Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Cassandra Clare. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Cassandra Clare. Pokaż wszystkie posty

środa, 4 marca 2015

Kroniki Bane'a - Cassandra Clare, Sarah Brennan, Maureen Johnson

Najnowsza książka Cassandry Clare ze świata Nocnych Łowców. 

Zbiór opowiadań jak nigdy przedtem przybliża wielbicielom „Darów Anioła” i „Diabelskich Maszyn” postać czarownika Magnusa Bane’a, którego uwodzicielska osobowość, ekstrawagancki styl i cięty dowcip oczarowały fanów bestsellerowych cykli.










Dość długo nie mogłam się przekonać do książek Cassandry Clare, jednak gdy tylko skusiłam się na pierwszą z jej dorobku od razu bardzo przypadła mi do gustu. Wraz z kolejnymi z wielkimi chęciami wchodziłam do świata Nocnych Łowców. Byłam już pewna, że mi się spodoba. Gdy zobaczyłam ,,Kroniki Bane'a" wiedziałam, że przeczytam tę książki mimo, że nie przepadam za opowiadaniami. Zazwyczaj taka forma mnie irytuje tym, iż za szybko się kończy. Tutaj wcale tego nie odczuwałam. Przygody z życia Bane'a idealnie pasują do tej krótkiej formy, tak jak historie z prawdziwego życia. Gdy ktoś zaczyna ci taką opowiadać to wcale nie czujesz niedosytu, bo wiesz, że zostało ci powiedziane wszystko z najważniejszymi szczegółami, które pragnęło się poznać. 

Niezwykle przyjemnym przeżyciem było poznanie nowych szczegółów z życia czarownika. Pomimo tego, że jakoś szczególnie nie przepadałam za tym bohaterem. Czasami mnie wkurzał, czasami byłam ciekawa jego poczynań w ,,Darach anioła" to przeczytanie historii z perspektywy Magnusa sprawiło, że mam teraz o nim inne zdanie. W większym stopniu go poznałam, dzięki czemu zdołałam go bardziej polubić. 

Jak najbardziej polecam przeczytanie książki ,,Kroniki Bane'a" dla tych mniejszych i większych fanów Nocnych Łowców. Dzięki niej znowu mogłam powrócić choć po części do tego świata oraz podróżować po różnych latach i przypatrywać się, co wtedy się działo. Moja tęsknota za tym światem choć ociupinkę została przygaszona. 

Ocena 5/6

poniedziałek, 3 listopada 2014

Miasto niebiańskiego ognia - Cassandra Clare

Ciemność ogarnęła świat Nocnych Łowców. Chaos i destrukcja obezwładniają Nefilim, ale Clary, Jace, Simon i ich przyjaciele łączą siły, żeby walczyć z największym złem, z jakim kiedykolwiek się zetknęli. Brat Clary, Sebastian Morgenstern, systematycznie usiłuje zniszczyć Nocnych Łowców. Posługując się Piekielnym Kielichem, zmienia ich w istoty z koszmaru, rozdziela rodziny i kochanków, powiększa szeregi swojej armii Mrocznych. Nic na świecie nie jest w stanie go pokonać… ale jeśli Clary i jej drużyna wyprawią się do królestwa demonów, mogą mieć szansę…
Ludzie stracą życie, miłość zostanie poświęcona, cały świat się zmieni. Kto przeżyje w szóstej i ostatniej, wybuchowej części „Darów Anioła"?






Przez bardzo długi czas nie chciałam w ogóle przeczytać jakiekolwiek części ,, Darów Anioła". Jednak nadszedł taki dzień, w którym pomyślałam, że dłużej nie mogę oceniać tej serii bez zapoznania się z nią. Tak więc sięgnęłam po pierwszą część i przepadłam. Od tamtej chwili nie wiem dlaczego tak się upierałam, jednakże wiem, że dzień, w którym zmieniłam zdanie był dniem mądrego wyboru. Było to rok przed zakończeniem czytania ostatniej części, bo nadeszła właśnie ta chwila rozstania się z serią. 

,,Miasto niebiańskiego ognia" to niemała cegiełka. Liczy ponad siedemset stron, więc jest co czytać. Muszę przyznać, że sprawiło mi to trochę problemu, gdyż wydłużył mi się czas czytania. Nie miałam go w ostatnim miesiącu za wiele, więc przeczytanie tylu stron trochę czasu mi zajęło. Jednak gdy tylko znajdowałam moment na zapoznanie się z treścią, przez moje palce zawsze w błyskawicznym tempie przetaczało się kilkadziesiąt stron. 

Kilka decyzji podjętych przez bohaterów w tej części mnie zaskoczyło. Pani Clare zdecydowanie manipulowała moimi emocjami, bo gdy myślałam, że to już czegoś koniec i zaczynałam być rozczarowana to udawało jej się wybrnąć z całej sytuacji w taki sposób, że byłam zadowolona, a czasami zachwycona. Zakończenie tej serii po sześciu częściach to idealny wybór. Jestem w pełni zadowolona, że zapoznałam się ze światem Nocnych Łowców i historią Clary oraz jej przyjaciół, ale szczerze mówiąc to dostałam wszystko czego potrzebowałam i więcej już nie potrzebuję. Oczywiście historię innych Łowców z chęcią przeczytam, ale ta piątka stałaby się już za bardzo podobna do bogów, gdyby jeszcze coś się jej udało. 

Ocena 5,5/6

piątek, 20 grudnia 2013

Mechaniczna księżniczka - Cassandra Clare

Mroczna sieć zaczyna się zaciskać wokół Nocnych Łowców z Instytutu Londyńskiego. Mortmain planuje wykorzystać swoje Piekielne Maszyny, armię bezlitosnych automatów, żeby zniszczyć Nocnych Łowców. Potrzebuje jeszcze tylko ostatniego elementu, żeby zrealizować swój plan. Potrzebuje Tessy Gray, Charlotte Branwell, szefowa Instytutu Londyńskiego, rozpaczliwie stara się znaleźć Mortmaina, zanim ten zaatakuje. Ale kiedy Mortmain porywa Tessę, chłopcy, którzy roszczą sobie równe prawa do jej serca, Jem i Will, zrobią wszystko, żeby ją uratować. Bo choć Tessa i Jem są zaręczeni, Will jest zakochany w niej jak zawsze.









Czytając już ósmy post na temat książek pani Clare nietrudno się domyślić, że jej twórczość bardzo przypadła mi do gustu. Na początku broniłam się rękoma i nogami przed ich czytaniem, lecz w końcu się skusiłam. I to było najrozsądniejsza rzecz, jaką mogłam zrobić. Teraz, będąc po lekturze ósmej książki pani Clare, jestem niesamowicie szczęśliwa, że to zrobiłam. Jej książki przynoszą tyle szczęścia i radości z czytania, ile tylko może przynieść jakakolwiek lektura. 

Nie wiem, co jeszcze można napisać o twórczości pani Clare, tym bardziej o książce ,,Mechaniczna księżniczka". Kiedy mam ochotę wypowiedzieć się na temat tej książki, to po prostu chce mi się dzielić ze wszystkimi treścią książki. Wymieniać te wszystkie fantastyczne fragmenty, jakimi mnie książka obdarowała. Niestety, nie mogę tego zrobić, bo wiem, że bym zdradziła za wiele. 

Książkę ,,Mechaniczna księżniczka", jak i poprzednie części ,,Diabelskich maszyn" czytało mi się z wielkim zaangażowaniem. Gdy tylko usiadłam czytać, przepadłam na jej stronicach. Sądzę, że nie da się czytać tej książki bez zachwycania się tym, co znajdzie się w środku. Ja nie potrafiłam się opanować. Jestem zachwycona! Polecam tę książkę dla każdego. Jeśli jeszcze nie sięgnęliście po serię ,,Diabelskie maszyny" to naprawdę warto. 

Ocena 6/6

poniedziałek, 16 grudnia 2013

Mechaniczny książę - Cassandra Clare

W magicznym podziemnym świecie wiktoriańskiego Londynu Tessa znalazła bezpieczne schronienie u Nocnych Łowców. Jednakże bezpieczeństwo okazuje się nietrwałe, kiedy grupa podstępnych członków Clave zaczyna spiskować, żeby odsunąć jej protektorkę Charlotte od kierowania Instytutem. Gdyby Charlotte straciła stanowisko, Tessa znalazłaby się na ulicy… jako łatwa zdobycz dla Mistrza, który chce wykorzystać jej moc do własnych celów. 










Do cyklu ,,Diabelskie maszyny" podchodziłam z wielkimi nadziejami. Pierwsza część, ,,Mechaniczny anioł" sprostał wszystkim i dodał od siebie jeszcze wiele dobrego. Tak, więc nic dziwnego, że bardzo polubiłam tę książkę i nie mogłam się doczekać, kiedy sięgnę po część drugą. Znalazłam w końcu odrobinę czasu. Z uśmiechem na twarzy zabrałam się za czytanie książki ,,Mechaniczny książę". Po raz drugi przepadłam. 

W książce ,,Mechaniczny książę" spodobało mi się absolutnie wszystko. Czas, bohaterowie, rozwój wydarzeń to wszystko sprawiło, że przepadłam. Wyłączyłam się na kilka godzin ze świata realnego by poznać tę historię. Za nim zaczęłam czytać pojawiła się w mojej głowie myśl, że książka może być trochę gorsza, gdyż już wiem czego mniej więcej mogę się spodziewać. Jednak tak nie było. Autorka zaskoczyła mnie nowymi pomysłami, które z miejsca przypadły mi do gustu. Jestem teraz szczęśliwa, że trafiłam na tak dobrą książkę. 

To niesamowite jak książka ,,Mechaniczny książę" mnie zrelaksowała. Potrzebowałam lektury, która zapanuje nad moimi myślami i nie wypuści mnie do ostatniej strony, i taką właśnie dostałam. Z czystym sumieniem polecam tę pozycję! Teraz zostaje mi już tylko przeczytanie trzeciej części - ,,Mechanicznej księżniczki",

Ocena 6/6

sobota, 7 grudnia 2013

Mechaniczny anioł - Cassandra Clare

Kiedy szesnastoletnia Tessa Gray pokonuje ocean, żeby odnaleźć brata, celem jej podróży jest Anglia za czasów panowania królowej Wiktorii. W londyńskim Podziemnym Świecie, w którym po ulicach przemykają wampiry, czarownicy i inne nadnaturalne istoty, czeka na nią coś strasznego. Tylko Nocni Łowcy, wojownicy ratujący świat przed demonami, utrzymują porządek w tym chaosie. Porwana przez Mroczne Siostry, członkinie tajnej organizacji zwanej Klubem Pandemonium, Tessa wkrótce dowiaduje się, że sama jest Podziemną z rzadkim darem zmieniania się w inną osobę. Co więcej, Mistrz - tajemnicza postać kierująca Klubem - nie zatrzyma się przed niczym, żeby wykorzystać jej moc. Pozbawiona przyjaciół, ścigana Tessa znajduje schronienie w londyńskim Instytucie Nocnych Łowców, którzy przyrzekają, że znajdą jej brata, jeśli ona wykorzysta swój dar, żeby im pomóc. 


Serię ,,Dary Anioła" pani Clare bardzo mi się spodobały. Zostałam wprost oczarowana przez jej książki. Stosunkowo późno po nie sięgnęłam, lecz bardzo szybko je polubiłam. Gdy dowiedziałam się o serii ,,Diabelskie maszyny" byłam bardzo jej ciekawa. Ten sam świat, inni bohaterowie, inny czas wydarzeń. Wszystko to sprawiało, że wykwitła we mnie ciekawość. Kiedy pojawiła się okazji przeczytania tej serii nie wahałam się ani chwili. Teraz, będąc już po lekturze pierwszej części w ogóle nie żałuję, że to zrobiłam. 

Książka ,,Mechaniczny anioł" bardzo szybko mi się spodobała i mnie wciągnęła. Myślałam, że będzie bardziej podobna do ,,Darów Anioła", lecz tak w cale nie było. Mamy tutaj jeszcze ciekawszą historię niż w tamtej serii. Nie spodziewałam się, że mnie aż tak zaczaruje. W bieg wydarzeń bardzo szybko się wciągnęłam i trudno mi było się od niej oderwać. Ciągle się zastanawiałam co będzie dalej, czy wydarzy się to, czy tamto, czy w końcu się dowiem o co dokładnie w tym chodzi i co ukrywają przed nami bohaterowie. Książka zapanowała nad moimi myślami. 

Muszę przyznać, że jestem niezmiernie zadowolona, że przeczytałam książkę ,,Mechaniczny anioł" i cieszę się, że za niedługo będę czytać kolejną część. W książce spodobało mi się absolutnie wszystko. Nie byłam ani razu znudzona, lecz ciągle podekscytowana ciekawymi wydarzeniami. Zostałam ponownie pozytywnie zaskoczona przez panią Clare. Polecam!

Ocena 6/6

środa, 6 listopada 2013

Miasto zagubionych dusz - Cassandra Clare

Jace stał się sługą zła, związanym na wieczność z ebastianem. Tylko mała grupka Nocnych Łowców wierzy, że można go ratować. Żeby to zrobić, muszą zbuntować się przeciwko Clave. I muszą działać bez Clary. Bo Clary rozgrywa niebezpieczną grę zupełnie sama. Ceną przegranej jest nie tylko jej własne życie, ale również dusza Jace’a. Clary jest gotowa zrobić dla niego wszystko, ale czy nadal może mu ufać? I czy on jest naprawdę stracony? Jaka cena jest zbyt wysoka, nawet za miłość?









Przed długi czas nie sięgałam po serię ,,Dary Anioła". Na początku sądziłam, że to niemożliwe by mi się spodobała, a kiedy, później, się do niej przekonałam, jakoś specjalnie nie szukałam pierwszej części by rozpocząć przygodę. Jednak Wydawnictwo MAG postanowiło wypuścić wydanie drugie tejże serii. To był mój impuls by sięgnąć po książki. Nie spodziewałam się, że ta seria może mnie aż tak oczarować. I jestem tego stuprocentowo pewna już po lekturze piątej części, czyli ,,Miasto zagubionych dusz".

Na początku czwartej części miałam pewien problem z wciągnięciem się wir wydarzeń, w tej części czegoś takiego w ogóle nie doświadczyłam. Jeszcze będąc w lekkim szoku i pełna ciekawości po poznaniu wydarzeń z ,,Miasta upadłych aniołów" dość lekko ,,wbiłam się" w wydarzenia z piątej części. Zobaczywszy ilość stron, jest ich ponad 540, trochę obawiałam się, że nie będę mogła jej przeczytać w tygodniu szkolnym i będzie musiała poczekać do weekendu. Jednak ku mojemu zdziwieniu i zadowoleniu książkę się czyta bardzo szybka, dla mnie wystarczyły trzy wieczory i byłam już zaznajomiona ze wszystkimi stronami i ponownie oczarowana geniuszem autorki. 

Autorka wydarzeniami w czwartej części mnie zaskoczyła, zaszokowała. Nie spodziewałam się, że wydarzenia mogą potoczyć się w takim kierunku. Doznam jeszcze większego szoku, kiedy zorientowałam się, że pani Clare nie zamierza zanudzać swoich czytelników i w piątej części. Tak więc mamy tu jeszcze więcej ciekawych wydarzeń. W tej serii naprawdę dużo się dzieje i za to bezwzględnie uwielbiam te książki. Polecam!! 
Ocena 6/6

niedziela, 3 listopada 2013

Miasto upadłych aniołów - Cassandra Clare

 Miłość. Krew. Zdrada. Zemsta.

 Kto przejdzie na stronę mroku? Kogo dopadnie miłość, a czyj związek nie przetrwa próby czasu? I kto zdradzi wszystko, w co do tej pory wierzył? 

 Czwarta część ekscytującej serii „Dary Anioła”, jeszcze lepsza niż poprzednie.












Długo odkładam moment przeczytania książki ,,Miasto kości", czyli pierwszą część serii ,,Dary Anioła". Jednak szybko mnie ona zainteresowała i wciągnęła. Zaskoczeniem więc nie jest, że nie mogłam się powstrzymać, aby nie sięgnąć po kolejną część, tym razem czwartą - ,,Miasto upadłych aniołów". 

Zaczęłam czytać książkę z zaciekawieniem. Zaskoczył mnie fakt, że nie potrafiłam się wciągnąć w wir dziejących się wydarzeń. Coś mnie w tej książce powstrzymywało. Nie potrafię nazwać co to konkretnie było, lecz czułam opory. Musiałam stopniowo do niech podchodzić. Czytałam po kilkanaście stron, odkładałam na jakiś czas i znów czytałam. Na szczęście nie było tak całą książkę. Gdy przed setną stroną zaczęło się dziać, tak mnie wciągnęło, że zapomniałam, że miałam jakiekolwiek na początku opory. 

Dalej poszło z górki. Nie zwróciłam nawet uwagi, kiedy mi minęła reszta książki. Wydarzenia były tak ciekawe i zaskakujące, że nie potrafiłam się odkleić od stron. Nie spodziewałam się, że autorka może coś takiego wymyślić. Zostałam ponownie oczarowana przez jej geniusz. Zakończenie sprawia, że życie czytelnika może stać się katorgą, gdyż książka kończy się takim wydarzeniem, że koniecznie trzeba sięgnąć po kolejną część. Jestem zachwycona tą książką. Polecam!! 

Ocena 5,5/6

środa, 25 września 2013

Miasto szkła - Cassandra Clare

W dwóch poprzednich tomach "Miasto Kości" i "Miasto popiołów", poznaliśmy główną bohaterkę bestsellerowej serii "Dary Anioła", Clary Fray - nastoletnią rudowłosą dziewczynę o skłonnościach do wpadania w tarapaty. Jej najlepszym i jedynym przyjacielem jest chłopak, matka jest roztrzepaną artystką, a miejscem rozrywki są ulice Manhattanu i nocne kluby. Tutaj tez Clary przezywa szereg mrożacych krew w zyłach przygód, zyskuje nowych przyjaciół i nie tylko... W kolejnym tomie "Miasto szkła", pośród chaosu wojny Nocni Łowcy będą musieli się zdecydować, czy podejmą walkę u boku wampirów, wilkołaków i innych Podziemnych… czy przeciwko nim. Również Jace i Clary muszą podjąć ważną decyzję: czy pozwolić sobie na zakazaną miłość?





Poprzednie części serii ,,Dary anioła", czyli ,,Miasto kości" i ,,Miasto popiołów" przypadły mi bardzo do gustu. Czytając zakończenie drugiej części byłam tak podekscytowana i ciekawa dalszych losów, że nie mogłam się powstrzymać przed przeczytaniem części kolejnej. Tak też bardzo pozytywnie nastawiona do tej książki zaczęłam ją czytać. 

Pierwszą rzeczą, która mnie zaskoczyło to była akcja. W tej części jest naprawdę szybka. Dzieje się wiele rzeczy. Gdzie nie odwróciłam wzrok na następną stronę tam pojawiało się coś nowego i interesującego. Bardzo się ucieszyłam także z powodu, że mogłam w końcu poznać Idris. O tym miejscu było wspomniane w poprzednich tomach, więc cieszę się, że w końcu bohaterowie go odwiedzili. To właśnie dzięki niemu dzieją się wszystkie najciekawsze wydarzenia z książki. 

Jak dla mnie ,,Miasto szkła" było trochę lepsze od poprzednich części. Tamte były naprawdę bardzo dobre, a ta plasuje się na miejscu książek prześwietnych. Spędzony przy niej czas była niesamowity. Niestety szybko się skończył, gdyż w książkę się tak wciągnęłam, że niezależnie ile czasu bym ją czytała to i tak byłoby dla mnie za mało. Teraz mam tylko ochotę poznać kolejne części, by poznać następne losy Nocnych Łowców. Polecam! 

Ocena 6/6

poniedziałek, 23 września 2013

Miasto popiołów - Cassandra Clare


Piętnastoletnia Clary Fray poszukując swojej zaginionej matki, trafia do tajemnego świata, położonego głęboko pod ulicami Nowego Jorku, zwanego Podziemnym Światem, pełnego tajemniczych wróżek, wampirów, hybryd człowieka i wampira, i demonów. Clary jest rozdarta pomiędzy uczuciami, które żywi do dwóch chłopców - jej najlepszego przyjaciela, Simona, oraz do tajemniczego łowcy wampirów, półczłowieka, półanioła Jace'a. Okazuje się, że jej ojcem jest zbuntowany Nocny Łowca,Valentine, który jest winien morderstw i zdrady.Teraz powraca na czele wiernych mu zwolenników aby dokończyć przewrotu i dokonać eksterminacji wszystkich demonów i wampirów. Valentine odkrywa przed Clary straszną tajemnicę: ma ona brata i jest nim Jace. Valentine dokonuje napadu na siedzibę Nocnych Łowców i ucieka wraz z Jacem. Clary pozostaje sama i wyrusza do ostatniego schronienia Nocnych Łowców.

Po przeczytaniu pierwszej części ,,Darów Anioła", czyli ,,Miasto Kości" byłam bardzo zadowolona, że w końcu to zrobiłam. Książka bardzo mi się spodobała i nie mogłam się doczekać, kiedy sięgnę po kolejną część. Minęło kilka dni zanim mogłam to zrobić. Ale co to były za dni! Kilkakrotnie złapałam się na tym, że tęskniłam za tym światem i byłam bardzo ciekawa, co będzie dalej. Tak, więc można się już domyślić, że chwila, w której brałam książkę do ręki sprawiła mi radość. 

Książka ,,Miasto popiołów" bardzo szybko mnie wciągnęła. Byłam jej ciekawa, więc inaczej być nie mogło. Z wielką chęcią pochłaniałam wszelkie szczegóły nowych przygód bohaterów, które żywo mnie zainteresowały. Jednak jedna rzecz mnie strasznie irytowała w tej książce, a mianowicie Inkwizytorka. Kiedy wciągałam się w wir wydarzeń i byłam z tego powodu szczęśliwa, pojawiała się ona i rozwalała mój mur radości. Wywoływała we mnie wszystkie negatywne uczucia, których nawet negatywne postacie nie wzbudzały. Każdy inny bohater sprawiał, że jeszcze bardziej lubiłam czytać tę książkę. Natomiast ta pani po prostu mnie wkurzyła i sprawiła, że znalazłam w tej pozycji wadę. 

Pomimo wszystkiego nie żałuję czasu spędzonego przy tej książce. ,,Miasto popiołów" jest po prostu świetne i nie da się go nie polubić. Zakończenie sprawiło, że zapragnęłam natychmiastowego zapoznania się z dalszą częścią, więc jestem już w trakcie czytania ,,Miasta szkła". Nie mogę zrobić nic innego jak polecić czytanie tej serii. 

Ocena 5,5/6

piątek, 20 września 2013

Miasto kości - Cassandra Clare

Bohaterką bestsellerowej serii jest Clary Fray nastoletnia rudowłosa artystka o skłonnościach do wpadania w tarapaty. Jej najlepszym i jedynym przyjacielem jest chłopak, matka jest roztrzepaną artystką, a miejscem rozrywki są ulice Manhattanu i nocne kluby. Aż do czasu, gdy pewnej nocy w nocnym klubie Pandemonium trzech nastolatków, których widzi tylko ona, na jej oczach zabija chłopca, który, jak się okazuje, tak naprawdę nie jest chłopcem... Clary czuje, że powinna zawiadomić policję, ale wie, że nikt jej nie uwierzy, gdyż ciało zamordowanego rozpłynęło się w powietrzu, a napastników nikt oprócz niej nie widzi. Są to Nocni Łowcy, tajemna kasta wojowników, których celem jest walka z demonami. W ciągu następnych 24 godzin znika matka Clary, a ona sama o mało nie ginie z ręki demona. 
  



O serii ,,Dary anioła" usłyszałam już jakiś czas temu. Początkowo nie miałam zamiaru jej przeczytać, lecz wraz z upływem czasu oraz czytaniem kolejnej pozytywnej recenzji nabrałam ochotę na przeczytanie choćby pierwszej części i sprawdzenie jej na własnej skórze. Wraz z premierą ekranizacji już mnie skóra swędziała od tej chęci przeczytania książki. W końcu nadeszła ta chwila, gdy mogłam usiąść i przeczytać tę książkę. Czas jaki przy niej spędziłam nie był zmarnowany, książka bardzo mi się spodobała. 

Zaczynając czytanie książki ,,Miasto kości" krążyło po mnie uczucie ciekawości tym, co mogę w niej znaleźć. Czytałam trochę na temat fabuły, lecz wszystko na co natrafiałam było dla mnie nowością, bardzo przyjemną do poznawania. Bardzo dużo spodobało mi się w tej książce: klasyfikacja różnych istot, to co potrafią robić Nocni Łowcy i ich ,,zabawki". Kilka rzeczy mnie nawet zaskoczyło. Tego na temat ojca Clary domyśliłam się na samym początku i nie mogłam się doczekać aż bohaterka się o tym dowie, lecz nie spodziewałam się tych dalszych poplątań (zdanie zrozumieją tylko Ci co czytali książkę). 

Książkę ,,Miasto kości" czytało mi się szybko i przyjemnie. Wiele razy nie mogłam się doczekać aż jakaś sprawa, która była przyczyną napięcia, się rozwiąże. Po skończeniu czytania nie ma dosyć się bohaterów, wręcz przeciwnie, mam ochotę na dalsze przygody z nimi, więc się cieszę, że mam w chwili obecnej na półce dwie następne części. Nie mogę się doczekać aż je przeczytam, mam nadzieję, że będę równie bardzo dobre jak część pierwsza. Jestem oczarowana tą serią. Polecam!! 

Ocena 5,5/6