niedziela, 14 listopada 2021

Seryjni.pl - Maciej Szymczak

Osiem opowiadań zainspirowanych życiorysami największych polskich seryjnych morderców. Zwyrodnialcy, gwałciciele, sadyści, kaci i mordercy. Bestie mordujące dla przyjemności, których czynami kierował chory umysł.
Maciej Szymczak przenosi nas do świata w którym każdy z nas może stać się ofiarą. Brutalne historie o różnym natężeniu klimatycznym, jednak dedykowane dla czytelników o mocnych nerwach. 

 

 

 

 

 

Kilka lat temu zainteresowałam się kryminalistyką po przeczytaniu pewnej książki. Moje zainteresowanie bardziej skupiło się na metodach kryminalistycznych i prawidłowym przeprowadzaniu śledztwa niż na przestępcach. Słyszałam o kilku bardziej znanych, ale bardzo często nie umiem powiedzieć jakie przestępstwo popełnili. Ostatnio, naszła mnie chęć, aby poszerzyć swoją wiedzę o mordercach. A nie ma przyjemniejszego sposobu na poszerzenie wiedzy niż przeczytanie książki. Wybrałam do tego książkę Macieja Szymczaka pod tytułem „Seryjni.pl”.

Od początku wiedziałam, że „Seryjni.pl” to zbiór opowiadań inspirowanych życiem i zbrodniami polskich przestępców. Nie spodziewałam się, że te opowiadania są takie obrazowe. Szczegółowo pokazują do czego jest zdolny człowiek. Opisane historie w książce pana Szymczaka są zarówno fascynujące jak i przerażające. Autor stworzył niezwykłe opowiadania, których treść zostanie w mojej głowie. Bardzo plastycznie posługuje się piórem i potrafi stworzyć wciągające historie. Byłam ciekawa każdego rozdziału i żaden mnie nie zawiódł.

Pan Szymczak stworzył niezwykle klimatyczne i nastrojowe opowiadania inspirowane sławnymi, polskimi mordercami. Zamknął je w zbiorze pod tytułem „Seryjni.pl”, który wciągnął mnie od pierwszego rozdziału. Każda opisana historia była ciekawa i zaskoczyła mnie czymś innym. Spodobało mi się, że nie przestawił suchych faktów, tylko postanowił stworzyć fabularyzowane historie z dodatkiem grozy. Z chęcią przeczytałabym więcej takich historii.

Wydawnictwo Phantom Books

środa, 10 listopada 2021

Kufer tajemnic - Anna Bichalska

Magdalena odkrywa na strychu zakurzony i zapomniany kufer. W środku znajduje list od dawno zmarłej matki. Okazuje się, że kufer niegdyś należał do Stefanii – młodej kobiety, która zaginęła w 1937 roku i nigdy jej nie odnaleziono. O samej Stefanii nie wiadomo prawie nic. Kim tak naprawdę była tajemnicza kobieta?
Próbując odkryć tajemnicę zniknięcia Stefanii, Magdalena wyjeżdża z córeczką na wakacje do pobliskich Błękitnych Brzegów. Czy mimo wielu lat, które upłynęły, rzeczy z kufra pomogą jej natrafić na jakiś ślad?
Na odkrycie czeka też sekret jej matki. Zaginięcie Stefanii to bowiem tylko część o wiele bardziej skomplikowanej historii, a stary kufer skrywa wiele tajemnic.

 

 

 

W zeszłym roku podczas przeglądania różnych zapowiedzi książkowych trafiłam na książkę pani Anny Bichalskiej pod tytułem „Dom po drugiej stronie jeziora”. Jej opis mnie zaciekawił i doprowadził do tego, że po nią sięgnęłam. Okazało się, że idealnie trafiłam, gdyż otrzymałam bardzo dobrą lekturę. Od razu postanowiłam, że przeczytam także inne książki tej autorki. Ostatnio, miałam okazję sięgnąć po jej najnowszą książkę, czyli „Kufer tajemnic”.

Już pierwsze strony książki „Kufer tajemnic” przywołały mi wspomnienia z czytania poprzedniej książki autorki. Obie czytało mi się bardzo łatwo i przyjemnie. Opisywana historia była momentami zabawna, trochę tajemnicza i pełna rodzinnego ciepła. W „Kufrze tajemnic” pojawiają się bohaterowie z książki „Dom po drugiej stronie jeziora”, lecz ich rola jest już inna i na pierwszy plan wysunęły się inne postacie. Na początku miałam wrażenie, że pomiędzy zagadkami z przeszłości, które występują w obu książkach jest trochę za dużo podobieństw, jednak po przeczytaniu większej ilości stron znalazłam więcej różnic między nimi.

„Kufer tajemnic” to było moje drugie spotkanie z twórczością pani Anny Bichalskiej. Znowu było bardzo udane. Książkę czytało mi się szybko i z zaciekawieniem. Polubiłam bohaterów i nie mogłam się doczekać rozwiązania tajemnicy z przeszłości. Zakończenie mnie zaskoczyło. Takie książki lubię czytać i na pewno sięgnę po kolejną spod pióra pani Bichalskiej.

 Wydawnictwo HarperCollins

poniedziałek, 8 listopada 2021

Damy złotego wieku - Kamil Janicki

Bona Sforza, Barbara Radziwiłłówna i Anna Jagiellonka – trzy nietuzinkowe kobiety, które żyły w epoce największej potęgi Rzeczpospolitej. Dziś trudno nam nawet wyobrazić sobie ten luksus i splendor, życie pośród setki dworzan i służących gotowych na każde skinienie. Jednak żadna z dam złotego wieku, mimo niewątpliwych sukcesów, nie zaznała trwałego szczęścia. W świecie zdominowanym przez mężczyzn wysoko urodzone kobiety miały do dyspozycji trzy drogi: pozostać marionetką, dążyć do otwartej konfrontacji lub też sprytem i manipulacją zdobywać wpływy i realizować własne cele. Damy złotego wieku nie pozwoliły uwięzić się w złotych klatkach. Groźba wojny domowej, zalążki nowoczesnego biznesu, wykwintne uczty, zakulisowe gry i potajemne romanse – w swojej książce Kamil Janicki barwnie odmalowuje bodaj najbardziej bezwzględny okres w dziejach Polski i kreśli portrety kobiet, których życiorysy istotnie wpłynęły na losy całego państwa

Historia niezmiennie od lat kojarzy mi się z nudnymi lekcjami w szkole. Wydaje mi się, że nigdy nie uda mi się pozbyć tego skojarzenia. Mimo, że już jako dorosła osoba udało mi się niektóre fragmenty historii polubić. Znalazłam swoje ulubione serie wydawnicze, z których czerpię swoją wiedzę i to w przyjemny sposób. Z jednej takiej serii poznałam twórczość pana Kamila Janickiego. Kilkakrotne spotkanie z jego książkami pokazało mi, że da się przedstawić historię w ciekawy sposób, co spowodowało, że z wielką chęcią wracam do książek napisanych przez niego. Ostatnio, udało mi się przeczytać książkę pod tytułem „Damy złotego wieku”.

Sięgając po książkę pana Janickiego od początku wiedziałam, że będzie mi się ją dobrze czytać. Poznałam już styl autora i polubiłam go. „Damy złotego wieku” nie różni się zbytnio od poprzedniczek. Czuć, że ta historia wyszła spod ręki pana Janickiego. Książka opowiada o losie Bony Sforzy, Barbary Radziwiłłówny i Anny Jagiellonki. Do tej pory praktycznie nic nie wiedziałam o tych paniach, więc wszystko, co czytałam to była dla mnie nowość. Niektóre wydarzenia z udziałem bohaterek książki mnie zaskoczyły i na pewno zapamiętam je sobie na dłużej.

„Damy złotego wieku” to kolejna dobra lektura od pana Janickiego, który z każdą kolejną książką udowadnia mi, że historię da się lubić. Myślę, że to czego się dowiedziałam podczas czytania tej pozycji zostanie w mojej głowie na dłużej.

Wydawnictwo Literackie