Pas Deltory jest znów cały, okazuje się jednak, że to za mało, aby odzyskał swoją moc i pokonał Władcę Mroku. Przyjaciele postanawiają więc odszukać następcę tronu, a także odnowić przymierze i przysięgę siedmiu plemion, które stworzyły niegdyś Pas. Kiedy wydaje się, że wszystko jest już na dobrej drodze, sprzymierzeni muszą iść prosto w paszczę lwa, aby ratować królestwo. Wydaje się, że tylko cud może zapobiec całkowitej klęsce...
Pas Deltory zawiera siedem klejnotów od siedmiu plemion, które się zjednoczyły i pokonały ciemności, które nad nimi ciążyły i miały zostać one bezpieczne póki istniał chroniący ich Pas Deltory. A nim opiekowali się rodzina królewska. Teraz został zniszczony, lecz znaleźli się śmiałkowie, którzy wyruszyli by znaleźć jego klejnoty.
Lief, Barda i Jasmine po wielu podróżach i niebezpieczeństwach odnaleźli już wszystkie siedem klejnotów należących do Pasa Deltory. Teraz wystarczy odnaleźć potomka króla Endona i w Deltorze zapanuje spokój oraz zniknie z niej mrok. Tylko jak odnaleźć rodzinę królewską, która uciekła przed laty i ukryła się w niewiadomym dla wszystkich miejscu? Mimo tego podróżnicy nie poddają się i próbują. Gdy już myślą, że wszystko idzie po dobrej drodze pojawiają się kolejne kłopoty.
,,Dolina zagubionych" to już ósme i ostanie moje spotkanie z serią ,,Pas Deltory". Muszę przyznać, że odkąd skończyłam czytanie pierwszej części nie mogłam się doczekać zakończenia tej serii. Nie chodzi mi tu wcale, że była nieciekawa. Była bardzo ciekawa i chciałam jak najszybciej dowiedzieć się czy bohaterom się udało spełnić zadanie i uratować Del.
Sądzę, że autorka znakomicie się popisała w ostatniej części. Co każdy krok stawia nam nowe zagadki, wprowadza nas w niepewność. Kiedy byłam pewna, że podała nam już rozwiązanie, za moment dowiadywałam się, że się myliłam i otrzymywałam nowe wskazówki. Książkę, tak samo jak jej poprzedniczki czyta się na jednym wdechu. Nie jest on dość długi, gdyż książka ma niewielkie rozmiary i czyta ją się w ekspresowym tempie. Idealne zakończenie serii, przy której spędziłam przemiły czas. Polecam!
Ocena 6,6
Lief, Barda i Jasmine po wielu podróżach i niebezpieczeństwach odnaleźli już wszystkie siedem klejnotów należących do Pasa Deltory. Teraz wystarczy odnaleźć potomka króla Endona i w Deltorze zapanuje spokój oraz zniknie z niej mrok. Tylko jak odnaleźć rodzinę królewską, która uciekła przed laty i ukryła się w niewiadomym dla wszystkich miejscu? Mimo tego podróżnicy nie poddają się i próbują. Gdy już myślą, że wszystko idzie po dobrej drodze pojawiają się kolejne kłopoty.
,,Dolina zagubionych" to już ósme i ostanie moje spotkanie z serią ,,Pas Deltory". Muszę przyznać, że odkąd skończyłam czytanie pierwszej części nie mogłam się doczekać zakończenia tej serii. Nie chodzi mi tu wcale, że była nieciekawa. Była bardzo ciekawa i chciałam jak najszybciej dowiedzieć się czy bohaterom się udało spełnić zadanie i uratować Del.
Sądzę, że autorka znakomicie się popisała w ostatniej części. Co każdy krok stawia nam nowe zagadki, wprowadza nas w niepewność. Kiedy byłam pewna, że podała nam już rozwiązanie, za moment dowiadywałam się, że się myliłam i otrzymywałam nowe wskazówki. Książkę, tak samo jak jej poprzedniczki czyta się na jednym wdechu. Nie jest on dość długi, gdyż książka ma niewielkie rozmiary i czyta ją się w ekspresowym tempie. Idealne zakończenie serii, przy której spędziłam przemiły czas. Polecam!
Ocena 6,6
Za książkę bardzo dziękuję!!
.jpg)