Ewa Nowak polska pisarka i publicystka.
Autorka felietonów, opowiadań oraz powieści dla dzieci i młodzieży. Jej twórczość podpowiada jak sobie radzić w domu i w szkole, w dobrych i złych chwilach, z przyjaciółmi i z rodzicami. Odnosi się do wartości takich jak uczciwość, szczerość wobec siebie i innych, przyjaźń, miłość i szacunek dla drugiego człowieka.
,,Michał Jakiśtam" jest to moje drugie spotkanie z tą autorką. Trochę się bałam, że mi się książka nie spodoba, gdyż już dawno nie czytałam takiej zwykłej książki dla nastolatek.
Główną bohaterką jest Edyta. Jest to postać zagadkowa, gdyż przez pół książki nie wiadomo dlaczego ona tak dokładnie musiała przeprowadzić się do wujostwa. Spotkamy się z paroma rozmowami, które dotyczą tej sprawy, ale na początku nie dowiadujemy się całej prawdy.
W książce bardzo ciekawie zostały przedstawione rodziny Gwidoszów oraz Januszewskich, gdyż widać wielkie przeciwieństwo tych rodzin. Wujostwo Edyty (Gwidoszowie) są zdaje się, że małżeństwem młodym, bardzo nowoczesnym. Po ich zachowaniu i początkowo poznaniu dwójki ich dzieci (dwuletnie oraz ośmioletnie) można pomyśleć, że to para najwyżej trzydziestolatków, lecz wraz z dalszymi wydarzeniami dowiadujemy się, że mają jeszcze dwójkę dorosłych dzieci, co dla mnie było wielkim szokiem. Rodzice Edyty (Januszewscy) są kontrastem Gwidoszów. Można nazwać ich staroświecką rodziną, gdyż w domu rządzi ojciec, wszyscy biegają wokół niego na paluszkach, matka nie odezwie się nie pytana. To ojciec uznał, żeby Edyta wyjechała do Warszawy.
W Warszawie Edyta chodzi do trzeciej klasy gimnazjum. Jest nielubiana przez kolegów. Trochę mnie przeraziła i zdziwiła sytuacja ta, która się działa w klasie, nie to, jak się odnosili do bohaterki, tylko jak się później potoczyły wydarzenia, ale tego nie zdradzę, musicie sami się przekonać.
Bardzo mi się spodobał pomysł autorki dotyczący książek, gdyż jest tu przedstawione, że cała rodzina Gwidoszów czyta książki i są one porozrzucane po całym mieszkaniu. Także w szkole mamy pokazane sytuacje, że uczniowie siedzą i czytają książkę zamiast uważać na lekcji, co bardzo zdziwiło główną bohaterkę, gdyż ona nie lubiła czytać książek, był to przymus jej ojca, który potem się o nie wypytywał, lecz gdy Edyta dostała książkę od znajomej wujostwa można by powiedzieć, że zakochała się w niej.
,,Michał jakiśtam" jest to książka lekka, nie mu trudnego języka. Znajdziemy w niej kilka sytuacji przy których można się nieźle uśmiać. Książkę na prawdę się szybko czyta. Jest to idealna książka na jeden nudny wieczór.
Cieszę się, że mogłam przeczytać tę książkę, inną niż moje ulubione gatunki. Póki jeszcze bez wstydu mogę po nie sięgać i w całości nie pochłonie mnie fantasy oraz kryminały to chętnie będę sięgać po książki tej autorki.
,, - ... Nabrałem ogromnej ochoty na jeszcze jedno dziecko
- Ale po co?
- Żeby zrobić komuś na złość" - str, 193Ocena 5/6
Za książkę serdecznie dziękuję!!
