sobota, 29 stycznia 2022

Pustynny książę. Księga 2 - Peter V. Brett

Zwycięstwo w Otchłani okazało się tylko wygraną bitwą. Wojna wciąż trwa, a dzieci zwycięzców muszą stanąć do kolejnego starcia. 
Przepowiednia kości popchnęła Olive na zupełnie nową ścieżkę. Stając ramię w ramię z wojownikami sharum, odkrywa wielką moc drzemiącą we własnej, podwójnej naturze. A każdego ranka, po nocy pełnej krwi i śmierci, doświadcza prawdziwej radości życia.

Zagrożenie jest jednak coraz bliżej, a dławiąca pętla niebezpieczeństwa zaciska się wokół wszystkich, których kocha.
Darin i Selene, Arick i Rojvach, Olive i Kaji - każdemu z nich pisany jest los, który ciężko będzie udźwignąć. Każde z nich buntuje się przeciwko przeznaczeniu i każde będzie musiało odnaleźć własną drogę a potem kroczyć nią z podniesionym czołem. Waszak dzieci muszą dźwigać sławę ojców razem z własnym brzemieniem.

W październiku zeszłego roku zaczęłam swoją przygodę z książkami pana Petera V. Bretta. Od dawna miałam plan, aby zapoznać się z „Cyklem Demonicznym” i w końcu zaczęłam realizować swój pomysł. Chociaż zaczęłam od „Cyklu Zmroku”, czyli cyklu, który jest osadzony w tym samym świecie co poprzedni cykl pana Bretta. Następnie, przeczytałam w końcu pierwszy tom „Cyklu Demonicznego” i powróciłam do „Cyklu Zmroku”, czyli zapoznałam się z książką „Pustynny książę. Księga 2”. Jestem ogromnie ciekawa obu cykli, ale takie przeplatanie ich spowodowało, że gdy rozpoczęłam czytanie drugiego tomu „Pustynnego księcia” to musiałam poświęcić chwilę, aby sobie przypomnieć, które wydarzenia działy się w której książce pana Bretta. Dopiero później mogłam zacząć czerpać prawdziwą przyjemność z czytania.

Czytanie książki „Pustynny książę. Księga 2” to naprawdę niezwykła przygoda, z którą warto się zapoznać. Jest to bezpośrednia kontynuacja tomu pierwszego, więc dalej mamy możliwość poznać losy porwanej Olive oraz jej przyjaciół, którzy ruszyli w drogę, aby ocalić swoją przyjaciółkę. Bardzo polubiłam Olive. Jej zmagania z własną tożsamością płciową uważam za ciekawy wątek. Jest to aktualny temat, który umiejętnie został wpleciony w fantastyczny świat. Walka z demonami przynosi dostarcza wielu emocji.

„Pustynny książę. Księga 2” to wciągająca historia, od której ciężko było mi się oderwać. Jestem zadowolona, że w końcu sięgnęłam po książki pana Bretta. Pomału staję się fanką jego twórczości. Zakończenie „Pustynnego księcia” zdecydowanie sprawia, że chce się zajrzeć już do kolejnej części. Niestety, na nią będę musiała trochę poczekać.

Wydawnictwo Fabryka Słów

9 komentarzy:

  1. Ta recenzja przypomniała mi książkę Liliany Bodoc - "Saga o Rubieżach" - coś pięknego, wydana około 2014 roku w Polsce, w pięknej okładce :-) . Pozdrawiam, powyższy tytuł zapisuję :-) .

    OdpowiedzUsuń
  2. Mogłabym się skusić, bo mocno zachwalasz tę książkę. Może więc w przyszłości zajrzę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Widzę ostatnio mnóstwo zachwalających recenzji do tej serii, ale mnie tematyka nie do końca przekonuje. Zapamiętam jednak,że warto. Może w końcu się przekonam:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Będę pamiętała o tej książce na przyszłość.

    OdpowiedzUsuń
  5. Przeczytałam lotem błyskawicy. bardzo mnie wciągnęła! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Chyba przygodę z twórczością autora zacznę od pierwszego tomu ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zarówno "Cykl Demoniczny", jak i "Cykl Zmroku" mam w planach. Mam nadzieję, że niebawem uda mi się w końcu sięgnąć po "Malowanego Człowieka"

    OdpowiedzUsuń
  8. Brzmi jak zagłębienie się w ciekawą przygodę 😊

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję!!