sobota, 18 czerwca 2022
Daniel - Nora Roberts
wtorek, 19 kwietnia 2022
Grant - Nora Roberts
Opowieść o życiu i miłosnych perypetiach członków szkockiego rodu MacGregorów. Grant Campbell zamieszkał w latarni morskiej, z dala od ludzi i świata. Pracował w skupieniu nad kolejnymi odcinkami komiksu i nie życzył sobie, by ktokolwiek zakłócał mu spokój. Był wściekły, kiedy do jego samotni niespodziewanie wtargnęła piękna kobieta. Gdy dowiedział się jeszcze, jak owa kobieta się nazywa, był pewien, że los sprzysiągł się przeciw niemu…
Jakiś czas temu upodobałam sobie czytanie książek Nory Roberts jako tych lekkich, idealnie nadających się po ciężkim dniu. Jej książki zazwyczaj nie wymagają zbyt dużo od czytelnika, a do tego bardzo szybko się je czyta. Aktualnie jestem w trakcie czytania serii pod tytułem „MacGregorowie”. Gdy sięgałam po pierwszą część, to nie spodziewałam się, że ta seria liczy aż jedenaście tomów. Teraz, mam nadzieję, że wydawnictwo wznowi wszystkie i będę mogła się z nimi zapoznać. Ostatnio, udało mi się przeczytać czwarty tom, czyli „Grant”.
W książce „Grant” trochę odchodzimy od rodu MacGregorów, gdyż tym razem żadna z głównych postaci nie nosi tego nazwiska. Oczywiście MacGregorowie się pojawiają i mamy wtedy okazję dowiedzieć się co dalej się u nich zadziało. Historię Granta jak i jego poprzedników czytało mi się bardzo dobrze i szybko. Udało mi się ją przeczytać w jeden wieczór. Nie zaskoczyła mnie niczym nowym i wiedziałam jakie będzie zakończenie. Jednak pomimo tego z przyjemnością podążałam za kolejnymi wydarzeniami.
„Grant” to było moje czwarte spotkanie z serią o MacGregorach. Poznałam kolejnych bohaterów i z chęcią śledziłam ich losy. Książka nie wymagała ode mnie zbyt wiele, a dawała samą radość z czytania. Bardzo polubiłam ten cykl i czekam na wznowienia kolejnych części.
piątek, 25 lutego 2022
Alan - Nora Roberts
Opowieść o życiu i miłosnych perypetiach członków szkockiego rodu MacGregorów
Alan MacGregor czuł, że spotkał kobietę swojego życia. Shelby Campbell działała oszałamiająco na jego umysł i zmysły i zakochał się od pierwszego wejrzenia. Pragnął dzielić z nią każdą chwilę, także trudy życia ambitnego polityka. Oczarował ją i uwiódł w najbardziej romantyczny sposób, w jaki tylko mężczyzna może to zrobić. Po krótkiej znajomości poprosił ją o rękę, ale Shelby powiedziała: nie. Pokochała go, lecz bała się, że może go spotkać taki sam los jak jej ojca, senatora, którego przed laty zastrzelił fanatyczny szaleniec.
Od czasu do czasu bardzo lubię sięgać po książki autorstwa Nory Robert. Autorka tworzy od lat, więc nie brakuje mi lektur. Wydawnictwo Harper Collins sukcesywnie wznawia książki pani Roberts, dzięki czemu nie mam problemu z dostępnością. Aktualnie jestem w trakcie zapoznawania się z serią pod tytułem „MacGregorowie”. Za mną już trzy części należące do tej serii. Trzecia część tyczyła się Alana, czyli kolejnego członka rodziny MacGregorów.
Wszystkie książki pani Roberts czyta mi się bardzo łatwo i szybko. Wiedziałam, że z „Alanem” będzie tak samo. Nie pomyliłam się. Spodziewałam się też w jakim kierunku potoczy się cała historia. Od początku wiadomo, że główni bohaterowie będą ze sobą, ale najpierw muszą być między nimi jakieś niezgodności. Mimo tej przewidywalności to nie nudziłam się podczas czytania. Poprzednie historię z tego cyklu były ciekawsze, ale w tej także znalazłam interesujące elementy. Z wielką radością przyglądałam się spotkaniu całej rodziny MacGregorów, dzięki któremu dowiedziałam się co dalej zadziało się w życiu głównych bohaterów z poprzednich tomów.
środa, 6 października 2021
Caine - Nora Roberts
Lubię co jakiś czas sięgnąć po lżejszą książkę, której zakończenie znam od początku, bo chodzi o to, że po różnych perypetiach dwoje ludzi staje się parą. Dwa lata temu odkryłam, że idealnie sprawdzają się książki Nory Roberts. Co kilka tygodni czytam jedną jej książkę. Tym sposobem doszłam do trzeciej serii. Tym razem pod tytułem „MacGregorowie”. Pierwszy tom „Serena” już za mną. Była więc pora, aby sięgnąć po kolejny tom, czyli „Caine”.
W pierwszym tomie serii „MacGregorowie” miałam okazję poznać całą rodzinę. Najbardziej była przybliżona historia Sereny i jej wybranka. Jednak gdzieś tam w tle pojawili się jej bracia. Tym razem miałam okazję bliżej poznać jednego z jej braci, czyli Caine’a. Spodziewałam się kolejnej lekkiej i miłej historyjki. Taką też dostałam. Nie spodziewałam się, że życie Caine’a okaże się bardziej interesujące niż Sereny, a tak się stało. Wsiąknęłam w czytanie i nie potrafiłam odłożyć książki, póki nie poznałam zakończenia. Czytanie jej nie trwało długo, gdyż liczy nieco ponad dwieście stron, więc szybko poznałam finał wydarzeń.
„Caine” to druga część serii „MacGregorowie”. Moim zdaniem jest nawet lepsza niż pierwsza część. Lubię książki pani Roberts za to, że potrafią wciągnąć i mogę się przy nich zrelaksować. Są one miłymi czytadłami na jeden wieczór. Niewielka objętość książek sprawia, że czyta się je ekspresowo. Jestem ciekawa co jeszcze wydarzy się w rodzinie MacGregorów.
Ocena 4,5/6

