wtorek, 16 sierpnia 2011

Kamienna ćma - Paweł Matuszek

W szarej wieży na pustkowiu mieszka Beddeos, człowiek, który nie wie, jak się tam znalazł, i nie pamięta, co robił i kim był, zanim trafił do tego miejsca. Wraz z Tyfonem, mechanicznym pomocnikiem, próbuje przeżyć w tych niegościnnych stronach i szuka odpowiedzi na nurtujące go pytania. Jednakże splot dziwnych wydarzeń i spotkań z niezwykłymi istotami sprawi, że tajemnice powoli same zaczną się wyjaśniać. Ale czy Beddeos rzeczywiście jest gotów zmierzyć się ze swoją przeszłością i z tym, co kryje się głębiej, w bezdennej otchłani umysłu – prawdą o jego człowieczeństwie i świecie, w którym żyje?





Kiedy tylko otworzyłam paczkę i zobaczyłam jak jest wydana rzuciłam wszystko inne i zaczęłam ją czytać. Wydanie książki bardzo mi się spytało. Oprócz twardej oprawy książka ma większy rozmiar niż standardowy co trochę utrudniało mi wygodnego trzymania jej podczas czytania. 

W większości nowości z książek fantastycznych  występują wampiry, zmiennokształtni, anioły albo podobne stworzenia. Ciesze się, że wydają jeszcze inne książki fantastyczne i to napisane przez naszych rodowitych autorów.

W środku książki znajdziemy bajkę dla dzieci pod tytułem ,, Dlaczego kamień leży tam gdzie leży?", która na początku była dla mnie wielkim zaskoczeniem, lecz kiedy przeczytałam wszystkie strony przed tą bajką to dowiedziałam się, że wyjaśnia ona wiele wątków z całej poprzedzającej ją historię.

Czytając książkę po mniej więcej stu dziesięciu stronach miałam wrażenie, że książka powinna się już skończyć, gdyż pomału zaczynało największe emocje opadać i myślałam patrząc, że zostaje jeszcze ponad połowa książki, że zapowiada się nuda, ale się pomyliłam. Czytając dalej znów zaczynało się wszystko podnosić. Historia nabierała nowych wątków i zaskakujących nas wydarzeń.

Po przeczytaniu książki po głowie krążyła mi tylko jedna myśl ,,hmm ciekawe", które powtarzałam dla wszystkich kto się pytał o tę książkę. Zastanawiając się teraz nad ,,Kamienną ćmą" sama jestem zaskoczona, że ta książka mi się spodobała. Kiedy zdarzyła się okazji by otrzymać tę książkę bardzo długo się wahałam czy mi się ona spodoba, gdyż jej historia jest dość nietypowa, lecz się nie zawiodłam i cieszę się, że miałam przyjemność ją przeczytać.

Ocena 5,5/6

Za książkę bardzo dziękuję!!

czwartek, 11 sierpnia 2011

Liczby Charona - Marek Krajewski

Każdy może zostać Bogiem, wystarczy tylko poznać pewne matematyczne równanie.

Maj 1929 roku. Lwów. Komisarz Edward Popielski wyleciał z policji za niesubordynację. Wreszcie ma czas na rozwiązywanie zagadek matematycznych i... na miłość. Namówiony przez piękną Renatę podejmuje się ryzykownego zlecenia i szybko wpada w kłopoty. A we Lwowie znów wrze. Brutalne morderstwa wstrząsają miastem. I tylko policja wie, co kryje w sobie tajemniczy list od mordercy.

W Liczbach Charona Popielski ma szansę zmienić swoje życie - wrócić do policji i założyć rodzinę z ukochaną kobietą. Ale miłość jest ślepa, podobnie jak sprawiedliwość...


,,Liczby Charona'' jest to druga książka z cyklu o Edwardzie Popielski, niestety nie miałam przyjemności przeczytać pierwszej, mam nadzieję, że niedługo to nadrobię. Mimo tego w czytaniu tej pozycji nie było żadnych trudności, swobodnie można ją przeczytać bez zapoznawania się poprzednio z pierwszą częścią. 

Kiedy po raz pierwszy natknęłam się na tą książkę pomyślałam, że to coś nie dla mnie, ale kiedy natknęłam się na recenzje od razu zechciałam ją przeczytać. Świat matematyki, który znajdziemy w książce jeszcze bardziej zachęcił do jej przeczytania.


Edward Popielski studiował matematykę dopóki dowiedział się, że jest chory. Musiał unikać jak najwięcej światła dziennego, więc zaczął studiować filologię na wieczornych zajęciach. Po utraceniu pracy zaczął udzielać korepetycji. We Lwowie dochodzi do dwóch morderstw, a gdzie znajdą lepszego zaufanego człowieka, która zna matematykę i język hebrajski, którym morderca przesyła listy na policję? Edward został zatrudniony jako ekspert do tej sprawy. Popielski znalazł bardzo ciekawy sposób na rozszyfrowanie listów. 

Książka niesamowicie mnie wciągnęła. Postać Edwarda Popielskiego jest bardzo zaskakująca. Oprócz śledztwa kryminalnego znajdziemy jeszcze w książce wątek miłosny(myślę, że można to tak nazwać) co daje nam szczyptę czegoś innego. ,,Liczby Charona" bardzo przyjemnie mi się czytało. Znajdziemy tu rosyjskie słowa zapisane polskimi znakami oraz słowa po łacinie, więc możemy się czegoś nauczyć. 

Na końcu książki znajdziemy podziękowania dla różnych ludzi, którzy pomogli dla autora w napisaniu książki jak i poprawieniu błędów. Mimo, że wymienione jest dziesięć nazwisk, które udoskonalały książkę, znalazłam dwa błędy. 
Czytaliście może tę książkę i znaleźliście coś co się nie zgadza?

Ocena 5,5/6

Za książkę serdecznie dziękuję Znakowi!!

poniedziałek, 8 sierpnia 2011

Monster High - Lisi Harrison

Do szkoły Merston High w mieście Salem w stanie Oregon trafiają dwie nowe uczennice. Melody Carver przybywa
z Beverly Hills, by po operacji plastycznej zacząć tu nowe życie – bez astmy i bez garbatego nosa. Frankie Stein, stworzona piętnaście dni wcześniej przez ojca-potwora, opuszcza jego tajne laboratorium, by wziąć szturmem szkołę, zdobyć zainteresowanie chłopców i podbić galerie handlowe. W tej kolejności. Nie wie, że by przetrwać w szkole,
w normalnym świecie, powinna ukrywać swoją przerażającą odmienność. Dziewczyny poznają się bliżej, jednak
czy Frankie może powierzyć swój największy sekret Melody
- przedstawicielce „normalsów”? I czy to możliwe, że nie jest
w tej szkole jedynym potworem?




Tytuł tej książki na początku skojarzył mi się z filmem ,, Dziewczyny z St. Trinian". Myślałam, że będzie to coś podobnego, lecz myliłam się. Książka jest o wiele lepsza i inna. 
Merston High jest to wyjątkowa szkoła. Oprócz tak zwanych ,,normalsów" uczą się tu także członkowie RAD-u, czyli Ruchu Atrakcyjnie Dziwnych. Frankie to bohaterka, która przedstawia tę grupę, gdy trafia do szkoły zaprzyjaźnia się z grupą dziewczyn, które jak się później okazuje także skrywają swoje sekrety.

Książka opowiada nam historie dwóch dziewczyn. Drugą dziewczyna jest Melody. Dopiero co przeprowadziła się do Salem wraz z rodziną by zacząć nowe życie. Pierwszy dzień w nowej szkole nie zaczął sie dla niej przyjemnie, gdyż podpadła dla ,,gwiazdy'' szkoły. Jedyną dobrą rzeczą jaką z tego wynikło było poprzez ten incydent znalezienie sobie nowych znajomych. 

,,Monster High" jest lekką, i dowcipną książką. Może służyć jako ulepszacz humoru. Zawarta w niej historia jest przyjemna w czytaniu. Książkę bardzo szybko się czyta, nie ma wprawdzie za dużo stron, gdyż liczy sobie ok 280 stron. 

Książka nie zawiera wulgaryzmów, więc mogą ją przeczytać także młodsi. Jest to przyjemny umilacz czasu. Mimo, że w książce występują potwory, wprawdzie są one opisane bardziej jako karykatury potworów ,, Monster High" niemożna nazwać horrorem. ,,Monster high" to książka przyjemna w czytaniu i dla wyobraźni. Polecam na pochmurny dzień by poprawić choć odrobinę sobie humor.

Polecam stronę poświęconą ,,Monster High" znajdziecie tu gry oraz mini serial, wprawdzie różni się od książki, ale też jest fajny.  Monster high

Ocena 5,5/6
Za książkę bardzo dziękuje!!

czwartek, 4 sierpnia 2011

Ostatnia zbrodnia Stalina. 1953: Spisek lekarzy kremlowskich - Jakow Rapoport

Po raz pierwszy w Polsce jedna z najważniejszych książek na temat ostatniej prowokacji Stalina -wreszcie  w pełnej wersji!
 "Potwory i mordercy ukrywali się pod płaszczykiem szanowanego i szlachetnego zawodu lekarza i badacza".
Tak 13 stycznia 1953 r. rosyjska „ Prawda” zdecydowała się opisać i ujawnić spisek 11 lekarzy w tym 7 pochodzenia żydowskiego, którzy mieli na zlecenie państw kapitalistycznych niewłaściwie leczyli Stalina i głównych przywódców ZSRR. Aresztowanie tych „żydowskich nacjonalistów burżuazyjnych” dało początek największej i ostatniej z antysemickich prowokacji Stalina.




Książka Jakowa Rapoporta wprowadza nas w atmosferę powojennych lat w Związku Radzieckim. U władzy znajduję się nadal Józef (Wissarionowicz Dżugaszwili) Stalin.
Człowiek ten był bezwzględnym tyranem, który najwięcej narodu wyniszczył w latach trzydziestych XX wieku. Wówczas zginęło około dwudziestu milionów ludzi – na zesłaniu,
w obozach pracy, obozach koncentracyjnych, stalinowskich kazamatach, skazani na karę śmierci przez reżim stalinowski, często na podstawie spreparowanych oskarżeń.
Po zwycięstwie na faszystowskimi Niemcami, okupionym ponad dwudziestoma milionami ofiar, wydawało się, że coś się zmieni, ale Stalin wrócił do swoich dawnych metod. Jakow Rapaport – wybitny patolog (z pochodzenia Żyd) zapoznaje nas swojej książce z działaniami aparatu stalinowskiego wobec lekarzy, rzekomo uśmiercającymi najwyższych urzędników
w ZSRR. Autor ukazuje również antysemityzm, który występował w kręgach władzy i był jednym z poważniejszych kryteriów oceny człowieka. Publikacja Rapoporta ukazuje nam różne metody działań ludzi aparatu bezpieczeństwa wobec osadzonych. W znacznej większości były to osoby pozbawione wszelkich uczuć, ślepo wierzące w każde słowo wypowiedziane przez „przywódcę światowego proletariatu” – Stalina. Podoba mi się użyte
w książce określenie wobec tego człowieka „paranoidalny psychopata”. 

Jakow Rapaport zapoznaje nas także z atmosferą oraz układami występującymi w środowisku lekarskim tamtych lat w Związku Radzieckim. Życzliwość i pomoc w trudnych chwilach ze strony kolegów „po fachu” niejednokrotnie pozwalały przetrwać najcięższe chwile. Jednak i w tym środowisku było i jest pełno karierowiczów, którzy w sposób nieuczciwy pragną dostać się „na szczyty”. Dosyć szczegółowo obnażył to autor „Ostatniej zbrodni Stalina”. Chociaż nie można zdecydowanie stwierdzić, że była to ostatnia zbrodnia, gdyż upiory z czasów tego tyrana pojawiają się jeszcze i teraz.

Ocena 5/6
Dziękuję bardzo za książkę!!

poniedziałek, 1 sierpnia 2011

Całując grzech - Keri Arthur

Świat Riley Jenson tętni pożądaniem i niebezpieczeństwem. I kiedy budzi się naga i cała we krwi w nieznanym miejscu, jedyne co wie, to że musi uciekać. Nie pamięta ostatniego tygodnia, nie wie gdzie jest i co się z nią działo, ani co najważniejsze, kto jej to zrobił. Uciekając uwalnia przetrzymywanego w laboratorium Kade’a – jednego z najseksowniejszych zmiennokształtnych jakiego widziała.
Sekret krwi płynącej w jej żyłach powoduje, że zostaje ponownie wplątana w śledztwo Departamentu Innych Ras. Otoczona jest przez kochanków, z których każdy ma wobec niej jakieś zamiary, nie zawsze miłosne. Wrogów ciężko odróżnić od przyjaciół i Riley czuje, że nie uniknie kłopotów.

„Całując grzech” to druga książką z cyklu Zew nocy składający się z dziewięciu książek o Riley Jenson.

W tej części mamy przedstawione dalsze śledztwo dotyczące powstawania klonów. Książka utrzymuje nas w napięciu przez cały czas. Podczas, gdy dowiadujemy się nowych informacji pojawiają nam się nowe tajemnice do rozwiązania. 


,,Całujący grzech" tak jak i pierwsza część trzyma nas w wielu niepewnościach czym jeszcze bardziej podsyca nasz apetyt na dowiedzenie się co stanie się dalej. W tej części pojawiają się koniokształtny, czyli zmiennokształtny zamieniający się w konia. Bohater wprowadzi do życia Riley wiele przyjemności jak i zagadek.

Wiadomo, że cały cykl jest pisany na jednym wzorze, w jednej jak i drugiej części mamy wiele erotyzmy i niewiadomych na które czekamy odpowiedzi, lecz sądzę, że każda z dotychczasowych  wydanych w Polsce książek z sagi ,,Zew nocy" ma swój własny sposób zachęcenia czytelnika do czytania dalszych części. 

W ,,Całując grzech'' mamy nowych bohaterów, nowe poszlaki dotyczące śledztwa co nie daje nam zarzucenia autorce, że cały cykl będzie monotonny i nijaki, lecz zaskakujący, trzymający w napięciu i przyjemny do czytania dla czytelnika.
Bohaterowie tej książki używają najnowszą technologicznie broń. Dowiadujemy się jak  jest stworzony żołnierz idealny i co się z nim dzieje po skończonej przez niego misji. Znajdziemy w niej także sporo stworzonych potworów przez ludzi, jak się one zachowują, jak bohaterowie z nimi walczą.

W książce nie znajdziemy słodkiego romansu, choć i takie warto czasem przeczytać, lecz możemy spotkać tu wampiry połączone z kryminalną historią. Zagadki, nowe poszlaki, nowi ludzie połączeni ze sprawą, którą rozwiązują. Dla mnie, tej która lubi kryminały i wampiry  książka bardzo się spodobała, mimo kilku wad, które przy całości umykają z pamięci.  

Mam nadzieję, że szybko wyjdą kolejne części, gdyż czekam z niecierpliwością na poznanie dalszych losów głównej bohaterki.

Ocena 6/6 

Za książkę serdecznie dziękuję!