poniedziałek, 1 sierpnia 2011

Całując grzech - Keri Arthur

Świat Riley Jenson tętni pożądaniem i niebezpieczeństwem. I kiedy budzi się naga i cała we krwi w nieznanym miejscu, jedyne co wie, to że musi uciekać. Nie pamięta ostatniego tygodnia, nie wie gdzie jest i co się z nią działo, ani co najważniejsze, kto jej to zrobił. Uciekając uwalnia przetrzymywanego w laboratorium Kade’a – jednego z najseksowniejszych zmiennokształtnych jakiego widziała.
Sekret krwi płynącej w jej żyłach powoduje, że zostaje ponownie wplątana w śledztwo Departamentu Innych Ras. Otoczona jest przez kochanków, z których każdy ma wobec niej jakieś zamiary, nie zawsze miłosne. Wrogów ciężko odróżnić od przyjaciół i Riley czuje, że nie uniknie kłopotów.

„Całując grzech” to druga książką z cyklu Zew nocy składający się z dziewięciu książek o Riley Jenson.

W tej części mamy przedstawione dalsze śledztwo dotyczące powstawania klonów. Książka utrzymuje nas w napięciu przez cały czas. Podczas, gdy dowiadujemy się nowych informacji pojawiają nam się nowe tajemnice do rozwiązania. 


,,Całujący grzech" tak jak i pierwsza część trzyma nas w wielu niepewnościach czym jeszcze bardziej podsyca nasz apetyt na dowiedzenie się co stanie się dalej. W tej części pojawiają się koniokształtny, czyli zmiennokształtny zamieniający się w konia. Bohater wprowadzi do życia Riley wiele przyjemności jak i zagadek.

Wiadomo, że cały cykl jest pisany na jednym wzorze, w jednej jak i drugiej części mamy wiele erotyzmy i niewiadomych na które czekamy odpowiedzi, lecz sądzę, że każda z dotychczasowych  wydanych w Polsce książek z sagi ,,Zew nocy" ma swój własny sposób zachęcenia czytelnika do czytania dalszych części. 

W ,,Całując grzech'' mamy nowych bohaterów, nowe poszlaki dotyczące śledztwa co nie daje nam zarzucenia autorce, że cały cykl będzie monotonny i nijaki, lecz zaskakujący, trzymający w napięciu i przyjemny do czytania dla czytelnika.
Bohaterowie tej książki używają najnowszą technologicznie broń. Dowiadujemy się jak  jest stworzony żołnierz idealny i co się z nim dzieje po skończonej przez niego misji. Znajdziemy w niej także sporo stworzonych potworów przez ludzi, jak się one zachowują, jak bohaterowie z nimi walczą.

W książce nie znajdziemy słodkiego romansu, choć i takie warto czasem przeczytać, lecz możemy spotkać tu wampiry połączone z kryminalną historią. Zagadki, nowe poszlaki, nowi ludzie połączeni ze sprawą, którą rozwiązują. Dla mnie, tej która lubi kryminały i wampiry  książka bardzo się spodobała, mimo kilku wad, które przy całości umykają z pamięci.  

Mam nadzieję, że szybko wyjdą kolejne części, gdyż czekam z niecierpliwością na poznanie dalszych losów głównej bohaterki.

Ocena 6/6 

Za książkę serdecznie dziękuję! 

czwartek, 28 lipca 2011

Wschodzący księżyc - Keri Arthur

Riley Janson, na co dzień zatrudniona w biurze Departamentu Innych Ras w Melbourne, skrywa niezwykłą tajemnicę. Jest rzadko spotykanym połączeniem wilkołaka i wampira, ale jej wilcza natura dominuje.
Nie chce być Strażnikiem, jak jej brat bliźniak, Rhoan, który musi zabijać, aby ochraniać ludzi. Jednak nie zawsze okoliczności sprzyjają naszym planom, czasem życie decyduje za nas…
Zbliża się pełnia, która wilczą część Riley bierze w posiadanie i doprowadza do burzy zmysłów. Gdy Rhoan znika w trakcie misji, a tajemniczy, nagi i niezmiernie pociągający wampir staje na progu jej mieszkania, Riley wie, że zbliżają się kłopoty. Aby odszukać brata, angażuje się w sprawę tajemniczej śmierci Strażników Departamentu. Jakby tego było mało, pojawia się niebezpieczny szaleniec ogarnięty obsesyjną myślą stworzenia doskonałej istoty powstałej z połączenia kilku genów nieludzi…

,,Wschodzący księżyc" jest to książka z gatunku romansu paranormalnego. Bohaterowie  to wampiry, wilkołaki oraz dhampiry (są to mieszańce). Mimo wielu już książek takiego gatunku znajdujących się na naszym rynku, ta jest na swój sposób inna. Mamy tu ukazane wilkołaki w gorączce przed pełnią księżyca, kiedy są rozpalone w poszukiwaniu  zaspokojenia swoich potrzeb seksualnych.
Książka przepełniona erotyzmem, więc nie jest odpowiednia dla młodszych oraz osób szukających kolejnej romantycznej miłości bohaterów.


Moim zdaniem największą zaletą tej książki jest zagadka, którą rozwiązują bohaterowie, która w tej części książki została wyjaśniona do połowy, co zachęca do sięgnięcia kolejnej części by dowiedzieć się dalszego rozwiązania tej sytuacji. Zdradzę, że ta wielka niewiadoma dotyczy przedsiębiorstwa zajmującego się tworzeniem klonów oraz mieszańców różnych ras. 
Podczas znajdowania kto za tym stoi w książce przewija się sporo scen walki oraz ciekawych planów na znajdowania kolejnego kroku do rozszyfrowania tajemnicy.


Książka trzyma odbiorcę w wielkiej niepewności i skłania do zadawania sobie pytań: Kto za tym stoi?, Co z tego wyniknie?, A może to ten bohater, a może tamten?. Pomimo zakończenia czytania i dowiedzenia się odpowiedzi na dręczące nas pytania nadal mamy niedosyt w historii zawartej w pierwszej części. Pojawia się kolejna niewiadoma, która dręczy nas po skończeniu czytania. Ciesze się, że cykl ,,Zew nocy" posiada aż 9 tomów, gdyż czytanie tej książki jest czystą przyjemnością. Nie mogę  już się doczekać by poznać całą historię Riley Jenson.


,,Wschodzący księżyc" idealnie się dla mnie nadała na chłodny letni dzień, kiedy wygrzewałam się pod kocem. Jest lekką i przyjemną lekturą. Mimo ponad czterystu stron bardzo szybko się ją czyta. Spodobała mi się bardzo grafika książki. Okładka jak najbardziej pasuje to treści co o niektórych książkach nie można powiedzieć. 


Ocena 6/6

Za książkę serdecznie dziękuje!!

poniedziałek, 25 lipca 2011

Rodzina Wenclów. Wspólnik - Lena Najdecka


Warszawska kancelaria Wencel, Zagajewicz i Zybert otrzymuje intratne zlecenie. To świetny interes … – namawia Pawła Wencla jego wspólnik. – Bylibyśmy głupcami, gdybyśmy tego nie wzięli!
Jednak Pawła nie opuszcza uczucie niepokoju. Od lat prowadzi ze swoim przyjacielem dobrze prosperującą firmę i powinien mieć do niego bezgraniczne zaufanie. Dlaczego więc intuicja podpowiada mu co innego? Czyżby fatalnie układające się stosunki z żoną zaburzały mu jasność widzenia? I właściwie dlaczego stała się ona tak nieprzystępna?
Rodzina Wenclów to bezkompromisowa satyra na współczesną klasę średnią. Nowe gatunki ewolucyjne takie jak toksyczne szefowe czy podłe, biurowe kanalie, walczą o przetrwanie w swoich naturalnych środowiskach – kancelariach prawniczych, agencjach reklamowych i dużych korporacjach.
Trzytomowa saga, opowiadająca o rodzinie, która dorobiła się na uwłaszczeniu nomenklatury, rozpoczyna się w 2006 roku, na tle rządów ówczesnej koalicji i specyficznej atmosfery tamtych czasów, swoistego „polowania na czarownice”.

Szukając zdjęcia w internecie znalazłam dwie okładki. Trochę się zdziwiłam, no ale dobra w sieci mogła być propozycja okładki, a później ją zmienili. Nieraz tak robią. Szperając dalej w sieci zauważyłam, że książka została wydana drugi raz przez drugie wydawnictwo, więc trzymam kciuki, żeby tym razem udało się zdobyć jakieś sukcesy.

Książka ,,Rodzina Wenclów. Wspólnik" jest świetną książką dla osób, które chcą wzbogacić swój zasób słów. Nad niektórymi słowami musiałam się chwilę zastanowić co one oznaczają. W książce znajdziemy również prostackie słówka.

Jak dla mnie minusem w tej książce jest to iż książka posiada długie, szczegółowe opisu. Moim zdaniem autorka mogłaby je skrócić, ponieważ wiele razy one przynudzają.  Gdyby je trochę poucinać książka byłaby bardziej dynamiczna.

,,Rodzina Wenclów" zawiera interesującą historię o dość bogatych ludziach, którzy martwią się tylko o swój własny nos. Dokładnie o to jak zarobić duże pieniądze, w co je zainwestować. W powieści kilka razy pojawiło się przechwalanie za co ile zapłacili, czego się dorobili.

Zaczęłam o wadach, lecz to nie znaczy, że ta książka nie ma zalet. Możemy w niej znaleźć wiele ciekawych, momentami śmiesznych scen.

Wielkim plusem książki jest to, że można zobaczyć jak pracują ludzie w wielkich firmach bądź w swoich mniejszych dobrze prosperujących działalnościach, ale także czytając możemy przebrnąć przez świat intryg, zdrad, nieufności, co jest najciekawsze w tej powieści.

Książka idealnie nadaje się naczytanie w wolnym czasie. Nie zauważamy, że dobiegliśmy już końca. Sama szukałam jeszcze dalszego teksu, kiedy byłam już przy ostatnim zdaniu, lecz okazało się, że więcej już  nie ma.

Mi osobiście książkę bardzo przyjemnie się czytało przed spaniem, ponieważ zaraz po odłożeniu jej zasypiałam, a ostatnio miałam z tym problem.

Ocena 5/6
Za książkę bardzo dziękuję!!

czwartek, 21 lipca 2011

Lipcowe książki 2

Moje najnowsze nabytki.

1.Wschodzący księżyc - Keri Arthur
2.Całując grzech - Keri Arthur
3.Rodzina Wenclów. Wspólnik - Lena Najdecka
4.Ostatnia zbrodnia Stalina - Jakow Rapoport

Za wspaniałe książki dziękuje serdecznie!!
 
 Monster High: Upiorna szkoła - Lisi Harrison

Dziękuje!!!

wtorek, 19 lipca 2011

Lovely Blog Award

Dzięki uprzejmości autorek blogów od-deski-do-deski oraz kawa-ze-smietanka zostałam nominowana do nagrody One Lovely Blog Awar, za co serdecznie dziękuję.


Zasady:
- napisz u siebie podziękowania i wklej link blogera, który cię nominował,
- napisz o sobie siedem rzeczy,
- nominuj szesnaście innych, cudownych blogerów (nie można nominować osoby, która cię nominowała),
- napisz im komentarz, by dowiedzieli się o nagrodzie i nominacji. 


7 rzeczy o mnie:
1. Do czytania książek zachęciła mnie mama po tym jak się pokłóciłam z koleżanką mówiąc, że książki nigdy mnie nie zranią.
2. Uwielbiam przedmioty ścisłe, którymi zaraziły mnie różne osoby. Matematyka - hmm trudno powiedzieć, na pewno nauczycielka, która była bardzo dobro i której mi brakuje oraz starszy brat, który odnosił sukcesy z tego przedmiotu. Chemią koleżanka, która zaczęła mówić, że chce iść na medycynę, a że na niej liczy się chemia to razem zaczęłyśmy się jej uczyć i stałyśmy się najlepszymi w klasie. W świat fizyki wciągnął mnie chyba młodszy brat, który oglądał na okrągło Discovery ,,Pogromcy mitów" potem zaczęłam słuchać na lekcjach i uznałam, że mi te się one strasznie podobają.
3. W przyszłości chciałabym zostać lekarką.
4.  Jestem bardzo cichą osobą. Na lekcji, kiedy było trzeba napisać(anonimowo) jaka jest osoba twoim zdaniem o mnie pojawiały się w kółko trzy cechy miła, sympatyczna, cicha (chociaż ludzie, którzy znają mnie bardziej nigdy tak o mnie nie powiedzą).
5. Uwielbiam kupować biżuterię, lecz rzadko kiedy ją noszę.
6. Kocham białą czekoladę, nawet mam balsam do ust o takim zapachu.
7. Nie lubię koloru różowego, chociaż mam pokój tego koloru.

Lista szesnastu blogów (kolejność przypadkowa):
 
Udział w zabawie nie jest obowiązkowy.