Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kroniki Mroku. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kroniki Mroku. Pokaż wszystkie posty

środa, 31 lipca 2024

Mag bez reputacji - Kel Kade

 


Pewnego pięknego, słonecznego dnia w młodym chłopcu przebudziła się moc. Zginęli wówczas ludzie, a życie chłopca, do tej pory bezpieczne i stabilne, rozpadło się w jednej chwili. Zmuszony do ucieczki, zaszczuty i przerażony, ruszył w nieznane w poszukiwaniu zrozumienia i ratunku. Jeśli nie zdoła zapanować nad przepełniającą go mocą, zostanie przez nią pochłonięty. Droga do wiedzy będzie jednak niewyobrażalnie bolesna, niebezpieczna i… pełna kolejnych ofiar. Ofiar, które obciążą sumienie chłopca niczym kamienie, a oczy mężczyzny wypełnią wyrazem goryczy. Tak narodzi się Wesson, który kiedyś uczyni Rezkina wielkim.

Po przeczytaniu pierwszej części „Kronik mroku” Kel Kade, wiedziałam że natrafiłam na super serię. Polubiłam Reza i jego historię. Odkąd przeczytałam czwartą część, czyli września 2022 roku, wypatrywałam z utęsknieniem kolejnej części. Premiera piątej części została trochę przesunięta, gdyż czekaliśmy na historię z tego samego świata. W końcu się doczekałam i jestem już po przeczytaniu książki „Mag bez reputacji”. 

Co prawda czekałam na historię Reza, ale przygody Wesson okazały się być naprawdę ciekawe. „Mag bez reputacji” opowiada o magu, który byłby doskonałym magiem bojowym, gdyby chciał, no ale właśnie nie chce. Wesson postanowił nie używać swojej mocy w pełni, gdyż uważał je za zbyt niszczycielską. Czy to mu się uda? Tego możecie się dowiedzieć czytając książkę. 

Nie spodziewałam się, że historia Wessona mi się spodoba. Co prawda jeszcze żadna książka Kel Kade mnie nie zawiodła, lecz „Maga bez reputacji” traktowałam jako przerywnik w historii Reza. Jednak dostałam wciągającą historię. Spodobało mi się, że poznałam całą historię Wessona. Poznałam go w dzieciństwie, przeszłam z nim przez wiele lat nauki i ćwiczeń. Przyglądałam się wielu sytuacjom z jego życia i czasami czułam, że rozumiem tego bohatera, mimo że żyje w fantastycznym świecie, tak różnym od rzeczywistego. 

Jeśli szukasz przyjemnej i magicznej historii, która opisuje walkę bohatera z własną naturą, to polecam zapoznać się z książką „Mag bez reputacji”.

Wydawnictwo Fabryka Słów 

niedziela, 2 października 2022

Królestwa i chaos - Kel Kade


W zeszłym roku poznałam Rezkina dzięki przeczytaniu pierwszej części serii pod tytułem „Kroniki mroku”, czyli „Powiernik mieczy”. Bardzo polubiłam tego bohatera i nie mogłam się doczekać jego kolejnych przygód. Na szczęście nie musiałam długo czekać, bo Wydawnictwo Fabryka Słów postanowiła rozpieszczać swoich czytelników i wydawać kolejne części co kilka miesięcy. Rok później, jestem już po lekturze najnowszej części, czyli czwartej pod tytułem „Królestwo i chaos”.

Dzięki książce „Królestwo i chaos” mogłam wrócić do znanego i lubianego świata. Jak tak sobie pomyślę, to wiele zmieniło się od pierwszej części. Udało mi się bardziej poznać bohaterów, a oni sami nadal potrafili mnie zaskoczyć swoim zachowaniem. Zmieniła się też sytuacja w jakiej się znajdują. Jednak nie zmieniło się to, że czytanie książek Kel Kade to czysta przyjemność. Po raz kolejny zostałam wciągnięta do tego świata i znowu przeżywałam wszystkie przygody wraz z bohaterami. No i oczywiście na sam koniec ponownie było mi żal się rozstać z tą historią. Na szczęście nie jest to ostatnia część.

Jeśli lubicie dobre, fantastyczne historie, które rozwijają się wraz z każdą kolejną częścią, to zdecydowanie polecam wam serię „Kroniki mroku”. Ja wciągnęłam się od początków pierwszej części i po zakończeniu czwartej nadal nie mam jej dosyć. Chciałabym tylko więcej i więcej. Już teraz jestem ciekawa co przydarzy się bohaterom w kolejnej części.

Wydawnictwo Fabryka Słów  

poniedziałek, 30 maja 2022

Legendy Ahn - Kel Kade

 

Życie Rezkina po dramatycznych wydarzeniach na królewskim turnieju zaczyna przypominać koszmarny sen. Dowodzi statkiem pełnym przerażonych ludzi, dotychczasowi wrogowie uważają go za prawowitego władcę a dotychczasowi przyjaciele za bezdusznego mordercę. Gdzieś tam, na lądzie, czeka na niego obłąkany król-mag, który posunie się do każdego okrucieństwa, byle pokonać konkurenta do tronu. Na razie Rezkin skupia się na pierwszym i podstawowym zadaniu - zapewnieniu bezpieczeństwa ludziom, za których jest odpowiedzialny. Wie jednak, że to dopiero początek wyzwań. Jeśli zawiedzie, pozostałe królestwa rozszarpią Ashai w mgnieniu oka a ludzie, których stara się chronić zostaną wiecznymi tułaczami - bez domów, rodzin i bezpiecznej przystani.

Sięgając po pierwszą część serii „Kroniki mroku” nie byłam pewna czy mi się spodoba. Coś mnie do niej ciągnęło, lecz nie byłam przekonana czy na pewno przypasuje do mojego gustu. Kiedy zaczęłam już ją czytać, to bardzo szybko się przekonałam, że to historia idealna dla mnie. Szybko i gładko się ją czytało. Z wielką chęcią sięgnęłam po kontynuację. Jestem po trzeciej części i nie czuję znudzenia historią Reza. Mam ochotę tylko na więcej.

W trzecią część przygód Reza bardzo łatwo mi się weszło. Dosyć niedawno czytałam drugą, więc pamiętałam, co się wydarzyło. Nowe przygody Rezkina i jego kompanów zaciekawiły mnie i sprawiły, że książkę „Legendy Ahn” czytało mi się bardzo szybko i z wielką chęcią wyczekiwałam kolejnych wydarzeń. Podczas czytania już trzeciej części nie zaskoczyło mnie to, że tak szybko i przyjemnie mijały mi godziny z tą historią. Po zakończeniu chciałam wyłącznie więcej tego świata. Miałam wrażenie, że najlepiej by było, aby ta historia nigdy się nie skończyła. Nic więc dziwnego, że ogromnie się cieszę, że już niedługo pojawi się kolejna część.

Książka „Legendy Ahn” nie wywarła na mnie jakiegoś ogromnego wrażenia. Nic nie wydarzyło się takiego, co by mnie zaskoczyło. Jednak tę książkę bardzo przyjemnie mi się czytało. Wciągnęła mnie praktycznie od pierwszych stron. Na swój sposób zaczarowała mnie i sprawiła, że nie miałam ochoty jej kończyć. Kel Kade posiada niesamowite zdolności, które sprawiają, że nie chce się rozstawać z książką.

Wydawnictwo Fabryka Słów

czwartek, 3 marca 2022

Królestwo obłędu - Kel Kade

Wielki turniej w Skutton może być jedyną okazją na odnalezienie nieuchwytnego Farsona - adwersarza, który jako jedyny żyjący człowiek zna tajemnice pochodzenia i przeznaczenia Rezkina. Droga na turniej będzie jednak obfitowała w niebezpieczeństwa i nagłe zwroty akcji, w których udział wezmą uzdrowicielka, która pragnie być wojowniczką, mag bojowy, który chce być uzdrowicielem, morderca, który marzy o nowym królu i ranna oślica o szlachetnym imieniu.

Dzięki wyjątkowemu poczuciu sprawiedliwości Rezkina, na jaw wyjdą kolejne tajemnice związane z jego rolą Powiernika Mieczy a przeznaczenie popchnie go w zupełnie nieoczekiwanym kierunku.

 

 

 

Odkąd przeczytałam książkę „Powiernik mieczy”, czyli pierwszą część cyklu „Kroniki mroku”, minęło kilka miesięcy. Pamiętałam, że sięgając po nią, nie byłam pewna czy mi się spodoba. Jednak coś mnie do niej ciągnęło. Byłam jej ciekawa. Ta ciekawość zaprowadziła mnie do przeczytanie tej książki w dwa wieczory. Byłam usatysfakcjonowana lekturą i czekałam na kolejną część. W końcu nadszedł ten czas i jestem już po przeczytaniu drugiej części, czyli „Królestwa obłędu”.  

Kiedy zaczynałam czytanie książki „Królestwo obłędu” niezbyt pamiętałam co zadziało się w pierwszym tomie. Pamiętałam, że mi się podobał i byłam ciekawa kolejnego tomu. Już po przeczytaniu kilku stron przypomniałam sobie co zadziało się w pierwszym tomie i dlaczego polubiłam tę książkę. Znowu spotkałam Rezkina i jego towarzyszy. Ten bohater ponownie mnie zaskakiwał. Jego zachowanie było nieprzewidywalne i ciekawe do obserwowania. Mogłam go poznać od nowej strony. To właśnie ta postać sprawia, że przywiązałam się do tej serii i z wielką ciekawością będę kontynuować jej czytanie. 

Po raz drugi jestem w pełni zadowolona z poznawania przygód Rezkina. Tę książkę czytało mi się bardzo szybko i w pełnym zaciekawieniu. Bohaterowie potrafią zaskoczyć czytelnika. Podczas czytania nie ma chwili na nudę. Cieszę się, że w zapowiedziach są już kolejne części, a trzecia będzie już w tym miesiącu. 

Wydawnictwo Fabryka Słów 

sobota, 26 czerwca 2021

Powiernik mieczy - Kel Kade

Rezkin został wychowany i wyszkolony w odosobnieniu w północnych ostępach królestwa Ashai. Całym jego światem była Forteca, a jedyną rodziną - Mistrzowie i Adwersarze. Ale Mistrzowie i Adwersarze nie żyją. Trupy wszystkich zostały dziedzińcu Fortecy. Prawie wszystkich, bo jeden człowiek uniknął rzezi. I to właśnie jego tropem Rezkin wyruszy w świat zewnętrzny. Być może ten człowiek wie, jakiej prawdy nie zdążył przekazać umierający Mistrz. Być może gdzieś tam są ci przyjaciele, których Rezkin ma szanować i chronić. Być może gdzieś tam odnajdzie ostateczny cel swojego istnienia. Najpierw jednak musi odnaleźć się w świecie pełnym małych i dużych ludzi, którzy nie posiadają Umiejętności, nie przestrzegają Zasad a na dodatek ciągle się uśmiechają i rumienią. Słowem: to nie jest świat dla poważnego herosa.

 

W momencie, gdy po raz pierwszy zobaczyłam zapowiedź książki „Powiernik mieczy”, to nie byłam pewna czy to książka dla mnie. Jednak nie mogłam o niej zapomnieć, byłam ciekawa historii, jaka została opisana na jej kartach. Zechciałam ją przeczytać. Nie byłam pewna czy mi się spodoba, ale miałam nadzieję, że dostanę dobrą książkę fantasy.

Książkę „Powiernik mieczy” czytało mi się bardzo szybko i lekko. Bez problemu przechodziłam przez rozdziały. Czytanie jej nie wymagało ode mnie jakiegoś większego skupienia. Sama opisywana historia mnie zaciekawiła. Nie zrobiła na mnie żadnego efektu wow, lecz wciągnęła mnie i z chęcią śledziłam poczynania bohaterów. Główny bohater, czyli Rezkin był bardzo tajemniczy. Nie potrafiłam odgadnąć powodów jego postępowania, a tym bardziej tego, co zaraz zrobi. Polubiłam go i jestem ciekawa przyszłych wydarzeń z jego udziałem.

„Powiernik mieczy” okazał się bardzo dobrym początkiem serii pod tytułem „Kroniki mroku”. Historia Rezkina zaciekawiła mnie na tyle, że udało mi się przeczytać książkę w dwa wieczory, a jak brałam ją do ręki do myślałam, że zejdzie mi się dłużej, gdyż ma ponad pięćset stron. Teraz, zostaje czekać mi do jesieni i premiery drugiej części. Jestem jej ciekawa i mam nadzieję, że będzie równie dobra, a może i nawet lepsza. „Powiernik mieczy” mnie nie zawiódł i okazał się dobrą historią fantasy.

Ocena 5,5/6 

wtorek, 11 maja 2021

Zapowiedź: Powiernik Mieczy - Kel Kade

Kel Kade

Powiernik Mieczy – cykl Kroniki Mroku t.1

Premiera 11 czerwca 2021

 


O książce

Waleczny jak Conan. Honorowy jak Aragorn.

Logiczny jak Sheldon.

Rezkin został wychowany i wyszkolony w odosobnieniu

w północnych ostępach królestwa Ashai. Całym jego światem była Forteca, a jedyną rodziną –

Mistrzowie i Adwersarze. Ale Mistrzowie i Adwersarze nie żyją. Trupy wszystkich zostały dziedzińcu Fortecy. Prawie wszystkich, bo jeden człowiek uniknął rzezi. I to właśnie jego tropem Rezkin wyruszy w świat zewnętrzny. Być może ten człowiek wie, jakiej prawdy nie zdążył przekazać umierający Mistrz.

Być może gdzieś tam są ci przyjaciele, których Rezkin ma szanować i chronić. Być może gdzieś tam odnajdzie ostateczny cel swojego istnienia. Najpierw jednak musi odnaleźć się w świecie pełnym małych

i dużych ludzi, którzy nie posiadają Umiejętności, nie przestrzegają Zasad a na dodatek ciągle się uśmiechają i rumienią. Słowem: to nie jest świat dla poważnego herosa.

Cykl Kroniki Mroku


1.       Powiernik Mieczy (premiera 11 czerwca 2021)

2.       Królestwo obłędu (premiera listopad 2021)

3.       Legendy Ahn (premiera 2022)

4.       Królestwa i chaos (premiera 2022)