czwartek, 1 września 2022
Plątanina zaklęć - Michelle Harrison
czwartek, 29 października 2020
Odrobina czarów - Michelle Harrison
W tym roku miałam przyjemność przeczytać książkę „Szczypta magii”. Mimo że nie jestem do końca w grupie docelowej to bardzo mi się ona spodobała. Byłam bardzo ciekawa, co jeszcze przytrafi się siostrom Wspacznym. Wyczekiwałam kontynuacji i bardzo się ucieszyłam, kiedy pojawiła się ona w zapowiedziach. Nie mogłam się doczekać czytania książki „Odrobina czarów”. Wiedziałam, że to będzie bardzo przyjemna przygoda.
Do czytania książki „Odrobina czarów” podeszłam z wielkim entuzjazmem. I nie zaskoczyło mnie to, że książka już od pierwszego rozdziału mnie wciągnęła. Od początku zapowiadało się, że siostry Wspaczne znowu przeżyją coś ciekawego i odrobinę niebezpiecznego, ale też nie wątpiłam, że sobie poradzą ze wszystkimi wyzwaniami. Z wielką przyjemnością przyglądałam się kolejnym wydarzeniom i kibicowałam bohaterkom.
„Odrobina czarów” to magiczna książka, która może się spodobać czytelnikom w każdym wieku. Sprawiła, że spędziłam przy niej przyjemny czas i zrelaksowałam się po ciężkim dniu. Oderwała moje myśli od rzeczywistości i przeniosła je do świata sióstr Wspacznych. Szkoda tylko, że ta przygoda tak szybko się skończyła. Na szczęście w planach jest już kolejna część. Nie mogę się jej już doczekać.
piątek, 28 lutego 2020
Szczypta magii - Michelle Harrison
Już kilka stron po rozpoczęciu czytania książki „Szczypta magii" wciągnęła mnie ona do swojego świata. Byłam ciekawa tej magicznej historii i nie mogłam się doczekać, aby zobaczyć co takiego wymyślą główne bohaterki, czyli Charlie, Betty i Fliss. Bardzo polubiłam siostry Wspaczne i z wielką uwagą przyglądałam się ich przygodom. Zachwycił mnie także przedstawiony świat w powieści. Od nazwiska bohaterek poprzez walutę aż do nazw wysp, które pojawiły się w książce. Wszystkie te elementy łączyły się i tworzyły taką przyjemną otoczkę dla całej historii.
„Szczypta magii" to wyjątkowa przygoda z odrobiną magii, wronami i siostrzaną miłością. Ciężko było mi się od niej oderwać. Przez prawie cały czas byłam pod wrażeniem wykreowanego świata. Nie chciałam go opuszczać. Zakończenie tej powieści odrobinę mnie zawiodło. Przypuszczałam jak skończy się ta historii i liczyłam na coś więcej. A najbardziej to liczyłam na dodatkowe pięćdziesiąt stron. Na szczęście, autorka wydała już drugą część, więc pozostaje mi tylko czekanie na kolejne spotkanie z siostrami Wspacznymi.


