Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Znak Crime. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Znak Crime. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 4 lipca 2024

Splątanie - Igor Brejdygant

 

Telefon dzwoni. Długa cisza. Wreszcie głos. Nie znasz mnie, ale ja znam ciebie. Twoją przeszłość i każdy lęk. Kolejny dzień. Anonim w skrzynce. Dotychczas nie spotkało mnie w życiu nic, co byłoby wystarczającym wyzwaniem. Ale teraz mam ciebie. Zdobędę cię i nie oddam już nikomu. Karolina Milewska każdego dnia boi się o swoje życie. Nawet cichy szmer za drzwiami przywołuje najstraszniejsze wizje. Porwana. Uwięziona. Martwa. Człowiek, który ją prześladuje, czekał na tę chwilę bardzo długo. Przygotował pułapkę i zaplanował każdą minutę jej cierpienia. Zbliżał się krok po kroku, aby uderzyć, gdy będzie całkowicie bezbronna. Kiedy wreszcie ją dopadnie, będzie należała tylko do niego. To on da jej nowe życie. Albo je odbierze.

W zeszłym roku przeczytałam swoją pierwszą książkę Igora Brejdyganta. Pozostawiła ona po sobie dobre wspomniana. Teraz, wiedząc czego mogę się spodziewać, z jeszcze większą chęcią sięgnęłam po kolejną historię stworzoną przez tego autora. Tym razem przeczytałam książkę „Splątanie”. Od razu mogę zdradzić, że po raz kolejny zostałam zaskoczona.

Bardzo szybko przekonałam się, że historia opisana w książce „Splątanie” mnie wciągnęła. Obserwowanie naszej głównej bohaterki Karoliny, która z każdym dniem wpada w coraz większą pułapkę swojego prześladowcy jest zdecydowanie ciekawe. Dodatkowych emocji dostarcza czytelnikowi możliwość poznania naszego prześladowcy. Poznajemy jego plany zanim wcieli je w życie. Wydawało mi się, że nic mnie w tej książce nie zaskoczy. Historia była ciekawa, ale poznawaliśmy ją z obu perspektyw, czyli ofiary jak i sprawcy, więc wszystkie karty były odkryte. Zostałam więc zaskoczona, gdy okazało się, że historia jest bardziej rozbudowana i poplątana. 

Uwielbiam historie, które w pewnym momencie odkrywają przed czytelnikiem coś niespodziewanego. „Splątanie” dokładnie jest taką książką. Od początku czytało mi się ją dobrze, a gdy już myślałam, że na spokojnie rozstanę się z bohaterami, to autor postanowił pokazać nam jak ludzkie życie potrafi być skomplikowane i każdy ma jakąś przeszłość, która przypomina o sobie w najmniej spodziewanym momencie. Jestem zachwycona i mam ochotę na więcej podobnych historii. Muszę koniecznie sprawdzić kolejne książki Brejdyganta.

Wydawnictwo Znak 

poniedziałek, 1 lipca 2024

Niewypowiedziane - Jess Lourney


Opis Wydawcy: Życie Cassie wydaje się beztroskie: mieszka na farmie w Lilydale, uwielbia się uczyć i podkochuje się w najfajniejszym chłopaku w szkole. Wprawdzie w jej domu organizowane są dziwne przyjęcia, o których wiedzą tylko wtajemniczeni, ale tata zabrania jej o tym opowiadać. Wszystko to się zmienia, gdy do Lilydale przybywa łowca. Miejscowi chłopcy zaczynają znikać jeden po drugim. Po pewnym czasie wracają, ale żaden z nich nie przypomina dawnego siebie: są bardziej brutalni i zamknięci w sobie. Mieszkańcy miasteczka przerzucają się oskarżeniami i wyciągają na światło dziennie groźne tajemnice. Aby przetrwać, Cassie musi się odnaleźć w świecie dorosłych, gdzie każdy grzech uchodzi na sucho i tylko prawda jest niewybaczalna.

Muszę się do czegoś przyznać. Gdy po raz pierwszy zobaczyłam okładkę książki „Niewypowiedziane”, to pomyślałam, że będzie to jakaś paranormalna historia. Ta myśl nie pasowała mi do tego, że książka została wydana przez Znak Crime. Jednak później stwierdziłam, że nikt nie zabrania łączenia kryminału z duchami czy innymi nawiedzeniami. Po przeczytaniu pierwszych opinii tej książki, nie zauważyłam, aby ktoś wspominał o jakimś paranormalnym wątku. Wszyscy raczej skupiali się na wielu plusach tej historii. Postanowiłam, że muszę to sprawdzić i sama przeczytałam książkę „Niewypowiedziane”. 

Książka „Niewypowiedziane” zaczęła się naprawdę zagadkowo. Poznałam bohaterów i nie do końca wiedziałam, co dzieje się w ich rodzinie. Czułam niepokój. Im przeczytałam więcej oraz dowiedziałam się więcej o przedstawionej rodzinie, tym bardziej czułam, że coś jest tam nie tak. Wiem, że autorka stworzyła swoją książkę na podstawie prawdziwej historii, lecz ja wcześniej o niej nie słyszałam. Nie wiem co się stało w tej rodzinie tak prawdę, więc każda kolejna strona była dla mnie zagadką dopiero do odkrycia. 

Ciężko mi powiedzieć, że ta książka mi się podobała. Bo absolutnie nie podoba mi się przeczytana historia. Były tu porwania chłopców oraz przedstawienie życia dysfunkcyjnej rodziny. To są tematy, które zdecydowanie nie są ciekawe, lecz mocno wciągające. Chciałam się dowiedzieć jak wygląda prawdziwe życie Cassie. Miałam też pragnienie, aby coś się w jej życiu zmieniło na lepsze. Polubiłam dziewczynę od pierwszego spotkania i współczułam jej każdego nieszczęścia, które ją spotkało.  

„Niewypowiedziane” to nie jest książka dla fanów wartej akcji. Mamy tu małe miasteczko, porwania chłopców i historię rodziny Cassie, która potrafi wywołać nieprzyjemne odczucia. Jest to na pewno nietypowy thriller, który na długo zostanie w mojej pamięci.

Wydawnictwo Znak 

piątek, 7 czerwca 2024

Dobra dziewczyna, zła dziewczyna - Michael Robotham




Opis Wydawcy: Zmarznięta, głodna i brudna. Nie wiadomo, kim jest, ani kto ją skrzywdził. Wiadomo, że nikt jej nie szukał. Po sześciu latach od odnalezienia Evie jej tożsamość pozostaje tajemnicą. Nikomu nie udało się do dziewczyny zbliżyć na tyle, aby zrozumieć, co skrywa pod maską agresywnej i nieprzewidywalnej outsiderki. Jedyną pewną rzeczą jest to, że bezbłędnie rozpoznaje, gdy ktoś kłamie. Dwadzieścia lat temu Cyrus Haven wrócił po szkole do domu. Od wejścia czuł, że wydarzyło się coś bardzo złego. Kiedy odkrył, że jego starszy brat zamordował oboje rodziców i dwie siostrzyczki, cały świat chłopaka legł w gruzach. Dziś Haven pracuje jako policyjny psycholog. Gdy spotyka na swojej drodze intrygującą Evie Cormac, postanawia wspólnie z nią odkryć potworną prawdę kryjącą się za morderstwem młodej mistrzyni łyżwiarstwa.
Czy niezwykły dar Evie wystarczy, aby rozwiązać sprawę, w której wszyscy kłamią? I czy Cyrus uratuje Evie przed nią samą?

O jakiej mocy nadprzyrodzonej marzysz? Telekineza, teleportacja, a może czytania w myślach? Ja bym czasem chciała móc się teleportować. Ile by to czasu zaoszczędziło. Evie, bohaterka książki „Dobra dziewczyna, zła dziewczyna”, wie kiedy ktoś z jej otoczenia kłamie. Myślę, że jest to idealna umiejętność do użycia podczas poszukiwania mordercy. Tak też Evie czyni. Czy jej się uda i nie zostanie oszukania?

Evie to dosyć tajemnicza bohaterka książki „Dobra dziewczyna, zła dziewczyna”. Przed laty doświadczyła tragedii i do dzisiaj nie wiadomo skąd się wzięła. Jej agresywną i nieprzewidywalną stroną zainteresował się psycholog. Cyrus postanawia pomóc Evie w powrocie do normalnego życia. Jednocześnie próbuje rozwiązać sprawę śmierci nastoletniej łyżwiarki.

Połączenie dwóch bohaterów, czyli Evie i Cyrusa było dosyć ciekawe. Z jednej strony czytaliśmy o policyjnym psychologu i jego pracy. Małymi krokami poznawaliśmy ofiarę i dochodziliśmy do rozwiązania kryminalnej zagadki. Każdy etap sprawy pobudzał coraz bardziej moją ciekawość, a rozwiązanie sprawy ani trochę mnie nie zawiodło. Z drugiej strony mamy nastoletnią dziewczynę, której zachowanie nie do końca było dla mnie zrozumiałe. Długo musiałam z nią spędzić, żeby zacząć chociaż trochę ją zrozumieć. Nasi oboje bohaterowie dużo przeżyli w przeszłości, jednak ich traumy zdecydowanie inaczej wpłynęły na ich obecne życie.

Uwielbiam sięgać po thrillery, a książka „Dobra dziewczyna, zła dziewczyna” okazała się być dobrym przedstawicielem tego gatunku. Zainteresowała mnie od pierwszych stron. Znalazłam tutaj złożone postacie, które z chęcią poznawałam oraz dobrze rozpisaną i zaplanowaną zagadkę kryminalną. Każda strona książki odkrywała przede mną nowe cechy bohaterów oraz nowe ślady w sprawie morderstwa. Wszystko zostało logicznie połączone w całość. Jestem zadowolona ze swojego pierwszego spotkania z twórczością pana Robothama i mam nadzieję, że nie będzie to ostatnie.

niedziela, 9 lipca 2023

Nie to miejsce, nie ten czas - Gillian McAllister


 Jak powstrzymać zbrodnię, do której już doszło? Minęła północ. Czekasz na powrót osiemnastoletniego syna. Kiedy w końcu widzisz go za oknem, nie jest sam, a chwilę później twoje ukochane dziecko zabija człowieka. Nazajutrz wstajesz... I jest wczoraj. Każdego ranka budzisz się o jeden dzień wcześniej. Dostajesz szansę, aby zapobiec morderstwu. Jesteś pewna, że rozwiązanie zagadki kryje się gdzieś w przeszłości. Teraz tylko musisz je odnaleźć.

Uwielbiam czytać wszelkie thrillery i kryminały. Kiedy widzę zapowiedź jakiegoś nowego to mam ochotę po niego sięgnąć. Tak też było z książką „Nie to miejsce, nie ten czas”. Gdy zobaczyłam zapowiedź książki Gillian McAllister, to od razu poczułam, że chcę ją przeczytać. Po pierwsze należy do serii Wydawnictwa Znak, czyli Znak Crime, z którą chcę się zapoznać w całości. A po drugie motyw podróży do przeszłości ogromnie mnie zaciekawił i chciałam sprawdzić jak jego użycie wyszło w książce.

Wystarczyło mi kilka przeczytanych stron książki „Nie to miejsce, nie ten czas”, aby poczuć pierwsze zaciekawienie. Matka jest świadkiem jak jej syn morduje jakiegoś obcego mężczyznę. Jen jest w wielkim szoku, lecz od razu zaczyna planować jak pomóc swojemu dziecku. Postanawia co musi poczynić kolejnego dnia, lecz budzi się nie w tym dniu co by się spodziewała. Jest na nowo wczoraj, a do morderstwa jeszcze nie doszło. Czy powrót do przeszłości sprawi, że do morderstwa nie dojdzie? Jen też się nad tym zastanawia, a po każdej kolejnej pobudce dowiaduje się czegoś nowego o swoich najbliższych, czego do tej pory nie dostrzegała.

Muszę przyznać, że każdy kolejny rozdział i każda kolejna podróż Jen do przeszłości sprawiały, że moja ciekawość była coraz większa. Na światło dzienne wychodziło coraz więcej sekretów, które przez lata otaczały naszą głową bohaterkę. Zastanawiałam się też czy Jen zostawi po sobie jakiś ślad w przeszłości i teraźniejszość potoczy się inaczej. Na to odpowiada dopiero zakończenie, które mnie ani trochę nie zawiodło, bo oprócz odpowiedzi na moje pytania pokazało coś jeszcze, o czym wcześniej nawet nie pomyślałam.

Zdecydowanie polecam książkę „Nie to miejsce, nie ten czas” jeżeli macie ochotę na nietypowy thriller i podróż w czasie.

Znak Crime 

piątek, 9 czerwca 2023

Spirala - Igor Brejdygant

 

Wywołana przez zakazany związek iskra radości, za którą tęskniła latami. Tyle wystarczyło, żeby Dominika Stawecka, idealna żona szanowanego ministra, zawsze racjonalna i poukładana, złamała wszystkie zasady, którym do tej pory hołdowała. Jej romans z Aleksandrą – choć skazany na tragiczny finał – sprawia, że przez jakiś czas ze szczęścia unosi się nad ziemią. Nie ma nawet pojęcia, że przyjdzie jej za to zapłacić najwyższą cenę. Wkrótce polityczni wrogowie jej męża dowiadują się o zdradzie i po kolei los odbiera jej wszystko, co drogie. Jedna po drugiej giną kolejne osoby z jej najbliższego otoczenia, a Dominika wpada w spiralę kolejnych, coraz dotkliwszych zdrad, aż w końcu zapomina, czym jest strach.

Lubię czytać kryminały. Nigdy nie mam ich dosyć. Z chęcią poznaję twórczość nieznanych mi jeszcze autorów. Do tej pory nie czytałam nic spod pióra Igora Brejdyganta. Gdzieś tam widziałam jego książki, ale nigdy nie zapadły mi na tyle w pamięć, aby później po nie sięgnąć. Jednak postanowiłam przeczytać wszystkie książki wydane w serii Znak Crime. To sprawiło, że sięgnęłam po książkę „Spirala”.

Zaczynając czytanie najnowszej książki pana Brejdyganta nie wiedziałam czego do końca się spodziewać. Jednak pierwsze strony zaciekawiły mnie. Chciałam się dowiedzieć co tam wydarzy się dalej. Później nastąpił lekki zgrzyt, gdyż jestem wielką fanką rozdziałów. Skończony rozdział to dla mnie dobra okazja na chociaż krótką przerwę od czytania. Jednak książka „Spirala” ich nie posiada, co utrudniało mi zdecydowanie kiedy odłożyć książkę. No ale przyzwyczaiłam się do tego i mogłam skupić się na historii.

Muszę przyznać, że autor potrafi zaskakiwać. Znalazłam w jego książce sporo wątków, które wcale nie są poprowadzone w oczywisty sposób, co spowodowało, że kilka razy zostałam zaskoczona. Poznałam ciekawą główną bohaterkę, która sprawiła, że trzymałam jej stronę niezależnie od tego co się działo. A do tego wszystkiego książkę „Spirala” po prostu dobrze się czyta. Można z nią usiąść i przenieść się do niebezpiecznego świata, w którym nie wiadomo kto jest ściganym, a kto ścigającym. Zdecydowanie warta każdej minuty z nią spędzonej.

Znak Crime 

poniedziałek, 15 maja 2023

Dobra żona - Darby Kane

 

Pewnego dnia Aaron, idealny mąż i uwielbiany nauczyciel, znika bez śladu. Jak się wkrótce okazuje, nie jest to pierwszy taki przypadek – na przestrzeni ostatnich lat w okolicy doszło do serii nigdy niewyjaśnionych zaginięć studentek. Mieszkańcy miasteczka zamartwiają się tym, co mogło się stać z ukochanym przez wszystkich Aaronem. Jedynie Lila, jego żona, jest dziwnie spokojna.

Lubię sięgać po kryminały i thrillery. Czasem zdarzają się lepsze, a czasami gorsze. Jednak niezmiennie z wielką chęcią czytam nowe książki z tego gatunku. Odkąd pojawiła się seria Znak Crime to postanowiłam, że przeczytam wszystkie książki należące do tej serii. Takim sposobem sięgnęłam po książkę „Dobra żona”, której opis nie do końca mnie przekonywał. Teraz już wiem, że warto było zaufać osobom wybierającym książki do tej serii, bo po raz kolejny trafiłam na dobrą książkę.

Wystarczyła mi chwila z książką „Dobra żona”, aby poczuć zaciekawienie. Bardzo szybko polubiłam naszą główną bohaterkę, a znielubiłam jej męża. Nie było mi szkoda, kiedy zniknął, ale ciekawiło mnie co tak naprawdę się z nim stało. Lila też nie była zrozpaczona stratą męża, co w szczególności dziwiło śledczych. Historia Lilii była trochę dziwna, jej zachowanie czasem było nie do końca dla mnie zrozumiałe, ale byłam ciekawa jak wszystkie wydarzenia zostaną połączone i jak rozwiąże się sprawa.

Książkę od początku bardzo dobrze mi się czytało. Z wielkim zainteresowaniem śledziłam wszystkie sekrety i niedomówienia jakie występowały między bohaterami. W mojej głowie pojawiło się pewne rozwiązanie sprawy męża Lilii i poczułam rozczarowanie, kiedy moje przypuszczenia się potwierdziły. Na szczęście nie na długo, bo chwilę później historia mnie zaskoczyła i wyszły fakty, których się nie spodziewałam. Zakończyłam czytanie z pełnym zadowoleniem z lektury.

Znak Crime 

niedziela, 16 kwietnia 2023

Otulina - Klaudiusz Szymańczak

 

Pewnej nocy czwórka licealistów wyrusza na wyprawę do Puszczy Kampinoskiej. Kilka godzin później tylko troje z nich wraca szczęśliwie do swoich domów. Gdy ciało natoletniej Hani zostaje znalezione na skraju lasu, jej rodzice – którzy zaledwie pół roku wcześniej przeprowadzili się z córką z Warszawy pod Kampinos w poszukiwaniu ciszy i spokoju – przeżywają swój najgorszy koszmar. Okoliczni mieszkańcy również są wstrząśnięci, zwłaszcza że wiele wskazuje na to, iż mordercą jest ktoś z nich. Co wydarzyło się tamtej nocy w samym sercu puszczy?

Uwielbiam czytać kryminały. Cały czas mam wrażenie, że przeczytałam ich za mało i muszę poznać ich więcej. Z wielką chęcią poznaję te napisane przez polskich autorów. Ostatnio miałam okazję przeczytać książkę pana Klaudiusza Szymańczaka pod tytułem „Otulina”. Nie miałam wcześniej okazji poznać twórczości tego autora, ale przeczuwałam, że ta książka mi się spodoba.

Bardzo szybko przekonałam się, że miałam rację. Książkę ogromnie mi się spodobała. Historia osadzona w Kampinosie spowodowała, że miałam ochotę tam pojechać i poczuć chociaż trochę klimat tej historii na własnej skórze, a może i poczuć trochę niebezpieczeństwa, bo w końcu doszło tam do morderstwa. Klimat „Otuliny” tworzy nie tylko miejsce toczących się wydarzeń, ale także portrety psychologiczne bohaterów. Mamy możliwość przyjrzeć się ich dziwnemu zachowaniu, trochę nielogicznemu. Pojawiają się także różne choroby psychiczne, które sprawiły, że zaczęłam się zastanawiać w jakim stopniu wpłynęły na bieg wydarzeń i czy rozwiązanie zagadki kryminalnej będzie zupełnie inne niż mi się wydawało.

„Otulina” to przede wszystkim dobrze napisany kryminał. Zagadkowa śmierć nastolatki sprawiła, że z wielką chęcią czytałam kolejne strony. W mojej głowie zaczęły pojawiać się możliwe rozwiązania, lecz każdy kolejny rozdział przynosił coś nowego, autor odkrywał przed nami kolejne ciekawe wątki takie jak przeszłość bohaterów, ich choroby, a także legendy związane z miejscem akcji i moje hipotezy zmieniały się co chwila. Książka intrygowała mnie od początku aż do samego końca. Takie kryminały mogłabym czytać codziennie.

Znak Crime 

niedziela, 19 marca 2023

Bez wyboru - Agnieszka Płoszaj


W trakcie Festiwalu Światła w Łodzi dochodzi do makabrycznego odkrycia. W jednej z instalacji świetnych znalezione zostają zwłoki znanej dziennikarki. Na ciele kobiety zabójca wyciął nazwisko młodej śledczej Zoi Sterlak, która rok wcześniej odeszła ze służby w atmosferze skandalu i zaszyła się w rodzinnym Rovinj na wybrzeżu Chorwacji. Zoja wraca do Polski, aby uporządkować swoje sprawy, a jej dawni policyjni partnerzy – w tym Kardas, z którym w przeszłości łączył dziewczynę płomienny romans – przekonują ją, by pomogła im w śledztwie. Nieczyste interesy, duże pieniądze i namiętności ściągają na Zoję prawdziwe niebezpieczeństwo. Bezkompromisowa policjantka na przekór wszystkiemu angażuje się w rozgrywkę z zabójcą.

Lubię czytać kryminały i długo nie wytrzymuję bez poznania jakieś kryminalnej historii. Jak się dowiedziałam, że Wydawnictwo Znak wypuszcza nową serię pod tytułem Znak Crime, to się ogromnie ucieszyłam. Lubię książki tego wydawnictwa, a zawsze wydawali też ciekawe kryminały. Postanowiłam, że przeczytam wszystkie książki wydane w ramach Znak Crime. I tak doszłam do ich czwartej książki, czyli „Bez wyboru”.

Do tej pory nie miałam okazji czytać nic napisanego przez Agnieszkę Płoszaj, więc nie wiedziałam czego się spodziewać po jej książce pod tytułem „Bez wyboru”. Pierwsza rzecz, jaka mnie zaskoczyła to były opisy Łodzi. Akcja książki rozgrywa się głównie w tym mieście i autorka nie szczędziła czytelnikom opisu swego miasta. W pewnym momencie aż poczułam, że mam ochotę ponownie odwiedzić Łódź.

Sama historia na początku bardzo mi się spodobała. A to dzięki zabójstwu, które w nietypowy sposób zostaje powiązane z byłą policjantką. Pojawia się tu trochę niebezpiecznej zabawy mordercy z Zoją, która nie boi się w nią wejść. Do tego mamy rozbudowany opis życia prywatnego naszych bohaterów, w którym nie jest różowo i dochodzi do różnego rodzaju spięć.

Początkowo książka bardzo mi się podobała. Niestety z czasem mój zapał do jej czytania spadł. Historia nadal była dobra i przyjemnie mi się czytało. Byłam ciekawa w jaki sposób zostanie rozwiązana sprawa morderstwa i dlaczego nazwisko Zoi pojawiło się na ciele ofiary. Jednak zabrakło mi czegoś w tej historii, co by spowodowało, że ciężko byłoby mi się od niej oderwać.

Uważam, że książka „Bez wybory” to dobry kryminał. Mamy przedstawioną ciekawą zagadkę, możemy bliżej poznać bohaterów jak i historię Łodzi. Rozwiązanie kryminalnej łamigłówki było w porządku. Nie znalazłam tu żadnych nielogiczności. Jednak w tym wszystkim zabrakło mi tego czegoś, co na początku wodziło moją ciekawość za nos. Później historia po prostu stała się ciekawa, a nie wyjątkowa.

Znak Crime 

środa, 8 lutego 2023

Oszustka - Aleksandra Śmigielska

 


Przeszłości nie da się zmienić. Można ją jednak oszukać. Moje poprzednie życie było tajemnicą. Udało mi się oszukiwać wszystkich na tyle długo, że sama wreszcie zapomniałam, kim kiedyś byłam. Aż do dziś. Ktoś postanowił mi przypomnieć brud i zło, które zostawiłam za sobą. Ktoś, komu bardzo zależy na tym, aby moje kłamstwa wyszły na jaw. Kto chce zburzyć moje poukładane życie i odebrać mi to, co najważniejsze – mojego kochanego Piotra i nasze dziewczynki. A ja nie pozwolę na to, aby stała im się krzywda. I zrobię wszystko, aby uchronić ich przed prawdą.

Lubię czytać kryminały i od wielu lat nie było takiego miesiąca, abym nie przeczytała chociaż jednej książki należącej do tego gatunku. Ostatnio postawiłam sobie cel, aby poznać jak najwięcej książek polskich autorów. Ogrom pozytywnych opinii jakie mam okazję czytać sprawia, że mam wrażenie, że dużo ciekawych książek mnie omija. Wiem, że jednak nigdy nie uda mi się przeczytać ich wszystkich, ale zawsze warto próbować. Realizując swój cel sięgnęłam ostatnio po książkę „Oszustka”.

Wystarczyła mi dłuższa chwila z książką „Oszustka”, abym wyrobiła swoje pierwsze o niej zdanie. Byłam zaintrygowana. Pojawiło się kilka niejasności i zagadek do rozwiązania. Zaczęłam zastanawiać się jak dalej potoczą się wydarzenia oraz co takiego ukrywa główna bohaterka. Kiedy myślałam, że już trochę poznałam Martę, to chwilę później zaskakiwał mnie jakiś fakt z jej przeszłości. Podobnie było z różnymi przedstawionymi czytelnikowi zagadkami. Już czułam, że dana sytuacji rozwiąże się w ten a nie inny sposób, a po chwili okazywało się, że jednak autorka postanowiła inaczej poprowadzić wydarzenia. To wszystko przyczyniło się do tego, że przywiązałam się do książki i ciężko było mi ją odłożyć na bok. Dopiero po jej skończeniu udało mi się pozbyć wszystkich pytań i mogłam spokojnie odłożyć książkę na bok.

Książkę „Oszustka” będę wspominać zdecydowanie dobrze. Lubię historie, które od pierwszych stron mnie wciągają, a kolejne strony i wydarzenia tylko jeszcze bardziej mnie przyciągają. Taka właśnie jest książka pani Śmigielskiej. Jeżeli ktoś się obawia sięgania po debiuty, to bez zastanowienia może po ten sięgnąć. W ogóle nie czuć, że to pierwsza książka pisarki. Moim zdaniem niczego jej nie brakuje, aby czytelnik mógł rozkoszować się dobrą lekturą.

Znak Crime 

poniedziałek, 30 stycznia 2023

Półmistrz - Mariusz Czubaj


 W przededniu drugiej wojny światowej z Gdyni do Buenos Aires polska reprezentacja wyrusza na olimpiadę szachową na pokładzie transatlantyku „Przyszłość”. Wkrótce na statku dochodzi do wyjątkowo brutalnej zbrodni, a w oczodole ofiary morderca umieszcza szachowy pion. Śledztwo w tej nietypowej sprawie prowadzi tajemniczy pasażer, Edward Abramowski. I ma powody, aby przypuszczać, że za morderstwem kryje się coś więcej. Wśród znakomitych pasażerów znajdują się między innymi: ekscentryczny literat Witold Gombrowicz, genialni szachiści Savielly Tartakower i Mieczysław Najdorf, a także strzegąca swych sekretów Nina, która do stracenia ma niemal tak wiele jak sam Abramowski. 

Bardzo lubię czytać kryminały. Cały czas mam wrażenie, że czytam ich za mało i jeszcze tyle autorów jest do poznania. Kiedy zobaczyłam, że Wydawnictwo Znak planuje od nowego roku wydawać nową serię, która miała się skupiać na kryminałach, to ogromnie się ucieszyłam. Lubię książki tego wydawnictwa i czytam je od lat. Nie mogło być inaczej, seria Crime musiała mieć ciekawe pozycje. Jednak swoją teorię chciałam potwierdzić w praktyce i sięgnęłam po ich pierwszą książkę, czyli „Półmistrza”.

Nie czytałam wcześnie żadnej książki Mariusza Czubaja i w ogóle nie wiedziałam czego się spodziewać po jego twórczości. Mimo wszystko podeszłam z pozytywnym nastawieniem do czytania ,,Półmistrza”. Miałam wrażenie, że mi się spodoba. No i niestety trochę się rozczarowałam. Moje pierwsze wrażenia były nawet dobre. Bardzo sprawnie i szybko czytało mi się książkę. Zmieniło się to, gdy po przeczytaniu kilkudziesięciu stron zorientowałam się, że prawie nic się nie zadziało. Czekałam jeszcze kolejne kilkadziesiąt stron, aby coś ciekawego się stało. Jednak zdążyłam się już zirytować, gdyż preferuję kryminały z wartą akcją od pierwszych stron.

Gdy w końcu doczekałam się pierwszego zabójstwa, to moja opinia o tej książce się trochę poprawiła. Później zaczęło się dziać zdecydowanie więcej. Na nowo zwiększyło to tempo mojego czytania. Moje zainteresowanie czytaną historią wzrosło. Jednak po zakończonym czytaniu książki „Półmistrz” gdzieś tam zostało w mojej głowie to początkowe rozczarowanie. Nie potrafię powiedzieć, że ta książka w pełni mi się podobała. Może bardziej cierpliwym ten długi wstęp do kryminału by nie przeszkadzał, jednak ja lubię jak coś się dzieje od początku. Gdybym wiedziała, że przez tyle czasu nic się nie stanie, co by mnie zainteresowało, to raczej zrezygnowałabym z czytania tej książki, bo druga część książki tylko częściowo mi to wynagrodziła.

Znak Crime