Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jaguar. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jaguar. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 29 maja 2023

Burzliwe zakończenia - Chloe Gong

 

Jest rok 1927, a Szanghaj chwieje się na skraju rewolucji. Juliette poświęciła swój związek z Romą i jest teraz całkowicie oddana swojej misji. Wystarczy jeden fałszywy krok, a jej kuzyn zajmie miejsce Juliette jako następca bossa Szkarłatnego Gangu. Jeśli Roma ma ocaleć, musi nadal pragnąć śmierci Juliette – osoby, która zabiła z zimną krwią jego najlepszego przyjaciela. Gdyby tylko Juliette naprawdę była winna zarzucanego jej czynu, łatwiej byłoby jej znosić tę nienawiść… Roma nadal jest pogrążony w żałobie po śmierci Marshalla, a Benedikt praktycznie przestał się do niego odzywać. Roma jest zdeterminowany, aby wszystko naprawić, nawet jeśli to oznacza, że musi w zemście zabić dziewczynę, którą w takim samym stopniu kocha i nienawidzi.

Nigdy jakoś specjalnie nie przepadałam na historią Romea i Julii. Przeczytałam kiedyś pierwowzór i widziałam interpretacje teatralne. Jednak historia nie należy do moich ulubionych. W zeszłym roku przeczytałam książkę „Gwałtowne pasje”, która okazała się egzotyczną wersją historii stworzonej przez Szekspira. Juliette i Roma to członkowie wrogo do siebie nastawiony gangów, którzy nieustannie walczą o terytorium i władze w Szanghaju. Nie mogło być inaczej, musiałam poznać drugą część, a jednocześnie zakończenie serii, czyli „Burzliwe zakończenia”.

Do drugiej częściej serii stworzonej przez Chloe Gong podeszłam ze spokojem. Znałam już bohaterów i wiedziałam, że czytanie tej książki po prostu mi się spodoba. Mam wrażenie, że w tej części zadziało się jeszcze więcej niż w pierwszej. Wiele różnych tajemnic, wiele prawd wyszło na jaw, wiele różnych niebezpieczeństw dotknęło naszych bohaterów. Czytałam i bałam się co jeszcze zaraz może się stać. Dzięki temu też wyciągnęłam się maksymalnie w czytaną historię i smutno było mi się z nią rozstawać.

Książka „Burzliwe zakończenia” pochłonęła mnie od pierwszej strony do ostatniej. Wiele się w niej zadziało. Dużo przemocy, różnych sojuszy i wśród tego wszystkiego nasi bohaterowie, czyli Julliete i Roma, którzy mimo, że poświęcili swój związek to widać, że nadal dażą siebie uczuciem. To było nie tylko burzliwe, ale i ciekawe zakończenie serii.

Wydawnictwo Jaguar 

czwartek, 19 maja 2022

Piękno i bestie. Niebezpieczne historie - Soman Chainani

 

Dwanaście niebezpiecznych historii o tajemnicach, magii i zbuntowanych sercach. Ale też o rasizmie i wykluczeniu, o seksizmie i o pięknie, które może być… piętnem!

Kopciuszek. Królewna Śnieżka. Jaś i Małgosia. Wydaje ci się, że znasz te baśnie? Nawet nie wiesz, jak bardzo się mylisz! Soman Chainani, autor bestsellerowego cyklu Akademia Dobra i Zła, postanowił napisać je całkiem na nowo. Niektóre to tylko kwestia zmiany perspektywy. Inne to całkowicie nowe opowieści na znanych motywach, za każdym razem okrutnie przewrotne.

Dwanaście baśni to dwanaście niebezpiecznych, drapieżnych opowieści o magii, tajemnicach i bohaterach, którzy nie obawiają się buntować przeciwko światu. Komu się powiedzie, a kto poniesie klęskę? Kto ulegnie konwenansom baśni, a kto uwolni się od nich raz na zawsze? Czy księżniczka musi czekać na swojego księcia? Czy piękna ma prawo walczyć jak bestia? Czy zagubioną drogę do szczęścia da się odnaleźć ponownie?

W dzieciństwie miałam swoją ulubioną bajkę. Była nią Kopciuszek. Uwielbiałam główną bohaterkę i z wielką chęcią oglądałam każdą wersję. Lata mi przybywały, ale sentyment do Kopciuszka pozostał i nadal lubię oglądać nowe ekranizacje i wersje tej historii. W momencie, gdy zobaczyłam zapowiedź książki „Piękno i bestie. Niebezpieczne baśnie”, to od razu pomyślałam o Kopciuszku i zalały mnie pozytywne wspomnienia z tą postacią. Musiałam sprawdzić czy pośród tych niebezpiecznych baśni jest ta moja ulubiona.

Z wielkim zaciekawieniem zaczęłam czytać książkę „Piękno i bestie. Niebezpieczne baśnie”. Od razu zatonęłam w historiach. Poczułam się trochę jak w dzieciństwie, gdyż znowu przeżywałam przygody z bohaterami poznanymi w dzieciństwie. Jednak czytane historie się różniły od tych znanych i to sprawiało, że byłam ciekawa jak dokładnie się potoczą. Niektóre były naprawdę niebezpieczne, mroczne i klimatyczne. Pokazały jak mogłyby zakończyć się znane historie, gdyby nie miały szczęśliwego zakończenia. Ach, aż dreszcze mnie przychodzą na samo wspomnienie.

„Piękno i bestie. Niebezpieczne baśnie” to po części powrót do dzieciństwa, ale bez mydlenia oczu, że każda historia kończy się dobrze. Ta książka pokazuje jakby wyglądały znane baśnie, gdyby od początku byłyby pisane dla dorosłych. Jestem usatysfakcjonowana lekturą i mam ochotę na więcej takich lektur. Jestem wielką fanką Kopciuszka, jednak w tej książce zdecydowanie moje serce skradła nowa wersja Pięknej i Bestii. Zaskoczyła mnie, rozśmieszyła, aby na końcu sprawić, że uznałam, że to jest najbardziej logiczne zakończenie. 

Wydawnictwo Jaguar

czwartek, 21 kwietnia 2022

Heartstopper. Tom 3 - Alice Oseman

 

Charlie i Nick tworzą szczęśliwą parę, ale wciąż boją się o to,  co powiedzą inni.
Bo każda miłość potrzebuje wsparcia, żeby rozkwitnąć.Trzeci tom cyklu Heartstopper opowiada o skomplikowanym procesie „wychodzenia z szafy„. 
Charlie i Nick są ze sobą szczęśliwi, ale nie potrafią cieszyć się sobą tak do końca, dopóki nie są szczerzy ze swoimi bliskimi i dopóki wciąż jest w nich lęk przed odrzuceniem i brakiem zrozumienia ze strony innych ludzi. 
Choć rodzina Charliego i mama Nicka już o wszystkim wiedzą, w ich życiu wciąż są osoby im nieprzychylne – jak Harry czy brat Nicka – lub takie, którym chłopcy z różnych powodów boją się zdradzić swój sekret, jak Tao. Nie oni jedni wiele się o sobie dowiedzą podczas szkolnej wycieczki do Paryża  – w tym tomie śledzimy też relacje par ich przyjaciół: Tao i Elle czy Tary i Darcy.

Przez długi czas byłam bardzo ciekawa komiksów. Byłam zaciekawiona, gdyż widziałam jak ludzie się nimi zachwycali. W końcu sięgnęłam po swoje pierwsze komiksy i zostałam rozczarowana. Nie pokochałam ich. Były spoko, ale szybko się kończyły i mnie nie porwały. Przez pewien czas przestałam po nie sięgać. Jednak zaczęły się pojawiać takie, z którymi zachciałam się zapoznać. Kiedy zobaczyłam zapowiedź pierwszego tomu „Heartstopper” to wiedziałam, że go przeczytam. Historia okazała się na tyle dobra, że niedawno skończyłam trzeci tom.

„Heartstopper. Tom 3” kontynuuje historię Nicka i Charliego, których poznałam w poprzednich tomach. Ich relacja się rozwija i w ich życiu pojawiają się nowe problemy do rozwiązania. Wraz z rówieśnikami ruszają na wycieczkę do Francji, która sprzyja lepszemu poznaniu siebie samego i siebie nawzajem. Mam wrażenie, że do tej powieści graficznej wpadłam i zaraz wypadłam. Czytało mi się ją błyskawicznie. Jestem zachwycona tematyką i sposobem przedstawienia nieraz trudnych spraw. Bardzo polubiłam bohaterów i jestem pewna, że niejeden czytelnik ich polubi i wciągnie się w czytaną historię równie mocno jak ja.

„Heartstopper. Tom 3” to zdecydowanie udana kontynuacja losów Nicka i Charliego. Przedstawia problemy aktualnych nastolatków i nie tylko. Warto zapoznać się z tą historią i zostać oczarowanych tak jak ja. Teraz, pozostaje mi czekać na kolejną część.

czwartek, 24 marca 2022

These Violent Delights. Gwałtowne pasje - Chloe Gong

W migotliwym Szanghaju budzi się monstrum. Otwiera oczy w głębinach rzeki Huangpu i rozwiera szczęki, aby posmakować cuchnącej krwi, która sączy się do wody. Smugi czerwieni ślizgają się po nowoczesnych ulicach starożytnego miasta; oplatają bruk siecią jak naczynia krwionośne, aż w końcu kropla po kropli ściekają do wody, wlewając esencję życia miasta do paszczy z innego świata. Gdy noc staje się jeszcze ciemniejsza, potwór wznosi się w górę i wreszcie wynurza się z fal leniwie jak zapomniane bóstwo. Kiedy podnosi łeb, widzi wiszący nisko opasły księżyc. Oddycha. Prześlizguje się bliżej. Szanghaj, rok 1926. Juliette Cai i Roma Montagow są szykowani na przywódców dwóch zwalczających się gangów. Cokolwiek łączyło ich w przeszłości, ustąpiło miejsca goryczy i nienawiści… A kiedy gangsterskie porachunki osiągają punkt kulminacyjny, w mieście szaleje zaraza, a jego mieszkańców zaczyna ogarniać panika. Zwłaszcza że w głębinach rzeki Huangpu czai się… potwór.

Przyznaję się bez bicia, że są takie książki, które wybieram do czytania wyłącznie po okładce. Gdy zobaczyłam okładkę książki „Gwałtowne pasje”, to stwierdziłam, że muszę ją przeczytać. Dopiero później dowiedziałam się, że znajdę w niej dwa konkurujące ze sobą gangi oraz inaczej opowiedzianą historię o Romeo i Julii. Byłam trochę zaskoczona treścią, ale jeszcze bardziej zaczęło mnie ciągnąć do tej książki. Nie pozostało mi nic innego jak zabrać się za czytanie.

Miałam nadzieję, że w książce „Gwałtowne pasje” znajdę ciekawą historię. Możecie więc sobie wyobrazić moje rozczarowanie, gdy po przeczytaniu pierwszego rozdziału kompletnie nie wiedziałam o czym on jest. Odłożyłam wtedy książkę ma bok. Jednak stwierdziłam, że to wina mojej słabej koncentracji w tamtym momencie i zaczęłam drugi raz czytać ten pierwszy rozdział. Wtedy zostałam miło zaskoczona, bo rzeczywiście okazał się być ciekawy. Od razu zaczęłam czytać kolejne strony i się wciągnęłam. Chciałam dowiedzieć się co takiego tak naprawdę się dzieje w tym świecie. Jakie są tak naprawdę relacje między główni bohaterami. Co odpowiada za te wszystkie zagadkowe śmierci. Historia mnie pochłonęła i z wielką chęcią przemierzałam przez kolejne rozdziały. Zakończenie tej książki mnie zadowoliło, ale też sprawiło, że chcę przeczytać więcej historii z tego świata.

„Gwałtowne pasje” najpierw przyciągnęły mnie do siebie interesującą okładką, a dopiero później ciekawą i wciągającą treścią. Jestem ogromnie szczęśliwa, że dałam drugą szansę tej książce. Okazała się być w stu procentach w moim guście czytelniczym. Trochę znanych nam bohaterów, trochę nowych, dwa rywalizujące ze sobą gangi i do tego zagadkowe śmierci. Więcej mi nie było trzeba, aby spędzić miło czas z książką.

Wydawnictwo Jaguar

poniedziałek, 10 stycznia 2022

Lore - Alexandra Bracken

Współczesny Nowy Jork. Na świecie wciąż żyją greccy bogowie. Co siedem lat Zeus zsyła część z nich na ziemię, gdzie przez siedem dni pozbawieni są nieśmiertelności. W tym czasie polują na nich ludzie i półbogowie, by przejąć ich moce. To kara, na jaką Zeus skazał niepokornych bogów. Lore pochodzi z rodu Perseusza. Przed siedmiu laty jej rodziców i siostry wymordowali potomkowie Kadmosa. Dziewczyna cudem uniknęła śmierci i ukryła się w Nowym Jorku. Stara się zapomnieć o swoim pochodzeniu, jednak przeszłość nieoczekiwanie pojawia się pod jej drzwiami pod postacią rannej Ateny, która w zamian za pomoc zgadza się wyświadczyć jej wielką przysługę. Aby pomóc bogini wrócić do zdrowia, Lore odnajduje swojego dawnego przyjaciela, Kastora, który okazuje się być nowym wcieleniem Apolla.  Atena, Kastor, Lore oraz jej współlokator Miles spróbują stawić czoło nowemu zagrożeniu. Lore będzie musiała wiele poświęcić.

Kiedyś, jak zaczynałam swoją przygodę z czytaniem, to głównie zaczytywałam się w książkach fantasy. Teraz, nadal je lubię, lecz z wielką chęcią sięgam także po inne gatunki i mogę śmiało napisać, że moje zasoby czytelnicze są zróżnicowane gatunkowo. Jednak, jedna rzecz się nie zmieniła, jak widzę ciekawą zapowiedź książki fantasy, to od razu ona wpada na moją listę do przeczytania. Tak stało się też z „Lore”. Nie pamiętałam kiedy ostatnio miałam za bohaterów bogów greckich. Byłam bardzo ciekawa tego spotkania.

Zapewne nikogo nie zaskoczę tym, że bardzo szybko wciągnęłam się w czytanie „Lore”. Lore to bohaterka, która połączyła zwykły świat śmiertelników ze światem, w którym żyją bogowie. Postanowiła zamieszkać w tym pierwszym i jednocześnie zerwać kontakt z tym drugim. Jednak przeszłość postanowiła się odezwać i to w niezwykłym czasie, gdyż w tygodniu polowania na bogów. Historia mnie oczarowała. Byłam ciekawa jak się zakończy. Miałam swoje jedno podejrzenie i nawet po części się spełniło. Mimo tego, że książka mi się spodobała, to nie do końca wszystko ogarnęłam. Na początku miałam mały problem w połączeniu wszystkich bohaterów i faktów. Nie przeszkodziło mi to jednak w czerpaniu przyjemności z czytania.

„Lore” to była dla mnie niezwykła podróż do świata, w którym żyją greccy bogowie, którzy są zdolni do różnych podstępów, aby przetrwać tydzień polowania na nich. Historia bardzo przypadła mi do gustu i cieszę się, że trafiłam na tę książkę. Teraz, zdecydowanie mam ochotę poszukać czegoś w podobnym klimacie.

Wydawnictwo Jaguar

czwartek, 23 grudnia 2021

Kiedy spadnie pierwszy śnieg - Beata Majewska

Ona z odzysku, on po przejściach. Hanka i Kajetan – oboje poturbowani przez partnerów, ona bardziej, ale to Kaj nie umie, a może nie chce, odmrozić swojego serca. Nieufny, zraniony, pełen podejrzliwości wobec kobiet, zaszył się na odludziu i czeka nie wiedzieć na co, podczas gdy ślepy los właśnie ofiarował mu wielką szansę.
Oboje mają swoją gorzką przeszłość, sekrety i tajemnice, niektóre bolesne, inne wstydliwe. Czy pierwszy śnieg, który idealną bielą, pokryje wszystko wokół, również im przyniesie nowy początek? Kiedyś serce Kaja musi odtajać, przecież nieustannie bije, a Hania, jak mało kto, zasłużyła na szczęście.
Nowe życie, nowy dzień, nowa czysta karta. Poznajcie Hankę i Kajetana.

 

 

Lubię od czasu do czasu przeczytać lżejszą historię, a szczególnie zimą, kiedy przed świętami zaczyna się wysyp książek świąteczno-zimowych. Wtedy mam ochotę przeczytać je wszystkie. Nie da się przeczytać wszystkich, więc muszę robić selekcję i wybrać te, które najbardziej mnie ciekawią. Książkę „Kiedy spadnie pierwszy śnieg” wybrałam, gdyż już miałam okazję czytać jedną książkę pani Beaty Majewskiej i byłam ciekawa jej pozostałej twórczości.

Patrząc na okładkę oraz tytuł książki „Kiedy spadnie pierwszy śnieg” oczekiwałam, że będzie to zimowa historia. Na taką właśnie miałam ochotę. Odrobinę się rozczarowałam, gdy tej zimy nie odnalazłam. Znaczna część historii rozgrywa się latem. Zima pojawia się tylko na chwilę i to chyba tylko po to, aby nawiązać do tytułu książki. Chciałam zimy i w tej książce jej nie dostałam, ale to jedyne rozczarowanie jakie zaserwowała mi ta pozycja.

Byłam zaskoczona jak bardzo wciągnęła mnie książka pani Majewskiej. Jak już zaczęłam ją czytać, to bardzo szybko znalazłam się na końcowych stronach powieści. Wiadomo, to co się dzieje między głównymi bohaterami nie zaskakuje. Od początku można się spodziewać, że się polubią, nadejdzie jakiś kryzys, aby ostatecznie być razem. Jednak cała otoczka, wątki poboczne sprawiły, że byłam ciekawa jak dalej potoczy się ta historia.

„Kiedy spadnie pierwszy śnieg” to książka, w której nie znalazłam zimowej otoczki, lecz znalazłam wciągającą historię, którą pochłonęłam w jeden dzień. Moje rozczarowanie zostało w pełni wynagrodzone.

 Wydawnictwo Jaguar