Bardzo lubię czytać książki science fiction. Dzięki serii wydawniczej pod tytułem „Wehikuł czasu” od Domu Wydawniczego Rebis mogłam już poznać wiele książek z tego gatunku. Ciekawie się czyta wizje świata wymyślone kilkadziesiąt lat temu, gdy współczesność wyglądała inaczej niż obecnie. Ostatnio, miałam okazję przeczytać książkę George’a Stewarta pod tytułem „Ziemia trwa”.
Po książki z serii „Wehikuł czasu” sięgam tak po prostu, bez czytania opisu i zastanawiania się o czym konkretnie będzie dana książka. Tak też było z książką „Ziemia trwa”. Trochę się zaskoczyłam, kiedy przekonałam się, że jest to postapokaliptyczna historia. Nie pamiętam, kiedy ostatnio czytałam postapo, ale niezwykle przyjemnie było wrócić do tego gatunku. Z wielką chęcią przyglądałam się jak zachowywali się ostatni ludzie. Ciekawie było patrzeć jak brak ludności wpływa na faunę i florę, jak w przeciągu lat zmienia się zachowanie ludzi oraz jak rośnie nowe pokolenie. Poznawanie całego tego obrazu po epidemii było niezwykle wciągające i intrygujące.
Książka „Ziemia trwa” była moją pierwszą książką postapokaliptyczną od długiego czasu, jaką przeczytałam. Pokazała mi jak bardzo ciekawy jest ten gatunek i że warto od czasu do czasu po niego sięgnąć. Mimo że sama żyję w świecie po epidemii i nie chciałabym żyć w tym przedstawionym przez autora, to z wielkim zainteresowaniem oglądałam świat, w którym została garstka ludzi. Autor przedstawił trochę przerażającą wizję świata, ale jakże ciekawą do czytania.
Dom Wydawniczy Rebis




