiłam od pierwszej przeczytanej jej książki. Czytanie każdej kolejnej pozycji było dla mnie niesamowitą przygodą. W każdej z nich znajdowałam coś, co mi się niezmiernie podobało. Nic dziwnego, że po kolejne książki tej pisarki sięgałam automatycznie, bez czytania o czym dana pozycja będzie. Wiedziałam, że tak czy inaczej na pewno mi się spodoba. Z książką ,,Stan zagrożenia" nie mogło być inaczej. 

Jak już wspomniałam w książkach Spindler jest zawsze coś, co mi się bardzo podoba. Co to było w książce ,,Stan zagrożenia"? Bez namysłu odpowiadam, że bohaterowie. Każdy z nich był inny. Przedstawiał inne osobowości. Jednak wszyscy byli fenomenalni. Wciągnęłam się w poznawanie psychiki młodej dziewczyny, która postanowiła oddać swoje dziecko i poddać się swojej obsesji, jaką była uwiedzenie Richarda. Przyglądanie się matce, która adoptowała dziecko w cale nie było nudne. Interesującą postacią również był morderca. Psychopatyczny mężczyzna, który sprawił, że w książce pojawiały się chwile napięcia, nic wtedy już nie było takie pewne. Z ciekawością poznawałam życie wszystkich bohaterów, bo każde z nich było wyjątkowe. Z chęcią poznawałam zakamarki ich psychiki. 

Podczas czytania książki ,,Stan zagrożenia" targały mną przeróżne emocje. Nie jest to zwyczajny kryminał. Spindler umieściła w nich bohaterów, którzy sprawiają, że człowiekiem targają różne myśli. John i Julianna to postacie, które sprawią, że czytelnik może się przerazić. Życie tej młodej dziewczyny, jakie zgotował dla nie John, nie było usłane kwiatami. ,,Stan zagrożenia" potrafi przerazić, przestraszyć, jak i maksymalnie wciągnąć czytelnika w swój świat. Polecam!

Ocena 6/6

poniedziałek, 20 stycznia 2014

Urodzona bogini cz.2 - P.C. Cast

Morrigan, córka potężnej kapłanki Rhiannon, budzi się w Sidecie, podziemnym królestwie na obrzeżach mitycznego Portholonu. Witają ją jako Nosicielkę Światła, obdarzoną niezwykłą mocą wybrankę bogini Epony. Tylko władcy Sidethy nie są jej przychylni. Chciwi i bezwzględni, od dawna lekceważą kapłanki bogini i potajemnie czczą Pryderiego, boga ciemności. Próbują zabić Morrigan, złożyć ją w ofierze złym mocom .Ale Pryderi nie chce odebrać jej życia, pragnie zawładnąć jej duszą. Nie grozi, tylko kusi i uwodzi… Jeżeli Morrigan mu ulegnie, zło zaleje świat Partholonu i świat ludzi…







Zaciekawiona częścią pierwszą ,,Urodzonej bogini" natychmiast zaczęłam czytać część drugą. Spodziewałam się, że będzie to ciekawa spotkanie, gdyż takie było w poprzednich książkach, które opisywały mityczny świat Partholonu. I ani trochę się nie zawiodłam. Tak jak wcześniej, tak i tym razem świetnie się bawiłam podczas czytania książki pani P.C. Cast, które w magiczny sposób potrafią przenieść czytelnika do świata Partholonu.

W ,,Urodzonej bogini" mamy nowych bohaterów, którzy przede wszystkim dodały świeżości dla tej serii. Nowe postacie tak mnie zaciekawiły, że chciałam je jak najszybciej blisko poznać. Tak, więc jak już zaczęłam czytać, tak też trudno było się mi od tej książki oderwać. Ponownie mnie wciągnęło w ten magiczny świat z boginiami i centaurami. Z wielkim zainteresowaniem pochłaniałam każdą stronę książki. 

Żadną nowością nie był fakt, że tę książkę pochłonęłam w zaskakująco szybkim czasie. Ciekawa historia, nowi bohaterowie oraz czcionka, która ułatwiała mi czytanie - to wszystko pomogła mi w przeniesieniu się do świata Partholonu, w którym spędziłam kilka przyjemnych godzin. Gorąco polecam zapoznanie się z książkami ,,Urodzona bogini"!!

Ocena 5/6

czwartek, 16 stycznia 2014

Urodzona bogini cz.1 - P.C. Cast

Morrigan Parker w dniu osiemnastych urodzin poznaje prawdę o swoim pochodzeniu. Nie jest zwykłą dziewczyną z Oklahomy, lecz córką potężnej Rhiannon, kapłanki bogini Epony. To dlatego nie umiała znaleźć wspólnego języka z rówieśnikami. Podczas wycieczki do pobliskich jaskiń Morrigan ścigają tajemnicze szepty. Nazywają ją Nosicielką Światła, przekonują, że posiada boski dar odziedziczony po matce. To dzięki niemu jej dotyk rozświetla kamienie i leczy rany. Oszołomiona Morrigan traci przytomność…











Serię o mitycznym Partholonie P.C. Cast bardzo polubiłam. Z wielką chęcią wracam do tego świata w kolejnych częściach serii. Gdy tylko pojawiły się pierwsze zapowiedzi ,,Urodzonej bogini" byłam bardzo ciekawa, co tym razem autorka pokaże swoim czytelnikom. Książka trochę postała u mnie na półce za nim po nią sięgnęłam. Jednak, kiedy tylko zaczęłam ją czytać wciągnęła mnie momentalnie. 

,,Urodzona bogini cz.1" to takie swego rodzaju jeden wielki wstęp i przypomnienie wszystkiego, co się działo w poprzednich częściach, więc jeśli ktoś nie pamięta, co wydarzyło się wcześniej, to bohaterowie o wszystkim przypomną. Oprócz tego mamy także kilka nowych wydarzeń, które mogą zaciekawić, jak i nawet odrobinkę zaszokować czytelnika. Najwięcej tego jest pod koniec książki. Sprawia to, że po skończeniu czytania części pierwszej od razu ma się chęć sięgnięcia po część drugą. Tak też uczyniłam.

Książkę ,,Urodzona bogini cz.1" bardzo szybko i przyjemnie się czyta. Mnie zapoznanie się z jej treścią zajęło około półtorej godziny. Nic w tym dziwnego, gdyż książką ma trochę ponad 230 stron. Jak dla mnie, osoby pamiętającej co zdarzyło się w poprzednich częściach, było trochę za dużo powtarzających się treści. Sprawiło to, że trochę się czasem nudziłam. Jednak nie zraziłam się tym. W poszukiwaniu dalszych niesamowitych przygód, które na pewno się pojawią, zaczęłam czytać część drugą. 

Ocena 4,5/6

środa, 8 stycznia 2014

Przywróceni - Jason Mott

Na całym świecie ci, których kiedyś kochano, a którzy odeszli na zawsze, w niepojęty sposób powracają na ziemię. Nie mają żadnych nadprzyrodzonych zdolności. Są w wieku, w którym umarli, podczas gdy ich bliscy zdążyli się zestarzeć lub ułożyć sobie życie z kimś innym. Przywróceni pragną tylko jednego – odzyskać dawne życie. To, które odebrała im śmierć.

Nikt nie rozumie, jak to możliwe, i dlaczego tak się dzieje.

Nikt też nie potrafi powiedzieć, czy to cud, czy zapowiedź końca.










Pierwsze zapowiedzi książki ,,Przywróceni" zaciekawiły mnie. Stwierdziłam, że muszę zapoznać się z tą książką. Pojawiające się pierwsze pozytywne recenzje na blogach sprawiły, że jeszcze bardziej ciągnęło mnie do tej książki. Pomimo tego, że miałam już książkę na półce to nie potrafiłam znaleźć czasu na jej przeczytanie. Jednak w końcu mi się udało po nią sięgnąć. Teraz, będąc po lekturze, żałuję, że nie postarałam się wcześniej zaleźć czas na przeczytanie tej książki. Dlaczego? Bo książka jest bardzo dobra.


Po pierwsze, w książce zachwycił mnie sam pomysł na historię, jaką autor w niej opisał. Nie spotkałam się do tej pory z historią ludzi przywróconych. Zmarli, a teraz po latach wracają do żywych. I co z tym zrobić? Jak reaguje na to świat? Różni ludzie przyjmują różne postawy. Tego można się domyślić. Jednak o tym wszystkim można przeczytać właśnie w książce ,,Przywróceni''. Czytając o czymś nowym jesteśmy tego bardzo ciekawi. Z tą książką nie jest inaczej. 

Moja ciekawość przeniosła się na szybkość czytania. Byłam tak ciekawa wszystkich tych szczegółów powstałego chaosu na świecie, że dosłownie połknęłam ją w błyskawicznym tempie. Wydanie książki także przyczyniło się do przyjemnego i szybkiego czytania. Myślę, że niejeden czytacz zaciekawi się tak tą pozycją, że również pochłonie ją w ciągu niewielu godzin. 

Książka ,,Przywróceni" to historia ze świeżym, ciekawym pomysłem, który zainteresuje nie jednego czytelnika. W stylu autora nie ma jakiekolwiek rzeczy, do której byłoby można postawić jakieś zarzuty. Książka jest napisana prostym i zrozumiałym językiem, więc z łatwością przychodzi jej czytanie. Czytanie tej książki to sama przyjemność, na którą warto poświęcić odrobinę czasu, gdyż więcej ona nie potrzebuje. Jestem bardzo zadowolona, że na rynku wydawniczym pojawiła się taka książka. Polecam!

Ocena 5/6

środa, 13 listopada 2013

Cena marzeń - Sherryl Woods

Helen od lat z powodzeniem spełnia wszystkie swoje marzenia. Chciała być prawniczką – dziś ma dobrze prosperującą kancelarię. Marzyła o niezależności finansowej – teraz stać ją na życie w luksusie. Konsekwentnie dąży do celu, zawsze kieruje się logiką, nigdy porywami serca. Ma jeszcze tylko jedno niespełnione marzenie, które powoli przeradza się w obsesję – macierzyństwo. Jest realistką, nie czeka na uśmiech losu, opracowuje dokładną strategię działania…











Do sięgnięcia po książkę ,,Cena marzeń" zachęcił mnie jej opis. Nie miałam pojęcia wtedy, że jest to trzecia część jakiekolwiek serii. Jednak kiedy jeszcze przed zaczęciem czytania o tym się dowiedziałam (tak znalazłam w książce reklamę poprzednich części i wygooglowałam autorkę) to nie zraziło mnie to specjalnie, gdyż każda część opisuje losy innej bohaterki. Z chęcią zabrałam się za czytanie książki. 

Za nim przeczytam książkę ,,Cena marzeń" nie miałam okazji zaznajomienia się z twórczością pani Sherryl Woods. Słyszałam trochę już o niej i jej książkach, lecz jakoś nigdy nie ciekawiło mnie by jakąkolwiek przeczytać. Opis książki ,,Cena marzeń" nastawił moje myśli na tor ,,muszę ją przeczytać". Teraz wcale nie żałuję tej pozycji. Bardzo przypadła mi do gustu. Fajni bohaterowie z ciekawymi przeżyciami, przygodami, pomysłami to główny plus tej książki, który sprawił, że zostałam oczarowana, a przy tym zrelaksowana. Jeśli jesteście ciekawi do czego jest zdolna kobieta, która odniosła sukces w karierze, aby mieć dziecko to musicie przeczytać tę książkę. Mnie ona trochę zaskoczyła, lecz przede wszystkim sprawiła, że trudno było oderwać się od tej niej.

,,Cena marzeń'' to bardzo przyjemna książka, która umiliła mi jeden wieczór i jeden poranek. Książka mnie wciągnęła i to bardzo. Niesamowicie zainteresowała mnie swoją historią. Kiedy zaczęłam czytać tę książkę wieczorem robiłam to póki nie zamknęły mi się oczy. Natomiast zaraz po wstaniu pierwszą rzeczą, jaką chciałam zrobić było doczytanie tej książki. Miałam ochotę na lekką lekturę, która sprawi, że maksymalnie odpocznę, jednak nie sądziłam, że owa pozycja tak mnie wciągnie. Dzięki temu mam ochotę poznać inne książki tej autorki. Na pewno to zrobię. Tymczasem zachęcam was do spędzenia przyjemnego czasu z książką ,,Cena marzeń"!

Ocena 5,5/6

piątek, 9 sierpnia 2013

Naśladowca - Erica Spindler


Pięć lat temu w małym miasteczku w Illinois zostały zamordowane trzy dziewczynki – wszystkie we własnych sypialniach, wszystkie w tym samym wieku. Na miejscu zbrodni nie znaleziono żadnych śladów. Sprawa Mordercy Śpiących Aniołków, jak nazwała go prasa, stała się obsesją detektyw Kitt Lundgren. Dochodzenie zakończyło się klęską, co Kitt przypłaciła zdrowiem i załamaniem kariery zawodowej.

Teraz morderca wraca, by kontynuować makabryczne dzieło. Śledztwo prowadzi ambitna detektyw Riggio, która niechętnie przystaje na pomoc Kitt. Jednak to właśnie Kitt jako pierwsza dostrzega niuanse różniące dzisiejszą zbrodnię od morderstw sprzed lat.






Odkąd przeczytałam pierwszą książkę autorstwa pani Erici Spindler bardzo polubiłam jej styl. Do dziś pamiętam moją wielką ciekawość i wypieki na twarzy jakie towarzyszyły jej czytaniu. Nie wahałam się ani chwili przed sięgnięciem po kolejną książkę spod pióra owej autorki. Tym razem było mi dane przeczytać pozycję ,,Naśladowca". Nie zaskoczyło mnie ani trochę to, że książka bardzo przypadła mi do gustu już od pierwszych stron. 

Pierwszą rzeczą jaką polubiłam w książce ,,Naśladowca" jest temat śledztwa prowadzonego przez policję. Zabójstwa małych dziewczynek porusza wiele osób, tak też działo się w tej książce. Policjanci używali wszystkich środków by dorwać sprawcę, rodzice chodzili przepełnieni strachem o swe pociechy. Mnie to się spodobało i dostarczyło wiele niezapomnianych wrażeń, o których jeszcze nieraz zapewne sobie przypomnę. 

Spodobała mi się także gra zabójcy, jaką prowadził z detektyw Lundgren. Sprawiała ona, że jeszcze bardziej byłam ciekawa kto jest zabójcą i do czego jeszcze może się on posunąć. Dzięki temu lekki dreszczyk był nieodłączny podczas czytania lektury. 

,,Naśladowca" to fantastyczny kryminał, który zainteresował mnie swoją zagadką do tego stopnia, że trudno było mi się od niego odkleić. Ciągła ciekawość i dreszczyk sprawiały, że czytanie tej książki to prawdziwa przyjemność. Polecam! 

Ocena 6/6

środa, 24 lipca 2013

Płomienie śmierci - Alex Kava

W Waszyngtonie płonie kolejny budynek… Tym razem w zgliszczach policja odnajduje ciało młodej kobiety.

Śledztwo prowadzi agentka Maggie O’Dell. Na pozór proste dochodzenie budzi traumatyczne wspomnienia z dzieciństwa. W płomieniach zginął ukochany ojciec Maggie, w płomieniach naraża życie przyrodni brat, który jest strażakiem.
Kolejny pożar i kolejne zwłoki… Czy seryjny podpalacz jest też seryjnym mordercą?
Śledztwo komplikuje się, wiele wątków prowadzi donikąd. A Maggie ma coraz większe powody do zmartwienia. Wyczuwa szóstym zmysłem, że ktoś ją nieustannie obserwuje. Nie wie, że ten człowiek upatrzył ją sobie na kolejną ofiarę. On lubi takie pewne siebie, inteligentne kobiety. Lubi słuchać, jak krzyczą z bólu…





Do tej pory nie miałam jeszcze okazji do zapoznania się z twórczością pani Kavy. Jednak byłam jej ciekawa już od jakiegoś czasu. Mimo, że książka ,,Płomienie śmierci" nie jest pierwszą częścią cyklu czy też pojedynczą książką to postanowiłam ją przeczytać. Należy ona do serii i jest jego dziesiątą częścią, lecz stwierdziłam, że mi to nie przeszkodzi w zapoznaniu się w końcu z warsztatem Kavy. Jak więc wypadł mój pierwszy raz? Naprawdę imponująco. 

Pomimo tego, że ,,Płomienie śmierci" to dziesiąta część cyklu nie czułam ani razu, że jestem o czymś niedoinformowana. Za każdym razem, gdy wydarzenia nawiązywały do przeszłości autorka skrótowo przedstawiała nam o co dokładniej chodzi, dzięki czemu wszystko co czytałam było dla mnie w pełni zrozumiałe. Muszę przyznać, że agentka O'Dell miała ciekawe życie, pełne przygód, z którymi z chęcią choć po skrócie się zapoznawałam. 

Książkę ,,Płomienie śmierci" czytało mi się bardzo szybko. Ciekawa historia wciągnęła mnie już od pierwszych stron. Z wielką chęcią podążałam za krokami śledczych. Spodobało mi się również to, że co jakiś czas pojawiał się rozdział z perspektywy podpalacza, dzięki czemu można poznać bardziej jego psychikę oraz wysnuć wnioski na temat kto to może być. Jednak pomimo tego, że mogła zajrzeć do głowy winnego i oglądać rozwijające się śledztwo to i tak okazało się na koniec, że moje podejrzenia w stosunku do poszukiwanej osoby były dalekie prawdzie. 

,,Płomienie śmierci" to bardzo dobra książka, dzięki której choć przez parę godzin mogłam wczuć się w rolę śledczych poszukujących podpalacza oraz irytować się zachowaniem dziennikarzy. Była to dla mnie świetna przygoda, którą z chęcią powtórzę przy innych książkach pani Kavy. 

Ocena 5,5/6

poniedziałek, 1 lipca 2013

Seria Kiss


harlequin.plDo książek typu harlequin różni ludzie podchodzą inaczej. Jedni uwielbiają je i pochłaniają jedną po drugiej nie patrząc nawet na nazwisko autora. Inni wyśmiewają się z nich i nie nazywają lekturą wartą czyjekolwiek uwagi i dziwią się, że ktokolwiek może je czytać. Ja plasowałam się gdzieś tak mniej więcej po środku. Przeczytałam jeden harlequin, wypadł strasznie blado i w dużej mierze przyczynił się, że nie miałam ochotę na inne podobne książki. Jednak kiedy przeczytałam o serii Kiss byłam od początku jej strasznie ciekawa. Opisy zapowiadanych książek, które miały należeć do tej serii wydawały się interesujące, lecz pamiętając poprzedni kontakt z harlequinem nadal się wahałam czy sięgnąć po tę serię. Pomyślałam sobie raz kozi śmierć i zdecydowałam się przeczytać dwie pierwsze części, które zaoferowało mi wydawnictwo. Teraz mogę z ręką na sercu powiedzieć, że nie żałuję. Była to dla mnie przyjemna przygoda, która zachęciła mnie by sięgnąć po dalsze książeczki, które będą wydawane w tej serii. 


Firth ustawiła sobie wysokie plany zawodowe. Niestety w ich realizacji coś jest przeszkadza, a raczej ktoś. Jej przyrodnia siostra bierze ślub i poprosiła kobietę by została jej druhną. Rodzinie przecież się nie odmawia. Tak też została zmuszona do zorganizowania wieczoru panieńskiego, który szybko przekształcił się w wielkie przyjecie celebrytów. Na domiar złego jej życie pod kontrolą zaczyna zakłócać George. Co z jej planem życia na kolejne pięć lat? Legnie w gruzach? A może Firth będzie go realizować omijając wszelkie przeszkody?

,,Kronikę ślubnych przypadków" czytało mi się bardzo miło. Przyjemnie mi się obserwowało początki relacji, jakie zaczynały się wytwarzać między Firth i George'em. Te ich podchody, wątpliwości, niepewności, pierwsze kroki, śmielsze i mniej śmielsze. Czysta przyjemność dla oczu. Każda kartka książki potrafiła wywołać uśmiech na mojej twarzy, który nierzadko zmieniał się w śmiech. Było się po prostu z czego pośmiać. Bo jakie to początki relacji bez odrobiny zgrzytów, sarkazmu, denerwowania drugiej osoby? Nudne. A te które tworzyły się między Firth i George'em takie nie były. Były miłe dla oka do podglądania. 

Książka ,,Kronika ślubnych wypadków" to idealna pozycja na jeden wieczór. Może i nie będzie jej się za długo pamiętać, lecz dzięki temu będzie można do nie powrócić i kilkakrotnie spędzić przy niej przyjemny wieczór. Ja na pewno tak zrobię. Książka bardzo mi się spodobała, nie zauważyłam w niej jakikolwiek wad, niektórzy by powiedzieli, że nie jest ona ambitna, lecz ja po tej książki niczego wygórowanego nie oczekiwałam. Chciałam spędzić miło wieczór i też to otrzymałam. Polecam!

Ocena 5/6

Miranda nie może zapomnieć o ostatnim wieczorze spędzony w klubie. A raczej zakończenia zabawy, kiedy to tajemniczy i seksowny mężczyzna wyciągnął ją z baru w momencie gdy na niego policjanci robili nalot. Spotyka go ponownie, lecz w miejscu, w którym się nie spodziewała - we własnym domu. Miranda to córka burmistrza i każdy jej krok pilnuje ochroniarz. Tym nowym ochroniarzem okazuje się być Tyler. Kobieta obiecała sobie, że nie będzie miał z nią łatwo.

Odkąd przeczytam opis książki ,,Kto się śmieje ostatni" byłam jej bardzo ciekawa. W tamtym momencie stwierdziła, że będzie to fajna książka. I dziękują wszystkim siłą, a najbardziej autorce, swojej opinii nie zmieniłam po przeczytaniu książki. Okazała się przyjemną lekturą, która umiliła mi drugi wieczór z serią Kiss. 

Kartka po karce pochłaniałam tę książkę by jak najszybciej poznać wszystkie szczegóły dotyczące relacji Mirandy i Tylera. Bardzo polubiłam obserwować ich przekomarzania się, pożądanie jakie do siebie czuli, lecz próbowali przed sobą ukrywać. Moje zaciekawienie lekturą podsycał fakt, iż mogłam poznawać historię z dwóch perspektyw. Możliwość zajrzenia w myśli Mirandy, jak i Tylera dodawało smaczku podczas czytania. 

,,Kto się śmieje ostatni" to lekka lektura, idealna na jeden letni wieczór, czy też dzień na plaży. Czytało mi się ją bardzo przyjemnie i z chęcią będę powracać do tej historii, jak tylko zapomnę, o czym ona była. Polecam! 

Ocena 5/6

środa, 19 czerwca 2013

Ścigana - Tess Gerritsen

Clea nie jest grzeczną dziewczynką. Od dziecka uczyła się złodziejskiego fachu, dwa razy trafiła za kratki. Teraz postanawia rozpocząć nowe, uczciwe życie, ale wplątuje się w groźną międzynarodową aferę. Policja nie wierzy w jej wersję wydarzeń, a dla przestępców jest niewygodnym świadkiem. Musi zdobyć dowody swej niewinności, dlatego włamuje się do posiadłości jednego z podejrzanych. Na miejscu zaskakuje ją… inny włamywacz. Złodziej, zabójca czy niespodziewany sprzymierzeniec?









Jordan pochodzi z zamożnej, cenionej rodziny. Jednak dla ochrony honoru oraz małżeństwa starej przyjaciółki zamierza popełnić czyn karalny. Podczas włamania do domu nielubianego znajomego natrafia na złodziejkę. Clea od tego momentu wiele namiesza w życiu mężczyzny. Kobieta ucieka od niebezpieczeństwa, które goni ją wielkimi krokami. Była świadkiem wielkiego przestępstwa, lecz które władze uwierzą karanej złodziejce? 

Dla osoby, która stale odwiedza mój blog nie będzie zaskoczeniem, że książka ,,Ścigana" bardzo mi się spodobała. Miałam do tej pory przeczytać kilka książek pani Gerritsen i każda przypadła mi do gustu. Autorka ma niesamowite pomysły na wątki kryminalne, w które delikatnie wplata wątek romansu między dwójką bohaterów.  Książkę ,,Ścigana", jak i inne dzieła Tess, uważam za wyśmienite, gdyż przy nich bez problemu mogę się odprężyć oraz przenieść się do świata intryg, niebezpieczeństwa oraz miłości. 

,,Ściganą" czytało mi się bardzo szybko i w pełnym zaangażowaniem w bieg historii. Lekturze sprzyja duża czcionka, jaka została wykorzystana oraz niesamowicie wciągający wątek kryminalny, który sprawił, że chciałam jak najszybciej poznać zakończenie całej tej historii. Podczas czytania co chwilę do głowy przychodziły mi pytania na temat dalszych wydarzeń. Przez wszystkie strony towarzyszyło mi uczucie zaciekawienia oraz zainteresowania. Byłam po prostu bardzo zaintrygowaną całą historią. 

Jeśli lubisz niebezpieczeństwo, intrygi, zaskakującą historię oraz miłość, która nie omija nawet arystokratów i rzezimieszków to książka ,,Ścigana" jest idealną pozycją dla ciebie. Polecam!

Ocena 6/6

środa, 29 maja 2013

Powrót bogini cz.2 - P.C. Cast

Shannon z trudem odnajduje się w realnym świecie. Jest przerażona odkryciem, że tu jej miejsce zajęła Rhiannon, prawdziwe wcielenie bogini Epony. Okrutna Rhiannon z rozmysłem krzywdzi bliskich Shannon. Jest potężna, bo przyzywa na pomoc siły ciemności. Nie odczuwa wyrzutów sumienia, a czynienie zła sprawia jej przyjemność.



Shannon marzy o powrocie do mitycznego Partholonu, do kochanego męża i ludzi, którzy jej zaufali. Jednak najpierw musi stanąć do walki z Rhiannon i jej sojusznikami, by uratować ten świat przed zagładą…






Shannon jest bardzo nieszczęśliwa z powodu tego, że została ściągnięta do świata realnego. Pokochała całym sercem mityczny Partholon i uznała go już za dom. Pragnie jak najszybciej tam wrócić. Jednak zanim to zrobi musi zaprowadzić porządek w realu, gdzie przedostały się złe moce z mitycznego świata i zaprowadzają chaos. Próbuje także posprzątać bałagan jaki narobiła Rhiannon w jej imieniu. Czy jej się uda? Czy wróci do ukochanego męża i ludu?


Część pierwsza ,,Powrotu bogini" zakończyła się wciągającym wydarzeniem. Sprawiła, że chciałam jak najszybciej sięgnąć po część drugą. Pierwszą rzeczą jaka rzuciła mi się w oczy jest to, że mamy w tej części więcej wydarzeń niż w poprzedniej. Przyczyniły się one, że książka stała się jeszcze ciekawsza i nie mogłam się od niej oderwać dopóki nie skończyłam czytać jej całej. 

Po przeczytaniu tej części miałam wrażenie jakby pierwsza część była tylko jednym wielkim wstępem do wydarzeń z tej części i przypomnieniem co się wydarzyło do tej pory w ,,Wybrance bogów". W książce ,,Powrót bogini cz.2" działo się dużo. Przez to książkę czytałam w bardzo szybkim tempie. Spodobało mi się w niej wszystko co autorka wprowadziła, niektóre wydarzenia nawet mnie zaskoczyły. 

Jeśli lubisz magię i to nie zawszę tę dobrą, pomieszanie świata realnego z mitycznym Partholonem to jest to książka dla ciebie. Polecam!! 

Ocena 6/6

poniedziałek, 27 maja 2013

Powrót bogini cz.1 - P.C. Cast


Shannon prowadzi szczęśliwe życie w mitycznym Partholonie. Wojna z Fomorianami skończyła się zwycięstwem, jej mąż, szaman ClanFintan, wrócił do domu. Poddani kochają ją i czczą jako wybrankę bogini Epony. Nic nie zapowiada nadciągającego niebezpieczeństwa…

Pewnego dnia Shannon traci przytomność. Budzi się w realnym świecie, z którego tak łatwo zrezygnowała i od którego odwykła. Powrót do rzeczywistości okazuje się bardzo bolesny. Za Shannon trafiły tu też siły zła, gotowe zniszczyć wszystko, co jest jej drogie.









Shannon przyzwyczaiła się do życia w mitycznym Partholonie jako Wybranka Epony. Uznaje teraz go za swój prawdziwy dom. Jest w nim szczęśliwa, ma kochającego męża, pokonali największego wroga, który zagrażał im życiu. Jednak teraz coś z nią zaczyna się dziać. Całe dnie źle się czuje, podczas ważnej uroczystości zwymiotowała na gości. Czyżby chorowała na śmiertelną chorobę? A może jednak coś innego? 

Bardzo polubiłam książki ,,Wybranka bogów" i z wielką chęcią sięgnęłam po kolejną część ,,Powrót bogini". Nie pamiętałam już wszystkich szczegółów dotyczących wydarzeń odbywających się w Partholonie, więc bardzo doceniłam to, że autorka przypomina nam o przeszłych wydarzeniach. Kiedy już przypomniałam sobie wszystkie najważniejsze fakty o wiele lżej się czytało mi książkę. 

Przed sięgnięciem po ,,Powrót bogini cz.1" byłam bardzo ciekawa dalszych przygód Shannon jako Rhiannon z mitycznego Partholonu. Muszę przyznać, że mój apetyt nie został do końca poskromiony, a nawet powiększony, gdyż książka kończy się w niezwykle intrygującym i ciekawym momencie, który sprawia, że czytelnik chce się dowiedzieć więcej na ten temat. Na szczęście jest jeszcze część druga. 

Książkę czyta się w ekspresowym tempie. W książce jest użyta dość duża czcionka, która sprawiła, że czytało mi się ją szybciej. Ważniejszych wydarzeń nie jest może za dużo, lecz i tak odebrałam tę książkę jako ciekawą lekturę. ,,Powrót bogini cz.1" zawiera lekką historią, którą czytelnik połyka w mgnieniu oka i z wielką chęcią poznaje ją w całości. Jak najbardziej polecam! 

Ocena 5/6

środa, 1 maja 2013

Ukarać zbrodnię - Erica Spindler


W na pozór spokojnym miasteczku w Karolinie Północnej dochodzi do serii dziwnych wypadków. Tylko policjantka Melanie May dostrzega pewną prawidłowość – wszyscy zmarli mężczyźni znęcali się nad kobietami i dziećmi, lecz uniknęli kary. Melanie, ryzykując karierę, rozpoczyna prywatne śledztwo. Prosi o pomoc Connora Parksa, wybitnego profilera FBI. Wspólnie docierają do ważnych faktów, ale też często gubią się w labiryncie domysłów. Ktoś celowo kieruje ich na fałszywy trop. Wkrótce ich dochodzenie zmieni się w niebezpieczną rozgrywkę z psychopatycznym mordercą…








Miasteczko Whistlestop to tej pory było bardzo spokojnym miejscem. Policjanci, którzy pełnili służbę w miejscowym posterunku wiedzieli, że ich życiu nic nie zagraża. Wszyscy mieszkańcy byli bardzo poruszeni, kiedy doszło do pierwszej zbrodni. Zamordowano młodą, bogatą kobietę. Porucznik May szybko wkracza do akcji, jednak ze sprawy wygryzają ją bardziej doświadczeni ludzie. Melanie w tym czasie dostrzega pewną zbieżność w wypadkach mężczyzn, którzy zginęli w ostatnich miesiącach, wszyscy znęcali się nad kobietami i dziećmi. Czyżby po spokojnej mieścinie grasował seryjny morderca? Czy uda się go znaleźć?

Sięgając po już którąś z kolei książkę pani Spindler, wiedziałam, że znajdę w niej wszystko to co lubię. Wielkim zaskoczeniem też nie będzie, że okazało się, że książka mną zawładnęła. Już na pierwszych stronach pojawia się trup, czyli to co najbardziej lubię. A gdzie trup to i tam policjanci, którzy tym razem muszą rywalizować między sobą by rozwiązać sprawę. Jednak te zabójstwo schodzi szybko z pierwszego planu, gdy nasza bohaterka łączy śmierci mężczyzn, którzy znęcali się nad kobietami i dziećmi, a prawo ich nie doścignęło. Wtedy to naprawdę zaczyna się dziać. 

Autorka bardzo umiejętnie ciąga za nasze nosy. Już myślimy, że na pewno ten bohater jest sprawcą zbrodni, aby zaraz porzucić tę myśl na rzecz innego bohatera. Ja takie rozterki miałam ciągle. No tak, a zakończenie i tak pokazało jak się myliłam i kogo tak naprawdę powinnam podejrzewać. Uwielbiam takie zakończenia. Pani Spindler zawsze mnie zaskakuje. Jak zaczęłam czytać tę książkę, tak dopiero odłożyłam ją na sto stron przed zakończeniem. Strasznie wtedy żałowałam, że muszę to zrobić, jednak mus to mus. Uprzedzam, więc jeśli chcecie sięgnąć po tę książkę zorganizujcie sobie czas na przeczytanie całej. Jak też można się domyślić, gorąco polecam przeczytanie tej książki! 

Ocena 6/6
Za książkę serdecznie dziękuję!

piątek, 19 kwietnia 2013

Prawo krwi - Tess Gerritsen


Willy nigdy nie uwierzyła w śmierć ojca. Wokół katastrofy amerykańskiego samolotu podczas wojny w Wietnamie nagromadziło się zbyt wiele pytań bez odpowiedzi. Dlaczego nie odnaleziono ciała? Kim był tajemniczy pasażer, którego istnieniu wszyscy zaprzeczają? Co się stało z ładunkiem?

Willy wyrusza do Azji, by odkryć prawdę o wydarzeniach sprzed dwudziestu lat. Szybko uświadamia sobie, że próbuje rozwikłać tajemnicę, którą nawet dziś chronią wpływowi ludzie. Mimo zagrożenia podejmuje prywatne śledztwo. Nieoczekiwanie pomocną dłoń wyciąga do niej Guy Barnard, antropolog pracujący na zlecenie armii. Czy potrafi ochronić ją przed śmiertelnym niebezpieczeństwem?







Ojciec Willy był pilotem, który lubił niebezpieczeństwo. Nie umiał siedzieć w miejscu. Wyruszył znowu na wojnę. Tym razem z niej nie powrócił. Jego samolot się rozbił. Jednak jego ciała nigdy nie odnaleziono. Dla Willy nie ma to dużego znaczenia, lecz teraz, dwadzieścia lat później spełnia prośbę śmiertelnie chorej matki. Wyrusza do Azji by poznać prawdę. Tam poznaje Guya, który zaczyna pomagać w jej prywatnym śledztwie. Jaki ma w tym interes? Czy zdoła ją uchronić przed ludźmi, którzy chcą się ich pozbyć, by nie poznali prawdy?

Sięgając po książkę ,,Prawo krwi" nie miałam jakichkolwiek oporów, by zacząć ją czytać. Było to już moje czwarte spotkanie z panię Gerritsen i jak zawsze bardzo udane. Wątek kryminalny, czyli zagadkowa śmierć ojca Willy, na pewno potrafi zainteresować czytelnika. Przez prawie całą książkę zastanawiałam się, co takiego jest ukrywane, że Willy zaczynając odkrywać tajemnice naraziła się także na próby jej zamordowania. Również miło spędziłam czas obserwując dość skomplikowane relacje, jakie zaczęły się tworzyć między głównymi bohaterami. 

Książkę ,,Prawo krwi" czyta się w ekspresowym tempie. W tym przypadku przyczynia się do tego nie tylko wciągająca historia, ale też dość mała ilość stron (ok. 300), a zapewne przede wszystkim dużo litery, które bardzo ułatwiają czytanie. Choć chyba bym wolała by litery były mniejsze, przynajmniej więcej czasu bym spędziła przy tej historii. A tak mamy tylko książkę idealną na jeden wieczór. Książkę jak najbardziej polecam do przeczytania!

Ocena 6/6
Za książkę serdecznie dziękuję!

środa, 21 listopada 2012

Dotyk strachu - Erica Spindler

Dwadzieścia trzy lata temu Anna North przeżyła koszmar. Szaleniec, który ją uprowadził, przesłał żądanie okupu z… obciętym palcem. Wtedy całe Hollywood śledziło sprawę porwania córki gwiazdy filmowej.
Teraz Anna mieszka w Nowym Orleanie i powoli zdobywa uznanie jako autorka mrocznych thrillerów. Próbuje zapomnieć o traumie z przeszłości, niestety bezskutecznie. Dawny prześladowca odnajduje ją i powoli osacza. Policja jest bezradna, każdy podjęty trop prowadzi na manowce. Koszmar powraca…








Anna North wiedzie życie pisarki książek sensacyjnych, otoczona przyjaciółmi. Nikt się nie spodziewa, gdy wychodzi sekret jej dzieciństwa. Dwadzieścia trzy lata temu została uprowadzona wraz z przyjacielem Timmy' m. Szaleniec, który ich porwał zabił małego kolegę Anny, a dla samej dziewczynki uciął mały palec u ręki. Teraz po latach próby zapomnienia o koszmarze, on powraca. W mieście giną kobiety o wyglądzie Anny,a sama ona zostaje kilka razy napadnięta. Czyżby to naprawdę powrócił Kent? To próbuje sprawdzić policja wraz z przystojnym policjantem Malone.

Sięgając po książkę pani Erici Spindler wiedziałam czego mogę się spodziewać. Zagadki kryminalnej, która będzie z każdej strony otoczona pytaniami, wciągającej dla czytelnika od samego początku do samego końca. Taką też tu znalazłam, jak też w każdej książce Spindler, którą miałam już okazję przeczytać. Kiedy tylko na horyzoncie pojawił się komisarz Malone było wiadomo, że między nimi zaiskrzy. Choć szczerze mówiąc spodziewałam się, że ten wątek będzie bardziej rozwinięty, jak to bywa w przypadku takich książek. Jednak on tylko grzecznie się wkrada i nie zasłania myśli o tym, kto jest sprawdzą zabójstw oraz niepokoi Annę. 

Od książki ,,Dotyk strachu" dostałam niesamowitą historię kryminalną, od której nie mogłam przez długi czas odgonić myśli. Autorka umiejętnie kierowała przypuszczenia czytelnika ciągle to w nową stronę. A to może przyjaciel, który tak dba o nią, może osoba, która niedawno pojawiła się w życiu Anny,a może jednak człowiek, który jest powiązany z listami, które Anna otrzymywała. W książce mamy tak ciągle, więc zakończenie będzie wielką ulgą, że w końcu znamy prawdę, jak też w swoim rodzaju ciekawym zaskoczeniem. 

Ocena 6/6
Za książkę bardzo dziękuję!!!

piątek, 5 października 2012

Śladem zbrodni - Tess Gerrirsen

Nikt nigdy nie miał poznać tej tajemnicy…. Przez dwadzieścia lat śmierć jej rodziców, agentów brytyjskiego wywiadu, otaczała zmowa milczenia. Gdy Beryl Tavistock wreszcie przypadkowo poznaje przebieg dramatycznych wydarzeń, przeżywa szok. Ojciec brutalnie zamordował matkę, a następnie popełnił samobójstwo? Oboje byli komunistycznymi szpiegami? Nie może w to uwierzyć. Postanawia odkryć, co stało się naprawdę.

Śledztwo rozpoczyna w Paryżu, gdzie przed laty wydarzyła się tragedia. Z bratem i zaprzyjaźnionym agentem CIA wpada w sam środek szpiegowskiej afery i bezwzględnej gry służb. Nie zdaje sobie sprawy, że szukając prawdy, wydaje na siebie wyrok śmierci…





Beryl z bratem Jordanem mieszkają u wuja od dwudziestu lat, czyli od czasu kiedy zginęli ich rodzice zginęli w Paryżu. Teraz kobieta dowiaduje się, że przyczyną śmierci nie było morderstwo tylko samobójstwo ojca i wcześniejsze zamordowanie matki. Zszokowane rodzeństwo nie chce w to uwierzyć i wyrusza w misję do Francji, by dowieść prawdy i znaleźć prawdziwego zabójcę. Do ich misji przyłącza się wywiad francuski, by zadbać o ich bezpieczeństwo, a wraz z nimi były agent CIA, od którego Beryl nie może się od pędzić. 

Trudno jest mi zacząć napisać cokolwiek o tej książce, gdyż tak szybko się skończyła, że jeszcze nie mogę uwierzyć, że ta książka jest taka krótka i tak szybko się ją czyta, a naprawdę robi się to w błyskawicznym tempie przy którym możemy się nie zorientować, że to już koniec i poszukiwać dalszych kartek książki. Możliwe też jest zdarzenie, że zapomnimy ją ocenić, gdyż nie zdążymy.

Mimo szybkiego końca autorka zdążyła zamieścić w książce ,,to coś" co przyciągnie do niej nie jednego czytelnika. ,,To coś" sprawi, że czytelnik nie odłoży książki z rąk póki nie dowie się prawdy, a autorka bardzo długo utrzymuje czytelnika w niepewności, co robi w sposób pozytywnie przyswajalny przez czytelnika. Oprócz śledztwa jakie prowadzi rodzeństwo bohaterów mamy inne watki, które zwrócą uwagę odbiorcy i sądzę, że polubi ich śledzenie, gdyż tak było ze mną. Spędziłam przy tej książce w pełni satysfakcjonujący czas tylko żałuje, że taki krotki. Zawsze mogę się pocieszyć innymi pozycjami tej autorki.


Ocena 5,5/6
Za książkę serdecznie dziękuję!!!
 

piątek, 31 sierpnia 2012

Sekrety Los Angeles - Susan Crosby

Nate, Sam i Arianna są właścicielami agencji detektywistycznej w Los Angeles. Ich życie osobiste splata się z zagadkowymi sprawami, które prowadzą...
 Zadanie dla dwojga
Nate Caldwell otrzymuje zlecenie od klientki. Ma zdobyć dowody na niewierność małżeńską. Aby uwiarygodnić kamuflaż, ktoś musi przez weekend udawać jego żonę. Wybór pada na Lyndsey McCord, nową sekretarkę w biurze.
Listy bez podpisu
Znana senator Dana Sterling i Sam Remington spotykają się na zjeździe absolwentów szkoły. Wspólny taniec przywołuje wspomnienia z dawnych lat. Dana i Sam, mimo że bardzo się zmienili i wiele ich różni, nie potrafią się oprzeć wzajemnej fascynacji.
Zmowa milczenia
Arianna Alvarado od lat stara się poznać prawdę o tajemniczym zabójstwie ojca, szanowanego policjanta. Niespodziewanie odkrywa, że klucz do zagadki może mieć człowiek, którego dobrze zna. Joe Vicente budzi w niej skrajne uczucia, jednocześnie pociąga ją i irytuje.

,,Sekrety Los Angeles" składa się z trzech części. Na powitanie spotykamy się na ,,Zadanie dla dwojga". Nate jest doświadczonym detektywem i mężczyzną bojącym się zaangażowania. Zaczyna się to powoli zmieniać, kiedy otrzymuje zadanie do którego potrzebuje Lyndsey, sekretarki, która o nim fantazjuje od tygodni. Następnie przechodzimy do życia Sama w ,,Listy bez podpisu". Sam po piętnastu latach odzywa się do swojej szkolnej miłości. Los zechciał, że właśnie teraz połączyła ich także sprawa zawodowa, gdyż Dana otrzymuje tajemnicze pogróżki. W ,,Zmowa milczenia" wstąpimy do życia Arianny. Arianna jest bardzo dobrym detektywem, która pragnie rozwiązać do tej pory nie rozwiązaną sprawę, sprawę zabójstwa jej ojca. To właśnie e tym dochodzeniu pomóc ma jej Joe.

,,Sekrety Los Angeles" jest to romans z wątkami kryminalnymi, więc jeśli poszukujecie pełnych napięcia zagadek kryminalnych to tutaj ich nie znajdziecie. Choć zagadki, z którymi się spotkałam w tej książki naprawdę mnie momentami zaskakiwały i pobudzało moje zaciekawienie, co stanie się dalej. 

Było to pierwsze moje spotkanie z Susan Crosby i mogę z całym przekonaniem stwierdzić, że było bardzo udane. Znalazłam w niej wszystko czego chciałam, by poprawić w tamtej chwili popsuty humor. A mianowicie gorące romanse oraz wątki detektywistyczne, które  z wielką zagorzałością je śledziłam. Przedstawione trzy historie są to opowieści o przyjaciołach, którzy założyli firmę i szczerze mówiąc miałam cichą nadzieję, że w kolejnych częściach dowiem się co działo się dalej u bohaterów z poprzednich części. Niestety się tak nie stało, co wywołało u mnie pewną pustkę w zakończeniu historii danego bohatera.

Ocena 5/6
Za książkę serdecznie dziękuję!!!

Zapraszam do konkursu!! 

środa, 29 sierpnia 2012

Wybranka bogów cz.2 - P.C. Cast

Życie Shannon Parker zmieniło się w jednej sekundzie. Skromna nauczycielka jest teraz boginią, która rządzi mitycznym Partholonem. Z czasem odnalazła się w nowym świecie i w nowej roli. Zasmakowała w nieograniczonej władzy, ale też wie, jak z niej korzystać. Z każdym dniem zdobywa coraz większe zaufanie i miłość poddanych. Ku jej zaskoczeniu zaaranżowane małżeństwo z szamanem ClanFintanem okazało się nad wyraz udane.

Tymczasem magiczną przygodę zakłócają mroczne siły. Do granicy Partholonu zbliżają się okrutni Fomorianie. Gdy rozpocznie się decydujące starcie, Shannon przekona się, ile tak naprawdę jest w niej zwykłej nauczycielki, a ile walecznej bogini…





Shannon Parker trzydziestopięcioletnią nauczycielką. W każdym razie do niedawna nią była. Podczas letnich wakacji wybrała się na Aukcję Przedmiotów Unikalnych, podczas których nabyła wazę, która przeniosła ją do mitycznego Partholonu, gdzie musiała odnaleźć się w nowej roli, Wielkiej Kapłanki i Wybranki Epony - Rhiannon. Niestety nie było jej dane spokojne przyzwyczajanie się do nowej roli, gdyż Fomorianie zaczęli napadać na lud. Teraz wraz z mężem centaurem musi pomóc porwanym kobietom i pokonać armię potworów. 

Część druga ,,Wybranka bogów" jest książką, która trzyma w wielkim napięciu. Czytelnik nie raz się zamartwia o losy bohaterów, czy przeżyją wojnę, jeśli tak to czy odniosą poważne obrażenia. Na szczęście nie cały czas ono nam towarzyszy, ponieważ autorka nie zapomina o świetnym humorze, który przedstawiła nam w pierwszej części. I jak zwykle w największym wydaniu dostarcza nam go główna bohaterka.

,,Wybranka bogów cz.2" jest świetną książką, która czyta się w pełnym skupieniu na dziejącej się akcji. Potrafi szargać uczuciami czytelnika, które przeskakują co jakiś czas z wielkiego napięcia na śmiech i na odwrót. Gorąco polecam tę książkę i radzę nabycia bądź wypożyczenia od razu dwóch tomów ,,Wybranka bogów", gdyż potrafi tak zaczarować odbiorcę, że po przeczytaniu pierwszej części będzie się chciało od razu sięgnąć po drugą. Następnie zostanie czekanie na wydanie kolejnych tomów, co mam nadzieję nastąpi niedługo, by ugasić mój apetyt  na poznanie dalszych losów Shannon i całego Partholonu.

Ocena 6/6
Za książkę serdecznie dziękuję!!

poniedziałek, 27 sierpnia 2012

Wybranka bogów cz.1 - P.C. Cast

Jedyną atrakcją, jakiej Shannon Parker spodziewa się podczas letnich wakacji, jest wyprawa na aukcję niezwykłych przedmiotów. Nie wie jeszcze, że to początek największej przygody w jej życiu. Kupiona przez nią antyczna waza nagle ujawnia swoje magiczne moce. Shannon zostaje przeniesiona do mitycznego Partholonu, gdzie przez wszystkich jest traktowana jak bogini. W dodatku bardzo wybuchowa i nieprzewidywalna…
Wczoraj była przeciętną nauczycielką, a dziś jest Wielką Kapłanką i wybranką bogini Epony. W jednej chwili wszystko stanęło na głowie. Oszołomiona Shannon szuka racjonalnego wyjaśnienia, ale przyznaje, że takie życie jest kuszące. Która kobieta nie lubi czuć się jak królowa?
Jednak szybko okazuje się, że życie bogini nie jest usłane różami. W najbliższym otoczeniu budzi paniczny strach i wrogość, a Partholon staje na krawędzi wojny. Na domiar złego Shannon musi wziąć rytualny ślub. Postanawia więc za wszelką cenę znaleźć drogę powrotną do domu. W Partholonie zarówno jej życie, jaki i zdrowe zmysły są nieustannie zagrożone…

Shannon Parker jest trzydziestopięcioletnią nauczycielką. Aktualnie cieszącą się z rozpoczętych wakacji oraz perspektywą wyprawy na Aukcję Przedmiotów Unikalnych. To właśnie na niej nabyła wyjątkową wazę. Wazę, która od pierwszego momentu ją zahipnotyzowała, a później w magiczny sposób przeniosła do mitycznego Partholonu, gdzie zastąpiła miejsce Wybranki Epony - Rhiannon. Na tym jej kłopoty się nie kończą, gdy jeszcze nie miała okazji przystosowania się do nowego świata dowiedziała się, że oczekują od niej by poślubiła Wielkiego Szamana. 

Wraz z rozpoczęciem czytania książki spotykamy się z Shannon, która jest naszą główną bohaterką. Jest to niezwykle przyjemne rozpoczęcie, gdyż jest ona dość energiczną, niekiedy można by pomyśleć, że jest dość szaloną postacią, która bardzo przypadła mi do gustu i to właśnie ona sprawiła, że książkę czytało mi się o wiele przyjemniej i z wielkim uśmiechem na twarzy. 

Dzięki dobrze wykreowanej głównej bohaterki książkę ,,Wybrana bogów cz.1" czyta się bardzo przyjemnie. Ale to nie wszystko co przyczynia się do jej sukcesu. Więc co jeszcze? Z pozytywnym przyjęciem spotkał się u mnie również sam pomysł alternatywnego świata lustrzanych odbić, gdyż nie tylko Shannon wygląda tak samo jak Rhiannon, ale również wiele osób z jej otoczenia spotkamy w Partholonie. 

Książkę ,,Wybranka bogów cz.1" czytało mi się naprawdę szybko i z prawie ciągłym uśmiechem na twarzy. Prawie, gdyż znajdziemy tu też wątek bojowy, który nie przywołuje szczęścia, lecz prawdziwy niepokój o los bohaterów. Z całą pewnością książka powoduje niedosyt i pragnienie sięgnięcia po kolejną część. 

Ocena 6/6
Za książkę serdecznie dziękuję!!