piątek, 19 czerwca 2020

Dzieci wygnane - Monika Odrobińska

Dziewięcioletni Mirek, trzyletnia Ola, pięcioletni Romek, ośmioletnia Marysia, czyli Dzieci wygnane.
Dzieci rodzące się w bydlęcych wagonach w drodze na Syberię.
Dzieci umierające z zimna, pragnienia, wycieńczenia, wyrzucane z transportu na kolejowy nasyp.
Dzieci pracujące w tajdze przy wyrębie lasu, walczące o chleb.
Dzieci osierocone, którym przyszło odgrywać rolę matek i ojców dla swych młodszych sióstr i braci.
Dzieci odważne i niezłomne, które ocaliły siebie i bliskich z sowieckiego piekła. Przeszły z armią Andersa jej żołnierską odyseję, trafiły do Iranu, Afryki, Indii i Nowej Zelandii.
  



Nie przepadałam nigdy za historią. Nudziła mnie już od szkolnych lat. Jednak odkryłam pewien sposób poznawania historii, który mnie zaciekawił. Są to historie ludzi, którzy żyli i przeżyli piekielne czasy wojny. Takich historii dostarcza mi seria Wydawnictwa Znak Horyzont pod tytułem „Prawdziwe historie". Nie poznałam jeszcze innej takiej serii książek historycznych po które z taką chęcią bym sięgała. Ostatnio, miałam przyjemność przeczytać najnowszą książkę należącą do tego cyklu, czyli „Dzieci wygnane. Tułacze losy małych Polaków w czasie II wojny światowej". Zabrałam się za nią z wielkim zaciekawieniem. 

Pierwsze strony książki „Dzieci wygnane" trochę mnie przeraziły. Pierwszy rozdział to opowieść Rafały, która posługiwała się dosyć specyficznym językiem. Dało się go zrozumieć, ale ciężko się czytało. Trochę przestraszyłam się, że cała książka będzie napisana takim językiem. Na szczęście tak nie było, a kolejne rozdziały czytało się łatwiej. Czytało się łatwiej, ale tylko ze względu na styl, gdyż emocje, które płynęły z opisywanych historii na pewno nie ułatwiają czytania tej książki.

W książce „Dzieci wygnane" mamy dziesięć historii ludzi, którzy nie mieli łatwego życia. Przeżyli wojnę w trudnych warunkach. To tej pory wiedziałam czym były zsyłki, ale nie wiedziałam wiele więcej. Nie miałam pojęcia, że działy się one przed wojną, w trakcie wojny i także po wojnie. Nie wiedziałam, co dokładnie działo się z wywiezionymi ludźmi. Dzięki książce „Dzieci wygnane" dowiedziałam się o tym i o kilku dodatkowych rzeczach, jakie działy się w przeszłości. Historie opisane na łamach książki pani Odrobińskiej zostaną w mojej głowie zdecydowanie na długo. 

Ocena 5,5/6

1 komentarz:

Dziękuję!!