Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Instytut Wydawniczy Erica. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Instytut Wydawniczy Erica. Pokaż wszystkie posty

piątek, 23 listopada 2012

Niebezpieczna rozgrywka - Keri Arthur

  Gdy niebezpieczeństwo i przyjemność zaczynają iść w parze, łatwo stać się ostatecznym przedmiotem pożądania...
W podziemnym półświatku Melbourne istnieją nocne kluby, które zaspokajają wszelkie fantazje i pragnienia swoich bywalców. Jednak dla Riley Jenson jeden z nich stał się przedmiotem obsesji. Riley, rzadkie połączenie wampira i wilkołaka, nie przyszła szukać w nim spełnienia swoich fantazji, lecz po to, żeby dopaść nieznanego mordercę, który wykorzystuje to modne miejsce spotkań jako swój teren łowiecki.
  Riley od razu znajduje jedyną przepustkę, która jest w stanie zaprowadzić ją do doskonale strzeżonego klubu: Jin - barman o boskim ciele, który może dać jej klucz do zdemaskowania zabójcy niepodobnego do żadnego, z którym dotychczas miał okazję zmierzyć się Departament. Prześladowana przez byłego współpracownika, który zszedł na złą drogę i nieustannie rozpraszana przez swojego eks-kochanka, Riley zagłębia się z Jinem w świat rozkoszy. Gdy niebezpieczeństwo i przyjemność zaczynają iść w parze, szokująca tajemnica wychodzi powoli na światło dzienne – Riley staje się ostatecznym przedmiotem pożądania…

Riley Jenson jest stworzeniem wyjątkowym. Wraz z bratem należą do rzadkiego gatunku połączenia wampira i wilkołaka. Jednak wilkołaki ze świata dziewczyny są inne niż można się spodziewać. Pełnia działa na nich pobudzająco seksualnie. Gdy są ogarnięci gorączką zrobią wszystko dla znalezienia partnera. Riley nie musi się martwić o szukanie, wokół niej zawsze się ktoś kręci. Choćby Quinn, który skrywa większe sekrety niż się spodziewała. Jej wizja otaczającego świata zaczyna się drastycznie zmieniać. Jednak to nie koniec kłopotów, wraca największe zagrożenie Departamentu, które sami stworzyli. 

Rozpoczynając czytanie czwartej części ,,Zew nocy" nie było dla mnie zaskoczeniem, że Riley wpakowała się w nowe kłopoty. Ta bohaterka od kłopotów nie umie się odpędzić. Czytelnik wraz z jej zachowaniem może spodziewać się niezłej zabawy. Jej przygody wciągną niejednego odbiorcę w świat wampirów i wilkołaków oraz nowymi stworzeniami, którzy pojawiają się po raz pierwszy w cyklu o przygodach Riley, więc odbiorca, który zdecyduje się na ten cykl nie będzie się nudził tymi samymi stworzeniami. 

Cykl ,,Zew nocy" oprócz niebezpiecznych przygód Riley słynie z scen seksu. Nie są to romantyczne sceny typu mocnego pociągu, którym obdarzają się dwoje ludzi i w wybuchu namiętności trafiają do łóżka. Tylko znajdziemy tu klub, w którym goście w każdym kącie uprawiają seks, więc nie jest to książka dla nieśmiałych. Oprócz klubu, który czytelnicy mogli poznać w poprzednich częściach znajdziemy także trochę mocniejsze sceny, które u mnie wywołały zniesmaczenie, lecz oto w nich chyba chodziło. Jednak one podchodziły pod niebezpieczne przygody Riley. 

Ocena 6/6
Za książkę serdecznie dziękuję!

piątek, 12 października 2012

Żelazny kostur - Juraj Cervenak

Rok 965. Młody książę Światosław obejmuje władzę w Kijowie i Nowogrodzie. W jego żyłach płynie krew dzikich wareskich przodków i nie zamierza sprawować rządów z tronu, ale z siodła bojowego rumaka.
W tym czasie w krainie zamieszkanej przez plemię Muromców, młodzieniec o imieniu Ilja, wyśmiewany przez wszystkich kaleka, jako jedyny przeżywa napaść okrutnych łupieżców na wioskę. To właśnie jemu pogańscy bogowie przeznaczyli wielką przyszłość sławnego bohatyra. Pewnego dnia we wsi pojawiają się trzej tajemniczy wędrowcy i odwdzięczają się młodzieńcowi za gościnność cudownym uzdrowieniem. Wyrusza więc w świat, by szukać zemsty. Przyłącza się do przybocznej drużyny Światosława, który z wielką armią ciągnie na wschód, by mieczem rozszerzać swoje państwo. Ani ruski władca, ani Ilja nie wiedzą, że oprócz walk z wrogami czeka ich rozprawa z Zilantem, bogiem-smokiem, którego czci okrutny lud Suwarów.

Życie Ilji Muromca nie jest łatwe. Urodził się z powykrzywianymi kościami. Jego matka została zabita za uprawianie czarów. Ojciec, władyka, się go wyrzekł i założył nową rodziną, z której uznawał syna. Mieszkańce plemienia wygnali go na obrzeża lasu. Lecz pewnego dnia pojawia się, w dzień najazdu na lud, który wymordowali i wzięli w niewole. Jego zostawili żywego, gdyż nie uważali go za zagrożenie. Niedługo potem ratują go pewni wędrowcy, którzy zdejmują z niego klątwę, dzięki czemu może ruszyć szukając zemsty, w drogę pełną przygód, pokus i niebezpieczeństwa.

Juraj Cervenak poznałam przy okazji książki ,,Władca wilków", która niezmiernie mi się spodobała i którą na oku miałam przed długi czas. W czas, kiedy zobaczyłam ,,Żelazny kostur'' w zapowiedziach z tyłu swojej poprzedniczki, nie byłam zainteresowana, lecz się skusiłam na nią z powodu nazwiska autora. Mimo, że miałam obawy do momentu trzymania ją w dłoniach to muszę przyznać, że się ani trochę nie zawiodłam. Pomimo tego, że ,,Żelazny kostur" różni się bardzo od ,,Władców wilków" to tak samo potrafi oczarować czytelnika i przyciągnąć go w swoje kartki.

,,Żelazny kostur" to przede wszystkich przygoda. Niezwykła, pełna niebezpieczeństw, intryg, fantastyki podróż Iljego w nieznane, który do tej pory był kaleką. To właśnie ona najbardziej mnie wciągnęła w tej książce. Sprawiła, że nie potrafiłam odłożyć książki bez dowiedzenia się o nowych losach bohatera. Książkę czytało mi się bardzo dobrze i w ekspresowym tempie, co jest zawsze dużym plusem przy książkach, gdyż szybko można sięgnąć po inną, która może wywołać znowu uczucie zaciekawienia. ,,Żelazny kostur" to pierwsza część trylogii ,,Bohatyr", więc moja przygoda z tym światem się jeszcze nie skończyła, gdyż z wielką chęcią sięgnę po kolejne tomu.

Ocena 5/6
 

poniedziałek, 2 lipca 2012

Pijana wojna - Kamil Janicki

Nie każdy żołnierz był bohaterem, nie każdy zabijał wrogów i nie każdy odniósł rany. Ale każdy pił.
Nieznane oblicze II wojny światowej: konfliktu, podczas którego wódka lała się strumieniami i nawet zdeklarowani abstynenci sięgali po gorzałkę. Alkohol podnosił morale, pomagał radzić sobie z nieludzką codziennością, zabijał nudę i integrował żołnierzy.
Pijana wojna to historia tematu skrzętnie omijanego przez historyków. To książka przypominająca, że żołnierze walczący w II wojnie światowej wcale nie wstydzili się picia. Kamil Janicki – historyk i popularyzator nauki – pokazuje znaczenie alkoholu na co dzień i w sytuacjach skrajnych. Jak świętowano zakończenie wojny, a jak obchodzono Boże Narodzenie w kamaszach? Jak do alkoholu podchodzili zdesperowani obrońcy Festung Breslau, a jak powstańcy warszawscy z Armii Krajowej i Armii Ludowej? Co żołnierze pili na wycieczce w Paryżu, a co w partyzanckiej kryjówce na Lubelszczyźnie? Jak traktowali pijaków w  mundurach i jak podchodzili do własnego pijaństwa?

Każdy z nas wie co przyniosła II wojna światowa. Zapewne większość z nas miała to szczęście by dowiedzieć się na jej temat od swoich przodków, niektórzy może mogą i w tej chwili usiąść i posłuchać jak to się żyło w tamtych czasach. Jak ludność poświęcała się dla życia kraja. Ale gdy myślimy o tych wydarzeniach nie przychodzi nam do głowy, że alkohol odgrywał jakąkolwiek rolę. A otóż dla nie jednego żołnierza ta używka stanowiła codzienność i normalność. Jaki mieli do niej stosunek? Po co tak naprawdę zażywali alkohol? Odpowiedzi na te pytani znajdziemy właśnie w tej książce.

Nie przepadam za historią, wiem że będę to zapewne nie raz w życiu powtarzać. Chyba nawet do znudzenia, ale gdy tylko stykam się z jakimiś faktami historycznymi uciekam od nich właśnie tym stwierdzeniem. Lecz potrafię samą siebie zaskoczyć i sięgnąć od czasu do czasu po książką, która jest powiązana właśnie z tą dziedziną. Gdy mnie jakiś temat zafascynuje to potrafię bez wahania się w niego zanurzyć. Tak właśnie było z tą książką. Alkohol podczas wojny? Kto by pomyślał, że był ważny dla żołnierzy albo była to dla niego codzienność?

,,Pijaną wojnę" czytałam z zaciekawieniem poznania faktów, których do tej pory nawet nie przypuszczałam, że mogą takowe istnieć. Mimo, że niektóre fragmenty mnie nużyły i musiałam na chwilę odpocząć od tej książki, to się nie poddawałam i brnęłam z nią w dalsze poznanie ,,zainteresowań" człowieczych. We wstępie książki możemy się doczytać, że autor nie uważa tej książki za najlepszą jaką powstała na ten temat, może to i prawda, ale na pewno warto sięgnąć po tę lekturę.

Ocena 4,5/6
Za książkę serdecznie dziękuję!!

poniedziałek, 18 czerwca 2012

Władca wilków - Juraj Cervenak

Władca wilków to pierwszy tom opowieści o zemście potomka bogów, wojownika Rogana, wspieranego przez wilka z zaświatów, Gorywałda.
Prawie dziesięć lat walczył w wojnach, które doprowadziły do rozbicia imperium Awarów, rozciągającego się na równinach pomiędzy Dunajem a Cisą. Należał do drużyn słowiańskich książąt, był najemnikiem, walczącym po stronie Karola Wielkiego, służył w szeregach armii bułgarskiego chana Kruma. Czarny Rogan. Osławiony łucznik, bezlitosny pogromca Awarów. Każdy wódz pragnie mieć go po swojej stronie.
Działa teraz na własną rękę, zapuszcza się w ciemne, zamieszkane przez duchy i demony lasy za Hronem. Tropi ślady Krwawych Psów - najokrutniejszych awarskich oprawców. Dzięki spotkaniu z wiedźmą Mireną i władcą wilków, Czarnobogiem, szybko się dowie, że jego powołaniem jest nie tylko zemsta za dawno nieżyjących bliskich. Aby sprawdzić, jakie drzemią w nim siły i jakie posłannictwo przypadło mu w spadku po nieznanych dotąd przodkach, będzie musiał udać się do królestwa Moreny, bogini śmierci…

Awarowie napadają na osady, chwytają niewolników, okradają posiadłości, gwałcą kobiety. Przeciw nim bojuje wiele wojowników, lecz jednego spośród nich imię zna każdy. Zwą go Rogan, Czarny Rogan. Najlepszy łucznik z najlepszych, a jego celowi przyświeca zemsta. Zemsta za zabicie żony i uprowadzenie syna. Zemsta, która nie uwoli go spod swojego władania póki nie pokona wszystkich wrogów. Do tej pory podróżujący sam zdobywa kompanów, którzy także chcą zgładzić Awarów i którzy także wiele poświęcą dla sprawy. 

Przemierzając przez kolejne strony książki przez cały czas miałam wrażenie, że czytam coś naprawdę dobrego i to przekonanie nie opuściło mnie ani na jedną stronę. Wiele książek jest dobrych i które mi się podobają, lecz wiele z nich ma fragmenty, które mi się przeszkadzają w odbiorze, gdyż po prostu w którymś momencie autor się zapędza do przesady. W tej pozycji nie miałam ani razu takiego wrażenia, co skutkowało moim ogólnym zdumieniem i zafascynowaniem się książką. 

W tej książce nie tylko nie znalazłam nie podobających się fragmentów, lecz także dla mnie brakuje w niej złych postaci. Każdy bohater, który się pojawił w tej pozycji czaruje czytelnika swoimi cechami, odwagą i siłą, tajemniczością, wrogością, niebezpieczeństwem jakie wprowadza w bieg zdarzeń. Mimo, że jakaś postać jest nam wroga, gdyż trzymamy stronę jego przeciwnika, to i tak potrafi nas zafascynować swoją charakterystyką, jaką ze sobą niesie, gdyż żadna postać nie jest omijana, by później, po przeczytaniu książki, zastanawiać się kto to był i po co został wtrącony w bieg zdarzeń. 

Polecam tę książki dla wszystkich miłośników poznawania czegoś nowego, niebezpiecznego i co niesie ze sobą lubość do swej własnej historii. 

Ocena 6/6
Za książkę serdecznie dziękuję!!

czwartek, 17 listopada 2011

Kuszące zło - Keri Arthur

W świecie magii i pokus, nocą budzą się do życia piękni, przeklęci i pożądani.
Riley Jenson musi jednak działać na własną rękę. Jest niespotykanym połączeniem wampira i wilkołaka, pracującym dla organizacji, której głównym celem jest utrzymywanie porządku w świecie nadprzyrodzonych stworzeń. Ufając przełożonym i kochankom niewiele więcej niż swoim najgorszym wrogom, Riley gra według własnych zasad. Jej nową misją jest przeniknięcie do potężnie strzeżonego pałacu rozkoszy, którego właścicielem jest przestępca znany jako Deshon Starr - szaleniec od lat zajmujący się genetyką.
Gdy wokół Riley zaczynają kręcić się dwaj seksowni mężczyźni - opanowany i niesamowicie uwodzicielski wampir oraz gorący wilkołak - i zaczynają walczyć ze sobą o jej względy, Riley musi zachować zimną krew. Jeśli ocali świat przed Deshonem Starrem, ocali też samą siebie…


Każdy kto kojarzy którą z części z cyklu ,,Zew nocy" wie, że występują w niej napalone wilkołaki, seksowne wampiry, seks, wiele niebezpiecznej akcji, pełnej krwi walki, tak więc wiemy co znajdziemy i w tej części sagi, gdyż ona nie wyłamuje się od innych.

Riley, nasza główna bohaterka, która jest pół wampirem i pół wilkołakiem po zdarzeniach z poprzednich części przygotowuje się do wykonania swojej pierwszej misji z polecenia departamentu, gdy nadchodzi czas wykonania zadania nie omijają ją problemy. Podczas zadania do zdobycia informacji musi wykorzystać swoje fizyczne atuty co się jej po części nie podoba, mimo tego iż natura wilkołaka słynie z niepohamowanego seksu. Riley podczas tej misji zauważa, że nabywa nowe talenty co jej też nie cieszy, gdyż ją przerażają.

Jednym w większych atutów tej książki, że bardzo szybko się ją czyta. Dla osób nienasyconych zdarzeniami, które się działy w poprzednich częściach mogą w błyskawiczny sposób przyswoić sobie wydarzenia z tej części.

Oprócz wyżej wymienionej cechy książka posiada jedną dość lubianą przez niektórych czytelników cechę, gdyż ,,Kuszące zło" mogą przeczytać osoby, które nie czytały poprzednich części i mogę zagwarantować, że zorientują się w wydarzeniach oraz mogą ją polubić i będą chcieli wrócić do poprzednich części.

,,Kuszące zło" to książka, która zraża do siebie wiele osób, gdyż rozpowszechniane jest, że znajdziemy tu wiele erotycznych scen, ale oprócz tego mamy tu sporo akcji, krwawe pojedynki występują dość często, lecz niestety w rozgłosie książki są rzadko wymieniane. Cała historia książek opiera się na zmaganiach głównej bohaterki z wieloma wrogami. Nieraz znajdziemy tu broń najnowszej technologi.

Ocena 6/6
Za książkę serdecznie dziękuję!!

czwartek, 4 sierpnia 2011

Ostatnia zbrodnia Stalina. 1953: Spisek lekarzy kremlowskich - Jakow Rapoport

Po raz pierwszy w Polsce jedna z najważniejszych książek na temat ostatniej prowokacji Stalina -wreszcie  w pełnej wersji!
 "Potwory i mordercy ukrywali się pod płaszczykiem szanowanego i szlachetnego zawodu lekarza i badacza".
Tak 13 stycznia 1953 r. rosyjska „ Prawda” zdecydowała się opisać i ujawnić spisek 11 lekarzy w tym 7 pochodzenia żydowskiego, którzy mieli na zlecenie państw kapitalistycznych niewłaściwie leczyli Stalina i głównych przywódców ZSRR. Aresztowanie tych „żydowskich nacjonalistów burżuazyjnych” dało początek największej i ostatniej z antysemickich prowokacji Stalina.




Książka Jakowa Rapoporta wprowadza nas w atmosferę powojennych lat w Związku Radzieckim. U władzy znajduję się nadal Józef (Wissarionowicz Dżugaszwili) Stalin.
Człowiek ten był bezwzględnym tyranem, który najwięcej narodu wyniszczył w latach trzydziestych XX wieku. Wówczas zginęło około dwudziestu milionów ludzi – na zesłaniu,
w obozach pracy, obozach koncentracyjnych, stalinowskich kazamatach, skazani na karę śmierci przez reżim stalinowski, często na podstawie spreparowanych oskarżeń.
Po zwycięstwie na faszystowskimi Niemcami, okupionym ponad dwudziestoma milionami ofiar, wydawało się, że coś się zmieni, ale Stalin wrócił do swoich dawnych metod. Jakow Rapaport – wybitny patolog (z pochodzenia Żyd) zapoznaje nas swojej książce z działaniami aparatu stalinowskiego wobec lekarzy, rzekomo uśmiercającymi najwyższych urzędników
w ZSRR. Autor ukazuje również antysemityzm, który występował w kręgach władzy i był jednym z poważniejszych kryteriów oceny człowieka. Publikacja Rapoporta ukazuje nam różne metody działań ludzi aparatu bezpieczeństwa wobec osadzonych. W znacznej większości były to osoby pozbawione wszelkich uczuć, ślepo wierzące w każde słowo wypowiedziane przez „przywódcę światowego proletariatu” – Stalina. Podoba mi się użyte
w książce określenie wobec tego człowieka „paranoidalny psychopata”. 

Jakow Rapaport zapoznaje nas także z atmosferą oraz układami występującymi w środowisku lekarskim tamtych lat w Związku Radzieckim. Życzliwość i pomoc w trudnych chwilach ze strony kolegów „po fachu” niejednokrotnie pozwalały przetrwać najcięższe chwile. Jednak i w tym środowisku było i jest pełno karierowiczów, którzy w sposób nieuczciwy pragną dostać się „na szczyty”. Dosyć szczegółowo obnażył to autor „Ostatniej zbrodni Stalina”. Chociaż nie można zdecydowanie stwierdzić, że była to ostatnia zbrodnia, gdyż upiory z czasów tego tyrana pojawiają się jeszcze i teraz.

Ocena 5/6
Dziękuję bardzo za książkę!!

poniedziałek, 1 sierpnia 2011

Całując grzech - Keri Arthur

Świat Riley Jenson tętni pożądaniem i niebezpieczeństwem. I kiedy budzi się naga i cała we krwi w nieznanym miejscu, jedyne co wie, to że musi uciekać. Nie pamięta ostatniego tygodnia, nie wie gdzie jest i co się z nią działo, ani co najważniejsze, kto jej to zrobił. Uciekając uwalnia przetrzymywanego w laboratorium Kade’a – jednego z najseksowniejszych zmiennokształtnych jakiego widziała.
Sekret krwi płynącej w jej żyłach powoduje, że zostaje ponownie wplątana w śledztwo Departamentu Innych Ras. Otoczona jest przez kochanków, z których każdy ma wobec niej jakieś zamiary, nie zawsze miłosne. Wrogów ciężko odróżnić od przyjaciół i Riley czuje, że nie uniknie kłopotów.

„Całując grzech” to druga książką z cyklu Zew nocy składający się z dziewięciu książek o Riley Jenson.

W tej części mamy przedstawione dalsze śledztwo dotyczące powstawania klonów. Książka utrzymuje nas w napięciu przez cały czas. Podczas, gdy dowiadujemy się nowych informacji pojawiają nam się nowe tajemnice do rozwiązania. 


,,Całujący grzech" tak jak i pierwsza część trzyma nas w wielu niepewnościach czym jeszcze bardziej podsyca nasz apetyt na dowiedzenie się co stanie się dalej. W tej części pojawiają się koniokształtny, czyli zmiennokształtny zamieniający się w konia. Bohater wprowadzi do życia Riley wiele przyjemności jak i zagadek.

Wiadomo, że cały cykl jest pisany na jednym wzorze, w jednej jak i drugiej części mamy wiele erotyzmy i niewiadomych na które czekamy odpowiedzi, lecz sądzę, że każda z dotychczasowych  wydanych w Polsce książek z sagi ,,Zew nocy" ma swój własny sposób zachęcenia czytelnika do czytania dalszych części. 

W ,,Całując grzech'' mamy nowych bohaterów, nowe poszlaki dotyczące śledztwa co nie daje nam zarzucenia autorce, że cały cykl będzie monotonny i nijaki, lecz zaskakujący, trzymający w napięciu i przyjemny do czytania dla czytelnika.
Bohaterowie tej książki używają najnowszą technologicznie broń. Dowiadujemy się jak  jest stworzony żołnierz idealny i co się z nim dzieje po skończonej przez niego misji. Znajdziemy w niej także sporo stworzonych potworów przez ludzi, jak się one zachowują, jak bohaterowie z nimi walczą.

W książce nie znajdziemy słodkiego romansu, choć i takie warto czasem przeczytać, lecz możemy spotkać tu wampiry połączone z kryminalną historią. Zagadki, nowe poszlaki, nowi ludzie połączeni ze sprawą, którą rozwiązują. Dla mnie, tej która lubi kryminały i wampiry  książka bardzo się spodobała, mimo kilku wad, które przy całości umykają z pamięci.  

Mam nadzieję, że szybko wyjdą kolejne części, gdyż czekam z niecierpliwością na poznanie dalszych losów głównej bohaterki.

Ocena 6/6 

Za książkę serdecznie dziękuję! 

czwartek, 28 lipca 2011

Wschodzący księżyc - Keri Arthur

Riley Janson, na co dzień zatrudniona w biurze Departamentu Innych Ras w Melbourne, skrywa niezwykłą tajemnicę. Jest rzadko spotykanym połączeniem wilkołaka i wampira, ale jej wilcza natura dominuje.
Nie chce być Strażnikiem, jak jej brat bliźniak, Rhoan, który musi zabijać, aby ochraniać ludzi. Jednak nie zawsze okoliczności sprzyjają naszym planom, czasem życie decyduje za nas…
Zbliża się pełnia, która wilczą część Riley bierze w posiadanie i doprowadza do burzy zmysłów. Gdy Rhoan znika w trakcie misji, a tajemniczy, nagi i niezmiernie pociągający wampir staje na progu jej mieszkania, Riley wie, że zbliżają się kłopoty. Aby odszukać brata, angażuje się w sprawę tajemniczej śmierci Strażników Departamentu. Jakby tego było mało, pojawia się niebezpieczny szaleniec ogarnięty obsesyjną myślą stworzenia doskonałej istoty powstałej z połączenia kilku genów nieludzi…

,,Wschodzący księżyc" jest to książka z gatunku romansu paranormalnego. Bohaterowie  to wampiry, wilkołaki oraz dhampiry (są to mieszańce). Mimo wielu już książek takiego gatunku znajdujących się na naszym rynku, ta jest na swój sposób inna. Mamy tu ukazane wilkołaki w gorączce przed pełnią księżyca, kiedy są rozpalone w poszukiwaniu  zaspokojenia swoich potrzeb seksualnych.
Książka przepełniona erotyzmem, więc nie jest odpowiednia dla młodszych oraz osób szukających kolejnej romantycznej miłości bohaterów.


Moim zdaniem największą zaletą tej książki jest zagadka, którą rozwiązują bohaterowie, która w tej części książki została wyjaśniona do połowy, co zachęca do sięgnięcia kolejnej części by dowiedzieć się dalszego rozwiązania tej sytuacji. Zdradzę, że ta wielka niewiadoma dotyczy przedsiębiorstwa zajmującego się tworzeniem klonów oraz mieszańców różnych ras. 
Podczas znajdowania kto za tym stoi w książce przewija się sporo scen walki oraz ciekawych planów na znajdowania kolejnego kroku do rozszyfrowania tajemnicy.


Książka trzyma odbiorcę w wielkiej niepewności i skłania do zadawania sobie pytań: Kto za tym stoi?, Co z tego wyniknie?, A może to ten bohater, a może tamten?. Pomimo zakończenia czytania i dowiedzenia się odpowiedzi na dręczące nas pytania nadal mamy niedosyt w historii zawartej w pierwszej części. Pojawia się kolejna niewiadoma, która dręczy nas po skończeniu czytania. Ciesze się, że cykl ,,Zew nocy" posiada aż 9 tomów, gdyż czytanie tej książki jest czystą przyjemnością. Nie mogę  już się doczekać by poznać całą historię Riley Jenson.


,,Wschodzący księżyc" idealnie się dla mnie nadała na chłodny letni dzień, kiedy wygrzewałam się pod kocem. Jest lekką i przyjemną lekturą. Mimo ponad czterystu stron bardzo szybko się ją czyta. Spodobała mi się bardzo grafika książki. Okładka jak najbardziej pasuje to treści co o niektórych książkach nie można powiedzieć. 


Ocena 6/6

Za książkę serdecznie dziękuje!!

poniedziałek, 25 lipca 2011

Rodzina Wenclów. Wspólnik - Lena Najdecka


Warszawska kancelaria Wencel, Zagajewicz i Zybert otrzymuje intratne zlecenie. To świetny interes … – namawia Pawła Wencla jego wspólnik. – Bylibyśmy głupcami, gdybyśmy tego nie wzięli!
Jednak Pawła nie opuszcza uczucie niepokoju. Od lat prowadzi ze swoim przyjacielem dobrze prosperującą firmę i powinien mieć do niego bezgraniczne zaufanie. Dlaczego więc intuicja podpowiada mu co innego? Czyżby fatalnie układające się stosunki z żoną zaburzały mu jasność widzenia? I właściwie dlaczego stała się ona tak nieprzystępna?
Rodzina Wenclów to bezkompromisowa satyra na współczesną klasę średnią. Nowe gatunki ewolucyjne takie jak toksyczne szefowe czy podłe, biurowe kanalie, walczą o przetrwanie w swoich naturalnych środowiskach – kancelariach prawniczych, agencjach reklamowych i dużych korporacjach.
Trzytomowa saga, opowiadająca o rodzinie, która dorobiła się na uwłaszczeniu nomenklatury, rozpoczyna się w 2006 roku, na tle rządów ówczesnej koalicji i specyficznej atmosfery tamtych czasów, swoistego „polowania na czarownice”.

Szukając zdjęcia w internecie znalazłam dwie okładki. Trochę się zdziwiłam, no ale dobra w sieci mogła być propozycja okładki, a później ją zmienili. Nieraz tak robią. Szperając dalej w sieci zauważyłam, że książka została wydana drugi raz przez drugie wydawnictwo, więc trzymam kciuki, żeby tym razem udało się zdobyć jakieś sukcesy.

Książka ,,Rodzina Wenclów. Wspólnik" jest świetną książką dla osób, które chcą wzbogacić swój zasób słów. Nad niektórymi słowami musiałam się chwilę zastanowić co one oznaczają. W książce znajdziemy również prostackie słówka.

Jak dla mnie minusem w tej książce jest to iż książka posiada długie, szczegółowe opisu. Moim zdaniem autorka mogłaby je skrócić, ponieważ wiele razy one przynudzają.  Gdyby je trochę poucinać książka byłaby bardziej dynamiczna.

,,Rodzina Wenclów" zawiera interesującą historię o dość bogatych ludziach, którzy martwią się tylko o swój własny nos. Dokładnie o to jak zarobić duże pieniądze, w co je zainwestować. W powieści kilka razy pojawiło się przechwalanie za co ile zapłacili, czego się dorobili.

Zaczęłam o wadach, lecz to nie znaczy, że ta książka nie ma zalet. Możemy w niej znaleźć wiele ciekawych, momentami śmiesznych scen.

Wielkim plusem książki jest to, że można zobaczyć jak pracują ludzie w wielkich firmach bądź w swoich mniejszych dobrze prosperujących działalnościach, ale także czytając możemy przebrnąć przez świat intryg, zdrad, nieufności, co jest najciekawsze w tej powieści.

Książka idealnie nadaje się naczytanie w wolnym czasie. Nie zauważamy, że dobiegliśmy już końca. Sama szukałam jeszcze dalszego teksu, kiedy byłam już przy ostatnim zdaniu, lecz okazało się, że więcej już  nie ma.

Mi osobiście książkę bardzo przyjemnie się czytało przed spaniem, ponieważ zaraz po odłożeniu jej zasypiałam, a ostatnio miałam z tym problem.

Ocena 5/6
Za książkę bardzo dziękuję!!

czwartek, 21 lipca 2011

Lipcowe książki 2

Moje najnowsze nabytki.

1.Wschodzący księżyc - Keri Arthur
2.Całując grzech - Keri Arthur
3.Rodzina Wenclów. Wspólnik - Lena Najdecka
4.Ostatnia zbrodnia Stalina - Jakow Rapoport

Za wspaniałe książki dziękuje serdecznie!!
 
 Monster High: Upiorna szkoła - Lisi Harrison

Dziękuje!!!