czwartek, 1 września 2011

Michał Jakiśtam - Ewa Nowak

Do rodziny Gwidoszów przyjeżdża ich kuzynka z Łomży, nastoletnia Edyta. Dramatyczne okolicznośc sprawiły, że nagle musiała zmienić swoje miejsce zamieszkania i szkołę. Tęskniąca za ciepłem, akceptacją i przyjaźnią dziewczyna nie może się z początku odnaleźć w nowym środowisku. W szkole doznaje wielu przykrości, Gwidoszowie zaś szokują ją swoim stylem życia. Edyta poznaje wielu różnych ludzi. Każda znajomość i zdarzenie są przez nią dokładnie analizowane. Na naszych oczach bohaterka dorasta do trudnych decyzji. W rezultacie postanawia wiele zmienić w swoim życiu.

Ewa Nowak polska pisarka i publicystka.
Autorka felietonów, opowiadań oraz powieści dla dzieci i młodzieży. Jej twórczość podpowiada jak sobie radzić w domu i w szkole, w dobrych i złych chwilach, z przyjaciółmi i z rodzicami. Odnosi się do wartości takich jak uczciwość, szczerość wobec siebie i innych, przyjaźń, miłość i szacunek dla drugiego człowieka.


,,Michał Jakiśtam" jest to moje drugie spotkanie z tą autorką. Trochę się bałam, że mi się książka nie spodoba, gdyż już dawno nie czytałam takiej zwykłej książki dla nastolatek.

Główną bohaterką jest Edyta. Jest to postać zagadkowa, gdyż przez pół książki nie wiadomo dlaczego ona tak dokładnie musiała przeprowadzić się do wujostwa. Spotkamy się z paroma rozmowami, które dotyczą tej sprawy, ale na początku nie dowiadujemy się całej prawdy.

W książce bardzo ciekawie zostały przedstawione rodziny Gwidoszów oraz Januszewskich, gdyż widać wielkie przeciwieństwo tych rodzin. Wujostwo Edyty (Gwidoszowie) są zdaje się, że małżeństwem młodym, bardzo nowoczesnym. Po ich zachowaniu i początkowo poznaniu dwójki ich dzieci (dwuletnie oraz ośmioletnie) można pomyśleć, że to para najwyżej trzydziestolatków, lecz wraz z dalszymi wydarzeniami dowiadujemy się, że mają jeszcze dwójkę dorosłych dzieci, co dla mnie było wielkim szokiem.  Rodzice Edyty (Januszewscy) są kontrastem Gwidoszów. Można nazwać ich staroświecką rodziną, gdyż w domu rządzi ojciec, wszyscy biegają wokół niego na paluszkach, matka nie odezwie się nie pytana. To ojciec uznał, żeby Edyta wyjechała do Warszawy.

W Warszawie Edyta chodzi do trzeciej klasy gimnazjum. Jest nielubiana przez kolegów. Trochę mnie przeraziła i zdziwiła sytuacja ta, która się działa w klasie, nie to, jak się odnosili do bohaterki, tylko jak się później potoczyły wydarzenia, ale tego nie zdradzę, musicie sami się przekonać.

Bardzo mi się spodobał pomysł autorki dotyczący książek, gdyż jest tu przedstawione, że cała rodzina Gwidoszów czyta książki i są one porozrzucane po całym mieszkaniu. Także w szkole mamy pokazane sytuacje, że uczniowie siedzą i czytają książkę zamiast uważać na lekcji, co bardzo zdziwiło główną bohaterkę, gdyż ona nie lubiła czytać książek, był to przymus jej ojca, który potem się o nie wypytywał, lecz gdy Edyta dostała książkę od znajomej wujostwa można by powiedzieć, że zakochała się w niej.

,,Michał jakiśtam" jest to książka lekka, nie mu trudnego języka. Znajdziemy w niej kilka sytuacji przy których można się nieźle uśmiać. Książkę na prawdę się szybko czyta. Jest to idealna książka na jeden nudny wieczór.

Cieszę się, że mogłam przeczytać tę książkę, inną niż moje ulubione gatunki. Póki jeszcze bez wstydu mogę po nie sięgać i w całości nie pochłonie mnie fantasy oraz kryminały to chętnie będę sięgać po książki tej autorki.  

,, - ... Nabrałem ogromnej ochoty na jeszcze jedno dziecko 
- Ale po co?
- Żeby zrobić komuś na złość" - str, 193

Ocena 5/6
Za książkę serdecznie dziękuję!!

poniedziałek, 29 sierpnia 2011

Raz wiedźmie śmierć - Kevin Hearne

Druga księga serii o Atticusie O'Sullivanie, ostatnim druidzie - a zarazem najśmieszniejszym, najbardziej zwariowanym i najbardziej zapadającym w pamięć bohaterze urban fantasy od czasów Harry'ego Dresdena Jima Butchera!
2100-letni Atticus O'Sullivan, ostatni z druidów, odkrywa, że po zabiciu pewnego celtyckiego boga (zajrzyj do pierwszego tomu serii, Na psa urok ) stał się niespodziewanie popularny. Bogowie z najróżniejszych panteonów życzą sobie nagle, by sprzątnął ich rywali, przede wszystkim boga piorunów Thora. To dopiero początek kłopotów Atticusa. Oto do jego drzwi puka Kojot, indiański bóg-oszust, i żąda, by druid unicestwił demona polującego na ludzi w okolicy. Horda bachantek  z Las Vegas chce zająć senne miasteczko i uczynić z niego kolejne gniazdo rozpusty. A na dodatek na życie druida i jego przyjaciół dybią diaboliczne nazistowskie wiedźmy, polujące też na atrakcyjny polski sabat pod wodzą Maliny... I po czyjej stronie stanie rosyjski rabin, upadły anioł z piątego kręgu piekła Dantego? Atticusowi pomagają zwilkołaczony wiking i sprawniczony wampir - czy jednak tym razem to wystarczy, by ujść z życiem?

Do sięgnięcia po pierwszą część miałam wielkie wątpliwości, ani opis książki, a tym bardziej tytuł,,Na psa urok" wydawało mi się, że będę się przy książce męczyć, gdyż mi się ona nie spodoba, lecz po przeczytaniu już pierwszego rozdziału bardzo mnie ona zaciekawiła. Po przeczytaniu jej wiedziałam, że jest to teraz jedna z moich ulubionych książek, które do tej pory czytałam. Z niecierpliwością czekałam na drugą część, moje małe szczęście, że długo czekać nie musiałam.

Atticus po zabiciu celtyckiego boga stał się wielce sławny, lecz nie na jego korzyść, gdyż co róż przybywają przeróżne stworzenia by go zabić. Tak jak i w pierwszym tomie jak i tutaj znajdziemy szczegółowo opisane walki głównego bohatera. Autor by nie zanudzać tych czytelników, którzy nie lubią obszernych opisów dodał szczyptę humoru do każdego pojedynku. Jednak nie z robił z tego komedii, po prostu czytając pojawia nam się uśmiech na twarzy. Pojawia nam się humor, który idealnie jest wpasowany w szybką i zaciętą przemoc.

W tym tomie jak i poprzednim znajdziemy irlandzkiego druida oraz polskie wiedźmy, lecz w tej części występują niemieckie wiedźmy oraz rosyjski rabin. Bardzo się cieszę, że jest to książka w której występują bohaterowie z różnych państw. Większość autorów posługuje się postaciami z jednego państwa w którym są osadzone wydarzenia, a tu mimo iż historie dzieje się w Ameryce mamy europejskie postacie.
Wielkim plusem, który ucieszył mnie od razu kiedy wzięłam do rąk książkę jest to, że ten tom ma o 100 stron więcej od poprzedniego, a wiadomo więcej stron więcej przyjemności do czytania.

,,Raz wiedźmie śmierć" jest to książka dla każdego kto chce się oderwać na moment od rzeczywistości i zanurzyć się w świecie ostatniego druida.

,, - Skąd, do diabła, wytrzasnął pan granatniki?
- A, wyprzedaż garażowa po drugiej stronie ulicy - odparłem wymijająco..." - str.354
 

Ocena 6/6
Serdeczne podziękowania dla Wydawnictwa Rebis oraz  Panu Bogusławowi za egzemplarz książki!!

czwartek, 25 sierpnia 2011

Po drugiej stronie - Diana Palmer

Agent FBI Kilraven wciąż nie uporał się z bolesną przeszłością. Po tym jak zamordowano jego żonę i córeczkę, odsunął się od świata i postanowił nie dopuścić do swojego serca żadnej innej kobiety. Nie wszystko jednak układa się po jego myśli. Przeniesiony do Jacobsville, małego miasteczka w Teksasie, poznaje śliczną Winnie Sinclair, dyspozytorkę w Centrum Służb Ratunkowych. Zauroczony Winnie, próbuje walczyć z rodzącym się uczuciem i trzymać dziewczynę na dystans. Nie jest to łatwe, zwłaszcza że i on wywarł na Winnie duże wrażenie.
Relacje tych dwojga jeszcze bardziej się komplikują, gdy okazuje się, że w teksańskim miasteczku ukryte są odpowiedzi na pytania dotyczące niewyjaśnionego morderstwa bliskich Kilravena. Kiedy Winnie odkrywa, że jej rodzina może mieć związek z tą sprawą, postanawia pomóc agentowi.
Niebezpieczne dochodzenie przybiera coraz bardziej nieoczekiwany obrót, a życie Winnie jest zagrożone. Kilraven musi stawić czoło swojej przeszłości i zaryzykować wszystko…

,,Po drugiej stronie" jest to pierwsza książka, którą przeczytałam tej autorki. Czytając, że to romans chciałam ją ominąć, ale kiedy zaczęłam czytać opis książki wiedziałam, że muszę ją przeczytać.

Uwielbiam oglądać seriale kryminalne, a już w opisie znalazłam bohatera, który jest agentem. Spodziewałam się, że znajdę tu jakieś ślady mojego ulubionego gatunku i się nie myliłam. Znajdziemy tu opisane mniejsze śledztwa jak i to główne, czyli dotyczącego zabójstwa rodziny głównego bohatera oraz także powiązane sprawy z tą. Wielki plus dla autorki pomysłowości przy opisywaniu pracy policji.

Książka zaliczana jest do romansu, ja osobiście nie zaliczyłabym do tego jednego gatunku, gdyż znajdziemy tu elementy kryminału. Dla mnie jest to kryminał przeplatany z romansem oraz  humorem. Kiedy tylko spojrzę na książkę przypominają mi się fragmenty jej przy których zwijałam się ze śmiechu.

,,Po drugiej stronie" jest to lekka i przyjemna książka. Napisana została prostym językiem co tylko ułatwia czytanie. W wydarzeniach łatwo się odnajdujemy. Znalazłam kilka jak dla mnie niedociągnięć w historii, ale były one takie małe, że nie przeszkadzały przy ogóle wydarzeń, a ich było całkiem sporo.
Książka jest pisana z dwóch perspektyw agenta Kilraven'a oraz Winnie Sinclair. Mimo, że w jednym rozdziale przemyka z jednego bohatera na drugiego to się nie gubimy kogo teraz historię czytamy.
Myślę, że jest to książka idealna na jeden wieczór, mamy tu gorący romans, śledztwo przepełnione zagadkami oraz niezłą dawkę humoru.

,,- Podajcie sobie ręce... Czy ty, Winono Sinclair, bierzesz sobie McKuena Kilravena za męża...
- McKuen - szepnęła mile zaskoczona Winnie.
- Dostałem imię po sławnym poecie - szepnął.
- Zauważyłam. Pasuje do ciebie. Podoba mi się. - odparła z uśmiechem, po czym spojrzała na urzędniczkę. - Przepraszam." - str.181

Ocena 5/6
Za książkę serdecznie dziękuję!!


poniedziałek, 22 sierpnia 2011

Dziewczyny wojenne - Łukasz Modelski

Nie pozwoliły aby wojna zniszczyła ich marzenia.

Wojna to z pozoru męska sprawa. Zmienia jednak kobiece losy tak samo mocno, jak męskie. Jak żyć w czasach, gdy własne wesele kończy się aresztowaniem przez gestapo, gdy tylko bliski poród wstrzymuje wykonanie wyroku śmierci, gdy powodzenie zadania wymaga nawiązania romansu z wrogiem? Jak zachować kobiecą wrażliwość, gdy wokół panuje okrucieństwo, przemoc i niesprawiedliwość? Gdy najmodniejszym dodatkiem staje się biało-czerwona opaska, a w torebce, obok szminki i lusterka, trzeba schować pistolet?
Łukasz Modelski wysłuchał jedenastu niezwykłych historii kobiet, których młodość upłynęła pod znakiem drugiej wojny światowej. Są wśród nich córka marszałka Piłsudskiego i wnuczka księcia Lwowa, premiera rewolucyjnego rządu rosyjskiego, która pokochała legendę polskiego podziemia - majora Łupaszkę).

Historię jak i historyczne książki omijam szerokim łukiem, lecz po przeczytaniu opisu książki wiedziałam, że muszę ją przeczytać. Wiedziałam, że zainteresują mnie historie dziewczyn i kobiet jak przetrwały wojnę, a nie walczących mężczyzn i chłopaków od których się tego wymagało, z czym do tej pory się spotkałam w szkole.

W książce znajdziemy wzruszające historie 11 kobiet, które przetrwały wojnę. Dowiemy się jak pomagały innym, za co były torturowane, jak się zakochały i jak los oddzielał od siebie zakochanych. Czytając tę książka naprawdę nie trzeba chować łez i podziwu dla dzielnych pań, bo takie one były, niesamowite.

Podczas czytania jak i już po dużo się zastanawiałam na swoją rodziną, jak przetrwała wojnę i jakie się zdarzyły jej historie. Znam parę wydarzeń, które dotyczyły tamtych czasów, o włos aby rozstrzelali ich we własnym domu. A wy pytaliście się dziadków lub kogoś innego jak przetrwali wojnę?

Wielkim plus ten książki jest to, że na końcu każdej historii znajdziemy informację o tym co się później działo z bohaterami danej powieści, jakie dostali odznaczenia, czy jeszcze żyją, ile mieli dzieci, wnuków. Jest to bardzo fajne podsumowanie.

,,Dziewczyny wojenne" jest to książka do której powrócę nie raz. Podczas czytania doświadczmy wielu emocji, które płynął do nas od bohaterek. Autor miał bardzo dobry pomysł by połączyć historie jedenastu kobiet i wydać je w formie książki. Samą książkę czyta się bardzo szybko, nie znajdziemy tu trudnego języka do odbioru.Książka nie posiada także jakiś niepotrzebnych fragmentów, które powodowałyby nudne czytanie.


 Ocena 6/6
Bardzo dziękuję Wydawnictwu oraz Panu Jakubowi za książkę !!


Premiera 22 września 2011

czwartek, 18 sierpnia 2011

Mroczne szaleństwo - Karen Marie Moning

Kiedy siostra MacKayli została zamordowana, pozostała tylko jedna wskazówka dotycząca okoliczności jej śmierci – enigmatyczna wiadomość na poczcie głosowej Mac. Dziewczyna jedzie do Irlandii w poszukiwaniu odpowiedzi i wkrótce odkrywa, że stoi przed nią jeszcze większe wyzwanie – pozostanie przy życiu na tyle długo, by zapanować nad mocą, której istnienia nie była nawet świadoma - darem, który pozwala jej spojrzeć poza świat ludzi, w niebezpieczne dziedziny elfów...
Gdy Mac zagłębia się w tajemnicę śmierci siostry, każdy jej ruch śledzi mroczny, tajemniczy Jericho... a jednocześnie zbliża się do niej bezlitosny V’lane – elf, który sprawia, że seks staje się dla ludzkich kobiet uzależnieniem. Granica między światami zaczyna pękać, a prawdziwa misja Mac staje się oczywista – musi odnaleźć nieuchwytną Sinsar Dubh, zanim ktoś inny zdobędzie wszechpotężną Mroczną Księgę. Ponieważ ten, kto pierwszy do niej dotrze, zdobędzie całkowitą władzę nad oboma światami.

Kiedy zobaczyłam tytuł książki i opis myślałam, że ta książka będzie bardziej mroczna, lecz nie po raz pierwszy się pomyliłam. Spodziewałam się tu czarnych bohaterów, ale kiedy zaczęłam czytać spotkałam się ze ,,słodką panienką".
Mac okazała się zwykłą dwudziestodwuletnią kobietą uwielbiającą ciuchy, muzykę i kolor różowy, kiedy nagle się okazje, że je siostrę zamordowaną. Chcąc wznowienia śledztwa wyrusza do Dublina mimo sprzeciwu rodziców, gdzie poznaje prawdę o sobie i śmierci siostry.

Książka od pierwszych stron mnie zaskakiwała, nie tylko poznanie bohaterki było dla mnie wielkim szokiem, ale także następujące w niej wydarzenia. 
Czytając ,,Mroczne szaleństwo"  nie miałam czasu by się przy niej nudzić, akcje dość szybko mknie, poznajemy nowych bohaterów, którzy są dość szczegółowo opisani. 

Znajdziemy w tej książce elfy, ale nie są to już mali ludzie z wielkimi uszami, którzy pomagają dla Świętego Mikołaja. Przedstawione są tu jako potwory, które wysysają życie z ludzi. Oprócz takich są też elfy seksualni zabójcy, którzy zabijają ludzi podczas stosunku intymnego.
Znajdziemy tu też inne stwory, które są naprawdę dobrym pomysłem autorki.

W książce znajdziemy także i śmieszne wątki choćby zmuszenie silnego mężczyzny przez główną bohaterkę do pomalowania sobie paznokci. Śmieszną oraz ciekawą postacią jest starsza pani, która także jest widzącą sidhe, ale żeby się o tym więcej dowiedzieć zachęcam do przeczytania lektury.

,,Mroczne szaleństwo" to książka idealna na czas odpoczynku. Znajdziemy w niej sceny akcji jak i sporo humoru. Wraz z kolejnymi rozdziałami książki widzimy jak główna bohaterka się zmienia. Na początku niezaradna w walce, później sama wpakowała się do wojny ze złymi istotami. Jej przygodę czyta się bardzo lekko i szybko. Z niecierpliwością czekam na jej dalsze przygody. 

Ocena 5,5/6
Za książka bardzo dziękuję!!