wtorek, 7 lipca 2020

Bezmiar - Grzegorz Kapla

Warszawie kończy się zima. Podkomisarz Olga Suszczyńska ściga pedofila. Bandyta jest uzbrojony i niebezpieczny. Wbija się pomiędzy miesięcznicę smoleńską a antypisowską opozycję. W tłumie podnieconym polityką nikt nie dostrzega, kiedy policjantka staje oko w oko ze śmiercią. Nad Zatoką Perską zapada zmierzch. Operatorzy wojsk specjalnych, Luter i Druid, skaczą w otchłań morza. Potem płyną do brzegu, żeby zlikwidować dwa cele, które zagrażają porządkowi świata, ale coś idzie nie tak. Źli ludzie w wielkim mieście przejmują nieruchomości. Jeśli ktoś stanie im na drodze – spłonie. Wiele lat wcześniej piękna dziewczyna zakochana do szaleństwa w koledze z uniwersytetu, ogląda "Dziady" Dejmka, a potem walczy o życie z milicjantami szturmującymi dziedziniec uczelni. Pewnego dnia Serbia odkryje, że wszystkie te historie splątane są ze sobą na śmierć i życie. A przecież wiosna jest nie po to, żeby umrzeć, ale po to, żeby się zakochać jak nigdy.

Lubię poznawać nowych, polskich autorów. Każde takie spotkanie wiąże się z nowymi odkryciami dzięki którym zdobywam nowych, ulubionych autorów. Do niedawna nie wiedziałam, że jest taki autor jak Grzegorz Kapla. Kiedy się o nim dowiedziałam, to postanowiłam przeczytać jakąś jego książkę. Wybrałam tę, która miała najwyższą ocenę na portalu Lubimy Czytać. W ten sposób w moje ręce wpadła książka pod tytułem „Bezmiar". Jak wypadła? O tym już za chwilę. 

Byłam bardzo ciekawa tego pierwszego spotkania z twórczością pana Kapli. Początek książki „Bezmiar" spodobał mi się. Jednak dalej bywało różnie. W książce znajdziemy kilka wątków, które na początku nie są ze sobą powiązane. Dopiero po pewnym czasie dowiadujemy się, jak się one łączą. Najciekawszym wątkiem była historia podkomisarz Olgi Suszczyńskiej i tak naprawdę to dla niej kontynuowałam czytanie. Gdy czytałam rozdział, w którym bohaterem był ktoś inny, to cały czas myślałam o tym, żeby jakoś przez niego przebrnąć i wrócić do Olgi. Zakończenie książki nie rozczarowało mnie i przypadło mi do gustu.

Moim zdaniem w książce „Bezmiar" było trochę za dużo polityki. Wiem, że polityka jest nieodłącznym elementem ludzkiego życia, lecz nie przepadam czytać o niej w książkach. Staram się zawsze wybierać takie książki, w których tej polityki jest jak najmniej, a najlepiej to w ogóle. 

Książka „Bezmiar" to było moje pierwsze spotkanie z twórczością pana Kapli. Znalazłam w niej plusy i minusy. Zdecydowanie polubiłam główną bohaterkę i to dla niej wróciłabym do tego świata, aby dowiedzieć się, co nowego zadziało się w jej życiu. 

Ocena 4,5/6

6 komentarzy:

  1. Nie znam twórczości tego autora, ale myślę, że mogłabym spróbować. 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Książka wydaje się ciekawa, a recenzja rzetelnie ją opiniuje :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też nie przepadam za politycznym tłem. Jeśli jest go trochę, ujdzie. Ale co za dużo to niezdrowo. Wystarczy, że na co dzień pełno jej wokół.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja też nie lubię zbyt obszernego tła politycznego, ale nie mówię nie ostatecznie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam podobnie jak Wiola - nie lubię też tła politycznego. Ale sama recenzja bardzo ciekawa, tytuł zapisuję - i będzie jak ulał na coraz dłuższe wieczory. Pozdrawiam znad kubka kawy bezkofeinowej już :) I dziękuję za odwiedziny u mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Oj to chyba tym razem nie jest propozycja dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję!!