Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bukowy las. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bukowy las. Pokaż wszystkie posty

środa, 26 marca 2014

Wilcza księżniczka - Cathryn Constable

Sophie, osierocona i niepozorna uczennica angielskiej szkoły dla dziewcząt,  marzy o romantycznych przygodach i pragnie być kimś wyjątkowym, ale nawet w najśmielszych fantazjach nie wyobraża sobie tego, co ją spotka... Pewnego dnia ona i jej dwie koleżanki wygrywają miejsca na szkolną wycieczkę do dalekiej Rosji. Tam trafiają do złego pociągu, a potem na stację kolejową gdzieś w rosyjskiej głuszy. Z fatalnej opresji ratuje podróżniczki piękna i zagadkowa księżniczka Anna Wołkońska, która zabiera je do swego pałacu. Oczarowuje gości opowieściami o zagubionych brylantach i tragicznej przeszłości swego rodu. Jednak gdy zapada noc, pod pałac podchodzą wilki, a księżniczka coraz bardziej interesuje się samą Sophie, dziewczynki zaczynają się bać…








Do sięgnięcia po książkę ,,Wilcza księżniczka" w dużej mierze przyczyniła się okładka. Przyciągnęła mój wzrok i zaczęłam się ciekawić o czym ona może być. Następnie przeczytałam opis książki. Po tym byłam jeszcze bardziej ciekawa tej książki. Gdy pojawiła się na mojej półce niemało czasu czekała zanim po nią sięgnęłam. Jednak wiedziałam, że w końcu zanurzę się w zimowej Rosji. 

Ogólnie rzecz biorąc, historia opisana w książce ,,Wilcza księżniczka" spodobała mi się. Jednakże czegoś mi w niej zabrakło. Moim zdaniem bohaterowie mogliby być szerzej scharakteryzowani. Ciągle pojawiało mi się jakieś pytanie, na które odpowiedzi nie otrzymywałam.  Spodobało mi się natomiast świat, w którym dzieją się wydarzenia. Zimowa Rosja, wilki, pałace, to wszystko było ciekawe. Pojawiło się kilka zagadek, oszustw, to również przyciągnęło moją uwagę. 

,,Wilcza księżniczka" to przyjemna książka do czytania z odrobiną intrygi, oszustwa. Niektóre wątki są do przewidzenia, jednak za bardzo to nie przeszkadza w czytaniu jej. Nie jest to lektura wysokich lotów, lecz na umilenie jednego sobie wieczoru jest idealna. Czytelnik szybko się przenosi do Rosji, w której znajdzie pałac, księżniczkę, wilki, brylanty, jak i również szybko z tego świata się wyprowadzi, gdyż książkę czyta się w szybkim tempie. 

Ocena 4,5/6

środa, 12 marca 2014

Szukając Alaski - John Green

Życie Milesa Haltera było totalną nudą aż do dnia, gdy zaczął naukę w równie nudnej szkole z internatem.Wtedy spotkał Alaskę Young.
Piękną, inteligentną, zabawną, seksowną, szaloną i do bólu fascynującą. Alaska owinęła sobie Milesa wokół palca, wciągając do swojego świata i kradnąc mu serce. Czy dzięki niej chłopak odnajdzie  to, czego szuka? Wielkie Być Może – najintensywniejsze i najprawdziwsze doświadczenie rzeczywistości.









,,Szukając Alaski" nie była pierwszą książką Johna Greena, jaką miałam okazję przeczytać, lecz drugą. Twórczość tego autora poznałam dzięki książce ,,Gwiazd naszych wina". Była to pozycja bardzo wychwalana i byłam jej ciekawa, miałam wobec niej nawet pewne wymagania. Muszę przyznać, że ta książka mnie odrobinę zawiodła. Spodziewałam się, że będzie lepsza. Próbowałam się jednakże nie zrazić do książek pana Greena i spróbować przeczytać inne. Tak też w moje ręce wpadła książka ,,Szukają Alaski". 

Książka ,,Szukając Alaski" przez pewien niekrótki okres czasu stała u mnie na półce. Jednak jestem już po lekturze. Jak poszło mi czytanie tym razem książki pana Greena? Zdecydowanie lepiej. ,,Szukając Alaski" bardziej mi się spodobała niż ,,Gwiazd naszych wina". Choć nie wiem czy w przypadku tej pozycji można powiedzieć, że się podoba. Książka mną na pewno bardziej wstrząsnęła, zaszokowała. Postać tytułowej Alaski okazała się być dla mnie niezwykle ciekawa i z chęcią poznawałam zakamarki jej psychiki, jakie udało się odszyfrować dla jej przyjaciół. 

Książka ,,Szukając Alaski" oprócz tego, że mi się spodobała, zmusiła mnie do refleksji, zastanawiania się. Pomimo tego, że znalazłam w niej kilka wad, to jestem pod wrażeniem całej historii. Kiedy zaczęłam czytać tę książkę trudno było mi się wciągnąć. Czułam pewną odpychającą siłę, jednak postanowiłam się nie poddawać i brnąć dalej. Nawet nie zauważyłam, kiedy ten opór minął, a czytanie książki stało się rzeczą przyjemną, musiało więc to nastąpić szybko. Moim skromnym zdaniem wydarzenia mogłyby być trochę bardziej zwięzłe. Zwłaszcza pod koniec książki odczuwałam za dużą rozwlekłość wydarzeń. Miałam wrażenie, jakby autor na siłę dodawał jakieś wydarzenia, aby wydłużyć moment, w którym poda ostateczne rozwiązanie pewnej sprawy, które ja, jako uważny czytelnik znałam od pewnego już czasu. 

Mimo wszystko książkę ,,Szukając Alaski" czyta się szybko, potrafiła mnie ona zaszokować, więc z pełną odpowiedzialnością polecam jej przeczytanie. 

Ocena 5/6

środa, 10 lipca 2013

Pan - Emma Becker

Ellie, dwudziestolatka, studiuje i mieszka z rodzicami w Paryżu, wiodąc  beztroskie życie do dnia, kiedy spotyka Pana, dwukrotnie od niej starszego żonatego chirurga.Ich związek, początkowo rozwijający się tylko za pośrednictwem Facebooka i SMS-ów, bazujący na zamiłowaniu obojga do libertyńskiej literatury erotycznej, przenosi się do obskurnego pokoju w hotelu przy placu Pigalle. Tam bez żadnych ograniczeń kochankowie zgłębiają rozkosze seksualnej namiętności. Po serii potajemnych wtorkowych spotkań w hotelu i przelotnych rozmów telefonicznych Ellie przeżywa miesiące gorączkowego oczekiwania na Pana, namiętne zniewolenie, z którego bezskutecznie będzie się starała wyzwolić.





Za sprawą sławnego ,,Grey'a" na rynek wpłynęło wiele powieści erotycznych. Ludzi spostrzegli, że to lubią, więc autorzy zakasali rękawy i zaczęli takie pozycje pisać, a wydawcy wydawać. Światło dzienne ujrzały również stare książki, o których dawno zapomnieli, myśląc sobie, że przecież to erotyk, więc muszę to przeczytać. Książka ,,Pan" Emmy Becker została wydana dwa lata temu, jednak na polskim rynku wydawniczym pojawiło się dopiero w tym roku. Moim zdaniem był to wielki błąd. Ta książka jest niesamowita i niezmiernie się cieszę, że mogłam ją poznać. Szkoda, że dopiero teraz, a nie dwa lata temu, lecz lepiej późno niż wcale. 

Pierwszą rzeczą jaką polubiłam w tej książce jest sama historia. Zachwyciła mnie ona już od pierwszych stron. Zaczęło się niepozornie, od sytuacji, która miała miejsce pół roku po przygodzie Ellie z Panem. Następnie przenosimy się do samego początku ich znajomości. Jest ona przedstawiona czytelnikowi z perspektywy czasu i za pomocą narracji pierwszoosobowej, co przyczyniło się do tego, że w bieg wydarzeń mamy włączone także przemyślenia z teraźniejszości, które niekoniecznie w pełni muszą wiązać się z opisywaną sytuacją. Jednak ani razu nie odniosłam wrażenia zmieszania. Wszystko ze sobą idealnie współgrało. 

Kolejną zaletą tej książki jest jej język. Można by powiedzieć, że autorka używa wyrafinowanego języka. W momentach, gdy do tekstu wkradały się wulgarniejsze słowa strasznie mnie one na początku dekoncentrowały, nie wierzyłam, że autorka może wykorzystać takie słownictwo. Jednak wraz z ilością przeczytanych stron mniej mnie to już raziło. Nieraz miałam wrażenie jakby pisarka pisząc tę książkę siedziała z otwartym słownikiem kartkując go by znaleźć pasujące słowa do danej sytuacji. Muszę przyznać, że zdążyłam przeczytać w swym krótkim życiu wiele książek, lecz rzadko miałam okazji spotkać się z takim warsztatem pisarskim. Sądzę, że niejeden autor z listy bestselerów mógł by się uczyć od pani Becker, by móc samymi słowami zaczarować czytelnika. Nie spodziewałam się tego po lekturze erotycznej, a tym bardziej po debiucie. Świadczy to po prostu o niezwykłym talencie!

Nikogo zapewne nie zdziwię tym, że polecam przeczytanie tej książki. Dla mnie była to niesamowita przygoda przez historię Ellie i Pana, która potrafi zaczarować, zaciekawić, przestraszyć, a nawet czasem obrzydzić czytelnika. Z chęcią powrócę do tej książki, by ponownie być zaczarowana słowami jak i przeżyciami, rozterkami Ellie. To niesamowite jak ta książka potrafiła mnie wciągnąć. Nieraz przez to, że dochodziła do linii absurdu, nieraz przez ciekawość dotyczącą "związku" Ellie z Panem. Niektórych emocji, jakie ze mnie wychodziły podczas czytania, nie da się opisać słowami, ani w pełni mego zachwytu, po prostu trzeba przeczytać tę książkę. 

Ocena 6/6

PS:Szok wyłaził mi oczami, kiedy spostrzegłam, że byłam pierwszą osobę na Lubimy Czytać, która przeczytała tę książkę, a od premiery minęło już trzy tygodnie.
PSS: Dajcie mi sygnał boży, że ktoś czytał tę książkę i tak samo mu się spodobała 
PSSS: Czy tylko ja mam wrażenie, że pomimo dużej ilości wersów, jak na mnie, są one puste?
PSSSS: Po prostu nie umiem opisać wyjątkowości tej książki.
PSSSSS: Coś mi się zdaje, że zwracanie się do kogoś na pan dziwnie będzie mi się teraz kojarzyć. 

piątek, 26 kwietnia 2013

Strażnik Podłego Miasta - Daniel Polansky

Po popadnięciu w niełaskę wszedł na drogę przestępstwa, uzależniając się od prymitywnej przemocy i wyrafinowanych narkotyków. Każdy jego dzień wypełniony jest poszukiwaniem nowych źródeł zysków i walką w obronie terytorium przed konkurencją ze strony drobnych szumowin, zorganizowanej przestępczości i stróżów prawa.

Znalezienie zwłok zamordowanej dziewczynki sprawia, że Opiekun ponownie musi stawić czoło życiu, które pozostawił za sobą. By chronić swój dom, Opiekun wyruszy śladem przemocy i plotek prowadzących go z obskurnych zaułków ku pilnie strzeżonym siedzibom możnych i potężnych osób. Rozpocznie niebezpieczną podwójną grę z szefami przestępczego podziemia i psychotycznym szefem Czarnego Domu, tajnej policji. Prawda okaże się jednak jeszcze bardziej posępna, niż mu się wydaje. Po raz kolejny przekona się, że w Podłym Mieście nie można ufać nikomu.


Opiekun nie jest piękny, mówi o sobie po prostu brzydal. Nie można także o nim powiedzieć by czytelnicy go pokochali za dobroć, jest dość gburowaty. Sławny też już nie jest, każdy dzień sprawia, że coraz mniej ludzi o nim pamięta. W Podłym Mieście zajmuje raczej pozycje przestępcy niż prawego człowieka. Jednak to on znajduje zwłoki małej dziewczynki i rusza śladem jej zabójcy. Rozpocznie niebezpieczną grę, która sprawi, że nie będzie już nikomu ufać. Co tak naprawdę dzieje się w Podłym Mieście? 

Dość trudno było mi zacząć tę książkę. Nie chodziło tu wcale o to, że na początku myślałam o tym, że mi się nie spodoba, bo byłam pewna, iż trafiłam na ciekawą książkę. Tylko nie wiedziałam czy dobrą, czy bardzo dobrą. Będąc jeszcze z myślami z poprzednią czytaną przeze mnie książką, po prostu bałam się, że postawiłam dla niej za wysokie oczekiwania i zawiodę się. Moja podświadomość przecież mogła odebrać komunikat, że każda książka powinna być bardzo dobra, przecież poprzednia mi to udowodniła. Jednak jakoś się przełamałam i zaczęłam ją czytać. Teraz to dopiero mogę myśleć, że trafiam jedynie na bardzo dobre książki. Po przeczytaniu kilku kartek pojawił mi się na nich trup, a moje oczy zaczęły błyszczeć i zapewne było w nich widać tę nadzieję, że będzie to coś ciekawego. Kolejne kilka stron i pojawia się nam scena bójki. Po prostu akcja mknie z prędkością porównywalną do prędkości światła. 

No, ale przecież jeśli początek jest taki dobry to w pozostałej części książki autor nie ma już pomysłów na zaskoczenie czytelnika. Na szczęście twórca książki ,,Strażnik Podłego Miasta" nie należy do tej grupy. Może i nie ma już tak często piorunujących wydarzeń, które sprawiałyby, że czytelnik wytrzeszcza oczy z zaskoczenia, lecz nie można zarzucić tej książce nudy. W dalszych stronicach strony poznajemy bardziej naszego bohatera i świat, w którym żyje. A gdy już myślimy, że poznaliśmy go w pełni nasz bohater zmienia nam wyobrażenie o jego mieście. Wprowadza nas w niebezpieczne zakamarki Podłego Miasta, a przy nich nie da się nudzić. 

Książka ,,Strażnik Podłego Miasta" bardzo mi się spodobała. Nie mam żadnych zastrzeżeń do bohatera, czy też dziejących się wydarzeń. Mnie one zaciekawiły. Mając nadzieję, że wam też przypadną do gustu polecam tę książkę   

Ocena 6/6
Za książkę serdecznie dziękuję!!

poniedziałek, 21 stycznia 2013

Odkrywanie Hobbita - Corey Olsen

Corey Olsen napisał zaś zabawny i wnikliwy przewodnik, pomyślany tak, by szerokiej publiczności zaproponować nowe, całościowe i oryginalne odczytanie tego wspaniałego dzieła. Prowadzi nas w głąb tekstu, by odkryć jego tajemnice 
i czytelnicze rozkosze. Zabiera nas w pełną przygód podróż przez strony Hobbita, by rozdział po rozdziale wyjaśniać opowiedziane tam historie: mroczne pragnienia krasnoludów 
i cudowny śmiech elfów, naturę zła i brak nadziei, tajemnice Opatrzności i ludzkich wyborów, a przede wszystkim zmiany, które zachodzą w życiu Bilba Bagginsa.
Dzięki tej książce Hobbit przemówi do nas jak nigdy dotąd.







Tolkien jest popularny już od dziesiątek lat. Jego książkami zaczytuje się niezliczona ilość ludzi. Ja do tej pory nie należałam do tej grupy osób. Jednak dzięki ostatniemu szumowi jaki się narobił przy okazji ekranizacji książki ,,Hobbit" w końcu miałam okazję sięgnąć po nią, a moją decyzję przyśpieszyło to, że na mojej półce już stała ,,Odkrywanie Hobbita". Ale co jest te ,,Odkrywanie Hobbita". Otóż jest to przewodnik jak czytać poprawnie ,,Hobbita" Tolkiena by wynieść z niej jak najwięcej. Pokazuje nam z czym jeszcze możemy się w nim spotkać, czego mogliśmy nie zauważyć mimo wielokrotnej lektury. 

Co mi przyniosła książka ,,Odkrywanie Hobbita J.R.R. Tolkiena", czyli dla czytelnika, który czytał ,,Hobbita" niedawno po raz pierwszy? Na pewno znalazłam w pozycji Olsena dużo ciekawych faktów o ,,Hobbicie" jak i też jego autorze. Niektóre z nich wywołały na mnie niemałe zaskoczenie, gdyż myślałam, że coś było kompletnie na odwrót. Więc za sprawą ,,Odkrywanie Hobbita" mogłam skorygować niepoprawne myśli. 

Co jeszcze tam znajdziemy? Dobrze napisany przewodnik, który nie zanudza czytelnika. Otóż mogę potwierdzić stwierdzenie z opisu wydawniczego, który mówi o tym, że jest to zabawny i wnikliwy przewodnik. W stu procentach prawda. Myślę także, że ta książka jest idealnym rozwiązaniem dla osób, które mają ją w spisie lektur szkolnych, by zabłysnąć na lekcji i podciągnąć sobie ocenę z języka polskiego. 

Teraz po przeczytaniu ,,Odkrywanie Hobbita" mam ochotę przeczytać jeszcze raz ,,Hobbita", by poprawić wszystkie błędy jakich się dopuściłam podczas pierwszego czytania. Z dziełem Tolkiena na kolanach polecam ,,Odkrywanie Hobbita" dla osób, które zaczytują się od lat w ,,Hobbicie", jak też dla nowych fanów tej książki. 

Ocena 5/6
Za książkę serdecznie dziękuję!

piątek, 17 sierpnia 2012

Serce w chmurach - Jennifer E. Smith

Ten dzień wyglądał na najgorszy w całym życiu siedemnastoletniej Hadley Sullivan. Utknęła na lotnisku w Nowym Jorku, spóźniona o cztery minuty na lot do Londynu i najprawdopodobniej również na drugi ślub ojca żeniącego się z kobietą, której nawet nie poznała, a więc i nie polubiła. Wtedy, w zatłoczonej poczekalni, spotkała chłopaka idealnego. Był Anglikiem, miał na imię Oliver i rezerwację na najbliższy nocny lot do Londynu. Tuż obok miejsca Hadley... Zbiegi okoliczności i dziwne przypadki odgrywają wielką rolę w tej dowcipnej powieści o związkach rodzinnych, drugich szansach, jakie daje nam życie, a zwłaszcza o młodzieńczej pierwszej miłości. Rozgrywająca się w ciągu zaledwie
24 godzin historia Hadley i Olivera przekonuje, że prawdziwa miłość może nas spotkać w najmniej spodziewanym momencie i miejscu, że strzały Amora znajdują drogę
do ludzkich serc nawet w nowoczesnym świecie, w którym tak łatwo spóźnić się na samolot i tak trudno zauważyć to,
co najważniejsze.

Rodzice Hadley rozstali się ponad dwa lata temu. Teraz jej ojciec ma nowe życie i planuje mieć nową żonę. Dziewczyna z tej okazji wybiera się na lotnisko, by dotrzeć do kraju oddalonego o siedem godzin lotu samolotem od jej miejsca zamieszkania. Jednak zanim dociera na lotnisko przydarzają się różne wypadki, co skutkiem było czterominutowe spóźnienie, więc nie zostaje jej nic innego jak polecenie następnym lotem. Podczas czekania poznaje Oliviera, a różne przypadki sprawiają, że ich przygoda jeszcze się nie kończy. 

,,Serce w chmurach" jest książką, która zdaje się nieść ze sobą lekką historię o romantycznej miłości. Ale czy tak naprawdę jest? Czy tylko z powodu prostej historii o miłości książka ta zdobyła poparcie od wielu czytelników? Sądzę, że nie tylko w tym tkwi sekret. Choć na pewno przyczyniło się w znacznym stopniu do sukcesu, gdyż wiele można spotkać osób, które poszukują romantycznej historii na stronicach książki, która rozgrzeje ich serce. Myślę też, że ta książka potrafi skłonić nie jednego czytelnika do refleksji, gdyż tak było w moim przypadku. Po skończeniu lektury jak i podczas czytania zastanawiałam się nad wieloma sytuacjami z życia, które zrodziły się z przypadku i czy jeszcze czeka mnie wiele takich przeżyć, które zmienią diametralnie moje życie. I nie tylko mi tu chodzi o zaznanie takiej miłości jaką znajdziemy w książce, ale też o sprawy bardziej codzienne, które sprawiają, że na twarzy pojawia się uśmiech. 

Refleksyjna część nie jest jedyna rzeczą jaka spodobała mi się w tej książce. Przecież nie każdy musi się na nią natknąć przy tej książce. ,,Serce w chmurach" jest to książka nie tylko o miłości od pierwszego wejrzenia, która wydaje się być bardzo popularna wśród tego typu książek. Spotkamy się także z próbą rozwiązania problemów, z którymi spotyka się zapewne nie jeden nastolatek. Muszę przyznać, że autorka tu także mnie nie zawiodła, gdyż uczyniła to w dość ciekawy i jak dla mnie zaskakujący sposób. 

Reasumując ,,Serce w chmurach" jest to książka o pięknej miłości, problemach rodzinnych, która poruszy serce i może spowodować niespodziewany uśmiech na twarzy czytelnika. Żałuję tylko, że książka liczy sobie lekko ponad dwieście stron. Choć może w jej przypadku to idealna długość. Na pewno w sam raz by zaciekawić czytelnika i zająć go na jeden wieczór, by w przyszłości, gdy przypomni sobie o tej książce pojawił się mu uśmiech na twarzy.

Ocena 6/6
Za książkę bardzo dziękuję!!!

piątek, 27 lipca 2012

Burza - Julie Cross

Rok 2009. Dziewiętnastoletni Jackson Meyer jest zwyczajnym nastolatkiem, studiuje, ma dziewczynę... i potrafi podróżować w czasie. Lecz ta umiejętność nie ma nic wspólnego z tym, co ogląda się w filmach – jego skoki
nie zmieniają teraźniejszości ani nie powodują żadnych zakłóceń w Kosmosie.
Nadchodzi jednak dzień, gdy nieznajomi mężczyźni napadają na Jacksona i jego ukochaną Holly, a podczas brutalnej szarpaniny dziewczyna zostaje poważnie ranna. Przerażony i spanikowany Jackson cofa się do roku 2007, lecz ten skok okazuje się inny niż wszystkie. Chłopak zostaje uwięziony w przeszłości.
Jackson, chcąc uratować Holly, nie ustaje w rozpaczliwych próbach odnalezienia drogi powrotnej do swojego czasu, lecz po serii niepowodzeń godzi się z losem i postanawia dowiedzieć się więcej o swoich umiejętnościach. Jednak ludzie, którzy strzelali do Holly w roku 2009, depczą
mu po piętach. Wrogowie Czasu nie cofną się przed niczym, aby wcielić młodego podróżnika w swoje szeregi. Przystąpi do nich albo zginie.



Jackson wiedzie życie szczęśliwego nastolatka. Bezproblemowo studiuje, jest szaleńczo zakochany i potrafi podróżować w czasie, co w tym momencie jest jego największym problemem oraz zagadką. Pewnego dnia zaskakuje go dwójka obcych mężczyzn, którzy chcą gdzieś go zabrać, lecz ona nie jest łatwy i wszczyna szarpaninę, która nie kończy się dobrze. Holly zostaje postrzelona, a on w przypływie paniki przeskakuje do 2007 roku. Coś jest nie tak, nie da rady wrócić do swojej rzeczywistości, a mężczyźni, którzy na niego napadli mówili jakby wiedzieli o jego niezwykłej umiejętności. 

,,Burza" jest książką o której śmiało można powiedzieć, że wciąga w swój świat. Gdy siadałam by poczytać sobie jej treść nie mogłam się od niej oderwać, mimo iż wiedziałam, że mam inne sprawy do załatwienia. Ostrzegam, więc by każdy czytelnik zasiadający do lektury poprzednio wygospodarował sobie czas na przeczytanie całej jej zawartości za jednym podejściem, gdyż gdy zacznie podróżować w czasie wraz z bohaterem może nie chcieć wrócić do teraźniejszości.

W książce nie znajdziemy nic skomplikowanego, jest to lekka lektura, która może poruszyć nawet twarde serce. Jest to pozycja, którą czyta się bardzo przyjemnie i z myślą ,,szybko muszę poznać co dalej". Przed jej przeczytaniem warto także zaznajomić się z ,,Jutro jest dzisiaj", gdyż znajdziemy w niej kilka szczegółów, które mogę się przydać podczas czytania ,,Burza".

Książka ,,Burza" nie jest książką idealną. Posiada wadę, którą trudno wybaczyć, a mianowicie posiada tylko marne czterysta stron. I kiedy już wsiąkamy w bieg jej wydarzeń, może niespodziewanie się skończyć pozostawiając po sobie uczucie niedosytu, które nie może dłużej czekać na kolejną część. 

Ocena 6/6
Za książkę serdecznie dziękuję!!

środa, 9 maja 2012

Wiedźma - Nancy Holder, Debbie Viguie

Kiedy rodzice Holly Cathers giną w tragicznym wypadku podczas spływu wzburzoną rzeką, wydaje się jej, że życie legło w gruzach. Wyrwana z rodzinnego domu w San Francisco, przenosi się do Seattle i zamieszkuje z ciotką Marie-Claire oraz bliźniaczkami – Amandą i Nicole. Zdumiona niezwykłymi przygodami, które przytrafiają się jej w nowym miejscu, Holly stopniowo zapomina o bólu po stracie najbliższych. Odkrywa na przykład, że jej ukochana kotka o imieniu Bast może spełniać życzenia. Sparaliżowana strachem widzi, jak ogromny sokół atakuje jej przyjaciółkę Niespodziewanie zakochuje się
w tajemniczym nieznajomym.
Zgłębiając mroczną przeszłość swojej rodziny, wkracza
w niebezpieczny świat magii, sekretów i intryg. Przeczuwa,
że niebawem będzie musiała stawić czoło przeznaczeniu, jednak rola, jaką przyjdzie jej odegrać w odwiecznym sporze pomiędzy rodami Cahors i Deveraux, przejdzie jej najśmielsze oczekiwania.
Michael Deveraux jest czarnoksiężnikiem oraz samotnym ojcem wychowującym dwójkę synów. Wiele lat temu, kiedy jego dzieci było w wieku przedszkolnym poznał matkę bliźniaczek Marie-Claire. Odkrył, że pochodzi ona z rodu Cahors, największego wroga jego rodziny, lecz ona nie zna swojego pochodzenia oraz nie wie, że drzemie w niej magia. Po kilkunastu latach intrygi Michael postanawia w końcu zamordować znajomą oraz jej córki, lecz mu się to nie udaje. W tym czasie Holly, bratanica Marie-Claire traci rodziców i zamieszkuje w ciotki. Mimo, że niecny plan czarnoksiężnika nie uległ realizacji, dowiedział się o kolejnym członku rodu, którego teraz także pragnie zlikwidować.

Największym dla mnie plusem tej książki było to, że autorki bardzo szczegółowo opisują magię, zarówno złą i dobrą. Możemy spotkać się z szeroko opisanymi różnymi obrządkami, przygotowaniami do czarów, zwyczajów magicznych, co niezmiernie zaciekawia czytelnika, gdyż w końcu jest to książka o wiedźmach, więc ciekawie opisane wydarzenia oraz zwyczaje dotyczące magii dla czytelnika stają się bardzo ciekawe i przejrzyste do ich zrozumienia  czy też zafascynowania się  nimi.

Książka jest pełna intryg, kłamstw, sekretów, które potrafią, że czytelnik pragnie jak najszybciej dowiedzieć się kolejnych wydarzeń. Oprócz magicznych rytuałów, rodzin i ich kłótni oraz prób złagodzenia konfliktu, mamy bohaterkę Holly. Wyjątkową dziewczynę, która właśnie straciła rodziców i najlepszych przyjaciół i która próbuje odnaleźć się w nowej sytuacji, a mianowicie stopniowo zaczyna odkrywać magię. Ta droga jest fascynująca, a zarazem niebezpieczna, czy uda się jej tę drogę pokonać pozostając z życiem? Tego musicie się dowiedzieć sami.

Ocena 5/6
Za książkę bardzo dziękuję!!

poniedziałek, 19 marca 2012

Monster high 3, O wilku mowa... - Lisi Harrison

Trzecie spotkanie z uczniami niezwykłego liceum, w którym pod jednym dachem zebrały się przerażająco modne dzieciaki najsłynniejszych potworów, by wspólnie stawić czoło szkolnym horrom. Należy do nich Clawdeen,
która  od lat żyje w cieniu swoich sześciu  braci
i zjawiskowych przyjaciółek. Ale ma już tego naprawdę powyżej uszu! Dziewczyna postanawia w końcu pokazać światu swoje prawdziwe oblicze. Z zapałem planuje wystrzałową szesnastkę. Niestety, zamieszanie powstałe
na skutek emisji filmu Upiór z sąsiedztwa krzyżuje jej plany imprezowe. Cała rodzina Wolfów (w tym jej nieznośni bracia!) zmuszona jest ukrywać się w lesie. Clawdeen jest na skraju wytrzymałości, ale na szczęście w leśnym zajeździe pojawia się wampirzyca Lala. Chwileczkę,
czyżby przyjaciółka miała oko na Clauda?!



Parę osób, które widziało na moje półce książki Monster High dziwiło się, że sięgnęłam po nie. Ja sama nie umiem podać powodu, dlaczego wracam do tego cyklu, po prostu po nie sięgam i czytam, przenosząc się do świata członków Ruchu Atrakcyjnie Dziwnych. Już po raz trzeci znalazłam się w Salem w Oregonie, wśród Melody, Frankie, Clawd i ich przyjaciół. Po raz kolejny było to spotkanie jak najbardziej udane i zadowalające umysł czytelnika. 

W Salem wiele się zmieniło. Po upublicznieniu filmu o RAD-owcach muszą się oni ukrywać przed przeciwnikami ich istnienia. Clawdeen nie może wyobrazić, że nie urządzi swojej Szałowej Szesnastki. Ma nadzieję, że sytuacja w mieście się zmieni do daty jej imprezy. Frankie po tym jak Brett złamał jej serce jest zagubiona, ale czy na pewno to on upublicznił film, który zniszczył jej przyjaciół życie? Melody, po tym jak jej droga i Jacksona zostały odcięte, dowiaduję się kilka prawd o sobie. Jej głos zaczyna działać cuda. Nie daje jej spokoju także fakt, że Manu , służący Cleo, nazwał jej matkę Marina.

Patrząc na okładkę można dostrzec, że przedstawia nam sierść, na co warto zwrócić uwagę, gdyż idealnie się skomponowała z treścią. W trzeciej części ,,Monster high" najwięcej wątków mamy o Clawdeen, która jest wilkołaczycą. I zdradzę, że to ona przyczyni się do małej rewolucji.

,,Monster high" jest to książka lekka, przyjemna w czytaniu, z dozą humory, który wciągnie czytelnika. Kiedy ktoś zacznie czytać pierwszą część, nie będzie mógł się oprzeć pozostałym. Mogło by się zdawać, że jest nijaka, bo za często się o niej nie myśli, lecz mimo tego ja z wielką chęcią porywałam kolejne części. 

Ocena 5/6
Za książkę bardzo dziękuję!!!

środa, 28 grudnia 2011

Szmaragdowy atlas: Księgi Początku - John Stephens

Pewnej zimowej nocy siły ciemności wyrywają z rodzinnego domu troje dzieci. Dziesięć lat później Kate, Michael i Emma wciąż nie mają pojęcia, co się wtedy stało i gdzie się podziali ich rodzice. Odpowiedź może dać zaczarowany atlas. Uwalniając drzemiącą w nim moc, dzieci przenoszą się do miejsca, którym włada piękna księżna-wiedżma. Kate i jej rodzeństwo przeżyją niewiarygodną przygodę – odnajdą uwięzione dzieci, staną oko w oko z krwiożerczymi wilkami, stoczą bitwy na śmierć i życie, spotkają olbrzymów
i rozpoczną poszukiwania trzech ksiąg
o niewyobrażalnej mocy.
Obfitujący w wartką akcję, humor i emocje Szmaragdowy atlas to pierwszy etap wyprawy Kate, Michaela i Emmy
do dziwnych, niebezpiecznych krain oraz w głąb samych siebie; opowieść o trojgu dzieci, które wyruszają na ratunek swojej rodzinie i dowiadują się, że przyjdzie
im ratować cały świat.

Przyjemnie jest się zatopić w świat dziecięcych marze. W świecie, w którym niezależnie od tego co los nam gotuje nie podajemy się i wierzymy, że nasze marzenia w końcu się spełnią, nawet po upływie wielu lat.

Kate, Michael, Emma to główni bohaterowie książki. Rodzeństwo od dziesięciu lat tuła się po różnych domach dziecka, lecz nie uważają siebie za sieroty, ich rodzice żyją i wierzą oni, że któregoś dnia będą razem. Nie tracą nadziei, gdyż mama im to obiecała, że w kiedyś znowu będą rodziną. 

Pewnego dnia, kiedy znów zostali przeniesieni do innego sierocińca, trafili do Cambridge Falls. Nikt o tym miejscu nie słyszał, ale pojawiła się motorówka z mężczyzną, który zabrał ich to tego miejsca. Sam sierociniec okazał się jeszcze dziwniejszy, gdyż oprócz nich nie było żadnych innych dzieci. Podczas zwiedzania budynku natrafili na wiele pomieszczeń, a jednym z nich okazała się być piwnica z tajemniczą księgą. Księgą, która zabrała ich na niezwykłe przygody.

Co mogę powiedzieć  po przeczytaniu książki? Otóż książka niesamowicie mnie wciągnęła w swoje przygody. Akcja w niej nie zanudza tylko zaciekawia i czasami rozśmiesza.

Może się komuś zdawać, że jest to książka dla dzieci, ale myślę, że dla starszych osób niż dwanaście lat też się spodoba, ja przy tej książce bardzo przyjemnie się bawiłam. Mimo, że są to przygody dzieci, nie jest to książka po której da się to odczuć, że czegoś w niej brakuje. Moim zdaniem jest świetnie dopracowana, by czytelnik mógł z nią usiąść i zanurzyć się w jej świat.

Jednym z większych plusów są bohaterowie, moim zdaniem zostali oni bardzo dobrze wykreowani. Idealnie pasują do tej książki. Oprócz tego w tej książce znajdziemy podróże w czasie, co daje niesamowitą, zagadkową ścieżkę, która z każdą kolejną podróżą zmienia bieg historii. 

Ocena 5,5/6
Za książkę bardzo dziękuję!!

czwartek, 6 października 2011

Wrześniowe nabytki

Wrzesień już za nami od prawie tygodnia, więc się pochwalę moimi skromnymi zdobyczami.
1.Lista życzeń - Penny Jordan
2.Po siedmiu latach - H. Betts / Wybawicielka - B. Jameson
3. Labirynt kłamstw - Tess Gerritsen
4.Czerwień rubinu - K. Gier
5. Monster high: upiór z sąsiedztwa - Lisi Harrison
6. Oddech nocy - Lesley Livingston
7. Pomiędzy - Tara Hudson 
8. Dotyk martwych - Charlaine Harris
9. Pieśń czasu. Podróże - Ian R. MacLeod
oraz dwie książki, które są w wersji kartkowej 
10. Błękit szafiru - K. Gier
11. Dane wrażliwe - Ewa Nowak
We wrześniu dostałam także książkę, którą wygrałam jakiś czas temu w konkursie.
12. Zimowy monarcha - Bernard Cornwell

poniedziałek, 3 października 2011

Monster High 2 - Lisi Harrison

Drugie spotkanie z uczniami niezwykłej szkoły Merston High, w której nikt niczego nie może być pewny. Nawet Cleo (Cleopatra de Nile), która dotąd niepodzielnie królowała
na szkolnych korytarzach, mając poddanych zarówno wśród RAD-owców, czyli członków Ruchu Atrakcyjnie Dziwnych,
jak i nudnej reszty, czyli normaliów – czuje się zagrożona.
Od niedawna to dwie inne dziewczyny – Frankie Stein
i Melody Carver – są na ustach wszystkich. Wspólnie
z Brettem kręcą film, który ma przekonać normalsów,
że potwory nie są takie straszne, jak je malują. Czy córka faraona Cleo odzyska władzę w szkole? Czy film wypromuje dziwność na hit sezonu? A może zaczniesz się zastanawiać, czy ten chłopak z sąsiedztwa nie jest czasem upiorem…?





Po przeczytaniu pierwszej części byłam bardzo ciekawa czym zaskoczy mnie druga. Jestem bardzo szczęśliwa, że miałam przyjemność zapoznania się z tą serią, gdyż okazała się być świetną książką, którą nie ma ograniczeń wiekowych. Można by sądzić, że jest to książka tylko dla osób z podstawówki, lecz ja przy niej także świetnie się bawiłam.

Bardzo mi się spodobała okładka w tej książce, w pierwszej części mamy połączone róż z czernią co robi z książki trochę dziecinną, gdyż ogólnie jest przyjęte, że róż lubią tylko małe dziewczynki. A w tej części mamy turkus. Okładki w obu częściach są do siebie podobne i wiem, że wiele osób odstraszają, lecz ja sądzę, że nie warto oceniać książki po okładce, gdyż ta książka jest warta uwagi czytelnika.

W tej części jak i w poprzedniej naszymi głównymi bohaterkami są Frankie i Melody oraz naszą nową narratorką jest Cleo od której rozpoczynamy przygodę z tą częścią.Cleo w większości czasu poświęca na zachwycaniu się nową biżuterią, która była własnością jej ciotki oraz zachowaniu dobrej pozycji wśród przyjaciółek. Frankie próbuje naprawić swój wielki błąd o jakim możemy czytać w poprzedniej części. Natomiast Melody próbuje ocalić przed ujawnieniem swoich nowych przyjaciół RAD-owców.

Będąc w połowie książki rozwiązuje nam się największy problem, który tak nas zaciekawił w pierwszej części serii, ale to nie koniec ciekawych wydarzeń, gdyż przez kolejne strony książki bohaterowie na nowo nas zaskakują i zaciekawiają by czytać dalej, więc należy się nie poddawać uczuciom,  że to już koniec ciekawych wydarzeń.

,,Monster high 2" jest to lekka i przyjemna książka do czytania. Dla mnie okazała się być idealna podczas zapełnienia czasu, gdy leżałam chora w łóżku, gdyż nie trzeba się zbytnio wysilać by zrozumieć co czytamy.

Tak jak i w ,,MH: Upiorna szkoła" tak i tu w ostatnim rozdziale książki znajdziemy nową zagadkę, która zaciekawia czytelników do czekania na następną część, więc teraz zostaje mi czekać do wiosny 2012 by przekonać się jakie są dalsze przygody uczniów z Merston High.


Ocena 5/6
Za książkę serdecznie dziękuję!!

poniedziałek, 8 sierpnia 2011

Monster High - Lisi Harrison

Do szkoły Merston High w mieście Salem w stanie Oregon trafiają dwie nowe uczennice. Melody Carver przybywa
z Beverly Hills, by po operacji plastycznej zacząć tu nowe życie – bez astmy i bez garbatego nosa. Frankie Stein, stworzona piętnaście dni wcześniej przez ojca-potwora, opuszcza jego tajne laboratorium, by wziąć szturmem szkołę, zdobyć zainteresowanie chłopców i podbić galerie handlowe. W tej kolejności. Nie wie, że by przetrwać w szkole,
w normalnym świecie, powinna ukrywać swoją przerażającą odmienność. Dziewczyny poznają się bliżej, jednak
czy Frankie może powierzyć swój największy sekret Melody
- przedstawicielce „normalsów”? I czy to możliwe, że nie jest
w tej szkole jedynym potworem?




Tytuł tej książki na początku skojarzył mi się z filmem ,, Dziewczyny z St. Trinian". Myślałam, że będzie to coś podobnego, lecz myliłam się. Książka jest o wiele lepsza i inna. 
Merston High jest to wyjątkowa szkoła. Oprócz tak zwanych ,,normalsów" uczą się tu także członkowie RAD-u, czyli Ruchu Atrakcyjnie Dziwnych. Frankie to bohaterka, która przedstawia tę grupę, gdy trafia do szkoły zaprzyjaźnia się z grupą dziewczyn, które jak się później okazuje także skrywają swoje sekrety.

Książka opowiada nam historie dwóch dziewczyn. Drugą dziewczyna jest Melody. Dopiero co przeprowadziła się do Salem wraz z rodziną by zacząć nowe życie. Pierwszy dzień w nowej szkole nie zaczął sie dla niej przyjemnie, gdyż podpadła dla ,,gwiazdy'' szkoły. Jedyną dobrą rzeczą jaką z tego wynikło było poprzez ten incydent znalezienie sobie nowych znajomych. 

,,Monster High" jest lekką, i dowcipną książką. Może służyć jako ulepszacz humoru. Zawarta w niej historia jest przyjemna w czytaniu. Książkę bardzo szybko się czyta, nie ma wprawdzie za dużo stron, gdyż liczy sobie ok 280 stron. 

Książka nie zawiera wulgaryzmów, więc mogą ją przeczytać także młodsi. Jest to przyjemny umilacz czasu. Mimo, że w książce występują potwory, wprawdzie są one opisane bardziej jako karykatury potworów ,, Monster High" niemożna nazwać horrorem. ,,Monster high" to książka przyjemna w czytaniu i dla wyobraźni. Polecam na pochmurny dzień by poprawić choć odrobinę sobie humor.

Polecam stronę poświęconą ,,Monster High" znajdziecie tu gry oraz mini serial, wprawdzie różni się od książki, ale też jest fajny.  Monster high

Ocena 5,5/6
Za książkę bardzo dziękuje!!

czwartek, 21 lipca 2011

Lipcowe książki 2

Moje najnowsze nabytki.

1.Wschodzący księżyc - Keri Arthur
2.Całując grzech - Keri Arthur
3.Rodzina Wenclów. Wspólnik - Lena Najdecka
4.Ostatnia zbrodnia Stalina - Jakow Rapoport

Za wspaniałe książki dziękuje serdecznie!!
 
 Monster High: Upiorna szkoła - Lisi Harrison

Dziękuje!!!